Obserwatorzy

piątek, 22 września 2017

Recenzja, Vianek - Odżywczy olejek do włosów każdego rodzaju

Produkt otrzymałam w prezencie od drzemiace-piekno autorki bloga drzemiace-piekno.pl która tym samym zachęciła i zmobilizowała mnie do olejowania włosów:)
Nie żebym jakoś szczególnie pomijała ten zabieg, ale jednak zdarza się że o nim zapominam chyba że jestem w trakcie testowania, lub po prostu teraz użytkowałam prezent, jeśli jesteście ciekawe jak się sprawdził zapraszam do dalszej części


Opis ze strony producenta: 

Odżywczy olejek, zawierający wyciągi z nagietka lekarskiegomiodunki plamistej i pięciornika gęsiego, przeznaczony do intensywnej pielęgnacji każdego rodzaju włosów. Wspomaga ich odbudowę i wzrost. Połączenie olejów bogatych w witaminy (z pestek morelirokitnikowego) oraz masła avocado z lecytyną sojową i witaminą E zapewnia długotrwałe nawilżenie, wygładzenie i połysk. Preparat sprawdza się szczególnie do zabiegu olejowania włosów. Do stosowania również jako serum regenerujące końcówki.

Pojemność: 200 ml.
Termin ważności: 18 miesięcy od daty produkcji, 3 miesiące od momentu otwarcia.
Odżywczy olejek, zawierający wyciągi z nagietka lekarskiego, miodunki plamistej i pięciornika gęsiego, przeznaczony do intensywnej pielęgnacji każdego rodzaju włosów. Wspomaga ich odbudowę i wzrost. Połączenie olejów bogatych w witaminy (z pestek moreli, rokitnikowego) oraz masła avocado z lecytyną sojową i witaminą E zapewnia długotrwałe nawilżenie, wygładzenie i połysk. Preparat sprawdza się szczególnie do zabiegu olejowania włosów. Do stosowania również jako serum regenerujące końcówki.


Sposób użycia:

" Na lekko wilgotne włosy zaaplikować odpowiednią ilość olejku, wmasować i owinąć włosy ręcznikiem. Pozostawić na min. 30 minut, a następnie zmyć delikatnym szamponem. Jako serum regenerujące niewielką ilość olejku wetrzeć w końcówki włosów."



Glycine Soja Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Coco-Caprylate, Persea Gratissima Butter, Calendula Officinalis Flower Extract, Pulmonaria Officinalis Extract, Potentillae Anserinae Herba Extract, Tocopheryl Acetate, Hippophae Rhamnoides Oil, Lecithin, Parfum.



Glycine Soja Oil, Olej sojowy zawiera nienasycony kwasy tłuszczowe, m.in. kwas linolowy. Pełni funkcję emolientu (nawilża, chorni skóre przed nadmierna utratą wody), tworzy na skórze ochronny film. Zawiera wit. E. Chroni przed diząłaniem wolnych rodników, działa przeciwstarzeniowo.

Prunus Armeniaca Kernel Oil, Olej pozyskiwany z pestek moreli. Zawiera kwasy tłuszczowe takie jak: linolowy, palmitynowy i oleinowy. Pozyskiwany jest z wyciskania lub wyciągania pestek z owoców. Jest niestabilny chemicznie, dlatego ważne jest jego przechowywanie. Stosowany w preparatach pielęganycjnych np. jako olejek do kąpieli, czy masażu i kosmetyce kolorowej.
Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy

Coco-Caprylate, Emolient tzw. tłusty. Jeśli jest stosowany na skórę w stanie czystym, może być komedogenny, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Substancja stosowana jako renatłuszczająca w preparatach myjących. Proces mycia powoduje usunięcie m.in. substancji tłuszczowych, dlatego stosuje się substancje renatłuszczające, które odbudowują barierę lipidową. Nadaje płysk, co ma szczególne znaczenie w preparatach stosowanych do pielęgnacji włosów

Persea Gratissima Butter, Składnik dzięki zawartości lecytyny wykazuje lekkie działanie emulgujące. Używany w produkcji kremów, emulsji, mydeł, produktów do masażu ciała. Działa natłuszczająco, regenerująco, silnie odżywczo i ochronnie. Olej zbliżony w budowie do lipidów skóry, dlatego jest wysoce tolerowany, polecany do skóry dojrzałej, suchej i wrażliwej. Głęboko się wchłania, nie nabłyszcza, jest lekko gęsty. Wzmacnia i uelastycznia skórę oraz włosy.

Calendula Officinalis Flower Extract, Wyciąg roślinny, ekstrakt wodno - glikolowy z nagietka lekarskiego. Ziele i kwiat zawiera olejek eteryczny. Stosowany w recepturach wodnych i wodno - alkoholowych np. tonikach, lotionach, czy płynach. Używany w preparatach do pielęgancji niemowląt, po ekspozycji słonecznej. W produktach do higieny jamy ustnej, pielęgnacji skóry głowy i szamponach, kosmetykach myjących, do higieny intymnej oraz w produktach do pielęgnacji stóp i paznokci.
Substancja aktywna, wykazuje szerokie spektrum działania kosmetycznego (wywołuje efekt kosmetyczny na skórę), działa przeciwzapalnie, ściągająco, bakteriostatycznie, nawilżająco, a także przyspiesza regenerację naskórka

Pulmonaria Officinalis Extract, Emolient Substancja kondycjonująca Substancja aktywna Substancja ochronna Substancja odżywcza Substancja przeciwłupieżowa, wzmacniająca cebulki, stymulująca porost włosów Substancja ściągająca. Substancja wzmacniająca cebulki włosów - stosowana w szamponach do włosów.

