piątek, 6 grudnia 2019

Filmowo


Dzień dobry! Jak tam Mikołaj był? Czy w drodze jeszcze? Mam nadzieje że sie u Ciebie pojawi a radość Twoja będzie duża:)
Przyjemność sprawia mi oglądanie filmów, niestety ostatnio nie wiele zobaczyłam, w porównaniu do tego ile jest tytułów naprawdę godnych zobaczenia. Wiem że mam spore zaległości filmowe i tak sobie czasami obiecuję że zobaczę a rzeczywistość jak zawsze swoje.
No ale jednak coś zobaczyłam a co i jak sie podobało opiszę w dalszej części.

czwartek, 5 grudnia 2019

Milka jest gotowa do adopcji.

Mimo że w domu może pies sie zmienić - na to uczulają pro zwierzęce organizacje, to myślę że piękne jest zmienić świat dla potrzebującej istoty. Zwierzak sam z siebie może nie wiele nic właściwie z jednej strony, z drugiej pokochać może całą swą istotą. To piękna wartość jest.
Opis Milki jak przeczytałam to pomyślałam: super, każdy chciałby mieć takiego psa. Chyba:)
Łaciata, czarno biała sunia z tego co przeczytałam ma fajny charakter: przyjazna, spokojna, grzeczna.



"Milka to ok. 8-letnia amstaffka. Trafiła do nas ze schroniska z Jeleniej Góry.  Została celowo porzucona, bo miała wiszący guz. Jej właścicielka nawet upewniła się, czy oby na pewno udało się jej dotrzeć do bidula. Milka trafiła pod nasze skrzydła ponad dwa tygodnie temu. Zamieszkała w domu tymczasowym u Gosi w Piasecznie. Dała się poznać jako normalny, fajny pies. Nie ma problemów w kontaktach z ludźmi, akceptuje gości i dzieci w swoim otoczeniu. Bez problemu odnalazła się też w mieszkaniu w bloku. Ładnie znosi rozstania, gdy jej opiekunka wychodzi, nie niszczy, nie wokalizuje, ładnie przesypia spędzany w samotności czas. Na spacerach się ożywia, lubi pobiec za patykiem. Do mijanych psów wykazuje obojętność. 
Milka jest gotowa do adopcji. Przeszła zabieg sterylizacji, usunięcia guzka i mogłaby się śmiało przeprowadzać do nowej rodziny. Także kochani, mobilizacja! Udostępniajcie apel o niej, bo gdzieś czeka na Milkę jej druga połowa. 

Kontakt w sprawie adopcji: 500 033 740 lub 501 797 018 

niedziela, 1 grudnia 2019

Prezenty z Festiwalu Kobiet Internetu - Gdańsk listopad 2019.


Dzień dobry Kochani w pierwszym dniu grudnia. W poprzednim poście dzieliłam się wydarzeniami, moimi wspomnieniami z Festiwalu kobiet Internetu. Opisałam to co niematerialne, co zostaje gdzieś ze mną w środku w pamięci. Festiwal kobiet Internetu to wydarzenie które ma wiele do zaoferowania twórcom. Super jest uczestniczyć w warsztatach. Nie wiem czy wiecie ale część tego co my jako uczestnicy dostaliśmy za darmo.... kosztuje pieniądze i to nie małe! W tym tygodniu kilka razy zostałam zapytana - jak minął Ci weekend? Gdy odpowiadałam że byłam na warsztatach z asertywności i z komunikacji, padało pytanie ile zapłaciłaś i gdzie to sie odbywa....
Jasne, nie każdy odczuwa potrzebę nabywania umiejętności bo na przykład je ma i nie czuje potrzeby:) Na takim wydarzeniu dzieje sie wiele i jestem pewna że każdy znajdzie coś dla siebie. Wiem że organizatorzy przyglądają się i są otwarci na ulepszanie by kolejne edycje były jeszcze lepsze.
Dziś o tym w co mnie wzbogacono w sensie materialnym, namacalnym, zapraszam:

