wtorek, 15 września 2026

Uno 5-letni przedstawiciel rasy american bully szuka domu

 Uno trochę zaskoczył mnie swoim wyglądem  przyznam że spodziewałam się że będzie bardziej krępej postury a tu taki nietypwy jak dla mnie (miłośniczki bulowatych) widok. Pokazuję go dzis z nadzieją że może skradnie czyjeś serduszko. Uno jest pod opieką Fundacji AST




opis:

Uno to 5-letni (ur. 6.10.2021 r.) przedstawiciel rasy american bully. Przez lata miał dom, dumnie nosił szelki z napisem "moja mama mówi, że jestem wyjątkowy". Ale pewnego dnia został oddany do schroniska. Zniósł to okropnie. Każdego dnia "zjadał" go stres, a jego szyja była oklejona śliną. Uno przyjechał do naszej fundacji, aby zacząć nowy rozdział, drogę ku prawdziwej rodzinie. Mamy nadzieję, że wśród Was gdzieś jest jego kochający dom. 
Jaki jest Uno? Nieporadny urwis, ale kochany do ludzi. Domowy, miejski, bez lęków. Nauczony życia w domu. Uwielbia kontakt z człowiekiem, głaskanie, spacery, ma bzika na punkcie zabawek. Na spacerach potrafi pociągnąć, bo ekscytacja potrafi wziąć górę. Ma zdecydowanie mało cierpliwości. Wymusza jedzenie, zabawki i pyskuje. Nie patrzy co stoi mu na drodze, aby wyrwać coś z tych rzeczy. Są to jedyne aspekty, kiedy niezdrowo się pobudza, wymagające dalszej pracy.Z powodu niewypracowanych kwestii pozyskiwania jedzenia i zabawek, nie polecamy na razie Uno do dzieci. Jaki jest Uno do psów? Tu dopiero obserwujemy. Nie widzimy w nim chęci do bójek. Na razie mijane psy na spacerze olewa. W bezpośrednim kontakcie nie jest sprawdzony, zarówno do psów jak i kotów. Uno jest wykastrowany, zaszczepiony. Jest alergikiem, uczulony jest na zboża oraz większość mięs. Obecnie jest na diecie BARF. Jeśli chciałbyś poznać Uno na żywo, porozmawiać o nim, podarować mu dom stały, a także choćby tymczasowy, to zapraszamy do rozmowy: 501 797 018 lub do napisania maila  adopcje.fundacjaast@gmai.com Uno obecnie mieszka w woj. mazowieckim w okolicy Grójca.

Kontakt w sprawie adopcji: 501 797 018,  

adopcje.fundacjaast@gmail.com

źródło klik

34 komentarze:

  1. Piękny piesek. Ja mam Jacka Russell a terriera , jest małym łobuzem jak to terrier. Ma osiem lat i nadal chętny do zabaw . Mam nadzieję , że piesek znajdzie dom , ludzie trochę boją się tych ras. Pozdrawiam serdecznie 🌷🌹

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnego masz pupila.
      Ludzie jak to ludzie części stroni, cześć jest obojętnych a inni kochają.

      Usuń
  2. Jak można oddać takiego pieska do schroniska...

    OdpowiedzUsuń
  3. Można się zakochać od pierwszego wejrzenia 💙

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki słodki piesek myślę, że będzie szczęśliwy

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie chcę nikogo oceniać, bo w życiu są różne sytuacje, ale bardzo często ludzie decydują się na zwierzęta bez zastanowienia i fundują im koszmar zamiast miłego domu.
    Malutki, piękniutki i puchaty wyrasta i już nie jest kochaną maskotką, tylko przykrym obowiązkiem. Wyrzucą, oddadzą i już, problem z głowy.... 🫣
    Mam nadzieję, że psina znajdzie kochającego opiekuna. Zasługuje na szczęście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milutki dom to dla psa zdecydowanie za mało. Jasne zasady, uwzględnienie potrzeb rasy są ważne. Jedne potrzebują więcej inne mniej ruchu, wysiłku, ćwiczeń. Zwierzę to obowiązek. Racja, niestety nie każdy zdaje sobie sprawę z powagi. Ja wierzę że osoby tu zaglądające to mądrzy ludzie🙂

      Usuń
  6. To miło z Twojej strony, że wykorzystujesz swoje miejsce w sieci po to by pomóc psiakom odnaleźć nowy dom.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorsze co mogło go spotkać - z domu do boksu. Mam nadzieję, że znajdzie odpowiednią osobę, która zna rasę i zapewni mu dobry dom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam że nie najlepszy los go spotkał, jednak dobrze że jest pod opieką fundacji która troszczy się o niego. Wiele psów ma o wiele gorzej. Jako pies rasowy ma spore szanse na dom.

      Usuń
  8. Mam nadzieje, ze znajdzie kochajacy dom

    OdpowiedzUsuń
  9. Po tym, co przeszedł, mam ogromną nadzieję, że szybko znajdzie kochający i odpowiedzialny dom. Brzmi jak wesoły, trochę nieporadny urwis, który bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Trzymam mocno kciuki, żeby znalazła się osoba, która dostrzeże, jaki jest wyjątkowy.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja szukam domu dla kotka. Znaczy kolezanka szuka, a ja pomagam. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam kciuki, żeby udało się znaleźć odpowiedzialnych opiekunów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję, że piesek znajdzie odpowiedzialnych opiekunów. Sama mam sunię ze schroniska i okazało się, że ma tak dużo problemów psychicznych, że po wielu latach u nas wciąż jest trudnym psem do ogarniania. A jednak nie wyobrażam sobie, że mogłabym ją oddać znów do schroniska. I dlatego nie bardzo mogę zrozumieć, że po pięciu latach oddaje się psa. Wiem, że w życiu zdarzają się różne sytuacje, ale i tak to trochę mnie dziwi. Trzymam kciuki, żeby się udało znaleźć dobry dom dla Uno. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzak że schroniska to niewiadoma. Super że mimo problemów się nie poddajesz!

      Usuń
  13. Mam nadzieję, że szybko znajdzie kochający dom

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!