Obserwatorzy

piątek, 20 stycznia 2017

Rozmaitości + ciut prywaty.




Spoko, nie czytaj... naprawdę nie musisz...
Czytasz? Chcesz... ale to nic miłego.... właściwie nie powinnam o tym pisać, ale...
   Jeszcze moja mama nawet rehabilitacji tego barku nie zaczęła - (była operowana w drugi dzień świąt...)
To wczoraj pojechała do szpitala znowu i... operacja tyle że jelita... doła mam ogromnego... nerwy stres mnie nie opuszczają w końcu kurcze ile można...
Nasza relacja nie należy do łatwych jednak taka sytuacja mnie przerasta, jestem kłębkiem nerwów, miał być wpis, miała być recenzja ale stan w którym jestem... jestem kłębkiem nerwów zestresowanym...
Czuje się oszukana bo jak na razie nie jestem ubezpieczona o czym się dowiedziałam w przychodni podczas rejestracji...
Cudowny i wspaniały PiS miał wprowadzić to że osoby nie ubezpieczone mogą korzystać z opieki zdrowotnej. Jasne, mogą...  polega to na tym że gdy przy rejestracji wyskoczy im że dana osoba jest nie ubezpieczona a ona jednak twierdzi że jest wówczas podpisuje oświadczenie stosowne w ten sposób korzystać oczywiście może ale jest czas na wyjaśnienie jeśli jednak okaże sie że jest nie ubezpieczona to fakturka przychodzi do domu.
Ja miałam mieć ubezpieczenie ale okazało się w przychodni że jednak nie mam. Po telefonie do tej kobity z projektu w którym jestem dostałam numer telefonu do innej osoby i.... sie dowiedziałam że "ktoś wprowadził was w błąd" czyli przekazali złą informacje. Spoko. Tylko dlaczego dowiedziałam się o tym w przychodni?! Skandal bo już brak mi słów brak sił brak czegokolwiek żeby opisać co czuję. Ktoś mi powiedział że są darmowi leparze to znalazłam  coś takiego, dzwonie czekam ponad pół godziny słuchając muzyczki i okazuje sie że oczywiście można skorzystać za darmo ale... na NFZ, mogę skorzystać oczywiście ale jeśli nie jestem ubezpieczona to oczywiście fakturkę prześlą do domku. Taki to darmowy lekarz, są oczywiście online boty ale to chyba bardziej testy czegoś co może w przyszłości...
Dzwoniłam do NFZ i sie dowiedziałam że... jeśli nie jestem ubezpieczona to za to muszę zapłacić karę 850 złotych czy ileś tam za to że nie przysługuje mi opieka zdrowotna?! Czaicie to?! Bo ja już nie mam słów, nie mam sił....
Nie chcę Was zadręczać swoimi problemami to może dla odmiany Wy sie troszku pośmiejcie bo ja naprawdę nie mam od dłuższego czasu nastroju...










żródło (to nie jest oferta) 




74 komentarze:

  1. Życzę Ci dużo siły i wytrwałości, czasami pojawiają się takie chwile w życiu, że człowieka wszystko przerasta, ale trzeba to jakoś przetrwać. A o NFZ i lekarzach i całym tym chorym systemie to w ogóle szkoda gadać, bo to jest jakiś cyrk na kółkach.

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze ale sytuacja, ale trzymaj się będzie dobrze

    OdpowiedzUsuń
  3. Służba zdrowia kuleje. Kolejki są straszliwe. Współczuję. Ja

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzym się, innym też jest źle. Na silne nerwy dobre są tabletki od lekarza, jeśli nie masz skłonności do uzależnień. Ewentualnie melisa do picia;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało pocieszające skoro właśnie do lekarza iść nie mogę...wiem są tacy co im lepiej i tacy co im gorzej ode mnie....ale w dalszym ciągu nie jest to pocieszające😥

      Usuń
  5. Trzymaj się , na pewno sobie poradzisz .