Potentillae Anserinae Herba Extract, Dawniej we Francji stosowano wyciąg wodny z pięciornika (l'eau de beauté) do pielęgnacji cery


Tocopheryl Acetate, Substancja o działaniu antyoksydacyjnym (przeciwutleniającym), hamuje procesy starzenia się skóry wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Jest doskonałym czynnikiem hamującym rodnikowe utlenianie lipidów w naskórku i skórze właściwej. Wykazuje zdolność wbudowywania się w struktury lipidowe błon komórkowych i cementu międzykomórkowego warstwy rogowej, dzięki czemu wzmacnia barierę naskórkową. Wzmocnienie bariery naskórkowej nie tylko utrudnia wnikanie substancji obcych i zapobiega podrażnieniom, ale także hamuje TEWL (transepidermalną utratę wody) dzięki czemu wpływa na poprawę nawilżenia skóry. Zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i poprawia ukrwaienie skóry. Witamina E w formie estru - octanu tokoferylu, znalazła zastosowanie w kosmetykach plażowych, ze względu na zwiększoną trwałość w warunkach silnej ekspozycji na promieniowanie UV.
Przeciwutleniacz (antyoksydant), hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Zapobiega lub w znaczny sposób ogranicza szybkość zachodzenia procesu utleniania zawartych w kosmetyku składników tłuszczowych, np. niektórych cennych olejów roślinnych. Dodatek antyoksydantów zapewnia trwałość produktów, wydłuża ich przydatność do użycia, zabezpiecza przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu, zmianami barwy oraz konsystencji produktu gotowego. Zastosowanie tokoferolu w formie estrowej ma wpływ na modyfikację właściwości aplikacyjnych - mniejsze tłuszczenie form zawierających ester w porównaniu z tokoferolem.

Hippophae Rhamnoides Oil, Substancja pochodzenia naturalnego, Substancja roślinna. Karotenoidy odpowiadają za własności regeneracyjne, przeciwzmarszczkowe oraz antyoksydacyjne oleju, a także poprawiają koloryt skóry i chronią przed promieniowaniem słonecznym. Flawonoidy wpływają korzystnie na drobne naczynka krwionośne. Kwas Omega-7 (palmityno-oleinowy) jest naturalnym składnikiem lipidów skóry, wpływa on na proces ziarninowania i regenerację naskórka, odpowiadając za gojące właściwości oleju rokitnikowego. Polecany w pielęgnacji cery dojrzałej, ze zmarszczkami, wymagajacej regeneracji.

LecithinLecytyna powstaje z mieszaniny diglicerydów kwasów tłuszczowych takich jak: kwas stearynowy, palmitynowy i olejowy, powiązanych z estrem cholinowym kwasu fosforowego. Obecna w tkance nerwowej organizmów żywych. Emulgator W/O, składnik umożliwiający powstanie emulsji. Emulsja to forma fizykochemiczna, która powstaje przez połączenie (wymieszanie) fazy wodnej z fazą olejową. Przykładem emulsji kosmetycznych są kremy, mleczka, balsamy. Stabilizator emulsji - zapobiega rozwarstwianiu się faz w trakcie przechowywania produktu

Parfum.


Moja opinia:

Olejek otrzymujemy w plastikowej butelce z pompką, aparatura działa bez zarzutu. Sam olej ma dość ciemną barwę wpada w pomarańcz jak tak nałożę na dłonie by rozprowadzić na włosach. Jest optymalnie gęsty nie wodnisty nie przecieka przez palce choć jak wiadomo jest to olej i ma konsystencje płynną:)
Zapach produktu jest taki specyficzny dla marki ma taką cierpką charakterystyczną nutę, nie jestem jakąś szczególną fanką zapachów Vianka przyznam szczerze. Zapach jest intensywny czujemy go przez cały kontakt z olejkiem, w dodatku zostaje na włosach nawet po wysuszeniu. Jest wyczuwalny:)
Olejku używam na mokre włosy rozczesuję je palcami by jak najlepiej rozprowadzić olej po kosmykach, następnie spinałam je klamrą i na jakieś pół godziny lub więcej oddawałam się nadrabianiu zaległości blogowych:) Następnie zmywałam szampon jeśli jest łagodny to wystarczyły dwa razy w przypadki silniejszych specyfików pomiędzy umyciami stosowałam odżywkę do włosów.
Olej wzmacnia włosy i nadaje im ładny połysk dla tego chętnie stosuję go raz w tygodniu - chyba że zapomnę albo coś tam - same wiecie że nie zawsze mamy czas i możliwość na zabiegi domowe spa.
A to błąd, warto zdaniem moim nie zapominać o olejowaniu włosów gdyż odwdzięczają się pięknym wylądem i ślicznym połyskiem. Odżywczy olejek do włosów każdego rodzaju od Vianek ma dobry skład, ma ekstrakty roślinne z ekologicznych upraw - jak czytamy na opakowaniu, nie jest owocem cierpień zwierzaków laboratoryjnych co sprawia że używam go z czystym sumieniem.
Produkt dostęny jest w sklepach z naturalnymi kosmetykami oraz przez internet cena to około 20,00 za 200ml.
Tymczasem zapraszam Was na bloga drzemiace-piekno.pl.
Miłego dnia:)

środa, 20 września 2017

Gdynia, Gniezno - dwa wydarzenia:)

Pomyślałam że może komuś sie przydać:) Zwłaszcza jeśli ktoś jest z tych miast, okolic akurat ma czas i ochotę, no to zapraszam po szczegóły do dalszej części:) 
Najpierw zaczniemy od miejsca które część z Was zapewne zna a mianowicie gmach PPNT Gdynia, budynek III, przy Alei Zwycięstwa 96/98 w  Gdyni:) o tym jak tam dotrzeć pisałam tu klik we wpisie znajdziecie kilka Gdyńskich atrakcji oraz jak tam dotrzeć więc jeśli jesteście zainteresowane to zapraszam:)



