Publikowanie z telefonu to średnia przyjemność. Najgorsze to wstawianie zdjęć z bloggera... Szukam, przeglądam a tu nagle okienko się zamyka, bywa że pojawia się w drafcie randomowe foto. To bywa irytujące. No, udało się!
Dziś jest o tym co mnie ucieszyło w marcu, zapraszam