    OdpowiedzUsuń
  6. Witamy w realnym świecie! :( Kochana idź na bezrobocie. Serio zarejestruj się z pup-ie.. to wyzeruje Ci konto w NFZ. Taki myk.
    A ten projekt .. chyba nie warto współpracować z ludźmi, którzy na dzień dobry bezczelnie kłamią. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie był mój błąd bo tego samego dnia co miał a m iść do PUPy to szłam na rozmowę na projekt a że była to formalność to nie poszłam i zostałam wykreślona. Nie pomogły tłumaczenia....bo kiedyś było coś takiego że jak się było na rozmowie to się niosło zaświadczenie i przywracanie status,tu niestety....mam decyzję z tamtego roku że ponownie mogę ci się coś w kwietniu bieżącego zarejestrować.... Pocieszające.... Co do bab z projektu To ich podejście jest skandaliczne. Nawet nie potrafią dobrze pokierować jak tam trafić... Ale to akurat szczegół. Z tym stażem próbowałam coś przyspieszyć to kłamały że nie mogą zanim kursu nie ukończę....dziwne czemu mam być inaczej traktowana niż taki dziadek co przed kursem już jest na stażu.... Prosiłam tą babę skoro już muszę mieć czwarte spotkanie i opowiadać co chcę robić to żebym mogła jednego dnia załatwić to mi wyznaczyła termin gdzie byłam w środku zajęć gdy jej o tym powiedziałam obiecała że przyjedzie.... Gdy się nie pojawiała i nikt nic nie wiedział zadzwoniłam do niej. Powiedziała że nie przyjedzie, było to stwierdzenie faktu. Było też raz tak że umówiła się że zadzwoni i..... nie odbierała nie oddzwaniała.... zadzwoniłam do tego faceta co się o ubezpieczeniu dowiedziałam to raczyła dzwonić....ja nie odebrałam bo byłam w innym pomieszczeniu. Teraz mam spotkanie z nią 30.I jak prosilam o późniejszą godzinę to się nie zgodziła bo nie będzie miała czasu....co za podejście... Teraz pomyślałam że to jest może jakieś badanie psyhologiczne, jakiś eksperyment

      Usuń
  7. Bd dobrze! Karę? Dobry żart, niech te chore instytucję znikną!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bo nasz NFZ to jeden wielki H.. ja jestem ubezpieczona, dostałam teraz zapalenia bo ząb zdrowy.. Zrobił się martwy, przez zdechłego nerwa miałam takie zapalenie że w nocy nie mogłam spać. I co poszlałam leczyć zęba na NFZ i mimo że jestem ubezpieczona leczenie wyjdzie mnie 300zł a dla czego? Bo tego nie refundują! To ja się pytam? Po jaką cholerę zabierają mi miesiąc w miesiąc tyle z pensji? Skoro nie można z tego skorzystać?
    Naprawdę ci współczuje bo wiem co przeżywasz. Urząd, służby i wszystkie inne marionetki naszego państwa wyruszą z nas zwykłych "szaraczków" ostatniego grosza.. znam to na własnej skórze.. nie będę pisać o kwotach ale tata jak zmarł miał kredyt (był ubezpieczony na wypadek śmierci, czyli ubezpieczyciel spłaca) wyobraź sobie że poszłam do banku z aktem zgonu, zanim dostałam poświadczenie dziedziczenia z sądu to bank sprzedał kredyt i w tym momencie ubezpieczenie wygasło... I zostałam z xxx tys długów które muszę spłacać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahhhh z tymi refundacjiami to faktycznie przegięcia bo człowiek ma prawo czuć się oszukany w tej sytuacji....
      Co do tego kredytu to nie .można się gdzieś odwołać? Skandal...

      Usuń
    2. No coś ty takie prawo musiałbym po sądach walczyć a skąd mam pewność że wygram? Ja jedna przeciw wielkiej firmie. Jeszcze musiałabym wyłożyć ok10 tys na adwokata... No ciekawe skąd chyba jak sprzedam nerkę, tą chorą Jeszcze.. Oni wszyscy są dobrzy... Mi z urzędu baba pismo poleconym z potwierdzeniem odbioru (takie pismo kosztuje 6.10) i wysłała o uregulowanie zaległego podatku w kwocie tadammmmm 6 zł a miała mój nr, urząd mam przystanek od pracy, nie mogła zadzwonić, tylko bawić się w pisma? Zresztą u mnie to wszystko jest tak poje... Chore że masakra.. wybacz za wyrażenia.
      Oni zawsze będą robić tak aby to nam było źle.
      A ty się o nic nie martw wszystko się ułoży :* wierzę że tak jak i u ciebie tak i u mnie :*

      Usuń
    3. Hehhhh...oby bo nie może być ciągle źle..

      Usuń
    4. Będzie zobaczysz :* tylko trzeba wierzyć :)

      Usuń
  9. to jest masakra z tym nfz... ja na prześwietlenie nosa bym musiała czekać rok hahahaha. poszłam do prywatnego na dzień następny;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba było padać na twarz w Sylwestra :)
      Ja na rehabilitację stopy miałam czekać rok haha, chodzić nie mogłam, miałam leżakować przez rok? Chyba tak, szkoda, że zwolnienia nie chcieli dać...

      Usuń
  10. Trzymam kciuki za mamę ! Bądź silna..

