piątek, 3 lipca 2026

Co u Ciebie? Co u mnie.

 Co u Ciebie dobrego? Chętnie poczytam co fajnego, a może....


Mi dokuczają sprawy zdrowotne. No walczę....
Przysypiałam w dzień i przyznam że nie jestem w najlepszej formie. No wymęczyły mnie te problemy, bóle w dzień i noc, budziłam się i tak jak lepiej jest to dobrze wcale. Osłabienie bólem, pobudkami... to nic miłego... W poniedziałek do nefrologa, jutro ostatni dzień (to jest piątek, czyli dziś) by krew oddać. Dodzwonić się tam nie szło....masakra jakaś...chciałam przesunąć wizytę...
Byłam wczoraj na randce. Pan z Warszawy, w moim regionie kupuje mieszkanie. Pierwsze spotkanie tak sobie, starałam się być zabawna, barwnie odpowiadać, być błyskotliwa, empatyczna, zabawiać. Pan się dobrze bawił, dawałam przestrzeń by opowiadał, słuchaczem starałam się być aktywnym, utrzymywać kontakt wzrokowy. Pan też słuchał, zadawał pytania... Byliśmy na spacerze, w restauracji jadłam halibuta,





 tort czekoladowy i taki z limonczello. Miło gdy można popróbować swoich wyborów. 




Do picia woda z 🍓🍓🍓 




 do ciasta biała herbata. Uważam że lokale powinny mieć ofertę dla diabetyków. Sporo osób dba o glikemię więc tym bardziej jest to pole do popisu. Woda, herbata i kawa to nudne zwyczajnie. Ciekawe że rzadko gdzie podają  "czekadełko" a to taki miły gest. Pan sporo o pracy i byłej co nieco, o sprawach zdrowotnych. Dekadę starszy ode mnie. Trochę się dziwił że na pierwszym spotkaniu nie było skrepowania, że wesoło było i że ładna pozytywna buzia ze mnie. Spacer kilka kilometrów zrobiliśmy, co nieco mu opowiedziałam, coś co może mu się przydać. Czas szybko leciał, zaskakująco. Co będzie czas pokaże. Chciałabym już być w takim stałym, zdrowym związku...
Nie wiem jak z tym lekarzem ogarnąć... No i tak to wszystkie tematy jak w jakimś kotle....zakrrrecona jak słoik na zimę, nieco zmęczona próbuje się ogarniać i pomyśleć że gdybym szybciej jasniepana pożegnała to byłoby inaczej...szkoda że czasu nie sposób cofnąć...

1 komentarz:

  1. Współczuję tych problemów ze zdrowiem i przebojów z przychodnią, doskonale Cię rozumiem, bo sama właśnie kończę antybiotyk i powoli wychodzę z walki z anginą. Trzymam mocno kciuki za poniedziałkową wizytę u nefrologa i mam nadzieję, że ból w końcu całkowicie odpuści. Randka brzmi jak bardzo intensywne doświadczenie, menu miałaś pyszne, a z menu dla diabetyków w lokalach masz stuprocentową rację, to wciąż duża luka. Odpoczywaj teraz i zbieraj siły. U nas w niedzielę szykuje się odpust parafialny i rodzinne spotkanie, więc ja też powoli wracam do obrotów. Ściskam Cię ciepło i życzę przede wszystkim spokojnego, bezbolesnego weekendu.

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!