piątek, 29 listopada 2019

Festiwal kobiet Internetu 23-24 listopad 2019


Dzień dobry Moi Drodzy! To już tydzień odkąd odebrałam wejściówkę na Festiwal Kobiet Internetu. Wolałam na spokojnie, bez większych kolejek, więc w tym celu wybrałam się go Gdańska do Europejskiego Centrum Solidarności. Miejsce świetnie skomunikowane krótko spacerkiem z kolejki, a już pod sam gmach podjeżdża tramwaj. Na zewnątrz stały pojazdy, wewnątrz końca dobiegały prace przygotowujące miejsce na przybycie uczestników. Czułam sporo intensywnych emocji że już jutro spotkam świetne osoby i będę miała okazje uczestniczyć w wydarzeniu które na wiele miesięcy przed zostało zaplanowane i  przygotowywane. Jako współorganizatorka małych spotkanej potrafię docenić pracę innych. Podziwiam za trud włożony i dziękuję że mogłam uczestniczyć w wydarzeniu.
Sobota.... nie czułam się zbyt dobrze, ale nie mogłam sobie odmówić pojawienia się na tym wydarzeniu. Zostałam na miejscu obdarowana welcome packiem. O prezentach jakie otrzymałam napiszę w osobnym wpisie:)
Na wydarzeniu miałam okazje wysłuchać rozmowy którą prowadziła Agnieszka Hyży z Katarzyną Jabłońską, Dorotą Wellman, Anną Dec i Edytą Pazura. Pani rozmawiały na temat hejtu w internecie, to przykre zjawisko jest bardzo niszczące zwłaszcza dla młodych ludzi którzy nie rozumieją, często nie radzą sobie z obraźliwymi komentarzami. Każdy ma swoje granice i sposoby radzenia sobie. Jedni usówają obraźliwe treści inni selekcjonują. Jednak prawda jest taka że to sam autor hejterskiego komentarza wystawia świadectwo o sobie, była mowa o sytuacjach gdzie doszło do spotkania osoby hejtowanej z hejterem i co sie okazało? Hejter już nie był taki odważny. Zastanawiano się nad powodem takich zachowań... został poruszony temat wychowania w dysfunkcyjnej, często alkoholowej rodzinie. Powodem  deficyty danej osoby spowodowane na przykład nieszczęśliwym  dzieciństwem. Słyszałam kiedyś że właśnie osoby nie zadowolone ze swojego życia mają tendencje do pisania obraźliwych komentarzy. Inną grupą są osoby które są opłacone... hejt to biznes.

"Odpowiedzialność internetu" - czy twórcy mają wpływ na zwiększanie się świadomości odbiorców w ważnych społecznie tematach? Rozmowę poprowadzi Hanna Lis



Hanna Lis prowadziła rozmowę w której udział wzięli Dawid Murawa, Katarzyna Johansson, Anna Wyszkoni, Anna Nowak-Ibisz. Mowa była o wykorzystywaniu swoich kanałów w mediach społecznościowych do szerzenia świadomości społecznej, do poruszania ważnych tematów. Każdy z nas ma głos który dociera do odbiorców. Jeśli po opublikowaniu treści traktującej o chorobie choć jedna osoba sie zbada i uratuje życie to warto. Warto publikować. Warto dbać o zdrowie, im wcześniej tym lepiej.

Im wcześniej tym lepiej było zapisać sie na warsztaty na które wymagane było wcześniejsze zaanonsowanie sie. Ilość miejsc ograniczona była, a miejsca rozeszły się jak ciepłe bułeczki.... w dosłownie kilka minut! Mi udało się zapisać skutecznie na jedne a byłam na dwóch, ale o tym w dalszej części.

Sobotnią atrakcją wieczorną była impreza muzyczna, były nagrody i masa atrakcji. Ja jednak musiałam podładować akumulatorki w domku.
Niedziela, ten dzień był bardzo emocjonujący bo... miałam prezent dla jednej osoby z którą się planowałam spotkać. Bardzo byłam ciekawa reakcji więc tym bardziej nie mogłam sie doczekać:)
Niedzielne śniadanko to zasługa firmy oferującej płatki śniadaniowe którymi chętnie częstowano. Płatki z mlekiem można było podjeść a chętnych nie brakowało. Na śniadanku poznałam przemiłą Ilonę z którą pogawędziłam sobie miło.
Jeszcze przed wyczekiwanymi, jedynymi warsztatami na które udało mi sie skutecznie zapisać udałam się po kawę. Automaty zabezpieczyła Żabka. Maszyny cieszyły się niesłabnącym zainteresowaniem. W sobotę były góry małych pączków (?). Ja kawę pijam rzadko ale tym razem poczułam ochotę. Przede mną osoba podeszła ekologicznie do tematu podstawiając swój kubek termiczny.


Fajnie! W końcu do tego też służy kubek termiczny by zmniejszać ilość  śmieci. Sama bym tak zrobiła, jednak ja w moim kubku pijam herbatę i do tego mój kubek przeznaczyłam.

