piątek, 10 lipca 2026
środa, 8 lipca 2026
Honeybush – miodokrzew z RPA
Będąc w Toruniu moją uwagę zwrócił Roibos z dodatkami o nazwie: "Krem Pomarańczowy". Pysznym naparem raczyłam się raczej wieczorkiem. Co dobre szybko się kończy, a w mojej okolicy już niestety nie znalazłam tegoż "Pomarańczowego Kremu". W jednej z herbaciarni znalazłam coś podobnego, pani zaproponowała mi honeybusha. Roibosa piłam, ale o honeybushu nie słyszałam wcześniej.
Miodokrzew to kuzyn Rooibosa (czerwonokrzewu). Roślinka rosnąca sobie w południowej Afryce, znana u nas i ponoć coraz bardziej popularna gdyż niektórym zastępuje herbatę. Znanych jest kilka odmian honeybusha, niektóre odmiany uprawia sie na plantacjach. Zbiera się liście i fermentuje usypując 2 metrowe stosy, bywa że jest tam nawet dwie tony liści. Proces trwa kilka dni, dzięki czemu napar cieszy słodkim miodowym smakiem, a listki mają czerwonawy kolor. Wszystko idzie z postępem więc i proces fermentacji pozyskanych listków ulega mechanizacji, dzięki czemu proces przebiega szybciej. Drobno zmielony honeybush z dodatkami lub bez trafia na rynek w postaci sypanej, lub w torebkach ekspresowych.
wtorek, 7 lipca 2026
poniedziałek, 6 lipca 2026
sobota, 4 lipca 2026
Deser
Pan z czwartkowej randki łaskaw był mnie olać. Nie odezwał się wcale. Na apce ciągle dostępny więc widocznie nie zrobiłam na nim tak dobrego wrażenia. Życie. Zastanawiam się jak to teraz jest: czy wypada sie po spotkaniu pierwszemu odezwać i komu? Zrobiłam małą ankietkę na moim instagramie ze stosownym zapytaniem, odpowiedzi były trzy:
- on, niezależnie czy chce kontynuować znajomość
- ona
- ten kto czuje potrzebę Dziś szybki smaczny deserek dla małych i dużych! Smaczny, banalnie prosty recept który daje spore możliwości do przerobienia;)
Co prawda za wcześnie na wyniki gdyż do końca ankiety dość daleko. Jednak ciekawość nie daje za wygraną. Najwięcej głosów 60% zyskała trzecia odpowiedź i jeśli jakiś pan zaznaczył opcje to właśnie tą trzecią, były tam też i panie. 40% tu same panie zaznaczyły pierwszą odpowiedź że to jednak pan powinien sie odezwać pierwszy. Ja staroświecka jestem i też wolę czekać niż się narzucać, potem jak już ten kontakt jest to oczywiście że pierwsza dzień dobry (z czasem rzecz jasna) pierwsza napiszę czy zadzwonię. Jaśniepan kontaktował się tak często że sama wielokrotnie nie odbierałam połączeń bo między rozmową a kolejną próbą połączenia nawet godzina nie minęła. No, tak wiem to kontrola była i próba zabicia nudy w pracy.
Przyznam że spodobało mi się robienie tego deseru w słoiku gdyż jest szczelny dzięki czemu trzyma aromat wewnątrz. Mleczne produkty lubią "przyciągać" inne zapachy a w słoiku będzie zawartość bezpieczna:)
składniki:








