Obserwatorzy

sobota, 1 grudnia 2012

gdy słyszysz jak trawa rośnie, lub też gdy przyjdzie "zapłacić podatek" od udanej imprezy...


Impreza była, trochę się popiło… ale co zrobić by ulżyć sobie, oto znalezione przeze mnie sposoby poradzenia sobie w tych „ciężkich chwilach”.




Prawda jest taka, że alkohol wypłukuje witaminy, mikroelementy, a także odwadnia.
Przed imprezą warto się „zabezpieczyć” jedząc, by nie pić na pusty żołądek. Im tłustsze potrawy będziemy spożywać, tym mniejsze ryzyko, że rano dopadnie nas kac. Na przyjęciach doskonale sprawdzają się mięsne zakąski, panierowane warzywa, marynowane grzybki, kwaszone przysmaki, pieczenie, ciepły barszcz, natomiast należy unikać napojów gazowanych (przyspieszają wchłanianie alkoholu) oraz dodatków typu chipsy, chrupki – one wbrew pozorom nie zaspokajają głodu, a jedynie podrażniają żołądek.
Są także w aptece dostępne środki typu 2KC. Ale wiadomo, że najlepszy sposób by nie mieć kaca to po prostu nie pić… zbyt dużo;)
Ale co wówczas gdy się popiło? Ja osobiście nie byłam w takiej sytuacji, ale gdybym popiła na pewno po powrocie do domu napiła bym się napoju izotonicznego (nie mylić z napojem energetycznym. Napój izotoniczny to napój dla sportowców po wysiłku fizycznym, uzupełnia składniki mineralne i witaminy. Kiedyś publikowałam przepis jak można sobie samemu coś takiego zrobić. Ale oczywiście są także dostępne w sklepach spożywczych). Ja jeszcze połknęła bym trochę witaminy C, magnezu… a co znalazłam w sieci:
Rano polecają:
* jajecznicę lub kogiel – mogiel,
* napój izotoniczny
* sok pomidorowy (bogaty w potas)
* herbata z cytryną (kwas askorbinowy unieszkodliwia wolne rodniki) i co najmniej dwiema    łyżeczkami miodu (zawarta w nim fruktoza przyspiesza rozkład szkodliwego aldehydu octowego).
* w razie głodu zjadamy czekoladę, banany
* 1-2 łyżki miodu
* kawa
* prysznic z gorącą/zimną wodą
* symboliczna dawka alkoholu



4 komentarze:

  1. Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam kaca ,
    chyba w ostatnim wcieleniu :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. kac kacowi nie równy, najlepiej mi pomagal wtedy kisiel :))) taki trochę rzadszy do picia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzies zniknal moj poranny komentarz?
    Pisalam, ze kto nie pije, nie ma kaca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda. A gdzie komentarz nie mam pojęcia

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!