Obserwatorzy

piątek, 17 sierpnia 2018

Ginger

Dobry dzień! Dziś wyczekiwany piątunio, koniec tygodnia a także początek dni wolnych. Ten piątek jest dla mnie zamknięciem pewnego etapu w moim życiu. Etap to moja aktualna praca... szef zaproponował mi warunki nie do przyjęcia: na czarno - bo umowy ze mną nie podpisze, ale daje nie 1000 a 1200 od września. A co od poniedziałku do końca sierpnia... z tego co oferuje to bym miała dniówki około 30 złotych, czasem 10 czasem nic. Dojazdy, jedzenie wszystko kosztuje... a ubezpieczenie.... szef przekonywał że robię błąd odchodząc w najlepszym momencie bo od września ma sie ruszyć... tylko jak tak spoglądałam w systemie to nie byłby przełom a rewolucja... i choć cuda się zdarzają to czy warto czekać na nie? Mówił że mogę pracować i szukać....no właśnie... czasem lepiej odetchnąć chwilę, trochę zająć się innymi sprawami odpocząć, odskocznia to coś czego chyba czasem każdy potrzebuje. Cuda.... jak sie przyjmowałam coś wspominał że mogę stąd wyciągnąć 7 000 miesięcznie, może komuś innemu sie uda; pewnie znajdzie kogoś na moje miejsce. Mówią że to "psucie rynku" i przyznam że coś w tym jest... jak sie komuś nie opłaca zatrudniać to samemu zamiast hobby i wyjazdów może warto zająć się. Znając życie zapewne szybko znajdzie sie chętna osoba na te warunki...
Kiedyś pracowałam na czarno, było to dawno temu, oj dawno... no i niby ok ale jakoś nie miło to wspominam... Pani nie lubiła płacić i to nie tylko składek ale także wynagrodzenia....
Można lubić, kochać swoją pracę ale zawsze jest to praca za którą należy się wynagrodzenie. Pomijam wolontariat bo to inna sprawa.
A tak przy okazji to znalazłam taką sunię na TTB Poznań

 opis:

"Ginger to już dojrzała dama, która swoją łagodnością do człowieków oraz wrodzonym wdziękiem topi nie jedno serduszko. Choć bywa też troszeczkę zbyt natarczywa, w ekscytacji zdarza jej się skakać czy nawet podgryzać opiekuna. Odrobina konsekwencji i dobrego podejścia - powinna pomóc Gingerce się szybko wyciszać. Szczególnie wizja jedzenia lub spaceru wzbudza w naszej damie mnóstwo emocji. Ma też jedną taką malutką rysę na charakterze - nie lubi innych psów. Absolutnie, bezkompromisowo i raczej na zawsze. W nowym domu będzie musiała pozostać jedynaczką. Ale za to rozpieszczoną i kochaną. :) Ginger ma 8 lat. Jest wysterylizowana i gotowa do adopcji. ."




Kontakt w sprawie adopcji
Joanna 793 643 620
Natalia: 666 690 666
Kontakt telefoniczny do godziny 20.00

źródełka i po więcej:

klik
klik

środa, 15 sierpnia 2018

5000 zł nagrody, skąd i dlaczego nie kupować psa, oraz skąd można pozyskać "rasowca" za free:)

Dzień dobry kochani!
No to mamy połowę sierpnia. Nie wiem jak Ty ale ja momentami czuję nadchodzącą jesień.... niby nie w powietrzu ale jakoś tak pod skórą czuję nadchodzące zmiany. U nas wczoraj padało i to dość mocno, jakby pogoda nie mogła sie zdecydować, tego dnia była kapryśna ukazując rozmaite swe odcienie: ulewne, o różnej intensywności opadów, ale wyszło i słoneczko. Zmienia sie sezon, ludzie wracają z urlopów i przypominają sobie że fajnie jednak zwierzaka w domu mieć. Super! Jednak część z takich zainteresowanych jadąc na wakacje swego pupila sie pozbyło a po wakacjach wracają po nowego zwierzaka. Sezonowość w materii adopcyjnej zauważają pracownicy schronisk dla zwierząt. Niestety. 
Problemem są pseudo hodowle o których tu było sporo na przykład:



Niestety takie miejsca są rentowne toteż prowadzą je pseudo hodowcy nastawieni na zysk: minimum kosztów, maksimum zysków. Przy każdej produkcji są odpadki, tak też została potraktowana sunia z poniższego foto więcej możesz tu przeczytać klik. Skoro przestała zarabiać stała sie nie rentowna czyli nie potrzebna w produkcji - wiec ktoś się jej pozbył, sunia jest w strasznym stanie. Los uśmiechnął się do suni i aktualnie mieszka "w Gdańsku, u Magdaleny Szymańskiej ze Stowarzyszenia Adopcje Buldożków." Bunia bo tak została nazwana "dostała antybiotyki, leki wzmacniające i przeciwzapalne. Wkrótce, jeśli uda się ją wzmocnić, musi przejść zabieg sterylizacji." - to wszystko wyczytałam z artykułu który także informuje: "Za znalezienie sprawcy oferowana jest nagroda w wysokości 5.000 zł, ufundowana przez właściciela innego buldoga."


Ale czy przykładne ukaranie sprawcy zmieni cokolwiek? Dobre pytanie...
Mam nadzieje że wyjaśniłam dlaczego nie warto kupować od pseudo hodowcy? Dając mu zarobić wspierasz cierpienie zwierząt. Szczeniak kupiony z pseudo hodowli to nie koniecznie "oszczędność" a może okazać sie drogą nieprzyjemną przygodą, dlaczego? Zwierzak może być chory, i to poważnie a leczenie drogie. Cierpienie pupila bywa boleśniejsze od własnego.
Pomoc hodowcy świadczy o hodowli, jeśli myślisz że pseuduch pomoże to sie przeliczysz. Nie raz na forach czytałam różne przygody a i wymiany sarczyste obu stron... nie wiem ale deklaracji proszenia Temidy o rozstrzygnięcie sporu także były, co z tego wyszło nie wiem.
Jak więc legalnie można pozyskać za darmo rasowego psa? Na wstępie dodam że jeśli chcesz go rozmnażać to daruj sobie... zwierze szukające domu jest pozbawione płodności. Wyjątkiem są szczeniaki ale w umowie jest zapis, wymóg o zabiegu kastracji/sterylizacji w stosownym momencie.
Jak można pozyskać rasowe zwierze?
1) hodowla. Tak, hodowca który sprzedaje zwierzęta, czasem szuka domu i tym sposobem można mieć psa z dobrej hodowli za darmo, albo dużo taniej. Tak dzieje sie gdy:
-  pies jest nie hodowlany: ma wady oddalające go od wzorca, czasem dyskwalifikują czworonoga z wystaw a dla kogoś one są nie widoczne. Dalej jest to pies rasowy, do kochania:)
- ktoś kupił psa i z jakiś przyczyn nie może sie dalej zajmować psem, dobry hodowca jest odpowiedzialny i przyjmuje do siebie psa (czy kota) szuka domu....

2) Fundacje, stowarzyszenia zajmujące się nie zarabianiem a  pokrzywdzonym czworonogami: leczą, hotelują, karmią, wychowują... szukają domów stałych ale i tymczasowych. Do takich organizacji trafiają zwierzęta rasowe ale i "w typie".

3) Dobry hodowca zastrzega sobie prawo pierwokupu, ale bywa i tak że osoba prywatne chce oddać, odsprzedać psa, zdarza sie że rasowego, z papierami. Smutne ale prawdziwe, nie ma co wyzywać i gardzić takimi ludźmi! Życie pisze różne scenariusze, a lepiej że ktoś szuka dobrego domu niż miałby porzucić, bo to dwie różne sprawy.

4) Miejsca w których mozna znaleźć informacje:

- forum miłośników danej rasy
- grupy sm (FB, instagram)
- ogłoszenia na portalach, w gazetach

Na koniec dodam że każdy ma prawo zadecydować skąd chce mieć psa: kupno czy adopcja. Rozmnażanie i odpowiedzialność za nowe życie to kwestia odrębna.

Wracając do pseudo hodowli, i porzucania zwierząt.... zastanawiam sie co musi sie stać by nie było takich sytuacji.... czy naprawdę już zawsze....

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Tonik z kwasami ACIDBoost Multi-Action Toner,do pielęgnacji domowej do każdego rodzaju cery + wyniki rozdania!