Wydarzenie "Jak znaleźć odwagę do kreatywnej pracy i tworzyć lepsze pomysły. Strefa Blogera #9" jest adresowane do osób prowadzących bloga lub planujących założenie bloga.
Opis:

"Wstęp wolny, obowiązują zapisy. Spotkanie skierowanie wyłącznie do osób prowadzących bloga lub planujących założenie bloga.
Podczas spotkania postaramy się przełamać blokady, które przeszkadzają w kreatywnej pracy. Zastanowimy się jak tworzyć lepsze rozwiązania, unikać schematów i szablonowego myślenia. Spotkanie poprowadzi Jacek Kłosiński, który pomaga w kreatywnej pracy. W jaki sposób? Przede wszystkim prowadzi szkolenia i kursy online. Działa na zlecenie różnych firm i organizacji, ale organizuje także swoje własne. Uczy m.in. projektowania graficznego, podpowiada jak budować marki, prowadzić własny biznes, uczy też produktywności i kreatywności. Podobnych tematów dotyczy jegoblog klosinski.net. Blog jest uznawany za jeden z najbardziej wpływowych w Polsce (wg rankingu Jasona Hunta) oraz jest jednym z 10 najchętniej polecanych przez innych twórców (Shareweek 2017). W 2016 roku został wyróżniony nagrodą Blog Forum Gdańsk Award."

Spotkanie odbędzie się  03.10.2017, godz. 17:30-19:30 Gdzie: PPNT Gdynia, Budynek III, Sala F/H

Zapisać można się tu  w zgłoszeniu podać należy imię, nazwisko, adres bloga eśli ktoś ma pytania może je zadać. Spotkanie to także okazja by zaprezentować swój blog w części "case study" w tym celu w rormularzu zgłoszeniowym podaj adres bloga i jeden powód, aby wybrać właśnie ciebie:)



14.10 , w gnieźnieńskim MOKu w sobot o 8,16 odbędzie się konferencja dla Influancerów, oraz Przedsiębiorców, dotycząca rozwoju kanałów w Social Media. Wydarzenie zorganizowane dla Influancerów i Przedsiębiorców.
Poruszone będą tematy: jak i dlaczego warto rozwijać swoje kanały w social media. Tematy:

"Jak docierać do klientów poprzez media społecznościowe"

"Instastoriesę

Marka online - jak monetyzować swoją obecność w social media?

You tube: Jak zacząć, czego potrzebujesz na początek, jak wybrać ciekawy temat i niszę, jak sprawdzić czy YouTube jest dla Ciebie. Jak promować produkty na YouTube i czy własny kanał się opłaca.

 EMPATIA + TRENDY = Social Media Success Story, Joannade www.trendspy.pl

Wspólpraca z blogosferą i Influancerami na konkretnych przykładach - to naprawdę ma sens!

źródełko, zapysy i więcej info klik

wtorek, 19 września 2017

Spotkanie blogerek w Gdyni



Zdjęcia autorstwa mojego poczynione latem. Na takie światło i zieleń by ujrzeć na żywo będzie trzeba sporo poczekać; jednak mamy sezon gdzie wyjątkowo dobrze smakuje herbatka która już w ogóle najlepiej smakować będzie w miłym towarzystwie.
Taką okazja by wspólnie zjeść i wypić będzie już niebawem!
Aktualnie trwają zapisy na spotkanie blogerek: do 30 września do godziny 12:00, a drugiego października będzie lista uczestników spotkania. Event organizowany jest przez sklerotyczka.pl i mymixoflife.blogspot.com odbędzie się w Gdyni 25 lub 26 listopada.
"Nie ważne czy prowadzisz bloga kosmetycznego, kuchennego czy też podróżniczego, dla nas liczy się, co prezentujesz sobą oraz swoim blogiem." przeczytałam klik na MAYbe Beauty gdzie znalazłam także informacje o wpisowym które zostanie ustalone później, prawdopodobnie będzie ono ustalone na podstawie cennika wybranej firmy cateringowej gdy taka sie znajdzie:)
Spotkanie odbędzie sie w sali konferencyjnej na której jak dowiedziałam się nieoficjalnie będzie sporo ciekawych wykładów:)

Aby zgłosić się wystarczy napisać na maila maybebeauty666@gmail.com wiadomość w której wypada przedstawić się  (lub przypomnieć:), podać link do swojego bloga i kilka słów, zdań dlaczego chcesz być na tym spotkaniu, ważne by zrobić to krótko i na temat.


Spotkanie będzie pod hasłem „Cudze chwalicie, swego nie znacie" i przewidziane jest na dwadzieścia osób.

poniedziałek, 18 września 2017

Dziś zupełnie z innej beczki:) Kontra kosmetycznie - medycznie.

Dziś będzie spiskowo i kontrowersyjnie. Temat przyszedł mi do głowy dawno temu, a gdy wena z czasem uleciała to po pewnym czasie Martyna Ewa autorka bloga Sztuka pielęgnacji... przypomniała mi swoim wpisem, właściwie miałam się lada moment zabrać za pisanie już ale zawirowania pewne okazały sie na tyle skuteczne ze wena odleciała.
Mija czas i przypadkiem natknęłam się na wywiad z Panią dr hab. Barbara Kozakiewicz, ginekolog-onkolog oraz wykładowca Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Badanie ginekologiczne i w dalszej części wpisu będę się odwoływała do słów uczonej. Jeśli interesuje Was całość zapraszam klii bo warto:)
Ja jednak pozwolę sobie zacząć od początku u którego pojawia się potrzeba to jest wyrażanie chęci posiadania lub znalezienia się w określonej sytuacji. Kupując produkt tak na prawdę płacimy za korzyści wynikające z posiadania określonego dobra, ale zanim jeszcze zapragniemy potrzeba zostaje nam uświadomiona - a jest to jednym z zadań marketingu, a więc pragniemy:

źródło grafki

"Celem marketingu jest uczynienie sprzedaży zbyteczną. Celem jest poznać i zrozumieć klienta tak dobrze, aby produkt lub usługa dopasowały się doń i... sprzedały się same (P.F. Drucker, Management: Tasks, Responsibilities, Practises, Harper & Row, New York 1973, s. 64-65)"źródło
Pragniemy czuć sie świeżo: pięknie pachnieć, cudnie wyglądać a mankamenty zatuszować więc pragniemy:

źródło

Kiedyś wystarczyło mydło.... dziś mamy nie tyle wybór mydeł mydełek w kostce, w płynie... jednak często wolimy żel pod prysznic a wybór jest ogromny w konsystencjach, zapachach... jakby tego było mało mamy peelingi, a jeśli potrzebujesz odmiany są pasty, pianki w sprayu, w słoiczku co chcesz... i tak nam przybywa:

źródło

A kupujemy chętnie: bo tylko dziś, bo tylko do końca miesiąca i tylko z naszą kartą, w naszym klubie...etc Potrzeba przynależności, posiadania... napędzają biznes i nie ma sie co oszukiwać że sklep z dobrego serca sprzedaje za pół ceny, ale to insza inszość.
My lubimy promocje czego dowodzą kolejne edycje -50%, 2+2 gratis... -40, do - minus ileś tam.
Klient wymagający, i często oczytany jest więc można śmiało go w konia robić gdy nie do końca zaznajomiony... to kupi bo w zielarskim sklepie odżywkę z formaldehydem, ale bez SLS i duże opakowanie. Serio? Serio część producentów ma klienta za idiotę głosząc swe hasła dumnie na opakowaniach. Kupujący nie musi wiedzieć co to "sodium laureth sulfate" ale może informacja pomoże zwiększyć sprzedaż i nie szkodzi że mimo informacji o braku SLS to w składzie często na samym początku znajdzie sodium laureth sulfate albo/lub/oraz kupa innego syfu.
Mam znajomego który z higieną jest na bakier z czego słynie... "Aromatyczny kolega" postawę swoją motywuje zaleceniami dermatologicznymi które zdecydowanie odradzają codzienne używanie kosmetyków gdyż naruszają barierę ochronną skóry zmniejszając odporność. Aromatyczny kolega budzi uśmiech ale czy nie ma on racji? Z drugiej strony większa podatność na infekcje grzybicze, wirusowe, bakteryjne to woda na młyn przedsiębiorczych producentów i tak mamy zatrzęsienie produktów: od suplementów, łagodniejszych środków na lekach skończywszy.
Moja pielęgnacja składała się z trzech etapów: mycia, tonizowania i nawilżania - chyba od zawsze lubiłam maseczki:) ograniczałam sie do trzech produktów a dziś: makijaż zmywam płynem micelarnym, potem jest pasta do mycia twarzy (lub żel) potem hydrolat i jest krem. Kilka dni temu do zestawu dołączyła szczoteczka soniczna dzięki aneczkablog:* jednak producenci uparcie szukają dziury w całym proponując kolejne produkty.... mamy i będziemy miały zapewne coraz więcej.
Dążymy do ideału, każda z nas chce być piękna, kobieca:


Myślę że piękno, kobiecość, zdrowie które objawia się także w dobrym samopoczuciu to elementy nierozerwalne i gdy coś szwankuje całość sie rozpada gdy coś boli trudno o dobry nastrój piękny uśmiech... więc stosujemy coraz więcej i więcej a jak to ma się do naszego zdrowia? I tu przejdziemy do wywiadu z dr hab. Barbara Kozakiewicz, ginekolog-onkolog oraz wykładowca Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W materiale poruszony jest ważny temat raka sromu jako że sprawy intymne sa wstydliwe to czemu miałabym nie poruszyć tych kwestii tutaj. Swoją drogą szkoda że marka odpowiedzialna za pamiętne warsztaty: odnośnie łamania tabu nic nie wspomniała o zdrowiu na które warto uwagę zwrócić a więc do raka sromu który - jak dowiadujemy się z wypowiedzi uczonej:

"Który diagnozują ginekolodzy i dermatolodzy, bo to rak skóry, występujący głównie (jeszcze do niedawna) u kobiet starszych – długo po menopauzie (siódma i ósma dekada życia). Od kilku lat obserwujemy go jednak u młodych kobiet – miesiączkujących 40.latek; to najczęściej grupa chorych z HPV."

Jednak nie tylko wirus ale także niektóre nawyki higieniczne wskazuje Pani dr hab. Barbara Kozakiewicz jako czynniki które maja wpływ na powstanie nowotworu:

"Na przykład płyny, żele do higieny intymnej, jednorazowe podpaski, wkładki higieniczne, tampony. To także prezerwatywy – kolorowe, smakowe, wykonane z lateksu; są też żele do nawilżania pochwy. Papier toaletowy – kolorowy, perfumowany, nasączony np. rumiankiem, który uczula i wysusza!" Zel do higieny intymnej "Ma wysokie ph, jak mydło. Występują w nich różne związki chemiczne m.in. związki do mycia silników mechanicznych, które kapitalnie pienią się i są kancerogenne!"