Jak wyżej pisałam warsztaty na które były zapisy rozeszły się jak ciepłe bułeczki. Mi udało sie dostać na jeden który prowadziła dr Agata Wittchen Barełkowska



Komunikacja oparta na wartościach

Dobra komunikacja to dobre życie. Pani Agata sprowokowała nas do zastanowienia sie nad wartościami które są dla nas ważne. W dlaszej części mówiła o triadzie dobrego życia: 
1) przestrzeganiu swoich i innych ludzi granic fizycznych, emocjonalnych, postawie asertywnej i mówieniu nie. 
2)  Współczucie do samej siebie, nie użalanie sie nad sobą,o mówieniu do siebie: "wolno mi", "to nie jest moja wina"
3) Obecność świadoma w życiu ważnych dla nas osób i ich obecności w naszym życiu.
Nasza komunikacja z innymi zależy od tego jak dobrze prowadzimy dialog wewnętrzny czy jest on wspierający czy nie, czy jesteśmy dobrzy dla siebie. 
Komunikacja na zewnątrz z innymi ludźmi to także informacja zwrotna to na dalszej części ćwiczyłyśmy w zadaniach. 
Po warsztatach jeszcze rozmawiałyśmy z prelegentką. To był dobry czas!

Spotkałam Agnieszkę mycoffeetime.pl wyściskałyśmy sie, to było miłe spotkanie, jak zawsze:)) wcześniej poznałyśmy sie osobiście w Rybniku na spotkaniu bogerek.
Windy, windy w budynku ni spieszyły sie przesadnie, owa powolność motywowała do okazjonalnego wyrabiania mięśni ud, pośladków, gubieniu kalorii.... no generalnie by było szybciej:)
Widziałam lekarkę z kanału Mama i stetoskop, minęłam się z Anną Szlęzak, pogadałam z Maxineczką, wyściskałyśmy się. No są to emocje dla mnie duże... oglądać, słuchać, znać kogoś z YT a tu można na żywo zamienić kilka słów. Naprawdę sporo pozytywnych emocji i energii mi te spotkania dały:) Bardzo chciałabym spotkać.... no jest trochę osób... mam nadzieje i bardzo bym chciała.... widzę że jest szansa, jest szansa:))

No i znów gdzieś spotkałam Agnieszkę miłośniczkę kawy. Tak sie pozytywnie złożyło że uczestniczyłam w warsztatach prowadzonych przez Renatę Kaczoruk
i Kamilę Rowińską. 

Warsztat z asertywności


Tak, sporo słyszymy o asertywności i gdzieś ten temat sie przewija, a jednak asertywność to nie tylko teoria a konkretna umiejętność która bardzo w życiu sie przydaje. Dowiedziałam się że asertywności podobnie jak języków obcych uczymy się całe życie. Ludzie mają cztery strategie komunikacji:

1) Uległa, osoba szanuje prawa innych jednak pozwala sobie wejść na głowę. Dowiedziałam się że nie jest to do końca pożądana towarzysko osoba gdyż nie majac swojego zdania często zrzuca odpowiedzialność na innych a to bywa uciążliwe.

2) Asertywność, osoba szanuje swoje prawa i innych. 

3) Agresja, to postawa kogoś kto dba o swoje interesy naruszając granice innych osób. 

4) Manipulator balansuje pomiędzy agresją a uległością w zależności od ryzyka konfrontacji. 

Postawa asertywna to nie tylko mówienie nie, ale także mówienie tak dla swoich potrzeb. W momencie gdy ktoś narusza granice jest schemacik wypowiedzi asertywnej:


W dalszej części były warsztaty gdzie do każdej z przedstawionych sytuacji układałyśmy asertywną odpowiedź. 
Kurcze! To był naprawdę świetny czas, dobre, wartościowe spotkania, ogrom pozytywnej energii, wiedza i umiejętności. Przyjemność w połączeniu z nabyciem wiedzy, sprawiają że Festiwal Kobiet Internetu okazał sie najlepszym sposobem spędzenia tego weekendu. Bardzo sie cieszę że mogłam tam być: czytać, rozmawiać, dzielić, sie, słuchać, fotografować....

