Obserwatorzy

piątek, 13 grudnia 2013

Subrina - Mleczko ochronne w sprayu zwiększające objętość (produkt profesjonalny fryzjerski, niższa półka))

Firma: Subrina
Cena/pojemność: ok. 30,00 /200ml
Dostępność: sklepy, hurtownie fryzjerskie, Internet.
Produkt/przeznaczenie: Mleczko ochronne w sprayu zwiększające objętość.
Właściwości: do suchych i zniszczonych włosów, przywraca włosom utraconą wilgotność, podnosi włosy od nasady, nadaje połysk, ułatwia rozczesywanie.

Opakowanie zrobiłam i zamieszczam dwa zdjęcia jedno ze względu na to że odzwierciedla kolor, drugie bardziej czytelne w napisy :


Opis ze strony producenta: Odżywcze i ochronne mleczko, zostało stworzone w trosce o suche i zniszczone włosy. Keratyna wzmacnia strukturę włosów, nadaje im połysk i elastyczność oraz sprawia, że łatwo się rozczesują. Prowitamina B5 przywraca włosom naturalną wilgotność. 200 ml

SPOSÓB UŻYCIA Nakładać mleczko na całej długości włosów. Nie spłukiwać.
Skład:


Moja opinia:

Mleczko w butelce z „psikaczem”, który się nie zacina, odkręcana zabezpieczona uszczelką by płyn się nei wylewał. W butelce są wcięcia ułatwiające trzymanie i aplikacje. Kosmetyk dostałam w prezencie imieninowym i miałam ją baaaardzo długo… niemalże nie kończąca się odżywka… dwa trzy psiknięcia na świeżo umyte wysuszone ręcznikiem włosy ułatwia rozczesywanie. Nie obciąża włosów, nie przyspiesza przetłuszczania, włosy są puszyste i lekkie.
Nie poleciłabym do włosów zniszczonych gdyż nie zauważyłam jakiegoś większego działania odżywczego.

Plusy

+ bardzo wydajna                          
+ ułatwia rozczesywanie
+ nie obciąża, nie przyspiesza przetłuszczania
+ delikatnie nabłyszcza
+ wygodny szybki w użyciu produkt

Minusy:

- nieczytelna informacja na opakowaniu! Przeczytanie składu opisu i znalezienie go w danym języku jest niemalże nie możliwe…
- parabeny w składzie, mi nie przeszkadza…
Myślę, że to niezły produkt jeśli nie ma się większych problemów z włosami, i czasu na odżywkę czy maskę.
- nie ma właściwości nawilżająco regenerujących jak mówi producent!

19 komentarzy:

  1. ja od lat używam glisskurai, jest świetny, najlepszy czarny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam kiedyś nie pamiętam czy czarny ale jakoś się nie sprawdził. Wolałam Dove... do momentu jak poznałam Ce ce....- i tak się zaczęła moja przygoda z profesjonalną pielęgnacją włosów:)

      Usuń
    2. Używałam kiedyś czarnej odżywki Glisskur i mam zamiar do niej wrócić :)
      U mnie mleczka i odżywki w spray'u zwykle się nie sprawdzają

      Usuń
  2. te minusy przy tylu plusach nie przerażają:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. produkt fryzjerski przeznaczony do salonu, więc miałam ją baardzo długo w domu:)

      Usuń
  4. Hej! Świetny blog! Zapraszam do mnie! Obserwujemy? :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. o matko, ileż to lat upłynęło, kiedy po raz pierwszy kupiłam subrinę....
    no, ale skoro nie ma własności nawilżająco regenerujących to nie dla mnie. mnie włosy wypadaja i muszę je mocno wspomagać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na wypadanie to chyba od wewnątrz coś...

      Usuń
    2. niekoniecznie. są różne wcierki i one pomagają. skutecznie, trzeba tylko co jakis czas powtarzać. ja tego do wewnatrz to i tak mam dużo!

      Usuń
  6. Moim włosom chyba już nic nie pomoże :)

    Zapraszam do siebie, no niedzieli można zgarnąć kosmetyki z Tołpy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierzę, że wśród ogromnej liczby produktów dobierzesz coś dla siebie. Są też "domowe sposoby":)

      Usuń
  7. Skoro do suchych włosów to mojej mamie by się przydał taki produkt. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na jakieś jego wielkie nawilżające właściwości bym nie liczyła. Kiedyż pisałam o szamponie do włosów marki alfaparf "odmładzający" - to bym już bardziej poleciła:)

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!