Obserwatorzy

wtorek, 25 sierpnia 2015

Lokal na 24 godziny

Wypad do Rewy tak miły był że chcemy go powtórzyć… tym bardziej że lata już ostatek a jesień już za progiem...
Ja myślałam odwiedzić nie koniecznie to samo miejsce… pomysł spodobał sie i chcą dołączyć do nas znajomi… dwie osoby…
Przeglądając ogłoszenia noclegowe natknęłam się na ofertę domku w lesie nad jeziorem… i tak oto napaliłam się na drewniany domek pośród drzew…
Problemem jest czas wolny… wypad krótki noc góra dwie i o to się większość rozbija… okazuje się że niechętnie udostępniają lokal na tak krótki okres czasu…
Szperając po sieci znalazłam artykuł w natemat klik i tu potwierdziło się to co powiedział mi jeden z właścicieli nieruchomości który odmówił najmu, wyjaśniając dlaczego musi być minimum tydzień.
Domek duży, ludzie balują po tym wszystkim trzeba sprzątać gruntownie więc jedna doba się zwyczajnie nie opłaca… oczywiście jak chcę to nie ma problemu minimum dwie noce za 800 złotych. Podziękowałam.
We wspomnianym powyżej artykule autor wspomina o rozkręcającym się biznesie mieszkań wynajmowanych na 24 godziny. Są to często lokale w apartamentowcach, często w centrum miasta.
W tekście poznajemy Annę mieszkającą w Londynie która przyjechała na kilka dni zobaczyć się ze znajomymi. Zatrzymała się u siostry której problemu robić nie chciała więc wynajęła mieszkanie w celu zrobienia imprezy. Koszt lokalu to np 500 złotych to dużo i nie dużo na głowę… zwłaszcza gdy gości jest 20
Co w praktyce nie okazało się takie różowe gdyż głośna libacja sprowokowała sąsiadów do wezwania policji a to zaowocowało mandatem w wysokości 500 złotych.
„Biznes oparty na wynajmowaniu mieszkań na imprezy prowadził Patrick Pieta z firmy zajmującej się wynajmem nieruchomości "L***". W rozmowie z naTemat opowiedział, na jakich zasadach funkcjonuje "szybki wynajem". – W sporej części opiera się na zaufaniu, bo bywa tak, że z wynajmującym nie widzimy się w cztery oczy. Klucze do mieszkania czekają na niego w recepcji budynku – mówi.
Tam najemca je odbiera (czekają na niego od 15) i może rozkoszować się mieszkaniem. Ale tylko do godziny 15 następnego dnia. Wtedy kończy się "doba hotelowa". Jeśli ktoś nie wyszykuje się do tego czasu, będzie musiał dopłacić ok. 50 zł. – Wszystko dlatego, że do mieszkania wchodzą sprzątaczki. Muszą przyszykować mieszkanie na przyjście kolejnego klienta. Pościel, świeże ręczniki – wylicza.” – czytamy w materiale.
Wieżowiec składający się z odrębnych mieszkań pod ekspresowy najem?
„– Chyba najlepszym takim przykładem są Platinium Towers. Dwa wieżowce, które w zasadzie funkcjonują jak... hotel – mówi Jerzy Węglarz z firmy Home Broker. – Oczywiście są tam mieszkania, w których właściciele mieszkają na stałe. Ale w dużej mierze Wieże składają się właśnie z takich "mieszkań na 24 godziny" – dodaje. Stoją przy ulicy Grzybowskiej w Warszawie, więc w samym centrum.” – czytamy.
Centrum miasta – wszędzie blisko, to idealne rozwiązanie na imprezę, szczególnie taką jak na przykład wieczór kawalerski, swoją drogą pomyślałam o tym jak by w jednym mieszkaniu był wieczór kawalerski a w mieszkaniu nieopodal balowała przyszła żona kolesia balującego obok.
Takie mieszkanie to wygoda zwłaszcza gdy goście by przybyć na „balety” mają do pokonania spora odległość wówczas rozwiązuje się problem noclegu…. czyli wygodniej niż w lokalu, do którego zawsze można skoczyć bo blisko, a wrócić szybko
Dla najmującego same plusy dla właściciela lokalu niekoniecznie…
Dwadzieścia osób zrzuca się po 25 złotych i hulaj dusza piekła niema! Podczas nieskrępowanych niczym baletów: no bo to nie moje mieszkanie, dana osoba czuje się anonimowo więc nie bierze pod uwagę iż zniszczenia znacznie mogą przewyższać składkowe… czy nawet całkowity koszt… „Pieta przyznaje, że co większych rozrabiaków musiał ocucić zabraniem kaucji. – Czasem blokowaliśmy konta naszych klientów nawet na dwa tysiące złotych. Choć - w skali zniszczeń - to często bywało i tak za mało... – kończy.” – czytamy.



