Obserwatorzy

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Ava - Beauty Express Mask - Efekt młodej skóry: maseczka nawilżająco odżywcza. Z wyciągiem z alg morskich, koenzym q10, kompleks witaminowy

No i recka kolejna… którą mam napisać… zmobilizować się nie mogę pomimo iż fotki pod nią są, a ja jakoś no nie wiem czemu piszę o czymś innym, no i tak… w końcu siadam i za radą koleżanki: podejdź do tego filozoficznie, czyli nie myśl i to zrób.
Podejście filozoficzne to mądry sposób, jakby nie było filozofia to umiłowanie mądrości…
Wróćmy do tematu… maseczki z Avy bardzo lubię zwłaszcza z tej serii, szkoda że nie są tak łatwo dostępne, ale czy się sprawdzają? 




Samowchłaniająca się maseczka do twarzy dostarcza wielu składników odżywczych i regenerujących, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. Zawiera koenzym Q10+R, witaminy A, E, F oraz wyciąg z alg morskich wpływających na utrzymanie właściwej, stałej wilgotności skóry. Maska efektywnie wygładza skórę, zwiększa jej elastyczność i napięcie oraz opóźnia procesy starzenia. Skutecznie redukuje wolne rodniki, dotlenia komórki i usuwa z nich toksyny, opóźnia proces starzenia.

Sposób użycia:

Na czystą skórę twarzy i szyi nanieść maskę i delikatnie wklepać. Pozostawić do wchłonięcia, ewentualny nadmiar usunąć chusteczką higieniczną. Stosować 1-2 razy w tygodniu.

konsystencja:


Skład:

Aqua, Hydroxyethyl Acrylate, Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 60, Glycerin, Mineral Oil, Isopropyl Myristate, Butylene Glycol, Algae, Propylene Glycol, Lecithin, Carnitine, Ubiquinone, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Glycine Soya (Soybean) Oil, Carthamus Tinctorius (Safflower) Oil, Linoleic Acid, Tocopheryl Acetate, Retinyl Palmitate, Dimethicone, Sorbitan Caprylate, Parfum, Xanthan Gum, EDTA.



Moja opinia:

Gdy robiłam sobie tą maseczkę latem no szczerze powiedziawszy nie pasował mi poziom nawilżenia, jakoś coś było nie tak nie koniecznie zdawała egzamin…
Robiłam sobie ją jakoś niedawno i było przyjemniej… ale szału też nie było. Owszem przyjemne uczucie nawilżenia, jednak dalej mi czegoś brakowało niestety to było takie nie do końca, oczywiście buzia gładziutka, ale szału nie ma… nawilżenie nie pozostaje na długo… nie kupię jej ponownie, są lepsze…i jeszcze ta parafina...

40 komentarzy:

  1. Ja to tak średnio lubię maseczki, chyba, ze takie peel-off :) Ale widzę, że ta szału nie robi, więc nie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dawno nie miałam maseczki typu peel-off :)

      Usuń
  2. U mnie parafina na twarz odpada :(. Szkoda, że szału. nie ma.
    Żyj! Wena na pisanie szybko wróci... Oby! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzi o wenę nie wiem o co... czasem naprawdę ogarnia mnei zniechęcenie i kompletnie nic mi sie nei chce... czasem tylko przytulić sie do Smrodo

      Usuń
  3. Ja ogolnie nie lubie maseczek, a tej firmy nie znam nawet!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami nie warto robić czegoś na siłę, żyj w zgodzie ze sobą. Nie masz na coś ochoty? Odpuść. Kolejna maseczka do odstrzału, szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem jest tak że nie podejdzie Ci jakiś produkt, ale po czasie i owszem. Bywa też odwrotnie.

      Usuń
    2. Znam to z własnej autopsji :-)

      Usuń
  5. Jeżeli jeszcze nie stosowałaś to polecam Ci wypróbować maseczki do twarzy z Avonu z linii Planet Spa. Powinnaś być z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planet Spa to fajna seria:)) Próbowałam wejść na twojego bloga kilka razy i niestety nie mogę, bo wyświetla się info że usunięty;/

      Usuń
  6. nie kupuję raczej maseczek w saszetkach bo nigdy o nich nie pamiętam żeby użyć

    OdpowiedzUsuń
  7. Parafuina nie jest taka zła :) JA kosmetyki z Avy lubię ale jeśli chodzi o peelingi enzymatyczne i serum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peelingów ani serum nie miałam jeszcze:)) Avę też lubię, kiedyś pisałam o maseczce oczyszczającej, świetna.

      Usuń
  8. Ta maseczka chyba jednak nie jest dla mnie. Jakoś mnie nie przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Spodziewałam się, że działanie będzie miała ciut lepsze ;) Raczej się na nią nie skuszę, ale ciekawią mnie kosmetyki Avy i też żałuję, że nie są łatwo dostępne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. generalnie to najgorsza maseczka z AVy... choć nie jest zła, mimo że mogła by być lepsza:)

      Usuń
  10. Pierwszy raz widzę ją na oczy, nie przepadam za taką konsystencją maseczek.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam nigdy tej maski, firmy też nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. z parafiną w maseczkach się jeszcze nie spotkałam. Od razu mówię nie tej maseczce.

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że maseczka nie robiła efektu "wow" na twarzy. Sama najbardziej lubię te maski typu peel - off, ot co :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasztanek się nawilżył :D Parafina niestety powoduje u mnie efekt lekkiego zapchania, więc nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Parafina to pogrom dla mojej skóry:/

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. No niestety choć teraz drugim razem gdy użyłam było lepiej, choć niestety nie to czego chciałam, więc nie wrócę.

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!