O tym że na składy kosmetyków zwracać uwagę należy wiemy wszystkie ale co z innymi drogeryjnymi produktami jak podpaski czy tampony:

"Od kilku lat obserwuję szkodliwe działanie jednorazowych wkładek i podpasek higienicznych, szczególnie tych o foliowej perforowanej powierzchni – podrażniają, wysuszają okolicę krocza. Substancje z podpaski reagują z błoną śluzową. Nie wiem, dlaczego Federacja Konsumentów dopuszcza, aby na opakowaniu podpasek, wkładek, czy tamponów nie było składu produktu?! Żadna czysta sprasowana wata czy lignina nie wchłonie konewki wody z atramentem bez nasycenia odpowiednimi chemikaliami! (...) Te substancje reagują z błoną śluzową! Śluzówka broni się, dochodzi do przekrwienia i zaczerwienienia. Jest to zaproszenie do infekcji, bo na tak zmienioną i bezbronną śluzówkę oddziałuje każda bakteria lub grzyb. W tej sytuacji znów kobiety sięgają po tzw. żele do higieny intymnej, podpaski, wkładki, tampony, a dolegliwości nasilają się.(...) Krocze, wagina, srom, szyjka macicy pokryte są błoną śluzową. Te miejsca są tak samo wrażliwe na substancje chemiczne, jak spojówki oczu. Błona śluzowa ze swej natury powinna być wilgotna, różowa, pokryta warstewką śluzu. Pozbawienie jej tej fizjologicznej osłonki naraża na infekcje i wysychanie, które w przyszłości mogą prowadzić do rozwoju nowotworu. Podpaski wysuszają na zewnątrz, tampony od środka.(...)"

W dalszej części uczona radzi: oddzielić śluzówkę od podpaski kawałkiem bawełny na przykład ze spranego prześcieradła, najważniejsze by materiał był naturalny: bawełna, len. Podpaski jedynie z atestem hipoalergiczności.
Powróćmy raz jeszcze do płynów do higieny intymnej rekomendowanych dla małych dziewczynek:

"Jeśli dziewczynka, potem kobieta przez lata używa płynu 2 x dziennie, to traci fizjologiczny śluz sromu, a śluz powinien nawilżać i chronić przed infekcją! Do tego dochodzą przez lata: podpaski, tampony, prezerwatywy…"
Taka sytuacja to duże prawdopodobieństwo raka sromu około czterdziestki... "Krocze robi się, jak stara pięta." mówi w wywiadzie Pani doktor a "Srom ma być wilgotny, jak spojówka, wnętrze policzka." ja w tym miejscu pomyślałam o płynach do higieny jamy ustnej które tak strasznie wysuszają...



Co więc powinno nas zaniepokoić?

"Nowotwór musi rozwinąć się, żeby dać ból, zatem w początkowej fazie bólu nie ma. Objawy niepokojące w obrębie sromu, to: świąd, szczypanie, pieczenie, dyskomfort. Ta okolica jest sucha, mlecznobiała. Zauważyć można niewielkie owrzodzenie, określane przez kobiety mianem „ranki”. Czasem to jedna ranka, a czasem jest kilka. Zdarza się, że kobiety lekceważą te zmiany i przychodzą dopiero, gdy ranka staje się „kalafiorem” wielkości pieczątki. Przychodzą, bo nie mogą swobodnie oddawać moczu – na sromie jest ujście cewki moczowej."

Coraz częstszym problemem jest suchość: "Suchość, to podrażnienia, pieczenia, za tym niska odporność na wirusy i grzyby. Suchość mają coraz młodsze kobiety. Leczenie pacjentek z suchym sromem jest i żmudne i trudne." bo gdy "pacjentka słucha, wprowadza w życie dobre zmiany i ma pozytywne efekty (!), ale… coś ją raz podkusi i ten jeden raz spróbuje umyć się żelem albo użyć nową prezerwatywę – momentalnie wracamy do punktu wyjścia!" całość klik


Dziwi mnie że w wywiadzie pojawia się z jednej strony porada na mycie okolic intymnych sposobami domowymi - woda z odrobiną octu czy soku cytrynowego a na końcu pojawia sie reklama konkretnego "naturalnego" produktu dla niemowląt który jest w wywiadzie rekomendowany przez lekarkę jako krem ochronny... sprawdzając skład to głównie jest tam parafina i parabeny.
A ja tak się zastanawiam ile jeszcze tematów jest w cieniu o których się nie mówi, bo lepiej by "nabrały mocy urzędowej" to znaczy by wzrosło zapotrzebowanie które chętnie producenci zaspokoją. Ale oczywiście najpierw po poradę do lekarza i to najlepiej prywatnie - bo szybciej. Jak widać nie ma co szafować zaufaniem, warto samemu myśleć i wyciągać wnioski. 

niedziela, 17 września 2017

Olimpia i Katarzyna "(...) pamiętaj jaki pokój może być w ciszy (...) Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść.(...)" Desiderata.

Zaczęły gadać ze sobą pod koniec szkoleń korporacyjnych. Ten czas obfitował w zawieranie nowych znajomości: osoby z którymi miło było wymienić myśli, żarty... wypić wspólną kawę. Jednak z biegiem czasu znajomości kursowe stały się historią... pewne oczywiście były kontynuowane po zakończeniu a część to tylko numery w telefonie; lub dodatnie wartości w znajomych na portalu społecznościowym. Czas zweryfikował.... każdy ma swoje życie a w niektórych przypadkach i odległość ma znaczenie... szkoda, no ale życie toczy sie dalej....
Jednak znajomość Kasi i Olimpii przetrwała i próbę czasu:  obie puszyste, obie ciemnowłose i szczere. Olimpia po czterdziestce matka i żona. Kasia uwikłana w toksyczny związek "uczulona" na dzieci. Ktoś kiedyś napisał że: "nieważne to co nas dzieli lecz to co nas łączy" a te dwie kobiety łączyło wiele... na przykład problemy które najlepiej zrozumie ktoś kto ma podobne DDA/DDD to specyficzny problem który nieleczony promieniuje w życiu dorosłym.
Czas płynie a one dzwonią do siebie umawiają się piszą i gadają. Mało tego! Wzajemnie zapraszają się na święta.
Olimpia ma śliczny mały drewniany domek za miastem położony w urokliwym miejscu nad jeziorem. Sauna i dżakuzi to efekt wielu nadgodzin podobnie jak pięknie i komfortowo urządzone wnętrze. Piękna aranżacja, roślinność w środku i na zewnątrz to wiele czasu i serca właścicielki. Ciekawe rozwiązania dla domu i ogródka to myśl techniczna męża Olimpii które w połączeniu tworzą zapierającą dech w piersi Kasi całość która czuła ogromną wdzięczność i z radością przyjmowała zaproszenia: pobyt tam to odpoczynek dla ciała i ducha... jedyny dyskomfort jaki czuła to ten że nie miała możliwości się odwdzięczyć... oczywiście nigdy nie jechała z pustą ręką, w miarę możliwości starała się okazać wdzięczność upominkami, zapytaniami czy pomóc w czymś.... jednak bardzo chciała odwdzięczyć się... w końcu nastał czas że w końcu Kasia mogła się odwdzięczyć za zaproszenia...


