Obserwatorzy

poniedziałek, 21 września 2015

Niedzielne wspomnienia:) - sporo zdjęć.


Niedzielna pogoda ranne swe oblicze okazała jakby nie dość łaskawe… zimne i mokre, zdawać by się mogło depresyjne jakby z lekka. Nie najciekawsza pogoda skłoniła nas do porzucenia planów ogniskowych, cóż począć siła wyższa…
Przedstawiciela męskiego rodu nurtował brak Internetu w telefonie, owa niemożność wyjątkowo boleśnie dawała znać o sobie ilekroć zapragnął raczyć uszy i patrzałki filmikiem na YT. Ból jaki czuć mogą uzależnieni od Internetu… a raczej słuchania, i wyszukiwania wystąpień utalentowanych uczestników programu „mam talent” wersji UK.
Niedostatek bolesny zawiódł nas do salonu operatora komórkowego.
Starania poczyniają odnośnie czystości, umysły opracowały plan rozmieszczenia każdego elementu na sklepie i wymagają starannego dostosowania do standardów narzuconych. Przeciętny człowiek nie zdaje sobie sprawy: co jak i dlaczego… ten czy inny drobiazg ma miejsce tu a nie tam… standardy mające na celu sprzedaż, zainteresowanie konsumenta… być może stojący w kolejce czekający na swą kolej klient zawiesi swe oko i zapragnie nabyć dodatkową usługę… ale nie my. Widząc jedną pracownicę która zajętą była zamiast podziwiać to czym przyciągnąć operator pragnie – mu poszliśmy do innego sklepu. Z zakupami wracamy a tam już kolejny Pan siedzi a za nim czeka para wcześniej znacznie od nas urodzonych ludzi. Ciśnienie nam podskoczyło z lekka na ten widok, czekać ochoty już nie mieliśmy toteż powędrowaliśmy spacerkiem nad morze.

Na powietrzu świeżym czekała nas miła niespodzianka w postaci ładniejszej pogody… na zdjęciach spacerowych widać melanż zmienności pogodowej… momentami dane nam było lata krótki moment zaznać by za chwilę pogoda studziła skutecznie naszą radość, nadzieje na dłuższą chwilę. 














A kogo to spotkaliśmy:

Gizmo w swej psiej istocie! Jaka miła niespodzianka! Zaaferowany zwierz nie poznał mnie chyba toteż nie witał mnie z właściwą sobie radością jaką pamiętam gdy po spacerku okolice klatki jego nawiedzałam.
Fajne to wdzianko informujące iż psina szuka domu:


Ładny to zwierz, przyznać należy...


Po tym spotkaniu stwierdziłam iż Gizmo ma sie nie najgorzej w schronisku... Proszę: nie zrozumcie mnie źle: świadoma jestem iż los jego jest nie do pozazdroszczenia bo psi przytułek to jedno z najgorszych miejsc dla zwierzęcia, diametralnie różne od domu.... jednak ten azyl jest w miarę czystym stosunkowo niedawno odnowionym miejscem. Gizmo ma wydarzenie na FB klik wolontariusze zabierają go dość często na spacery, wycieczki... jasne że to nie jest to samo co dom stały... jednak spacery, smaczki i mnóstwo zainteresowania, a przede wszystkim działań choćby najdrobniejszych by znalazł stały dom.
A co z psami którymi nie interesuje sie nikt? Myślę o takich psach... pamiętam wzrok pewnego zwykłego kundelka który patrzył mi w oczy jak żadne inne stworzenie do tej pory.... czułam potworną bezsilność że nie mogę zrobić nic... choć myślę że to kwestia czasu:)
   Minęliśmy obfoconego "znajomego" w kierunku sklepu spożywczego celem nabycia wiktuałów na ognisko... pogoda "pikna" kusiła uwieczniać co sie dało:




A tu już ostatnie fotografie...



smakowitości sporo było, zdjęć już nie zrobiłam tak szybko zniknęło....
Ogólnie niedziela fajną była, szybko sie niestety skończyła....
A jak Tobie minęła? Mam nadzieje że była równie miła:
pozdrawiam

42 komentarze:

  1. Kreatywny dzień. To wspaniałe co czynisz na psa, masz dobre serce. :) Co mogę więcej powiedzieć... Tu słowa są przecież nic nie warte.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowo i aktywnie - tak powinno sie spedzac czas wolny od fabryki, zwlaszcza kiedy ma sie blisko tak piekne okolicznosci przyrody, jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne krajobrazy, jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na zdjęciach nie wygląda tak źle - jeśli chodzi o pogodę :)
    I te grzybki .... u nas w tym roku chyba nic nie da się zebrać ...

    Moja niedziela minęła spokojnie, bo niespodziewanie zaproszono nas w sobotę na ognisko. Wróciliśmy późno, więc trzeba było odespać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja słyszałam ze grzybów w tym roku ponoć urodzaj:)
      pozdrawiam

      Usuń
  5. Ale tam ładnie! U mnie niedziela pod znakiem nieustannie siąpiącego deszczu

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki sposób spędzania czasu chyba jest najlepszym z możliwych! :D Moim zdaniem to właśnie aktywność na świeżym powietrzu sprawia, iż nasz organizm się regeneruje i wypoczywa!
    Piękne zdjęcia... a historia z psem mnie naprawdę wzruszyła! :')

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że są psy, które są regularnie wyprowadzane, ale niestety są też takie, którymi nikt się nie zajmuje i nic się nie da na to poradzić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można, można mówić o tym zachęcać i promować uwrażliwiać na krzywdę innych, w około panuje znieczulica spowodowana manipulacjami....

      Usuń
  8. My byliśmy całą niedzielę na międzynarodowej wystawie psów. Nasze Doreta wygrała puchar za II miejsce najpięknieszego babe wystawy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej jakie piękne widoczki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajne widoki :) i świetny pomysł na ubrania dla psiaka, może ktoś zwróci uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję, że szybko znajdzie się nowy właściciel dla tego pieska :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądając te zdjęcia aż nie chce się wierzyć, że za dwa dni już jesień...

    OdpowiedzUsuń
  13. W sobotę ze znajomym natknęliśmy się na psa agresywnej rasy puszczonego tak sobie o. Zaczął na nas szczekać, podbiegł, robił wrażenie chcącego zaatakować. Właściciel chyba usłyszał, że dzwonię na straż miejską, bo nagle znikąd się pojawił i go zamknął za bramą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pies był winien, ni rasa a właściciel....

      Usuń
  14. u mnie w niedziele była burza - było szaro i ponuro przez cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale pięknie było nad morzem w niedzielę :) W Bydgoszczy deszcz, deszcz i jeszcze raz deszcz... więc szczerze zazdroszczę pogody i widoków :) Mam nadzieję, że Gizmo znajdzie kochający dom.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mile spędzona niedziela ;) tylko pozazdrościć

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!