Obserwatorzy

czwartek, 29 sierpnia 2013

Różnica między hodowcą a PSEUDO hodowcą.

Hodowla jest świadomą działalnością człowieka zmierzającą w kierunku wyhodowania psów jak najbardziej zbliżonych do wzorca pod względem charakteru jak i wyglądu, włączając tu użytkowość danej rasy. Dobór odpowiednich osobników do rozrodu ma na celu uzyskanie szczeniąt jak najbardziej zbliżonych do wzorca (im bardziej tym lepszy miot, szczeniak).
Hodowca – po czym poznać:
1)      Rozmnaża rasowe zwierzęta, starannie dobrane
2)      Jest zrzeszony w organizacji kynologicznej
3)      Dba o zdrowie zwierząt (badania)
4)      Doskonale orientuje się w standardzie, historii i użytkowości rasy, którą hoduje.
5)      Stanowi kopalnię wiedzy w kwestii rodowodów i pochodzenia swoich psów: dysponuje szeregiem informacji na temat przodków swoich zwierząt, ich walorów użytkowych, ale też ewentualnych chorób i wad dziedzicznych.
6)      Dysponuje referencjami zarówno od właścicieli wyhodowanych przez siebie zwierząt jak i od innych hodowców.
7)      Nie sprzedaje wszystkich szczeniąt z miotu, zawsze zostawia "coś" na przyszłość - jego praca hodowlana opiera się przecież na kolejnych pokoleniach wyhodowanych przez siebie zwierząt.
8)      Kryje po to, aby coś poprawić, stara się wyhodować szczenięta przynajmniej tak dobre, jeśli nie doskonalsze niż rodzice, bowiem tylko postęp hodowlany nadaje hodowli sens.
9)      Potrafi udokumentować osiągnięcia swoich zwierząt.
10)   Zajmuje się hodowlą w trosce o zachowanie oraz czystość rasy.


Tak wygląda zwierze hodowlane rasy American staffordshire terier:


Psełduch:
1)      Nie jest członkiem żadnej organizacji kynologicznej. (po wejściu w życie nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt pseudohodowcy otwierają swoje, nowe by obejść prawo)
2)      Sprzedaje kundelki
3)      Nie dba o zdrowie swoich zwierząt
4)      Nie orientuje się dobrze w standardzie rasy, którą niby sprzedaje.
5)      Nie dysponuje referencjami od innych hodowców, a zapytany o pochodzenie swoich psów zaczyna coś mętnie kręcić.
6)      Jeśli mówi i cokolwiek o osiągnięciach swoich psów niczego nie jest w stanie udowodnić
7)      Kryje po kosztach, nie interesuje go genetyka. Byle szybko tanio i blisko.
8)      Co wyprodukuje to sprzedaje. Jak w fabryce.
9)      Próbuje pozbyć się szczeniąt przed ukończeniem 6 tygodnia życia (im szybciej tym lepiej).
10)   Nie zapewnia im godnych warunków do życia, ani miejsca, karmy dobrej nic… 
1)      Sprzedaje psy na bazarach, giełdach i targowiskach. Ciągle ogłasza się w prasie lub na portalach aukcyjnych.
2)      Nie pyta po co pies… nie interesuje go los szczeniaka tylko kasa za niego…

Już wiesz kto to taki, pseudohodowca?

Na koniec zapraszam na filmik. Ktoś kto kupił szczeniaka chorego od tej Pani doniósł na nią i tak mniej więcej to wygląda. Reportaż trwa 13.22 klik
a A oto pies wyciągnięty z pseudo, proszę jaką metamorfozę przeszedł:

14 komentarzy:

  1. A ja sie pytam, dlaczego w ogole napychac kieszenie hodowcom lub pseudohodowcom, skoro schroniska pekaja w szwach od psow, ktore o niczym innym nie marza, jak miec wlasny dom. Czysty snobizm, nic wiecej ten ped do posiadania papierka dla swojej czworonoznej milosci.
    Zreszta nawet najbardziej renomowane hodowle i wzorce kynologiczne do mnie nie przemawiaja. Slepa pogon za idealem psiej rasowej urody, prowadzi czesto do przerasowania i naprawde ciezkich chorob zwiazanych z wzorcem danej rasy. To jest tez meczenie zwierzat, choc w glorii prawa i w imie jego "urody".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. psy oprócz urody psy mają też użytkowość. Płacąc za "papierek" płacimy za gwarancje, że ze szczeniaka wyrośnie taki a nie inny pies o cechach takich nie inne.
      Problem przerasowienia to faktycznie jest problem. Ostatnio na blogu "świat oczami czekolady" widziałam filmik... z tych wszystkich ras najbardziej się zmienił i ucierpiał buldog angielski. Żal mi go, że taki chorowity, kiedyś publikowałam tutaj zestawienie najbardziej chorych ras. Nie wiem czy pamiętasz ale buldog angielski był chyba na początku.

      Usuń
    2. Nie tylko. Jamniki maja nagminne problemy z kregoslupem, owczarki niemieckie ze stawami biodrowymi (pozadana postawa "w przykucu"), mopsy i buldogi z oddychaniem. I jeszcze to kopiowanie uszu i ogonow. Barbarzynstwo, zeby pies wygladal, jak chce czlowiek.
      Tylko kundle!

      Usuń
    3. widziałaś Panterko jak wyglądał kiedyś buldog angielski? Mnie zamurowało... szczupły pies niczym nie przypominający dzisiejszego... pluszaka, który gdyby nie pomoc człowieka nie mógłby się rozmnażać, do oddychania problemy skórne z oczami... szok. Problemy ze stawami i sercem to przypadłość dużych ras.

      Usuń
  2. a mi sie marzy dom na wsi pies i kot:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedne zwierzaki...
    Nie ma kary na pseuduchów...
    Niestety koty też są z pseudochodowli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak niestety tyczy się to wszystkich zwierzaków. Ta pani z tego filmiku już bardziej obłudna i irytująca być nie mogła.

      Usuń
  4. Lepiej ze schroniska zabrać niż płacić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz... z azylu to jakby nie było pies po przejściach...ja nie mówię, bo można fajnie trafić, ale bywa, że nie mówią wszystkiego...

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!