Jej radość była przeogromna! Cała praca opłaciła się - a łatwo nie było, sama Olimpia nie do końca wierzyła że sie uda... ale w końcu Kasia mogła wyrazić wdzięczność: za poświęcony czas, za wsparcie... cieszyła się tak bardzo że mogła zaoferować koleżance tygodniowy pobyt w uzdrowisku z pełnym wyżywieniem, opieką medyczną i zabiegami. Dogadały szczegóły na obiedzie u mamy zapraszanej koleżanki: pojadą autem Olimpii ona będzie prowadziła a koszty za paliwo na spółę.
Na kilka dni przed wyjazdem spotkali się we trójkę na pogaduchy, ogólnie było miło ale gdy Kasia usłyszała od koleżanki: "i ja mam być z nią tydzień w pokoju" zatkało ją. To był pierwszy raz gdy zaczęła żałować podjętej decyzji, jednak postanowiła wytrwać w postanowieniu i niczego nie odwoływać. W drodze powrotnej usłyszała od przyjaciela: a czego oczekujesz od matki która sie chwali że kuwetę z kocim nieczystościami wywaliła córce na głowę!


Nadszedł termin wyjazdu.... przepiękny skąpany w słońcu dzień drugiej połowy sierpnia. Olimpia przyjechała po Kasię pod dom. W aucie już siedziała Weronika - dziewczyna z bla bla caru zabrana żeby obniżyć koszty paliwa. Weronika mówi   że jest psychologiem z własną praktyką, bardzo bliska jest jej postać Berta Hellingera, sama chętnie uczestniczy w ustawieniach Hellingerwskich, rozmowa wkrótce nabrała terapeutycznego charakteru, Kasia starała sie nie ujawnić (mimo wszystko nieznajomej) zbyt wielu szczegółów poruszane kwestie starała się sprowadzać do kwestii dość uniwersalnych, jednak zatkało ją gdy usłyszała od kierowcy: "no, Kasia jest całkiem spoko ale jak ją poznałam pomyślałam że jest chora psychicznie". Kasie zatkało.... uważała Olimpię za bezpośrednią i szczerą osobę a tu w tym momencie przekonała się jak bardzo sie pomyliła... szczera osoba za jaką uważała Olimpię przez lata znajomości nie potrafiła powiedzieć jej w oczy tego co teraz w tym momencie mówi jakiejś obcej przypadkowej osobie z portalu którą zna zaledwie kilka godzin i być może już nigdy jej nie zobaczy


Weronika mogła być kimkolwiek a posiadana wiedza niekoniecznie musiała potwierdzać wykształcenie... ot obca osoba z portalu, przypadkowa - czy zasługuje na taką szczerość, na którą przez lata nie zasłużyła sobie Kasia?! To był gorzki moment dla zapraszającej koleżanki... która czuła że dalej nie będzie łatwiej a to dopiero początek, powoli - zwłaszcza po sytuacji gdzie Olimpia zamiast pewną kwestie wyjaśnić po prostu wytknęła koleżance że nie jest kierowcą i sie nie zna, Weronika zapytała Kasie czy chce prezent od niej. Kasia zdziwiła się dlaczego Weronika miałaby cokolwiek jej darować... podziękowała, jednak Weronika zaczęła mówić... prezentem okazały się słowa.... 
Uffff.... po tylu godzinach podróży zajechały na miejsce: odstawiły najpierw Weronikę po czym udały się na recepcje gdzie wyszły małe nieścisłości które wymagały wyjaśnienia w postaci kilku telefonów... Pani Paulina która obiecała wszystko na głowie postawić w rzeczywistości zrobiła niewiele co zaowocowało kilkoma telefonami sprostowania - i oto koleżanki otrzymały klucze do przytulnego apartamentu - obiecana kolacja - jej także nie było. Za to w apartamencie zastały czekające na nie zestawy prezentów.... które Olimpia już na pniu usiłowała "rozdzielać"... Kasie zatkało gdy padła propozycja by oddała koleżance swoją część upominku... 


