sobota, 3 października 2026

Przyjemności

       Jak tam weekendowe nastroje? U mnie średnio. Dziś planowana wycieczka, zobaczymy co to za ananas na miejscu się okaże. Wiem różowo nie będzie, ale najgorzej chyba też nie będzie, no kurde nie może....! Mój nastrój jest nie najlepszy, mimo ładnej pogody nie czuje sie najlepiej, mniej radości z życia czerpię, stres i smutek przygniatają. To to mnie jakoś mocno zaskakuje to sprawa 50-letniej Christy Pike. 

     Wiem że to temat o miłych rzeczach, ale to mój blog i teraz to wykorzystam, wrażliwym proponuję przejść do kolejnego akapitu. Często natykam się na krzykliwe informacje o tym że Christy Pike (m0rderczyni która jako osiemnastoletka brutalnie pozbawiła życia swoją koleżankę, sprawa nadająca się na niezły scenariusz horroru. Kobieta za swój czyn dostała najwyższy wymiar kary. Obrońcy bronili jej powołująca się na traumamy i problemy psychiczne. Ułaskawienia nie było. 30 września wyrok usiłowano wykonać podając zastrzyk, więźniarka wspominała o swoich problemach mogących utrudnić procedurę, jej słowa zostały zbagatelizowane. "(...)Kobiecie podano dwie dawki pentobarbitalu, jednak nie doprowadziły one do zgonu. Świadkowie relacjonowali, że podczas procedury Pike pozostawała przytomna, skarżyła się na ból ramienia, a później wydawała odgłosy świadczące o tym, że nadal oddycha. Ostatecznie przewieziono ją do szpitala - jest w stanie krytycznym i otrzymuje intensywną pomoc medyczną.(...)Według lekarza, jeśli stan skazanej okaże się na tyle ciężki, że nie będzie można go odpowiednio ustabilizować, może pojawić się pytanie o możliwość przeprowadzenia kolejnej egzekucji.Jeśli wykonanie kary śmierci nie przebiegnie prawidłowo, co miało miejsce w tym przypadku, obowiązkiem państwa staje się przywrócenie więźniowi zdrowia. Państwo jest zobowiązane, by to zrobić – powiedział dr Zivot.(...)Egzekucja Pike miała być pierwszą egzekucją kobiety w Tennessee od ponad 200 lat.(...)".źródło klik Nie mam wykształcenia medycznego, ale tak jak sobie myślę to napiszę.... To takie zaskakujące że ktoś kto robił wkłucie miał takie problemy... rozumiem że anatomia że czasem ciężko u kogoś tą żyłę znaleźć, tą osobę mógł zjeść stres... ale takie błędy zadziwiają, bo jeśli faktycznie był problem z żyłami to może w innym miejscu.... Może inny sposób wykonania wyroku... To teraz takie dziwne bo z jednej chcą jej to życie odebrać a teraz to samo państwo udziela jej pomoc medycznej. Nie wiem czy jest to jakiś show mający wywołać emocje i odwrócić uwagę ludzi od innych tematów które mają większy wpływ na rzeczywistość niż wyżej wspomniana morderczyni. Sporo tych doniesień, sprawa dziwna. Tak sobie myślę że kiedyś wykonanie kary śmierci gromadziło gawiedź tak dzisiaj widać że jest to temat poczytny. Pewne rzeczy w ludziach się nie zmienią.

     No to teraz do tematu, przyjemności może mniej dostrzegam, a może było tego nie wiele... zapraszam do dalszej części






1) Skręciłam sama paterę. No nie było to skomplikowanie na poziomie inżynieryjnym. Jednak biorąc pod uwagę fakt że jestem po udarze, mam problem z ręką poudarową oraz fakt że nie mam zdolności manualnych to patera w formie do użytku sprawiła mi radość


2) Ładna pogoda i napicie sie herbatki na świeżym powietrzu. Oczywiście z filiżanki koloru czerwonego. Sama wlazłam bez niczyjej pomocy, sama szłam


3) Są miejsca które bardzo lubię, ich klimat cieszy... 


4) Pierwszy tysiąc obserwatorów, to bardzo miłe, dziękuję!


5) Jagodzianki, smaczne i taniutko nabyte.

To tyle na dziś. Oby aktualny miesiąc obfitował w to co miłe i fajne!

5 komentarzy:

  1. Yo creo que la pena de muerte debía ser rápida. Lindo soporte. Te mando un beso y te deseo un buen fin de semana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam o tej nieudanej egzekucji Pike. Coś zawiodło. Ale samo czekanie na wykonanie wyroku przez 30 lat uważam za przesadę. To jak to ma tk długo trwać, to niech zamiast wyroku śmierci orzekają po prostu dożywocie.
    Swoją drogą ciekawy aspekty prawny: jak traktować więźnia skazanego na śmierć, który przeżył wykonanie wyroku? Przecież to taki absurdalne... Czy w zapisach prawnych jest klauzula, że wykonuje się wyrok śmierci aż do skutku, nawet wiele razy?
    Herbatka i okoliczności piękne, jest powód do małych radości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto celebrować takie ulotne chwile jak napicie się dobrej herbaty w urokliwym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odkąd pamiętam przeraża mnie kara śmierci. Nie mam w sobie myśli - to potwór, nie mam też pomysłu na karę zastępczą, oprócz pozbawienia wolności. Cieszę się Twoją paterą! 5 lat opiekowałam się mamą po ciężkim udarze (w zasadzie dwóch), to praca przez cały dostępny czas i nie myślę tu o opiece, a pracy, jaką po udarze musisz włożyć, żeby nauczyć się tego, co umiałaś. A kiedy nie idzie, to jakież jest to dołujące. Nie wiem, co czujesz, ale wiem, jak trudno było mojej mamie, jaką wielką odwagą, siłą i heroizmem się wykazywała w każdej codziennej minucie. Dlatego ta patera, to jest pomnik, który rozumiem. Ściskam Cię mocno!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykro mi, że dzisiejszy nastrój nie dopisuje i stres daje o sobie znać – czasem nawet ładna pogoda nie jest w stanie przebić się przez gorszy moment. Masz pełne prawo wykorzystać swoje miejsce w sieci dokładnie tak, jak chcesz, by przelać na ekran to, co Cię akurat porusza lub przytłacza.
    Sprawa Christy Pike, o której piszesz, jest autentyczna i rzeczywiście wstrząsnęła opinią publiczną. 30 września 2026 roku w Tennessee doszło do rzadko spotykanej, nieudanej egzekucji, podczas której skazanej podano dwie dawki pentobarbitalu, lecz procedura zakończyła się przewiezieniem jej do szpitala w stanie krytycznym

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!