Jak tam po weekendzie? Wszystko ok? W tym tygodniu mamy jeszcze jeden wolny dzień  więc tydzień powinien szybko minąć i oby do następnego. 
Wolne dni zdarzają się a o cerę dbać należy codziennie. Pielęgnacja to podstawa, fundament na którym można budować to co pokazujemy światu.
Acid Boost to marka która oferuje kwasy oraz kosmetyki z ich zawartością. Mazidła są stosowane w pielęgnacji cery,: ich rolą jest nie tylko złuszczenie naskórka, ale i ochrona skóry przed czynnikami zewnętrznymi a to dzięki zawartości kompleksu AntiPollution Peel System - przekonuje firma na swojej stronie.
ACIDBoost to marka która gościła na naszym kwietniowym spotkaniu blogerek, pamiętam że atmosfera jaką stworzyła Pani Karolina była bardzo miła a uczestniczki żywo uczestniczyły w pokazie pielęgnacyjnym któremu została poddana Monika , pamiętam jej zachwyt po zabiegu.
Każda z nas otrzymała taki zestaw: krem do twarzy który był do wygrania w rozdaniu - kto wygrał o tym później, najpierw bohater wpisu czyli tonik: 


Multi-Action Toner zapewnia nawilżenie wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry Tonik przeznaczony do codziennej pielęgnacji twarzy. Jego lekka, świeża formuła delikatnie usuwa kurz i zanieczyszczenia atmosferyczne. Skutecznie oczyszcza skórę, chroni ją przed szkodliwym wpływem czynników środowiska oraz pomaga przywrócić jej dobrą kondycję.


W składzie mamy kwas kwas jabłkowy, który jak wyczytałam: widocznie rozjaśnia i wygładza cerę, hamuje nadmierne rogowacenie naskórka,przeciwdziała tworzeniu się zaskórników, hamuje wzrost niektórych grzybów i bakterii,koi i łagodzi stany zapalne mieszków włosowych, regeneruje skórę i rozjaśnia plamy pigmentacyjne.
Kwas azelainowy (azelaowy) stosowany w leczniu w hiperpigmentacjach (przebarwieniach) po opryszczce, trądziku sterydowym, polekowym, kosmetycznego, młodzieńczego, po oparzeniach. Przydatny w leczeniu rogowacenia słonecznego i trądziku różowatego. Sprawdza się w trądziku grudkowo-krostkowym i zaskórnikowym
Kwas laktobionowy, złuszcza, łagodzi, pomaga w redukcji zaczerwienień,
kwas migdałowy, reguluje pracę gruczołów łojowych, złuszcza, łagodzi stany zapalne, rozjaśnia. Mamy też ekstrakt z migdałecznika, ekstrakt z nasion moringa.... jest kwas hialuronowy


Moja opinia:

Tonik zamknięty jest w butelce z pompką, na niej znajdują się ważne informacje o produkcie przedstawione w sposób jasny, czytelny i zrozumiały. Plusem jest to że producent zadbał o bezpieczeństwo i specjalną folią zabezpieczył całe opakowanie. Pewność że jestem jedyną użytkowniczką mojego egzemplarza bezcenna:)
Przed użyciem należy wstrząsnąć. Pompka działa bez zarzutu dozując odpowiednią ilość bezbarwnego lekko pieniącego się płynu o intensywnym różanym zapachu. Produkt lekko sie pieni, ma intensywny zapach różany co mi nie przeszkadza. Ja nie używam płatków kosmetycznych od pewnego czasu, tonik z kwasami ACIDBoost Multi-Action Toner wmasowuję w buzię. Zauważyłam bardzo pozytywne działanie toniku na moja cerę która zyskała dodatkowy blask, oczywiście nie dewaluuję serum z witaminą C któremu jestem wierna i stosuję dwa trzy razy w tygodniu. Tonik z kwasami ACIDBoost Multi-Action Toner aplikuję po każdym myciu twarzy i chwale sobie jego złuszczające właściwości, rozjaśniające i fakt że dodał blasku mojej czerwonej buzi którą dodatkowo koi. Jak tu go nie kochać?! Minusem jak dla mnie jest mała dostępność tego produktu... próżno szukać po sklepach, lista miejsc gdzie możemy go kupić jest na stronie klik .
Koszt to jak widziałam 60 pln co przy pojemności 250ml nie jest aż tak wygórowaną ceną za produkt z dobrym aktywnym składem.
Ja bardzo polubiłam tonik z AcidBoost który mi pomógł, i ciekawa jestem jak sprawdzi się zimą.
Za upominek dziękuję marce



A krem leci do: kawoszki o nicku Agnieszka Mycoffeetime
Gratki!

niedziela, 12 sierpnia 2018

Filiżankowe jarmarczne fanaberyje...


