Dzień dobry! Jak Ci minął sierpień? Przyznam, że mi tak średnio. Mimo wszystko postarałam się wyłuskać jakichś ulubieńców i to, co było dobre w ubiegłym miesiącu.
1) FizjoterapiaMiałam fizjoterapię. Trafiłam na bardzo zaangażowanych w swoją pracę, młodych, życzliwych ludzi z masą naprawdę dobrej energii. I to zdecydowanie zaliczam do sierpniowych plusów.
2) Memy:
tragiczny pokazujący jak bezwzględny jest system a życie człowieka... cóż
3) Maślanka i jogurt, czyli zaskakująca historia. Miałam problem z zaparciami — największy w życiu. Sprawdzone sposoby niestety zawiodły. Byłam nawet na SOR-ze, a to, co poleciła specjalistka, okazało się średnio skuteczne. W punkt trafiła za to... moja przedziwna neurolog. 😄 Poradziła rano maślankę, w południe jogurt. Pomogło. Super!
4) Herbatka w miłym miejscu. Napiłam się herbatki w bardzo miłym miejscu. Gorący napój po podróży, badaniu, a przed kolejną podróżą powrotną. Tak łatwo było sie tam zasiedzieć. Niby drobiazg, a jednak przyjemny moment. Ulgi, luzu i radości że nie ma powodu do dalszej diagnostyki, leczenia...
5) Wróciłam do chodzenia na basen Po przerwie byłam kilka razy, żeby poćwiczyć, i efekty są fajne.
Problem w tym, że niestety nie trwa to na zawsze i trzeba robić to systematycznie, żeby cieszyć się efektami. No cóż, ciało nie podpisało ze mną umowy na bezterminowe efekty. 😉
6) Kardynałki kakaowo-orzechowe Tago. Na górze pyszna czekolada mleczna, w środku masa, a na dole herbatnik. Mega wciągająca sprawa. I chyba nic więcej nie muszę dodawać. 😋






Nie, no całkiem sporo tych przyjemności, małych odkryć (memy), przyjemnych chwil (herbatka), pomyślne wiadomości (diagnoza)... Wiadomo, człowiek chciałby więcej, ale jak się umie doceniać nawet niewielkie dobre chwile, to jest w porządku. Na fizjoterapeutów fajnych trafiłaś, to się bardzo liczy. Moim zdanie jest całkiem, całkiem, ale życzę Ci lepszego kolejnego miesiąca, żeby tych przyjemności było więcej.
OdpowiedzUsuńMój sierpień był bardzo udany. Mam nadzieję że wrzesień też takie będzie. Fajnie, że udało ci się znaleźć pozytywy i ulubieńców tego miesiąca. Ten trik z maślanką i jogurtem muszę sobie zapamiętać na przyszłość 😁
OdpowiedzUsuńSierpień to taki wakacyjno-urlopowy miesiąc, stąd może mniej się działo. Wrzesień będzie zapewne bogatszy. Ciasteczka wyglądają smakowicie.
OdpowiedzUsuńSierpień byłby udany bardzo, ale ta siatka trochę zaburzyła to udanie. 😉😁. Wykorzystam zalecenie Twojej neurolog, bo też mam ten problem. Oczywiście nie wiadomo, czy zadziała, bo każdy organizm jest inny......
OdpowiedzUsuńOch, według mojego uznania Twój sierpień był udany. Pomimo różnych przeciwności i drobnych początkowych problemów, wychodziłaś na prostą. Powiem Ci, że te zdjęcia z filiżankami i herbatką są mega fajne i bardzo mi się podobają.
OdpowiedzUsuńDobrego września Ci życzę. Buziaki.
