To była sobota, miałam coś do załatwienia w Nowym Porcie (dzielnica Gdańska). Jak się okazało Nowy Port jest nie tak daleko spacerkiem od Brzeźna. Oczywiście można komunikacją miejską, ale wiadomo narząd ruchu nie znosi bezruchu więc postanowiłam się przejść. Nie planowałam pisać tutaj o tym, pomysł zrodził się spontanicznie, jakieś fotki popstrykałam, mam nadzieję że te kilka widoczków umili Ci dzień, zapraszam.
Widok z molo
Po molo sporo turystów spaceruje, wiadomo mamy sezon.
Promienie słoneczne odbiją sie od wody.
Spacerowiczów nie brakuje, słoneczko wyszło.
Padł mi telefon, postanowiłam zainwestować w powerbanka, wpadłam na pomysł by wybrać się do Action. Skoro już promocyjną przenośną ładowarkę namierzyłam to stwierdziłam że przydałaby się na to kosmetyczka, a skoro tak to jeszcze notesik kupiłam na zapiski.
No i tak to sobotni dzionek minął, dotleniłam się, warto było pospacerować.
Miłego dnia!
Najpiękniejsze spacery to te nieplanowane, kiedy po prostu dajesz ponieść się własnym nogom. Dziękuję za te morskie kadry i świetne przypomnienie, że ruch to najlepsza regeneracja, chociaż spontaniczny finał w Action na koniec i tak uroczo skradł całe show.
OdpowiedzUsuńMogę godzinami oglądać zdjęcia morza!
OdpowiedzUsuńFajna sobota. A nad morze znowu bym z chęcią pojechała.
OdpowiedzUsuńbeautiful images, looks like a great place to be <3
OdpowiedzUsuńTeż przydałby mi się taki powerbank. Jaka jesteś szczęściara, że mieszkasz blisko morza :)
OdpowiedzUsuńWidoczki cudne, aż mi się uśmiech na twarzy pojawił ;)
OdpowiedzUsuńA co do elektroniki z Action, jestem mile zaskoczona! Niedawno kupiliśmy kable do ładowarek, właśnie też z Philipsa. Bardzo dobre i tanie ;)