Jarmark Dominikański to coroczne wydarzenie które odbywa się w centrum Gdańska. Ceremonie: otwarcia, zamknięcia, elementy kulturalne oraz masa stoisk z różnościami, są wśród nich prace artysrów, antyki, książki, ubrania, torebki, buty, jedzenie... chyba wszystko...
Mnie na jarmark ciągnęły dwie rzeczy: ciekawość oraz potrzeba zakupu przypraw z ulubionej marki której wierna jestem od lat:)
Oj nie przeliczyłam się bo wspaniałości były rozmaite, no na przykład biżuteria z tytanu... powyższe zdjęcie przedstawia zaledwie mały wycinek tego co widziałam na obu stoiskach.... niestety nie są to moje zakupy ręczne wykonanie w tym niezwykle twardym ale i lekkim metalu przyprawiły mnie o zdumienie.
Torby skórzane z malunkami... niestety cena zaporowa... okolice tysiąca złotych... ale wyglądają cudnie... może kiedyś sobie pozwolę na taką torbę;)
     Jak wżej wspomniałam na jarmark przyjechałam po ulubione przyprawy:


 Papryka wędzona ostra - mniam! Bardzo ją lubię do mięs:)
Przyprawa Argentina do grillowanych mięs i warzyw  - to jedna z nowych przypraw której postanowłam dac szansę:)
Posypka do mięs Madziarska to kolejna nowość któej cekawa jestem:)
Kurczak Złocisty - do skrzydełek ją sypię ale nei tylko;)
Posypka do mięs "Diabelska" - na kolejnym stoisku zrobiłam mały zapasik dokupując opakowanie:)
Kurczak Orientalny to nowość więc ciekawa jestem ponoć cieszy sie zainteresowaniem jak Shoarma
Tandori Masala - a właśnie robiłam skrzydełka zamarynowane w soli i tej przyprawie, dodałam czosnek i smażę z boczkiem;) mniam.
Papryka słodka grys - jak to papryka:) do mięs i nie tylko
Shoarma - ulubiona, dokupiłam jeszcze jedno opakowanie - jedna z ulubionych:)
Przyprawy tej marki kupuję od lat.... oj pamiętam jak Pani siedziała i sprzedawała je.... potem pojawiali sie na jarmarku i tam jeździłam po nie, bywali też (może jeszcze bywają na targach: "Od Wachadełka do Gwiazd" no i przez internet można nabyć. Kiedyś miały inne opakowania pamiętam.... te woreczki strunowe ale i zapach był intensywniejszy... mojemu ówczesnemu TŻ podarowałam zestaw przypraw... cały pokój pachniał a on taki zadowolony;)
Teraz ponoć można ich przyprawy uświadczyć w delikatesach, no proszę jak marka se rozwinęła od Pani sprzedajacej sporadycznie w tunelu, potem jarmarki, sklep internetowy no i standy w delikatesach niestety tych sklepów nie lubię bo jak dla mnie nie są to delikatesy ale dobrze wiedzieć gdzie można kupić ulubione przyprawy;)
      Moje wojaże zakłócił deszcz, właściwie ulewa....ludzie tłumnie pozajmowali miejsca w lokalach które przeżywały istne oblężenie...
Mnie udało sie znaleźć stolik po dłuższych poszukiwaniach które do najprzyjemniejszych nie należały i to chyba tylko dla tego że restauracja nowa.
Pojęcia nie miałam do wybrać, Pani kelnerka poleciła mi.... boczniaki.... no jak wiecie ja boczniaki uwielbiam więc przekonywać mnie nie trzeba było, ale trafiła:))


na aperitif dostałam gazpacho z ziemią z oliwek, potem dostałam - o ile dobrze pamiętam espumisę (o ile dobrze zapamiętałam ) ziemniaczaną z czymś tam z buraka .... było pyszne, a danie główne wyglądało tak:


Uczta dla zmysłów! Tanio nie było ale uważam że raz na jakiś czas warto coś zjeść w lokalu, takze po to by zaczerpnąć inspiracji;)

 Chałwa z orzechami i rodzynkami; )
Perry Bursztynowy Cydr Gruszkowy:)
Tak, dwie dokupione przyprawy;))
Kupiłam jeszcze do żeberek ale tak sie złożyło że nie sfociłam ;/

 Rozświetlacz Gold Highlighter z Lovely, myślałam nad innym wróciłam z przyzwyczajenia;)
Country Candle Cilantro, Apple & Lime mamy tu zielone jabłko, - nuty serca: świeża limonka, - nuty bazy: piżmo, bób tonka, wanilia. Kupiłam taką małą świeczuszkę daylight czy jakoś tak sie to zwie:)
Wyprzedażowy żel pod prysznic w YR bergamotka z wanilią
Gratis dostałam kredkę do oczu i 10 pieczątek
Kupiłam sobie czarne stópki do balerinek;)


Lubię ceramikę:) w koszu z przecenami wygrzebałam.... darmoszkę i to dosłownie! Napis Free oznacza że nie trzeba płacić i tę miseczkę mam za darmo, jest co prawda obita i pęknięta ale u spodu jest śliczna... pewnie posłuży jako tło, no i ten lazurowy kolor<3
Talerzyk ręcznie malowany z promocji kupiłam go właśnie jako tło produktowe ale  nie tylko:)
    Na jarmarku kupiłam też chleb z kapustą kiszoną, tak taki już upieczony, żytni chleb ciekawy w smaku: coś jak bigos smakuje kanapka z wędliną;)
Kupiłam trochę wędlin i na spróbowanie chleb z chrzanem taki już upieczony:) Piłam też lemoniady różne, najbardziej smakowała mi jakaś arbuzowa ale tego sie nie powinno lemoniadą nazywać, piłam też podpiwki, kwas chlebowy... bardzo lubię próbować nowe smaki;)
Do domu wróciłam zmęczona ale i zadowolona:)
A Ty lubisz jarmarki?

piątek, 10 sierpnia 2018

Recenzja - Biolonica - Krem Regenerujący Pod Oczy

Dzień dobry Kochani! 
Jak tam upały dają sie we znaki? U nas są czasem takie chwile że po prostu nie da sie oddychać. Rano, wieczór dzień za dniem i już dziś mamy piąteczek początek weekendu:) W pędzie codzienności czas mija nieubłaganie....  jednak warto znaleźć moment by zadbać o siebie.
Oczy są zwierciadłem duszy i to one odgrywają dużą rolę w komunikacji interpersonalnej.... podczas romantycznych chwil lubimy patrzeć głęboko  w oczy ukochanej osobie... z całego naszego wyglądu to jednak twarz a właściwie oczy zdradzają najwięcej...
Dziś krem który dostałam na kwietniowym spotkaniu blogerek które bardzo miło wspominam i pozdrawiam współbiesiadniczki:)
A wracając do kremu, zapraszam:


opis ze strony producenta

Krem przeznaczony dla kobiet powyżej 30. roku życia, do stosowania pod oczy rano i wieczorem. Perfekcyjna formuła kremu zapewnia długotrwałe nawilżenie, regenerację i rewitalizację skóry. Masło Shea zawarte w kremie działa przeciwstarzeniowo, głęboko nawilżająco i natłuszczająco. Regularne stosowanie kosmetyku doskonale wpływa na zachowanie zdrowej, doskonale odżywionej skóry wokół oczu.
Roślinne komórki macierzyste z jabłoni zawierają metabolity zapewniające długowieczność komórek skóry. Stanowią ochronę DNA przed starzeniem spowodowanym stresem oksydacyjnym, a zawartość  epigenetycznych substancji ma bezpośredni wpływ na „młodość” naszej skóry.

