Obserwatorzy

sobota, 26 kwietnia 2014

Społeczny wymiar kary - wstyd.

Społeczny wymiar kary ma na celu ukazanie że jest sprawiedliwość, a kara adekwatna do uczynku lecz zniechęcająca do działań sprzecznych z prawem.
W niektórych miastach w USA sędziować wzorem poprzedników skazują na publiczne upokorzenie. Tak dzieje się na przykład w Dayton w stanie Teeneessee, gdzie osoba skazana ma wybór może to być na przykład dziesięć dni w więzieniu albo cztery dni chodzenia z transparentem przed sklepem w którym dokonał kradzieży.
Wcześniej zakuwano ludzi w dyby:

gdzie prawdziwy ból nie był fizyczny, a raczej psychiczny: gdyż taki wystawiony na widok publiczny skazaniec narażony był na nie przyjemne reakcje społeczeństwa na przykład wyzwiska.
Szkarłatna litera – to tytuł powieści Nathaniela Hawthornea. Także w Ameryce w XII wieku cudzołożnicy za karę na przedzie ubrania nosili literę „A” jako znak hańby.



Ale wróćmy do czasów obecnych William Taylor zdradził swoją żonę, gdy jego żona odkryła niewierność męża wymyśliła mu karę. Nie wiadomo czy sędziowie na przy z Dayton  byli jej inspiracją? W każdym razie wykonała dla męża transparent i postawiła męża na ruchliwej ulicy Centreville (w stanie Virginia)

- Myślałem, że ona żartuje, ale nie. Ona mówiła to poważnie - wyznał niewierny mężczyzna w rozmowie z lokalną stacją TV. - Stwierdziłem, że muszę zrobić to, co muszę, żeby wszystko naprawić. I oto jestem tutaj - mówi zrezygnowany.
Mimo, że William stał tylko dwie godziny to lekko nie miał.... Kierowcy trąbili, przechodnie podchodzili zdziwieni, wypytywali, a on szczerze o wszystkim opowiadał. Natychmiast wzbudził zainteresowanie rozbawionych dziennikarzy i słuchaczy porannych audycji radiowych. Potem przyjechały ekipy TV, fotoreporterzy - ukarany przez żonę mężczyzna trafił do telewizji, gazet, internetu. Jednym słowem stał się sławny. – donosi portal deser.pl
Kara z punktu widzenia wymiaru sprawiedliwości ma swoje plusy: takie choćby jak oszczędność na kosztach więzienia. Sędziowie chwalą sobie tę formę jako na tyle skuteczną że skazany po jej odbyciu nie wraca już do przestępstwa.
Ale czy to nie jest zbyt surowe? Czy nie zrujnuje młodej osobie życia? Czy na przykład sama kara lub jej następstwa nie doprowadzą człowieka do wniosku że nie warto dłużej żyć z etykietką złodzieja na przykład? A może było by prowokacją do popełnienia przestępstwa? Na przykład osoba pokrzywdzona chciała by "dołożyć" korzystając z wiedzy gdzie i kiedy będzie skazany.
A Co Wy myślicie na ten temat?

22 komentarze:

  1. W kulturze europejskiej Jasnie Pan Przestepca ma same prawa, do ochrony nazwiska, wizerunku i czego tam jeszcze, wiec podobne kary nie maja szansy zaistniec. A szkoda, bo czasem terapia wstrzasowa wstydem moglaby przyniesc lepsze efekty od wiezienia.
    Jednak nie mozna lamac praw Jasnie Pana Kryminalisty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak zwłaszcza, że daje dobre rezultaty. Tylko ciekawa jestem jak by to u nas było.... zawsze biorę poprawkę że to Polska, i tożsama mentalność....

      Usuń
  2. Ciekawy post i ta sytuacja z facetem :P.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry tekst aczkolwiek można polemizować co lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uważam, że kary w naszym kraju za przestępstwa są śmieszne. Szczególnie za okrucieństwo wobec zwierząt. "niska szkodliwość czynu" i po sprawie... Ręce opadają. W więzieniu skazani mają kilka pełniwartościowych posiłków, możliwość kształcenia się... A wszystko za pieniądze ciężko pracujących osób.
    A żona miała świetny pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam sprawę Puppy Doe.... Polacy choć mało się o tym mówiło podeszli do tego emocjonalnie, a gdy emocje opadły nie wiem czy ktoś pamięta o sprawie. Mądrze do tego jakiś tamtejszy prawnik podszedł: skoro on to zrobił zwierzęciu nie wykluczone że człowiekowi zrobi krzywdę. Do takiego podejścia nie jest potrzebna miłość do zwierząt czy empatii, ale wiedza. No cóż... tu jest POlska... jak to mój wuja skomentował: "to tylko pies". O sprawie nie wiem czy ktoś pamięta. W USA gdzie to miało miejsce została powołana fundacja pomocy imienia puppy doe. Ludzie się jednoczyli, obraz był piękny i budujący. Jednak Polacy wolą widzieć w psach tej rasy morderce, bać się... dziwne, że nie mówi się, nie wnika co jak, dlaczego? może pies się bronił, ale to polaka nie obchodzi... cóż taka mentalność.

      Usuń
  5. Cięzko powiedzieć, może są jakieś badania na ten temat ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest kłamstwo i statystyka. Nie wnikałam w takowe badania. Ten sędzia który wymierza takie kary był zdania, że nie spotyka ponownie tych sprawców którzy odbyli tę karę...
      Coś co sprawdza się w jednym kraju nie koniecznie znajdzie zastosowanie w innym.

      Usuń
  6. Dobry tekst,post.Pozdrawiam bardzo cieplutko:-))

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj!
    Jestem za karaniem, ale takich metod nie popieram.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  8. Najgorszą karą jest upokorzenie. Świetny ten post. Chociaż człowiek, który nie ma za grosz wstydu w ogóle się takim czymś nie przejmie :/

    MSjournalistic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie czy się nie przejmie....? No nie wiem, to też zależałoby od reakcji społeczeństwa...

      Usuń
  9. Niesamowite! w tych czasach publiczne pietnowanie... troche zabawane ale sama nie wiem czy jest dobre... pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sędziowie twierdzą że sie sprawdza. Skazani też widziałam że mają wybór....

      Usuń
  10. Gdyby mnie chłopak zdradził to raczej bym się tego wstydziła i nie chciałabym żeby ktokolwiek wiedział, a nie jeszcze go wysyłała z transparentem na ulicę, masakra :P Od razu bym go zostawiła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż kobiety różnią się. Są takie co by wybaczyły nie wyciągając konsekwencji.
      Swoją drogą pamiętasz film Polańskiego "gorzkie gody"?

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!