Na drugi dzień okazało się że apartament jest wynikiem pewnej pomyłki zaistniałej... i jeśli goście chcą korzystać z zabiegów muszą się przenieść... sprawę poszły wyjaśnić do instancji wyższych... na pytanie która to Kasia  głos zabrała Olimpia wskazując na koleżankę powiedziała: ona, na pytanie o temat zwycięskiej pracy znowu Olimpia sie odezwała zaniżając wartość koleżanki: a takie tam o wszystkim i niczym. Kasia poczuła gulę w gardle i jak oczy stają się wilgotne: tyle wysiłku i to wszystko to dla niej nic! - pomyślała z trudem powstrzymując napływające łzy. Teraz zaczynała rozumieć dlaczego zapraszane pod domek koleżanki osoby odrzucały zaproszenie.
      Gdy zgoła skromniejszy pokój został otwarty przez pracownicę Olimpia weszła jako pierwsza rozglądając się wybrała sobie łóżko i oznajmiła: tu będę spała. Kasia zajęła drugie łóżko....
Olimpia okazała się nie do końca towarzyską osobą: praktycznie ciągle leżała w milczeniu na swoim posłaniu albo śpiąc albo z telefonem. Rozmawiać przez telefon mogła tylko Olimpia bo gdy telefon odbierała Kasia to musiała wychodzić z pokoju by nikt nie przerywał jej konwersacji...
Pogoda była przepiękna, na zewnątrz budynku był przepiękny park obfitujący w bujną zadbana i różnorodną roślinność...
Zadzwonił telefon w pokoju - Pani Inspektor z zaproszeniem na kawkę. Kasia wzięła jakieś łakocie i poszły z wizytą. Miła młoda dziewczyna z uśmiechem podziękowała Kasi lecz Olimpia szybko skierowała rozmowę na mroczny temat jakiegoś wyjątkowo brutalnego gwałtu i wielkiej niesprawiedliwości. Monolog Olimpii trwał dość długo, Kasia poczuła się pominięta bo mówiła tylko jej koleżanka nie dopuszczając nikogo do głosu. Kasia liczyła na jakieś ciekawostki, opowieści może coś historycznego z miejsca w którym przebywają więc gdy nadarzyła się okazja zgrabnie rozpoczęła wypowiedź od swojego zachwytu miejscem jego wyjątkowością wyraziła szczególne zadowolenie że i pogoda dopisuje. Gospodyni poczuła wyraźną ulgę zmianą tematu opowiedziała o historii miejsca oraz atrakcjach czekających na gości na miejscu a także w okolicach.
Niestety zabiegi koleżanek były rozpisane w taki sposób że nie mogły sobie pozwolić na wycieczkę...
Masaże, kąpiele czasem kolidowały z posiłkami tak stało się ze śniadaniem Olimpii więc Kasia spróbowała miej więcej odwzorować to co jada towarzyszka i odłożyć jej.

źródło grafiki

Podziękowanie koleżanki w postaci oburzenia że to nie jest dieta cukrzycowa sprawiły Kasi przykrość... postanowiła w pokoju porozmawiać z koleżanką. Olimpia początkowo lekceważyła koleżankę potem zaczęła sie wydzierać że gdyby była obrażona to by wcale z nią nie rozmawiała. Kasia niedługo po tej sytuacji poszła na korytarz sie popłakać. Potem poszła na spacer porozmawiać z kumplem przez telefon. Siedziała na ławce w przepięknym parku pośród zachwycającej roślinności, śpiewu ptaków, przemykających wiewiórek i.... po raz pierwszy w życiu nie umiała sie cieszyć pobytem na który tak ciężko uparcie zapracowała. Właśnie w tym momencie zdecydowała że nie chce znać Olimpii która doprowadziła ją do stanu którego nigdy wcześniej ani nigdy później nie doświadczyła. Postanowiła nie prowokować ani nie usiłować być miła dla koleżanki.... szczerze powiedziawszy nie mogła się doczekać końca tego pobytu którego paradoksalnie wyczekiwała z utęsknieniem.
Olimpia mimo że miała klucz do pokoju uznała czynność otwierania pokoju za uwłaczającą jej godności na tyle że scedowała ją na Kasię. Pewnego dnia gdy współlokatorki wybrały się "na miasto" w poszukiwaniu pamiątek Kasia zapytała znajomą czy ma klucz Olimpia potwierdziła. Po posiłku poszły zmienić obuwie i wybrały się na spacer, Olimpia lekceważyła kumoszkę tkwiąc pochłonięta konwersacją wirtualną, Kasia czuła że nic tu po niej i że chętnie pogadałaby z kimś wiec odłączyła się i poszła w swoją stronę. Ambitniejsze tematy, ulga że mogła się wygadać była przesłodka do momentu gdy na jej drodze nie stanęła... Olimpia która usiłowała wymusić by Kasia otworzyła jej pokój i to wchodząc do budynku wejściem wskazanym przez nią. Olimpia nie zwykła odmów przyjmować o czym mogli przekonać się spacerowicze.... Olimpia daaaarła się wyrażając niezadowolenie że Kasia śmie nie chcieć otwierać jej pokoju tylko bezczelnie gada sobie przez telefon!
Kolejna sytuacja była na poczcie gdy Kasia chciała wysłać dwie przesyłki, Olimpia (jako że miała współudział finansowy w przedsięwzięciu a także ładniejszy charakter pisma adresowała koperty).
Podczas gdy Kasia rozliczała się z urzędniczką Olimpia wtrąciła się wydarła się na Kasię i popchnęła ją że to ona załatwi. Czara goryczy przelewała się a obietnica zakończenia tego koszmaru w postaci zbliżającej sie daty wyjazdu uspokajała Kasię. Zabieg masażu wodnego pomógł Kasi rozładować stres.
Kasia ubolewała nad tym że nic nie zobaczyła z atrakcji okolicznych - no może po za marketem i okolicznymi sklepikami... Kasia była już pogodzona z tym i czekała na termin odjazdu.
W końcu nastał upragniony dzień wyjazdu. Olimpia emanowała wściekłością i agresją, Kasia czuła lęk ale i ulgę która całkowita miała nadejść w domu. Olimpia śpieszyła się do rogacza i córki.

