Obserwatorzy

wtorek, 22 kwietnia 2014

Luksja creamy – opakowanie uzupełniające

Lubię markę Luksja, więc zdarza mi się kupować produkty tej marki. Opakowanie uzupełniające to bardziej ekonomiczne a także ekologiczne rozwiązanie. Za to opakowanie zapłaciłam 7,99 ma 900 ml. Starcza na jakieś dwa, trzy uzupełnienia buteleczki z pompką (mam je po mydle ze świątecznej serii z Yves Rocher czekolada z malina chyba).

Mydło zapakowane jest w plastikowe opakowanie z dozownikiem zabezpieczonym, i gwarantującym, że nikt przede mną nie testował mojego egzemplarza:



Po odkręceniu nakrętki mogę wygodnie uzupełnić zapas mydła. Konsystencja:


Kremowa. Mydło dobrze się pieni, szybko zmywa, odświeża. Zapach przyjemny, nie zbyt intensywny, nie pozostaje na długo po umyciu. Mimo zapewnień producenta nie zauważyłam specjalnych właściwości nawilżających kosmetyku. Ale nie oczekuję tego od mydła.

Może składu nie ma za rewelacyjnego: 


Co mówi producent:


Plusy:
+ szeroka dostępność
+ przystępna cena
+ bardziej ekologiczne rozwiązanie
+ dobrze myje
+ przyjemny zapach
+ nie wysusza
+ przyjemna kremowa konsystencja
+ niezbyt intensywny zapach,
+ zapach nie zostaje długo po użyciu
+ wygodne opakowanie
                                
Minusy:
SLSy od drugiej pozycji z pewnością nie zachęca sympatyków naturalnych kosmetyków.
Nie zauważyłam właściwości nawilżających. Ale od tego są kremy nie prawda?

Lubicie Luksie? Korzystacie z takich większych opakowań uzupełniających? Czy wolicie częściej zmieniać?

24 komentarze:

  1. Z tego co kojarzę u mnie w domu wykorzystuje się te opakowania uzupełniające. Czasem patrzę, że opakowanie reklamuje żółte mydło a w środku jest zielone albo właśnie różowe :D.
    Uważam, że jest całkiem fajne ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. My zawsze kupujemy takie opakowania uzupełniające, bardziej się opłaca :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i mniej śmieci sie produkuje przy tej okazji:)

      Usuń
  3. ...też go używam i jest super, nie wysusza skóry... :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat wolę tradycyjne mydła, te inne mnie jakoś nie pasują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja chyba za bardzo przywykłam do płynnych konsystencji.

      Usuń
  5. rzadko kupuję uzupełniacze. lubię mydła luksja.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja często korzystam z uzupełniaczy :D ten jest moim ulubieńcem

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety malo ekologiczna jestem jesli o to chodzi :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś używałam mydeł z tej firmy. Teraz kupuję opakowania uzupełniające z Lidla, te mydła nie wysuszają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. luksję kupuję mężowi, niech pachnie!
    ja używam zwykłych mydełek, bo po tych w płynie jakieś mam śliskie ręce...

    OdpowiedzUsuń
  10. W pełni zgadzam się z Twoja opinią :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!