Ekstrakt z grejpfruta „walczy” z bakteriami, przyczyniając się do młodego wyglądu skóry. Dzięki obecności naturalnej witaminy C, działa na skórę odprężająco i tonizująco, wzmacniając przy okazji słabe naczynka krwionośne. Zwalcza niedoskonałości cery. 

Masło Shea posiada właściwości mocno nawilżające i natłuszczające, wygładzające, działa przeciwzapalnie, antybakteryjnie, przeciwstarzeniowo. 
Pojemność: 30 ml
Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Caprylic/Capric Triglyceride, Isopropyl Palmitate, Cetyl Alcohol, Pyrus Malus (Apple) Seed Oil, Butyrospermum Parkii (Shea) Fruit Butter, Dipalmitoyl Hydroxyproline, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Citrus Grandis Extract, Mel Extract, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Malus Domestica Leaf Cell Extract, Sodium Lactate, Sodium Hyaluronate, Sodium PCA, Glycine, Fructose, Urea, Nicinamid, Inositol, Lactic Acid, Mica, Panthenol, Xanthan Gum, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol,  Hexylene Glycol, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate-80, Sorbitan Oleate,  Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, CI 77891.
Konsystencja:

Moja opinia:

Krem znajdziemy w dobrze opisanym estetycznym graficznie pudełku pokrytym folijką, dzięki temu mamy pewność że nikt do zawartości sie nie dobierał, jest to ważne dla mnie. Myślę że wiele osób preferuje zakup nowego nieużywanego produktu.
Buteleczka airless to dobre i wygodne rozwiązanie, jednak jak dla mnie pompka dozuje zbyt dużą ilość kremu jak na okolice patrzałek:) Jednak jedna pompka jest ok by mazidło zastosować na całą twarz. Krem rozsmarowuje sie dobrze i wygodnie. Krótki czas po aplikacji Kremu Regenerującego Pod Oczy marki Biolonica czuję jakby taki ciepły deszczyk kropelkami spadał na miejsce posmarowane kremem pod oczy Biolonica.
Krem wygładza, nawilża i lekko rozświetla skórę delikatnie ją napinając.
64,00 zł/30ml
Za upominek dziękuję marce Biolonica


czwartek, 9 sierpnia 2018

Okazyje

Gorąco, upalnie  duszno.... oddychać nie ma czym... tak źle a jak pojawią się mrozy i zima to spod ciepłych kocy będziemy narzekać.
Pomyślałam sobie że nie było dawno nic z serii okazje, więc może dziś kilka popozycji, zapraszam:)

Marka Sylveco zaprasza na dermokonsultacje

źródło, adresy dermokonsultacji i terminy klik


"Wystarczy, że między 16 kwietnia a 30 września 2018 roku zgłosisz się do jednego z salonów optycznych biorących udział w akcji, a otrzymasz 2 opakowania Biotrue® ONEday (5 szt.) całkowicie za darmo. Listę salonów znajdziesz poniżej. Przed wizytą w salonie, zadzwoń i sprawdź, czy właściwa dla Ciebie moc soczewek jest dostępna. Przed wypróbowaniem nowego produktu zawsze należy skonsultować się ze specjalistą.: źródło, węcej, klik

Dedra to czeska marka która ma naprawdę imponującą ofertę, w tym sklepie internetowym możemy zamówić niemalże wszystko: kosmetyki, bielizna, ubrania, rzeczy do do, domu nawet zabawki dla dorosłych.... chyba wszystko jest.... może z wyjątkiem słodyczy, ale nie sprawdzałam.
Za rejestrację do pierwszego zamówienia otrzymasz płyn do prania, sama uwielbiam ich płyny nadające taką miękkość i zapach praniu który utrzymuje się na mięciutkich rzeczach. klik

źródło, więcej, klik formularz jest gdzieś na dole strony, tak mniej więcej;)

Warunki oferty: • promocja przeznaczona jest dla osób indywidualnych; • maksymalna liczba osób na rezerwacji: 4 (oraz ew. małe dziecko do lat 3) • jedna osoba dorosła może zabrać ze sobą od 1 do 3 dzieci w wieku 4 -15 lat - bezpłatnie; • ograniczona liczba miejsc promocyjnych.
źródło, więcej, klik

No i chyba tyle na dziś, przypominam o rozdaniu, miłego dnia:***