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, doskonale rozumiem Twoje nerwy i stres. Najgorszej jak bliskie nam osoby mają poważne kłopoty ze zdrowiem. Coś wiem o tym, co przechodzisz, bo początkiem stycznie mój tata miał poważną operację. Na szczęście już jest w miarę dobrze.
    Trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło. Co do braku ubezpieczenia - nie wiem jak Ci pomóc. To okropne, że zostałaś wprowadzona w błąd...
    Pozdrawiam i życzę, żeby się wszystko ułożyło po Twojej myśli. Megyl (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję i wierzę że Tobie też nie jest łatwo

      Usuń
  12. Grafika z Puszkiem mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I hope you'd be better soon. Funny pictures. :-)

    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojjj....przykra sytuacja Cię spotkała. Zycie Ci dużo siły i wytrwałości w tej całej walce. Trzymam kciuki. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cholerny NFZ, papierologia i nic więcej! Zero empatii...Zdrówka dla mamy!

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedyś nie byłam ubezpieczona przez miesiąc. I nie płaciłam kary, bo do miesiąca (bodajże) można nie być ubezpieczonym, albo 90 dni.

    OdpowiedzUsuń
  17. No cóż... wątpię, czy PiS cudny. Raczej kłamliwy. Współczuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawy i Sprawiedliwy... Chwalą że taki dobry bo dla nieubezpieczonych opieka zdrowotna a tu nie ma czarów.... tymczasem bardzo ludzie wierzą,wierzą....i pewno wiele się nie przekona...

      Usuń
  18. Aj, brak słów ....
    Ściskam Cię mocno. Oby było już tylko lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  19. Życie wystawia nas na próby. Wiem, że czasami jest ciężko, człowiek czuje, że wszystko się wali. Przez takie momenty i trudności trzeba niestety przejść. Życzę wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak to jest z tymi ubezpieczeniami, trzeba wszystko sprawdzać samemu

    OdpowiedzUsuń
  21. Też kiedyś nie miałam ubezpieczenia, ale z winy krusu, które mnie nie poinformowało o tym, że mam przynieść jeden świstek. A tato opłacał tak jak zawsze... :/
    W Polsce to najlepiej leczyć się prywatnie! Ja przez jedne leki teraz mam problem z czym innym, o czym mi dzisiaj pani doktor powiedziała... ale weź na to pieniądze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja juz o samobójstwie myślałam.... Czasem naprawdę mam dość.... człowiek szuka puka do różnych drzwi i co? I nic.... Najgorsze gdy widać światełko w tunelu a na końcu tej drogi okazuje się że ten płomyczek to fatamorgana... Tak miałam gdy szukałam jakiś darmowych lekarzy....dzwonię kwitnę na łączach pół godziny by się dowiedzieć że ta darmocha to dla ubezpieczonych to co za kłamstwo że za darmo!

      Usuń
  22. Z ubezp. jestem też w kiepskiej sytuacji, bo mam do końca lutego a potem muszę coś wykombinować...

    OdpowiedzUsuń
  23. Nieciekawie :/
    Wytrwałości i żeby wszystko się wyjaśniło!

    leseratte.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale zamieszanie z tym ubezpieczeniem...
    Zdrowia dla mamy i żeby Tobie się ułożyło!

    OdpowiedzUsuń
  25. To co się dzieje w naszym kraju to jakaś paranoja.

    OdpowiedzUsuń
  26. Brak słów na to co się dzieje, w Służbie zdrowia i nie tylko ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak to jest,że w większości pod górkę. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  28. Przypomniało mi się jak w pracy uległam wypadkowi, a potem jeszcze grozili mi płaceniem kary, bo byłam nieuważna. Słowo "wypadek" jest rozumiane zależnie od punktu widzenia. Sporo gadania i łażenia mnie to kosztowało.
    Gołąbek u pana psychologa wymiata.

    OdpowiedzUsuń
  29. Strasznie Ci współczuję tylu przykrych sytuacji. Mimo wszystko nie załamuj się. Jeszcze całe życie przed Tobą i na pewno w końcu się ułoży. Życzę Ci jak najlepiej i dużo siły, żeby łatwiej było pokonać Ci wszelkie przeciwności. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Współczuję i zdrowia życzę :) U mnie na rehabilitację oj długo się czeka nawet do roku..
    Nie wiem jak teraz jest, ale wystarczyło zarejestrować się na bezrobotnym i ubezpieczenie było ;)
    pozdrawiam i nie daj się

    OdpowiedzUsuń
  31. Oby nerwy szybko minęły, a kłopoty w końcu przeszły...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!