źródło

Gdy zostawiały za sobą uzdrowisko Kasia czuła że chętnie chciałaby jeszcze odwiedzić tą miejscowość skorzystać, nadrobić drobne przyjemnostki które ją ominęły. Dzień podróży był także słoneczny i upalny, tyle powodów do radości a Kasia nie umiała się cieszyć: jedynie zmęczona czekała na ulgę która miała nadejść za kilka godzin, nie mogła doczekać sie chwili gdy poblokuje koleżankę wszędzie gdzie sie da! Była pewna że nie chce mieć już nic wspólnego z Olimpią.
      W domu czuła zmęczenie przeplatające się z komfortem na fundamencie ulgi... uffff...
Jednak nie od razu zablokowała koleżankę... zaczęła przypominać sobie miniony tydzień, lecz z tego wszystkiego najbardziej bolało ją wyznanie skierowane do Weroniki obcej laski, nie miała więcej pytań poblokowała koleżankę. Szybko przyszła wiadomość w której zbanowana wyraziła zdumienie faktem i życzyła powodzenia odcinającej się. Kasia czuła ulgę zerwawszy toksyczną relacje. To nie było tak że nie wyciągała ręki, że nie rozumiała - brała pod uwagę stan zdrowia koleżanki i rozumiała że ta może sie gorzej czuć ale przecież są pewne granice które zostały ewidentnie przekroczone. Kasia usiłowała dowiedzieć sie dlaczego Olimpia sie tak zachowuje, jednak zachowanie koleżanki sprawiło ogromną przykrość i dalsze zaniechanie dalszej konwersacji.
Olimpia napisała kolejnego smsa do Kasi wyrażając ubolewanie nad brakiem autorefleksji: "Kasiu smutne jest że widzisz wszystko u wszystkich a tak nie wiele u siebie. Wyciągaj wnioski ze swoich zachowań: robisz z siebie ułomna! Ja mam męża i rodzinę a Ty jesteś sama jak palec z wyboru! Odpychasz ludzi bo jesteś dziwna, mściwa i złośliwa dla tego zawsze będziesz sama! Nikt i nic ci już nie pomoże! Nie dziwię się że narzeczony cie zostawił! Nie wycieraj sobie gęby mną bo w niczym nie jesteś lepsza"
Kolejny sms był z życzeniami urodzinowymi. Kasia nie odpowiedziała na żaden, uważa zdradzające się małżeństwa jako osoby osamotnione, nie życzy nikomu źle nie che niczyjej krzywdy po prostu skoro nie mogła niczego wyjaśnić z koleżanką odcięła się od niej. 

sobota, 16 września 2017

Paczki paczuszki:)

Cześć Kochane! Dzień dobry Czytelniczko, Gościu mój Drogi, dziś będę sie chwalić i to nie byle czym. Paczki dostałam dwie, jeśli jesteście ciekawe w co mnie wzbogacono to zapraszam do dalszej części:

Jako pierwszą pokażę podarek od Aneczki aneczkablog.blogspot.com, ta przesyłka to prawdziwa wędrowniczka która na skutek pomyłki wróciła wiele kilometrów do adresatki.... ta paczuszka była w moim mieście, być może na mojej ulicy w aucie przejeżdżała ale do mnie nie trafiła... zwiedziła cały kraj w obie strony w końcu zawitała u mnie. Uffff. Zawartość była tajemnicą pilnie przez Aneczkę strzeżoną więc gdy zadzwonił kurier pocztowy poprosiłam by ostawił co ma dla mnie w umoówionym miejscu i jakież było moje zdziwienie gdy po powrocie niczego nie zastałam. 
Dzwonię to rozwoziciela z zapytaniem okazało się że nie mógł drugiej paczki znaleźć więc będzie za godzinę półtorej. Ciśnienie nieco opadło, dreszczyk emocji wraz z niepewnością zaciekawieniem przeplatały się. Prysznic, smakowity balsam i dalej czekam....
Jest. Aniu: naprawdę świetnie zapakowałaś:*


W środku był Olejek Makadamia z Marionu:


Malinowa kula do wanny:)
Glinka czerwona:)
Krem do rąk z AA
Isana olejek przeznaczony jest do włosów cienkich i normalnych a Intensiv 2w1 do długich i zniszczonych.

Szczoteczka soniczna do której podchodziłam jak pies do jeża, a bo to mało mam w łazience? Ciekawość kazała mi podłączyć ustrojstwo i gdy poczułam to miłe uczucie na skórze przepadłam....
Dziękuję Aniu :**** Ty wiesz co dobre!


Ramka na zdjęcie:


Zapraszam na bloga aneczkablog.blogspot.com którą chyba wszystkie znamy:))

Tymczasem druga wyczekiwana paczuszka z lanaline.eu to mała rodzinna firma z Wielkopolski a dokładnie z Poznania. Lanaline to świece i woski naturalne i ekologiczne: sojowe oraz palmowe. Ich zalet jest kilka: nie dymią podczas palenia, są biodegradowalne, nie wywołują reakcji alergicznych, a czas spalania jest nawet dwukrotnie większy w porównaniu ze świecami z wosków parafinowych.
Produkty są robione ręcznie w niewielkich seriach źródło


Kokosowa wanilia opis:

Ekskluzywna świeca zapachowa z naturalnego wosku palmowego w kolorze białym. Cudowny zapach wanilii otoczonej nutą kokosa, aromat ciepły przyjemny. Większe świece zapakowane są w białe eleganckie pudełko.

Skład świecy zapachowej: naturalny wosk palmowy, olejek zapachowy, bawełniany knot, blaszka mocująca knot do naczynia.(...)


Truskawkowy sorbet
opis:


Ekskluzywna świeca zapachowa z naturalnego wosku sojowego, w naturalnym kolorze wosku i białym naczyniu. Zapach pysznych lodów truskawkowych. Świeca sojowa zapakowana w eleganckie czarne pudełko.

Skład świecy zapachowej: naturalny wosk sojowy, olejek zapachowy, bawełniany knot, blaszka mocująca knot do naczynia.

Wymiary: 9 cm × Ø 8 cm
Czas palenia ok. 60 godzin



Za przesyłkę dziękuję lanaline.eu