Obserwatorzy

wtorek, 24 września 2013

Wiedza to władza. Ale niewiedza nie oznacza jeszcze braku władzy. - Niels Bohr

Byliśmy w tej kancelarii: jestem bardzo zadowolona. Dwóch młodych mecenasów bardzo rzeczowi, fajni, konkretni… okazało się że niema co bym sobie nerwy strzępiła i czas traciła na ten teatrzyk… bo tak czy owak nic po tatusiu nie dostanę, więc dla zdrowia mojego lepiej bym sobie odpuściła!
Jedyne co to zachowek, ale mamcia tak namieszała, że nie wiem czy jest sens ruszać. Sąd niby się zwracał tam ale… nie no dziwne jak dla mnie to wszystko. Nawet mecenas głową kręcił, że dziwne to wszystko… bo też byłam dziś w sądzie.
Suma sumarum: pieniądze, czas i nerwy mnie to kosztowało mądrość jaką wyciągnęłam z tego: wszędzie dobrze ale z dala od mojej rodzinki, bo to tylko czas nerwy… ogólnie to mogę tylko stracić! Bo na pewno nic zyskać!
Spacer po starówce, zapachy z okolicznych knajpek maści wszelakiej kaie mijaliśmy, niemieckie, angielskie, i polskie słowa. Kolorowe kamieniczki i to wszystko co składa się na niepowtarzalny klimat tego miasta, z którym mam tyle wspomnień…
Byliśmy u koleżanki na kawie, chwaliła serniczek, o przepis prosiła:D ogólnie bardzo było milusio.

Do domu wróciliśmy zmęczeni… emocje, łażenie… robią swoje… zwłaszcza bywanie w miejscach gdzie się kiedyś bywało… hehhh…
Na pokrzepienie kupiłam sobie:
Szampon z American crew za okazyjne 17 pln. Bo Pan który zamówił sobie nie przyszedł... mój zysk:D
Ukochana czekolada....13 pln, ale naprawdę ją kocham...
Kawa z czekoladą i chili 10 pln nie pijam kawy ale ta jest wyjątkowa, na wyjątkowe okazje...
I mydło do rąk w płynie... około 5 pln. 


12 komentarzy:

  1. Z rodziną to tylko na zdjęciu dobrze się wygląda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku chyba nawet to nie przejdzie...

      Usuń
    2. ...i ze zdjęciem trzeba uważać, bo jak się z boku stanie to wytną. Najlepsza rodzinka to taka, z którą nie ma się kontaktu...

      Usuń
    3. ;/ ale mnie nie zależy by z takimi ludźmi być na zdjęciu. Po prostu się ich wstydzę!

      Usuń
  2. szczerze? ja nie rozumiem, dlaczego prawnik nie rozumie. to jakaś zagmatwana sprawa spadkowa? według mnie to proste jak drut, tylko pogrzebać trzeba. ale komu by sie chciało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tata mnie pominął i nie mam czego szukać. Podważać testamentu nie ma co bo:
      został na posiedzeniu uznany - czy jak to tam sie zwie
      był świadomy psychicznie - nie ważne że moja mama dyktowała ale był świadomy co pisze.
      To było jego pismo.
      Jedyne co to ten zachowek, tylko teraz szukać... hehhh...
      Jakby byli nie uczciwi to by zdarli kase a i tak zapłaciłam mniej niż sie spodziewałam.

      Usuń
  3. czasem obcy bardziej bliski niż sama rodzina i niestety to często się potwierdza;/ ale za to małe umilacze dnia są;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo przykre, że paragrafy życzliwsze niż ludzie jak to sie mówi: "najbliżsi"...

      Usuń
  4. hej łasuchu...
    przystopuje ze słodyczami bo na fotelu się nie zmieścisz ;)
    to tylko żart

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;/ kiedy ja uwielbiam... zwłaszcza tą czekoladę...

      Usuń
  5. Rodzina czasami same przykrości stwarza, niestety... Oj czekoladkę z chęcią bym zjadła:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!