Kafar to pies znaleziony na stronie Fundacji AST, opisany jest jako american bully, przyznam że psa tej rasy inaczej sobie wyobrażam. Kafar wygląda jak dla mnie znacznie lepiej, ale czy to ważne? Istotne jaki jest, zapraszam do opisu:
Opis: "Kafar to średniej, ale masywnej wielkości american bully, urodzony w marcu 2021 r. Został do nas oddany przez właściciela z powodu wyprowadzki za granicę. Kafar całe swoje dotychczasowe życie miał jednego opiekuna, spał w łóżku, spacerował po mieście, mieszkał w mieszkaniu i dobrze się w nim odnajdywał. Jest przyjazny do ludzi, otwarty, bardzo radosny. Gości wita przyjaźnie. W mieszkaniu jest cichy, grzeczny, umie zostawać sam na kilka godzin. Spacery to na razie pięta achillesowa Kafara. Psiak przy miękkim przewodniku ciągnie, jest mało uważny na przewodnika trzymającego smycz. Przy krótkim prowadzeniu, czytelnych sygnałach, jest w stanie spacerować blisko nogi. Na pewno sfera spokojnych spacerów jest do dalszego wypracowania. Jaki jest Kafar do psów i kotów? Do kotów jest wyjątkowo porywczy. Do psów jest lepiej, aczkolwiek Kafar zawsze był psim jedynakiem i na dziś zalecamy aby w nowym domu nie było zwierzaków. Zdrowotnie, pies jest zaszczepiony, wykastrowany, ale diagnozujemy go pod kątem alergii i ortopedii. Kafar na dziś mieszka w hoteliku dla psów w okolicy Grójca. Jeśli chcesz otworzyć swój dom i serce na Kafara, zapraszamy do kontaktu telefonicznego lub mailowego: 501 797 018, adopcje.fundacjaast@gmail.com"


Es un lindo perro. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńJakie piękne umaszczenie. Ładny piesek.
OdpowiedzUsuńOby znalazł dobry domek!
OdpowiedzUsuńTo piękne i bardzo rzetelne ogłoszenie adopcyjne! Doskonale oddaje charakter psa, jego mocne strony oraz obszary, które wymagają dalszej pracy z nowym opiekunem.
OdpowiedzUsuńPiękny pies, choć trzeba odpowiedniego i odpowiedzialnego opiekuna
OdpowiedzUsuńBardzo smutne, że po tylu latach u boku jednego opiekuna musiał trafić do hoteliku, i to z powodu wyprowadzki właściciela za granicę. Mam nadzieję, że szybko znajdzie nowy, kochający dom, w którym będzie mógł poczuć się bezpiecznie i już nigdy nie będzie musiał rozstawać się ze swoją rodziną.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Można zakochać się od pierwszego wejrzenia.Piesek jest prześliczny.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki, żeby Kafar szybko znalazł nowy, kochający dom!
OdpowiedzUsuńA czy American Bully nie jest groźną rasą?
OdpowiedzUsuńPiękny pies , ale raczej dla miłośników rasy, bo chyba trzeba się na tej rasie znać.
OdpowiedzUsuńPiękny pies i widać, że jest przyjazdy ludziom taką mam intuicję, powiem koleżance, warto byłoby aby znalazł Kogoś kto go pokocha i nim się zaopiekuje. Dobrze że o tym piszesz.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie
Ooo, wygląda jak Phoebe mojej ex-sąsiadki. To było przesymaptyczne psisko. Gdy sąsiadka wzięła młodego Cane Corso, Phoebe (już wtedy w poważnym wieku) traktowała go jak swojego szczeniaka - opiekowała się nim, ale też zaprowadzała porządek jednym warknięciem czy choćby specyficznym trzęsieniem pyskiem (co moja Młoda do dziś naśladuje, gdy ludzie ją wkurzają, a nie chce głośno tego powiedzieć). Jak ją wkurzało, że Falcon za dużo gania za piłką po domu, czy ogrodzie, zabierała mu wszystkie zabawki, zanosiła na swoje legowisko i nawet się zbliżyć nie mógł, mimo że cane corso to bydlak z drugie tyle większy od niej był.
OdpowiedzUsuń