Obserwatorzy

niedziela, 30 sierpnia 2015

Kulinarno - biznesowo - realistycznie..

Lata całe stał sobie budynek należący do PKP, służył jako szalet. Ja bardziej kojarzę część za budynkiem gdzie się ludzie załatwiali, był smród mnóstwo śmieci – fuj! Brzydziłam się tamtędy przejść.
Gdy wybudowano osiedle zamknięte zapewne nieczystości usunięto budynek niszczał dalej.
Kilka lat temu znalazła się rodzina która wynajęła budyneczek, wyremontowała go z zamiarem otwarcia pizzeri…
      Rok temu przechodziłam tamtędy widząc że się tam coś dzieje zdumiona zajrzałam przywitałam się zagadnęłam… poczęstowano nas kawałkiem pizzy... była to jedna z najlepszych jakie jadłam…. Dowiedziałam się że pizzerię niedługo chcą tu otworzyć… za każdym razem gdy tamtędy przechodziłam spoglądałam z zaciekawieniem co się tam dzieje. Nie działo się nic. Szukałam info gdzie lokal? Dowiedziałam się tyle że mieszkańcy osiedla są przeciwni otwarciu pizzeri. Informacja wydała mi się nieprawdopodobna. A jednak budyneczek stał pusty zamknięty na cztery spusty…
Do przedwczoraj. Znów przechodziłam i widząc że dzieje się tam coś zajrzałam zobaczyłam dwóch Panów krzątających się po kuchni zagadnęłam…  okazało się że problem z otwarciem stanowią nie tylko urzędnicy, ale i mieszkańcy osiedla bo dym z pieca (do pizzy)



 


bardzo przeszkadza a w dodatku Ormianie nie są jak widać mile widziani. 
Zaprosili bym usiadła, wolałam postać posłuchać. To takie niesprawiedliwe - pomyślałam - że jak remontowali (wyobrażam sobie jak zniszczona to musiała być to rudera) płacą od kilku lat za wynajem lokalu i nic…z tego wynika że lepiej by nie działo sie nic?
Zaprosili nas na pizzę, na którą przyszliśmy ugoszczono nas… jako pierwsze skosztowałam chaczapuri z serem - chyba niczego bardziej sytego w życiu nie jadłam... ciasto drożdżowe z twarożkiem i żółtym serem - mnóstwo sera...



było jeszcze wersja z jajkiem:


Tego drugiego nie jadłam... wersja z serem + kawałek pizzy były tak sycące że nie dałabym rady nic więcej spróbować... 
 Było bardzo sympatycznie nawet się zasiedziałam tak fajnie było, na koniec podziękowałam ślicznie i zapewniłam że kibicuję im by udało się otworzyć punkt wówczas chętnie przyjdę ze znajomymi.

      Budynek stoi pusty, niszczeje, znaleźli się ludzie mający pomysł, chęci… pracują maja  cos do zaoferowania i co? No i nic… jednak wytrwałość została nagrodzona bo sprawa ruszyła do przodu otwarcie ma być za około dwa miesiące. 3mam kciuki! Chętnie przyjdę ze znajomymi na pizzę w to miejsce…

51 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo apetycznie ;) Mam nadzieję, że uda im się dogadać z mieszkańcami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak smakuje! Nie mogę sie doczekać aż ze znajomymi pójdę tam na pizzę:))

      Usuń
  2. Mentalnosci nie zmienisz. Nie, bo nie i juz!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ale bym takie coś przekąsiła!

    OdpowiedzUsuń
  4. pelno takich katolikow w naszym kraju

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dym z pica do pizzy? To jest nonsens. Ja Ci powiem co to jest - znudzone sąsiadki emerytki katolickie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. plus zazdrość i kompleksy własne że ktoś ma coś do zaoferowania, pomysł jest na tyle kreatywny i pracowity że coś stworzył, a co to dopiero będzie jak oni otworzą pizzerie... fiu fiu...
      Filtry na komin chcą założyć by wyjść na przeciw ludziom, w dodatku nie ma kas biletowych a automaty sie psują... hehhh...

      Usuń
  7. Dym z pieca? Bzdury. On pachnie, a jak sasiad plastiki pali, to nikt tego już nie zgłosi - paranoja ....

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej dym z pizzy to cuchnie pachnie! To aromat i ambrozja dla otoczenia:) już naprawdę nie mają co wymyślać przeciw...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może niech powiedzą o co im tak naprawdę chodzi.

      Usuń
  9. taaakka pizza z pieca...hmmmm
    ja bym chciała mieć na osiedlu pizzerie ;) w sumie to mam ale jakieś 15 min drogi i zapachy mnie nie dochodzą :( a szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie... mniam! Tym bardziej że nic po drodze nie ma... nawet kas biletowych a oni chcą nawet bilety sprzedawać... super!

      Usuń
  10. Ludzie bywają okrutni! Masakra. Trzymam kciuki aby udało im się otworzyć lokal:)

    OdpowiedzUsuń
  11. No powiem Ci, że to wygląda przepysznie... <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakie to sycące! Myślę że poratuje nie jednego zwłaszcza jak zrobi sie chłodno

      Usuń
  12. Taka jakaś dziwna polityka. Lepiej żeby niszczało i brzydko wyglądało niż mogło fajnie prosperować :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda mega apetycznie, a ja nie rozumiem ludzi z osiedla..to lepiej zamiast lokalu mieć za oknem szalet dla bezdomnych i okolicznych żuli?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tamten bałagan to na pewno podczas budowania osiedla uprzątnięto...

      Usuń
  14. Chaczapuri, nigdy nie jadłam, ale wygląda świetnie :). To często znana u nas "polityka", oby już im poszło z górki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja tez trzymam kciuki. A jedzonko wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ludzie jak zawsze robią problemy... polska gościnność...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nawet przez rodzinę nie byłam tak goszczona jak przez nich...

      Usuń
  17. Niestety problemy napotyka się wszędzie a już szczególnie gdy jesteś obcokrajowcem :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Kłopot polega na tym, że nędza intelektualna łatwiej się organizuje niż ludzie tolerancyjni i chętni nowościom. Słowem i czynem wspomagać to, co dobre, inaczej nieczynne szalety będa straszyć na niejednym osiedlu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Podejrzewam, że główną przyczyną robienia problemów jest narodowość, a nie ten dym. Ehh :-/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę.... ale oby filtry pomogły

      Usuń
  20. I właśnie zrobiłam się głodna. Niedobrze...

    OdpowiedzUsuń
  21. Ludzie zawsze muszą znaleźć sobie problemy. Wiecznie szukają dziury w całym, przykre.
    Również trzymam kciuki za tych panów. Szczególnie że, jak widać, mają do zaoferowania coś pysznego. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. o matko jak pysznie! Trzymam kciuki, żeby bizness jednak się udał tym ochotnikom!

    OdpowiedzUsuń
  23. Są ludzie i ludziska, a zawiść jest wszędzie, że ktoś chce otworzyć pizzerię, to go zniszczyć, byle nic nie było.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!