środa, 19 sierpnia 2026

"Miłość" mężczyzny to najgorsze co może spotkać kobietę, zwłaszcza zaangażowaną". Może tuż obok. cz II

   Może tuż obok to seria opowiadań, zdarzenia tu opisane są prawdziwe. Zmieniam jedynie szczegóły tak aby utrudnić identyfikacje, wyjątkiem są sprawy, osoby powszechnie znane. Dzisiejszy wpis porusza bardzo trudne tematy, treści mogą poruszyć i zrozumiem jeśli nie czujesz sie na siłach... Mimo wszystko zapraszam. 



W tytule słowo miłość jest w cudzysłowie nie przez przypadek. 

wtorek, 18 sierpnia 2026

Starogard Gdański

Czasem diagnostyka determinuje do wycieczek, czasem mniejszych np po mieście, a czasem tych dalszych. Długie oczekiwanie na pomoc medyczną może być niekorzystne dlatego im szybciej sprawa sie wyjaśni tym lepiej. Pozostaje nadzieja że spotkanie z medykiem okaże się owocne, a specjalista okaże sie dobry w temacie z którym przychodzimy. Ja ubiegłym tygodniu pojechałam do małej miejscowości nieopodal Staroardu Gdańskiego która zdaje sie być tak mało istotna że ani jakdojade ani epodróżnik niczego mi nie podpowiedziały w kwestii jak trafić... na szczęście pani w rejestracji udzieliła mi informacji, te skrzętnie zanotowałam. Gdy nadszedł ten (no bałam sie wizyty u tego specjalisty) dzień ruszyłam w podróż uzbrojona w butelkę z napojem. Znając moje "szczęście" ruszyłam wcześniej, tak aby dać sobie czas na zwiedzanie, a w razie czego zdążyć na umówioną wizytę. 
Wysiadłam i postanowiłam przejść sie na rynek, deptak czy jak to tam. Po drodze zajrzałam do cukierni, w ofercie mieli także napoje, sery, wędliny. Pewno taniej niż w pobliskim płazie. Po drodze weszłam do fryzjera podciąć moje włosy. Na rynku jakoś nie uświadczyłam zachwytu. W apce Rossmann zdmuchnęłam pianę i coś tam było - nie pamięam co ale poszłam do sklepu. Młoda ekspedientka uznała pogaduszki z koleżanką za ważniejsze niż obsłużenie klientki. Jak już koleżanka poszła, pracownica przywitała się. Gdy zaczęła skanować kobieta powedziała że jej jest tylko ten jeden prdukt, w odpowiedzi usłyszała od markizy sklepowej że musi coś dokończyć. Nie wiem jak tamta pani ale ja dałam sobie spokój z zakupami w tym sklepie. 
Wizyta u medyka nie należała do najmilszych, ale nie było tak źle. Lekarz zapoponował mi badanie i do tego musiałabym się przygotować. Wytyczne dostałam w rejestracji, podobnie jak termin.
Wysiadłam na rynku


W pobliskiej piekarni kupiłam chleb, serek homogenizowany (bardzo je lubię) posiedziałam sobie, a był ładny ciepły czas...
 


Kupiłam sobie loda, smak insprowany ciastkami: "Delicje".


Smaczne było, ale brakowało mi ważniejszej owocowej nuty..


No tak trzeba wracać... po drodze minęłam miejsce które wzbudziło skojarzenie z Wenecją, trochę gondoli brakuje ;) 


Idąc dalej, no jakoś udaje że spalam kalorie....


Okazało sie że na dworcu nie ma kas biletowych, znaczy były ale pozostała karteczka z informacją o likwidacji... Był biletomat gdzie można płacić ale bezgotówkowo. No nie podoba mi sie ten kierunek: zamiast człowieka maszyny, zamiast gotówki... no nie fajne to to, no nie podoba mi się!
Do domu wróciłam szczęśliwie z terminem wizty i zaleceniami do badania. Z jednej strony sie boje bo nic przyjemnego, z drugiej strony fajnie że należę do gatunku który pomaga słabszym, że żyję w kraju w którym jakiś tam dostęp do usłóg medycznych jeszcze mam. Fajnie że mogę korzystać z wiedzy i doświadczenia (oby) mądrzejszych i bardziej kompetentnych ludzi.
Miłego dnia!

sobota, 15 sierpnia 2026

Vobro Ego Cherry Passion

 Dziś będzie o przyjemności solo (raczej dla dorosłych%%%), z jednej strony błogiej, z drugiej wyrazistej i orzeźwiającej. Cherry Passion od vobroego to jedna z sześciu propozycji na umilenie sobie czasu. Mamy wersje migdalowąorzech laskowypistacjowąśliwkowąmleczną, a dziś będzie wiśniowa, zapraszam


opis:

piątek, 14 sierpnia 2026

Filmowo

 Jestem zakręcona jak słoik na zimę, jakoś jak mucha w smole funkcjonuję, część ogarniam, część zawalam. Rehabilitacja mi się skończyła, smutno się rozstawać z tak miłymi ludźmi. Na koniec dałam upominki w tym własnoręcznie wykonane kartki z moimi grafomańskimi podziękowaniami. 

Zaskoczył mnie pan specjalista który pozwolił sobie obdarzyć mnie sporą dawką zaufania, nie spodziewałam sie tyle dowiedzieć o jego rodzinie pochodzenia, ale też i nowej założonej... myślę sobie jak bardzo sobie trzeba nie radzić by opowiadać pacjentce takie rzeczy. Mocno współczuję. 

Taki wstęp off topic, a teraz o tym co obejrzałam: 



środa, 12 sierpnia 2026

Lody smak karmelowo pomarańczowe

 O tym jak trafnym połączeniem jest smak karmelowy z pomarańczą czy też mandarynką przekonałam sie  w imieniny Katarzyny. Pani Kasia uraczyła nas ciastem karmelowym właśnie a do wypieku były mandarynki... połączenie tak mocno przypadło mi do gustu że postanowiłam wcielić je w życie.  Obawiałam się że sok z pomarańczy może popsuć efekt finalny... 

Nie planowałam robić wpisu o tych lodach, jednak zasmakowały nam one tak bardzo że postanowiłam zanotować tutaj ów recept, dzieląc się nim z Tobą, może sie przyda:)


Wyszło tak, 

składniki

wtorek, 11 sierpnia 2026

Suzi

 Sunia poleca sie uwadze 


Opis:

Suzi to atletyczna i zgrabna pitbullka, urodzona 03.10.2025. I nie dość, że ładna to jeszcze mądra i stabilna! Nie ma fiu bździu w głowie, pięknie współpracuje z człowiekiem, jest wpatrzona w przewodnika i chętna do współpracy. Idealny materiał do szkolenia, bo jest bardzo bystra i poddaje się wskazówkom. Suzi lubi wodę, ładnie podróżuje w samochodzie, bez problemów odnajduje się w mieście, spokojnie spędza czas u boku człowieka np. w kawiarni, w poczekalni u weterynarza. Akceptuje dorosłych oraz dzieci. Nie broni żadnych zasobów, ładnie spaceruje na smyczy, zna pierwsze komendy. Jest przyzwyczajona do mieszkania w domu. Nie ma problemu z wyciszeniem gdy człowiek jest obok. Sunia mieszka obecnie w grupie psów w domu tymczasowym i pięknie się z tymi psami komunikuje. Widzimy też, że preferuje większe psy. Z wad (aby nie było za idealnie) – Suzi cierpi na lęk separacyjny. W pierwszych dniach jest stalkerem w domu, ale przy jasnych zasadach odpuszcza. Zostawiana sama potrafi niszczyć drobne przedmioty typu czapka czy pilot. Przyuczamy ją obecnie do kennel klatki. Miewa sporadyczne wpadki z czystością. Jakiego domu szukamy dla Suzi? Takiego, który doceni, a przede wszystkim wykorzysta jej potencjał! Domu, który jest aktywny, któremu pies towarzyszy w wędrówkach, w długich spacerach. A w tym domu rozsądnej rodziny, która potrafi wpoić jasne i czytelne zasady. Rodziny, która „umie w psy” albo ma naprawdę sporo chęci się uczyć, jak mądrze prowadzić psa.

Suzi jest zaszczepiona, odrobaczona i zachipowana. Póki co jest jeszcze za młoda na sterylizację, więc do zabiegu zostanie zobligowana umową nowa rodzina. Sunia obecnie jest na karmie z koniną, bo jest alergiczką pokarmową. Przebywa w psim hotelu koło Grójca. Osoby chętne do adopcji tej cudnej panny zapraszamy do kontaktu telefonicznego 501 797 018 lub mailowego adopcje.fundacjaast@gmail.com

klik