Pan z czwartkowej randki łaskaw był mnie olać. Nie odezwał się wcale. Na apce ciągle dostępny więc widocznie nie zrobiłam na nim tak dobrego wrażenia. Życie. Zastanawiam się jak to teraz jest: czy wypada sie po spotkaniu pierwszemu odezwać i komu? Zrobiłam małą ankietkę na moim instagramie ze stosownym zapytaniem, odpowiedzi były trzy:
- on, niezależnie czy chce kontynuować znajomość
- ona
- ten kto czuje potrzebę Dziś szybki smaczny deserek dla małych i dużych! Smaczny, banalnie prosty recept który daje spore możliwości do przerobienia;)
Co prawda za wcześnie na wyniki gdyż do końca ankiety dość daleko. Jednak ciekawość nie daje za wygraną. Najwięcej głosów 60% zyskała trzecia odpowiedź i jeśli jakiś pan zaznaczył opcje to właśnie tą trzecią, były tam też i panie. 40% tu same panie zaznaczyły pierwszą odpowiedź że to jednak pan powinien sie odezwać pierwszy. Ja staroświecka jestem i też wolę czekać niż się narzucać, potem jak już ten kontakt jest to oczywiście że pierwsza dzień dobry (z czasem rzecz jasna) pierwsza napiszę czy zadzwonię. Jaśniepan kontaktował się tak często że sama wielokrotnie nie odbierałam połączeń bo między rozmową a kolejną próbą połączenia nawet godzina nie minęła. No, tak wiem to kontrola była i próba zabicia nudy w pracy.
Przyznam że spodobało mi się robienie tego deseru w słoiku gdyż jest szczelny dzięki czemu trzyma aromat wewnątrz. Mleczne produkty lubią "przyciągać" inne zapachy a w słoiku będzie zawartość bezpieczna:)
składniki:
Zawartość słoiczka zjadłam na spółkę. Na pewno zrobię ten deserek w jeszcze innych wariantach.... w końcu zaraz będą truskawki nasze, maliny, wiśnie...
A Ty jakie owoce byś tu dodała?


Nie bądź głupia, nie odzywaj się pierwsza. Niech zatęskni a nie od razu czuje się pewnym. Zresztą po takich zagrywkach już powinien odpaść z kolejki.
OdpowiedzUsuń