Ramon jest pd opieką Fundacji Ast, pies przebywa w hotelu dla psów, w okolicy Grójca.
opis:
Ramon urodził się 10.09.2018 r. Jest psem w typie molosa, wielkości i gabarytów cane corso wymieszanego chyba z sharpeiem. Jest zadbany, wykastrowany, zaszczepiony, ma wyrobiony paszport. Po śmierci opiekuna trafił do schroniska a stamtąd do naszej fundacji. Patrząc na Ramona nie wątpimy, że miał dobry, kochający dom, który dbał i troszczył się o niego. Ramon skradł nasze serducha od pierwszych chwil, swoją dobrocią, aparycją i siłą charakteru. Kto go adoptuje, ten zyska skarb, konkretnego obrońcę i stabilnego przyjaciela w jednym. Chłopak nie jest u nas długo, ale od pierwszych dni widać jedno - błyskawicznie przywiązuje się do przewodnika i ma wręcz na niego focus. Przy opiekunie cały świat dla niego nie istnieje. Na spacerach w mieście spotkane psy oraz ludzi mija obojętnie. W lesie, na posesji, w terenach wiejskich jest psem czujniejszym i stojącym na straży rodziny. Umie spacerować na smyczy i bez smyczy. Jest karny, lubi być blisko swoich ludzi. Do psów nie wykazuje agresji póki co. Do kotów nie jest sprawdzony. Do swojego człowieka jest totalnym maślakiem, któremu ogonek chodzi na prawo i lewo. Daje robić koło siebie wszystko. Ładnie się wycisza, nie ma problemów z nadmiernymi emocjami. Dobrze znosi podróże autem.
Jakiego domu szuka Ramon? Domu, który kocha molosy, który szuka wspaniałego psa o sile i temperamencie typowych dla tej grupy. Szukamy domu z ogrodem oraz rodziny w której gdzie będzie pełnoprawnym członkiem. Ramon obecnie mieszka w Magnuszewie (woj. mazowieckie). Jeśli chciałbyś się zasięgnąć więcej informacji o Ramonie, zapraszamy do kontaktu pod nr tel 501 797 018 lub adopcje.fundacjaast@gmail.com

Uy que lindo es Ramón que pena que no tenga un hogar se lo me4rece. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńCudowny piesek. I przynajmniej nikt go nie wyrzucił, jak wiele innych psów, tylko stracił opiekuna z powodów naturalnych. To się niestety zdarza. Po śmierci mojego dziadka jego psem od razu zajął się sąsiad, który go przygarnął, a pies go znał.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że szybko znajdzie nowy dom. Piękny piesek.
OdpowiedzUsuńJeju jaka cudowna psinka. Aktualnie nie mam pieska i chętnie bym jakiegoś zaadoptowała, ale niestety to daleko i pewnie nie byłby przyjaznie nastawiony do moich kotków :)
OdpowiedzUsuńOby się udało, życzę szczęścia ♥ Nasze wszystkie pieski są z adopcji, z dość fatalnych warunków brane.
OdpowiedzUsuńOby się udało :((
OdpowiedzUsuńNiech jak najszybciej znajdzie dom i swoich kochanych ludzi
OdpowiedzUsuńPiesek przeżył śmierć swojego człowieka, oby udało mu się znaleźć nowy , dobry dom.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, ze mu się poszczęści i szybko znajdzie nowy, kochany dom.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Oby jak najszybciej znalazł kochający dom, zasługuje na to!
OdpowiedzUsuń