"Festiwal Kobiet Internetu został zorganizowany przy pomocy wsparcia Miasta Gdańska, które na ten cel przeznaczyło ponad 575 tys. zł. Dodajmy, że Festiwal Kobiet Internetu jest niejako następcą odbywającego się od 2010 r. w Gdańsku festiwalu Blog Forum, z którego dalszej organizacji zrezygnowano."źródło

Po warsztatach wraz z Agnieszką (mycoffeetime) wybrałyśmy sie na spacer po urokliwym Gdańsku. Byłyśmy na Jarmarku Bożonarodzeniowym gdzie kupiłam orzechy w czekoladzie (mniam!) i przyprawę. Przeszłyśmy się Długą, wstąpiłyśmy do jednego z lokali gdzie miło było posiedzieć, pogadać - myślę że jeszcze tam wrócę bo fajnie było. Jako że blisko Motława to pospacerowałyśmy też tamtędy, a wróciłyśmy jedną z małych klimatycznych uliczek.
Ja kocham Gdańsk, zwłaszcza starą odbudowaną po wojnie część. Od zawsze te piękne miejsca wzbudzają we mnie pozytywne emocje i ciesze sie że zachwyciły Agnieszkę która na pewno podzieli się wrażeniami na swoich sm na które i Was zapraszam: instagrammycoffeetime.pl 

A jak Tobie minął weekend? Jak tydzień zleciał? Co sądzisz o tego typu wydarzeniach?

festiwalkobiet.pl

instagram.com/festiwalkobiet

facebook.com/festiwalkobiet/?tn-str=k*F

środa, 27 listopada 2019

Moje nowości zakupowe.


Ale weekend miałam aktywny, emocjonujący... jak wiecie byłam na Festiwalu Kobiet Intenetu, ale o tym w osobnym poście bo działo się oj działo tam sporo. 
Dziś mamy środę czyli można powiedzieć że po woli coraz bliżej niż dalej weekendzik kolejny. Za oknem zimno, a co za tym idzie herbatka ciepła lepiej smakuje, więc musiałam dokupić kilka rzeczy, oraz odwiedziłam herbaciarnię:) 
Na Jarmarku Bożonarodzeniowym w Gdańsku kupiłam sobie przyprawę "Maspolankę" ale gdzieś mi wsiąkła i nie uchwyciłam jej na zdjęciu. Kolejna rzecz to orzechy w czekoladzie.... na spółkę z moja mamą do herbatki, ku pokrzepieniu... cukiereczki czekoladowe poszły z koleżankami z kursu na anielskim. Całe dwa zjazdy mnie nie było na zajęciach bo chorowałam, ataki kaszlu jakie miałam nie tylko dla mnie były męczące ale napewno przeszkadzałyby w zajęciach więc niestety mnie nie było, całe 6 godzin angielskego ale ale biorąc pod uwagę że byłam na każdych zajęciach to nie wiele, a że ludzie sie do mnie przyzwyczaili to miałam wczoraj dość małe powitanie... sympatycznie:)
No zaszalałam, a co dokładnie mi przybyło zapraszam do dalszej części: 


Winter Wonder - Wosk - Yankee Candle. Wosk z promocji i jakoś tak ładnie dosć słodko pachnie, przyjemny toważysz. Ostatnio często goszczą u mnie zapachy z Colonial Candle.... po dłuższej przerwie odpaliłam YC.... i albo wosk mniej intensywny albo Winter Wonder, może egzemplarz mi sie trafił... sama nie wiem
Podgrzewacze z Pepco....
Herbata Bożonarodzeniowa czarna z pomarańczą, migdałami, płatkami róży, wanilia, kardamonem i goździkami.


Regenerum do włosów, ten duecik już miałam, pisałam o nim tu klik, aktualnie produkty te są w małej promocji w Rossmanie. Jak widać opakowania nie są w idealnym stanie więc podeszłam do kierowniczki coby mi obniżyła.... Pani spojrzała i powiedziała że skoro produkty są ok a tylko opakowanie wielkiej obniżki nie może zrobić ale coś tam obniży. Wzięła na zaplecze opakowanie szamponu, mi sie miło zrobiło że parę groszy będzie jeszcze bardziej do przodu. Pani wróciła, wręcza mi produkt, patrzę na cenę i z lekka mnię zatkało... otóż w promocji szampon kosztuje jakieś 14,99 jakoś tak. A na naklejce "przecenionego" produktu widniało 17.99 bo przecena od ceny podstawowej. No to podziękowałam, poszłam po inne opakowanie, też kartonik nieco sfatygowany ale zawartości nic nie brakuje i to najważniejsze.
Dermaglin maseczka... dla Panów... składkowo najbardziej mi podeszła. Chciałam bez oleju żeby była.
No i to całość moich szaleństw. Miłego dnia:***

wtorek, 26 listopada 2019

Wymagająca piękność dla wyjątkowego człowieka.

Siemaneczko Kochani! Dziś miało być o czymś innym, ale może dobrze sie składa że bohaterką będzie ślicznotka o wdzięcznym imieniu Rika. Śliczna biała sunia jednak ma swoje wymagania które znajdą się w opisie. By nie przedłużać zapraszam do lektury: