wtorek, 24 lutego 2026

Liczi

 Bywa że życie piesze różne scenariusze, nie ma tu sprawiedliwości. Czasem nikt tu nie jest winny a szukanie takowego nie wiele zmienia/ wnosi. Liczi jak wynika z opisu po roku czasu wróciła z adopcji pod opiekę "Podaj Łapę Bullom". Powodem sytuacji jest sytuacja osobista. Sunia jest śliczna i może ktoś zechce zwrócić na nią uwagę: 




Liczi jest zdrową, pełną miłości i pozytywnej energii sunią. W domu to prawdziwy skarb — uwielbia bliskość człowieka, wylegiwanie się na kanapie u jego boku i wspólne spanie w łóżku. Najszczęśliwsza jest wtedy, gdy może być blisko swojego opiekuna.

Niestety, Liczi jest psem lękowym. Duże miasto ją przeraża, hałas i ruch uliczny bardzo ją stresują. Spacery w miejskim zgiełku są dla niej trudne — na smyczy ciągnie, próbując jak najszybciej wrócić do domu.

Najlepszym domem dla niej byłoby spokojne miejsce — bez małych dzieci, bez innych zwierząt, najlepiej na obrzeżach miasta lub w domu z ogrodem.

Liczi bardzo źle znosi długą samotność — kiedy zostaje sama na zbyt wiele czasu, stres powoduje, że zdarza jej się posikiwać. Idealnie byłoby, gdyby trafiła do domu, w którym ktoś przebywa przez większość dnia lub może wspólnie z psem chodzić do pracy.

Nie akceptuje innych zwierząt. Wizyty u weterynarza są dla niej bardzo stresujące. 

Szukamy dla niej cierpliwego, wyrozumiałego opiekuna, gotowego pracować z psem lękowym i dać jej poczucie bezpieczeństwa i nauczyć życia. 

Liczi potrzebuje spokojnej przystani i człowieka, który pokaże jej, że świat może być bezpieczny. W zamian odda całe swoje serce.

Przebywa w Warszawie, 

Tel. 794-700-649 

klik

sobota, 21 lutego 2026

Vobro Ego Plum Passion

 W pędzie życia dobrze znaleźć chwilę na drobne przyjemności. Vobro Ego zachęca do codziennych rytuałów w których Twój czas i potrzeby są ważne. Priorytetowe. Dziś wersja śliwkowa - czekoladki z nadzieniem o smaku śliwkowym oraz kremem zawierającym ziarna kakaowca


piątek, 20 lutego 2026

Wycieczka do Brzeźna

 Lód jakoś odpuszcza, minimalnie ale jednak, niby ma sie ocieplić, o ile będzie to widzę oczami wyobraźni pluchę... 

Byłam u reumatolog i z tych wyników robionych u hematolog coś znalazła, niby nic niepokojącego ale jednak będziemy się spotykać, a już myślałam że to ostatnie spotkanie...

Pojechałam sobie do Brzeźna zobaczyć zamarznięte molo, wcześniej obeszłam sklepiki i ruszyłam...

Swoją drogą to wczoraj też byłam w Brzeźnie, ale pogoda nie sprzyjała to jeszcze mogłabym przeżyć ale koszmarnie oblodzone było, padały płatki śniegu więc w połowie drogi skapitulowałam. Zdjęć nie robiłam z uwagi na pogodę, dziś wstawiam robione w ładniejszą pogodę, zapraszam:


środa, 18 lutego 2026

Haul z 2 miesięcy

 


Zima nie odpuszcza: śnieg, lód zwłaszcza w centrach miast jest irytujący. Czasem nie odśnieżane lśniące śliskością odcinki budzą we mnie grozę. Rozumiem gdzieś gdzie mało ludzi przechodzi, ale tam gdzie przewija sie więcej.  Z resztą na śniegu trudniej se pośliznąć niż na ludzie.
 Jakoś tak się podziało że w styczniu nie pokazałam swoich zakupów, no nazbierało się z różnych kategorii produktów. 
Zapraszam

wtorek, 17 lutego 2026

Sisi

 Dzień dobry, wczoraj mialam urodziny i dola ogromnego z powodu tego. Nie wiem czemu posta nie było, ale już nadrabiam i do zapoznania sie z opisem Sisi zapraszam. Sunia pod pieką Fundacji AST 



Sisi to 4-letnia stafficzka, która trafiła do nas ze schroniska. Nie publikowaliśmy wcześniej tej pannicy, bo była leczona po mocnym pogryzieniu przez drugiego psa. Nadal nie jest jeszcze w pełni zdrowa, ale raczej zażegnaliśmy odmę, krwiaki i początki ropomacicza i nieustannie pilotujemy jej stan. Wydaje nam się jednak, że wyszliśmy z kryzysu i możemy pokazywać ją światu. Sisi  jest istotką łagodną do ludzi. Jest typowym staffikiem, raz bardzo delikatna, innym razem wpada na człowieka z impetem radości. Na razie nie możemy jeszcze udzielić sprawdzonych informacji o jej charakterze, ponieważ sunia żyła w bólu, na silnych lekach przeciwbólowych, więc jej zachowania mogły być przekłamane. Sunia jest jeszcze pogubiona, zdarza się jej gonić ogon (zalążki niepokojącego zachowania, dające się bez problemu przerywać, które być może miną samoistnie przy normalnym funkcjonowaniu). Sisi na pewno na dziś nie toleruje psów. Atakuje je, aby odstraszyć. Do kotów nie jest sprawdzona. Sisi mieszkała w domu. Zachowania domowe, życie w mieszkaniu, w mieście jest jej znane. Jest przyuczona do kennel klatki. Piętą Achillesową jest z początku zostawanie samej w domu, bo bardzo wokalizuje, ale przy regularności, przewidywalności, rutynie, obecnie to zachowanie raczej mija. Sunia nie załatwia się w domu. Ładnie spaceruje na smyczy. Sisi oczywiście szuka domu i swojej własnej rodziny. Z uwagi na aktualny brak możliwości oceny jej zachowań, póki co bardziej polecamy ją do staffikowego domu z niewielkiemu chociażby doświadczeniem, otwartego na pracę z psem z odzysku. Domu spokojnego, ale lubiącego długie spacery, które są dla SBT podstawą. Ludzi, którzy są gotowi na przyjęcie pod swój dach psiego klauna, miziaka i delikatnej istotki w ciałku pełnym mięśni. Sisi mieszka obecnie pod Kozienicami. 


Kontakt w sprawie adopcji:  adopcje.fundacjaast@gmai.com


źródło, więcej klik