Cieszę się, że mimo trudniejszego miesiąca udało Ci się dostrzec tyle dobrych chwil. Najważniejsze są te spokojne wiadomości po diagnostyce i trafić na właściwych, pomocnych ludzi na swojej drodze. Małe przyjemności, jak chwila z herbatą czy coś słodkiego, potrafią naprawdę podnieść na duchu. Trzymam kciuki, żeby wrzesień przyniósł Ci znacznie więcej spokoju i dobrych momentów.
OdpowiedzUsuńNawet małe przyjemności mogą być źródłem dobrego samopoczucia i zapisać się dobrze we wspomnieniach.
OdpowiedzUsuńJak na przyklad chwile przy herbacie, i to dobrej herbacie :)
UsuńHerbatka w fajnym miejscu zawsze cieszy. Szukanie byłych kusi, ale czasami lepiej dać sobie spokój.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się to, że wśród tych sierpniowych przyjemności znalazła się zwykła herbata wypita w odpowiednim momencie. Czasem właśnie takie chwile dają więcej niż coś, na co długo czekamy albo co specjalnie sobie planujemy. No i kardynałki Tago brzmią jak bardzo niebezpieczna pozycja na takiej liście — człowiek kupi raz i potem już wie, po co wracać do sklepu.
OdpowiedzUsuńNa przełomie sierpnia i wrześni doczekałam się urlopu, w trakcie którego jestem, więc cokolwiek się wydarzyło poszło w zapomnienia. Korzystam na maxa
OdpowiedzUsuńTrochę się tych przyjemności uzbierało i wcale nie tak mało:)
OdpowiedzUsuńTeraz to już wspomnienia, a wrzesień niech upłynie w spokoju, dobrym zdrowiu i z całym mnóstwem przyjemności 🤗
Wszystkiego dobrego 🍀😘
Z takich nawet niewielkich przyjemnych chwil składa się ta lepsza linia życia, którą warto pamiętać.
OdpowiedzUsuńHerbata sprawdzi się zawsze i wszędzie. Zwłaszcza dobra herbata. Mem o psychologu i grobie bardzo na czasie, bo te kolejki do specjalistów przerażają. I dobrze, że korzystasz z psychoterapii. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSiedzę sobie właśnie z herbatką i piszę - herbata jest cudowna i zdecydowanie to jest wielka przyjemność móc skosztować jej w ładnym klimatycznym miejscu :) Zgadzam się z innymi komentującymi - to był naprawdę udany sierpień! Zwłaszcza dlatego, że badania wyszły dobre, jesteś po zabiegach i sama też dbasz o formę na basenie, masz szansę na dobrą terapię - mnóstwo plusów i powodów do zadowolenia. Może się nam czasami wydawać, że tych powodów do radości jest za mało, że można lepiej, więcej... no można, ale jest też wiele czynników zupełnie niezależnych od nas, a przecież staramy się jak możemy... Warto doceniać swoje starania :) Też mam z tym problem, ale próbuję :D
OdpowiedzUsuńWażne, że znalazło się trochę tych przyjemności sierpniowych. Myślę, że powinnaś go zaliczyć jako pozytywny miesiąc. Oj tak to Tago - super słodka sprawa : ) Pozdrawiam, życząc jeszcze bardziej pozytywnego września!
OdpowiedzUsuńJeszcze nie jest źle. Ja jestem już tydzień bez prądu. Bo zachciało mi się mieć ciepło poprzedniej zimy. Bo wszystko mam na prąd, kuchenkę też 🤦 Jestem w tym samiuteńka. No niezależnie, koty trzymają mnie jakoś przy życiu. Zanim to spłacę, to trochę minie 😂
OdpowiedzUsuńDużo zdrówka i pomyślnego sierpnia!
OdpowiedzUsuńSą czasem lepsze chwile w życiu - no jednak są! Psychoterapia u kogoś kto zaczyna się tym zajmować nie koniecznie jest dobrym pomysłem. Na basen miałem chodzić i skończyło się na dwóch razach. Tylko spacery są czymś, co od wielu lat robię. Może kiedyś awansuje na rower - kto wie?
OdpowiedzUsuńWidzę, że sierpień był bardzo intensywny. Cieszę się, że diagnostyka wyszła dobrze. Oby wrzesień był równie życzliwy.
OdpowiedzUsuńZ takich drobiazgów właśnie składa się zycie, pięknego września zatem życzę I dziękuję za odwiedziny 😀😃🙂
OdpowiedzUsuńWażne, że potrafisz z każdej sprawy wyciągnąć dla siebie jakieś pozytywne wnioski.. I że w sprawach terapi idzie Ci coraz lepiej , bo jak opisujesz to masz jakieś pozytywy, młodzi ludzie , którzy potrafili się zachować tak jak powinni w stosunku do pacjentki, nowy nurt psychoterapii Trzymaj się I stawiaj na siebie....
OdpowiedzUsuńNie ma jak dobra herbatka! Zdrowia i spokoju ducha! :)
OdpowiedzUsuńNa szczescie w kazdym miesiacu mozna znalezc chwile przyjemnosci :)
OdpowiedzUsuńU mnie sierpień też był intensywny, ale też wspaniały! Spełniłam kolejne swoje marzenie i odwiedziłam ponownie moją kochaną Grecję. Fajnie, że takich małych chwil potrafisz się cieszyć - to bardzo ważne
OdpowiedzUsuńJest dużo plusów i przyjemności, więc bilans w zasadzie pozytywny. 👍Ja też łapię się plusów, żeby przetrwać, iść dalej i stawiać sobie kolejne cele. A może nawet marzyć? W każdym bądź razie tak trzymaj! Pozdrawiam. 🤗
OdpowiedzUsuńDużo zdrowia na wrzesień
OdpowiedzUsuńOprócz przyjemności los zawsze dla równowagi przygotowuje dla nas i niewesołe momenty. Grunt do odpowiednie podejście i małe przyjemności jak np. słodycze.
OdpowiedzUsuńMiłego września!
Twój sierpień był bardzo interesujący. Nie polecam czekolady przy Twoich obstrukcjach.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Jaka to jest psychoterapia jeśli nie na NFZ i nie prywatnie? W jakiejś fundacji/stowarzyszeniu? Trzymam za Ciebie kciuki!
OdpowiedzUsuńTen mem o pomocy nadal tak samo trafiony i smutny.
OdpowiedzUsuńCo się dzieje z tym blogspotem? Napisałam taki komentarz i przepadł!
OdpowiedzUsuńOj, całkiem sporo było tych przyjemności! Niech wrzesień też w nie obfituje! Uściski 😘
Cieszę się że sierpień był udany szkoda że wakacje tak szybko się skończyły
Usuńherbatka z cytryna mniam
OdpowiedzUsuńSkoro sierpień w miarę udany to wrzesień powinien być lepszy...Niestety z psychoterapii to chyba tylko prywatnie i to też różnie bywa...
OdpowiedzUsuńUdanego września już bez złych zawirowań !
OdpowiedzUsuńDobra wiadomość z diagnostyki to chyba najlepsza wrześniowa wiadomość - zdrowie najważniejsze.
OdpowiedzUsuńFajnie, że umiesz dostrzegać małe rzeczy sprawiające przyjemność, mimo, że pewnie z samopoczuciem różnie bywa.
OdpowiedzUsuńCzasem fajna rozmowa, dobra herbata, mała słodycz ciasteczka sprawia, że za oknem słonko trochę mocniej świeci ... :-)
Wszystkiego dobrego na cały wrzesień!
Sporo tych ulubieńców w sierpniu znalazłaś, fajnie, że psychoterapia zaczęła się dobrze, zawsze byłam ciekawa jak to wygląda, ale do tej pory się nie zdecydowałam.
OdpowiedzUsuńChyba też zacznę robić takie podsumowania miesiąca, dużo niby małych rzeczy, ale jednak fajnych zostaje w pamięci.