Obserwatorzy

wtorek, 8 stycznia 2013

Historia znaleziona...


6 komentarzy:

  1. Mialam podobne przejscia z klecha, kiedy zmarla ciocia, bezdzietna starsza pani, ktorej pogrzebem musielismy sie zajac.
    Zapytany o koszt pingwin z kancelarii koscielnej, powiedzial:
    - Pani kladzie, a ja powiem kiedy juz.
    Na pogrzebie klecha wyczytal z kartki, kogo ciocia pozostawila w nieutulonym zalu, po czym zmial kartke i wrzucil ja do grobu. Jak do smietnika. I poszedl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja byłam 3 lata temu na ślubie koleżanki. Nie jestem osobą nie wiadomo jak przywiązującą wagę do tego wszystkiego czym różnią się ceremonię bardziej od mniej hojnych przyszłych małżonków, ale widać było, że za wiele nie zapłaciła za ceremonię. Teraz nie jestem sobie w stanie przypomnieć wszystkich szczegółów ale:
      - ksiądz mówił byle jak, miałam wrażenie, że na odwal się. Byłam na ceremoniach gdzie widać było iż duchowny solidnie przyłożył się zarówno do kazania jak i innych elementów, np nie robił mechanicznie by "odpękać".
      Zanim ksiądz nie ogłosi ich mężem i żoną, to nie powinien się do nich zwracać jako do małżonków.
      Pierwszy raz widziałam coś takiego, naprawdę...

      Usuń
  2. Pomijając chamstwo duchownego, to ksiądz katolicki ma OBOWIĄZEK udzielić sakramentu/sakramentaliów (jak np. pogrzeb), na mocy Katechizmu Kościoła Katolickiego nie pobierając za to ŻADNEJ opłaty, która jest całkowicie dobrowolna. Pieniądze nie są żadną przeszkodą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście że ma obowiązek... W parafii mojej cioci jest podobny ksiądz. Ma cennik. Ogólnodostepny. Nieodwołalny. Chcesz poghrzeb/chrzest/ślub => płać.

    A co do Bartosza... Nawet jak dziecko będzie miało jakieś schorzenie...żeby tylko nie patrzyło na dwulicowość i patologie tej rodziny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zostawia ślad... człowiek z rodziny dysfunkcyjnej ponosi skutki takiego a nie innego domu. Pisałam o tym, i jeszcze pewnie nie raz napiszę...

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!