A my chcemy grzecznie... grila zrobić, po lesie pochodzić, w jeziorku pobrodzić...

21 komentarzy:

  1. Niestety... Z jednej strony rozumiem ludzi, którzy nie chcą udostępnić ale kurcze. Okres wakacyjny się kończy i chyba powinno im zależeć na dochodach. O takich mieszkaniach w ogóle nie słyszałam. Ciekawe. Mimo wszystko 500zł to niemało. Szybko można spłacić kredyt w ten sposób :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pokoje "na godziny" kojarza mi sie jednoznacznie. :) Wiem, wiem, nie o to chodzi. :)))
    Wynajmowanie obcym to w ogole wielkie ryzyko, ludzie bywaja rozni, a o nie swoje zupelnie nie dbaja. Moze wynajmijcie sobie w jakims niedrogim hoteliku, po sezonie bedzie pewnie jeszcze taniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. W wiekszych miastach typu Wroclaw jest to norma, mozna znalezc sporo ogloszen tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  4. No niestety ludzie są różni, moja kuzynka wynajmuje dom na wakacje i na swojej stronie z góry ma zaznaczone że nie wynajmie go młodzieży, a woli starsze małżeństwa czy małżeństwa z dziećmi, zawsze to mniejsze ryzyko że napaskudzą :D. Rozumiem właścicieli, którzy obawiają się różnych zniszczeń.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciężko jest właścicielom przewidzieć, jaka grupa potencjalnie może narobić zniszczeń, to są stereotypy.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja gdybym mieszkała u kogoś nawet na kilka godzin bym dbała o mienie bo to nie moje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja. Cudze - święte!

      Usuń
    2. Dokładnie o tym samym pomyślałam... jakoś nigdy niczego nie zniszczyłam

      Usuń
  7. u nas wynajmowali na 2-3 doby, ale babka sie pytala o nasz wiek ( 22-28 ) i czy beda pary czy sami faceci, jak powiedzielismy, ze pary - zgodziła sie :) inna od razu nam podziekowala jak sie dowiedziala ile lat mamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak samych facetów sie boja jak ognia:)

      Usuń
  8. 800 zł za dwie noce...też bym podziękowała...no chyba, że za jakiś czas będę zarabiać Bóg wie ile i to będzie dla mnie...żaden wydatek... ;) ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. w UK duzo takich ofert, na szczescie ceny w miare OK :)

    OdpowiedzUsuń
  10. 800 złotych za dwie noce to ciut za dużo.
    Serdecznie pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  11. Często też pytają się o wiek, a jak usłyszą, że ktoś ma 18-25 lat to od razu odmawiają :)) Przynajmniej tak słyszałam od znajomych. Nie wpadłabym sama w sumie, żeby wynająć domek na 1 dobę i zrobić taką imprezę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam wielu czterdziestolatków, którzy potrafią zrobić większą zadymę niż cała banda młodzieży:)

      Usuń
  12. Nawet nie słyszałam, że są takie mieszkania :P

    OdpowiedzUsuń
  13. albo odmawiają albo ceny są z kosmosu... niestety.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe rzeczy :) Niestety niektórzy ludzie nie mają poczucia wartości cudzego mienia a już alkohol w tym nie pomaga :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj tak, na dobę czy dwie nie łatwo wynająć.. Choć przyznam, że jak byliśmy pod koniec lipca nad morzem, to pojawiały się takie oferty w domach, że pokój wolny na jedną noc, taka zapchaj dziura jak terminy pobytów wczasowiczów się zazębiały ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cena jak z kosmosu... Z drugiej strony nie ma się co dziwić właścicielom. Teraz takie rzeczy się dzieją.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!