Obserwatorzy

czwartek, 22 lutego 2018

Przesyłka od Kej.pl + 5% zniżki na pierwsze zakupy:)

Miła kontynuacja współpracy z marką kej.pl znaną Wam tutaj z recenzji olejków aromatycznych jak i nawilżających, a także hydrolatów. Oczywiście oferta Kej jest znacznie bogatsza w jej skład wchodzą: kosmetyki a także wyroby medyczne. Ceny w sklepie internetowym sklep.kej.pl są bardzo przystępne, ale jak ktoś woli stacjonarnie to może spotkać produkty Kej w aptekach, sklepach zielarskich oraz medycznych na terenie całego kraju. 
Ceny w sklepie internetowym są naprawdę niewygórowane z tego co przeglądałam zwłaszcza że firma kusi promocjami, wyprzedażami i rabatami, jeden z nich znajdziecie na końcu wpisu, zapraszam:
Wczoraj przyszła do mnie taka oto paczuszka mała i zgrabna, 


Dobrze zapakowana by wszystko bezpiecznie do mnie dotarło:


W środku znalazłam dwa hydrolaty:

Hydrolat z oczaru wirginijskiego opis "Ma działanie odświeżające i ściągające, zmniejsza wydzielanie sebum. Uszczelnia naczynia włosowate. Posiada działanie silnie antyoksydacyjne oraz zapobiega przedwczesnemu starzeniu skóry. Łagodzi podrażnienia skóry twarzy, skóry głowy oraz oczu. Polecany do cery naczyniowej, tłustej, dojrzałej."

Hydrolat z kwiatu gorzkiej pomarańczy 100 ml  opis: "Działanie kosmetyczne:
  • oczyszczające i tonizujące
  • działa łagodząco na wypryski skórne
  • wpływa na ograniczenie błyszczenia skóry poprzez regulację wydzielania sebum
  • działa ściągająco, dzięki czemu rozszerzone pory stają się mniej widoczne
  • jest silnym antyoksydantem
  • zmniejsza podrażnienia i zaczerwienienia
  • skóra staje się napięta, zwiększa się jej elastyczność
  • jako tonik świetnie przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji
  • pozostawia przyjemny i subtelny zapach na skórze i włosach
  • bardzo dobrze się wchłania nie pozostawiając lepkiej warstwy na skórze
  • doskonale sprawdza się w codziennej pielęgnacji cery wrażliwej, tłustej, mieszanej i dojrzałej."


Zestaw do aromaterapii Jodła+Sosna

"Kod produktu:
5883-3110
Zestaw do aromaterapii to praktyczny i elegancki pomysł na prezent.
Zestaw do aromaterapii Jogła+Sosna to gotowy do wręczenia upominek, który każdego wprowadzi w dobry nastrój rozsiewając po całym domu zapach lasu. Połączenie tych dwóch olejków w kominku do aromaterapii wprowadzi w pomieszczeniu atmosferę natury."
Zestaw zawiera:
Olejek jodłowy 10 ml (Abies Alba Leaf Oil) Polecany do masażu do kąpieli, koryguje przykry zapach stóp. 
Olejek sosnowy 10 ml (Pinus Sylvestris Oil) Ma działanie odświeżające i dezodorujące regeneruje skórę łagodzi wypryski skórne i podrażnienia.
Kominek do aromaterapii  "Perłowo-biały, ceramiczny kominek do aromaterapii o matowej, jednolitej powierzchni. Jego minimalistyczna forma doskonale wkomponuje się w każde wnętrze.
Kominki zapachowe wraz z olejkami eterycznymi są nierozłącznym elementem aromaterapii. Do stosowania w kominkach równie dobrze sprawdzą się olejki zapachowe.
Do górnej części kominka należy wlać wodę. Dodać do niej kilka kropli ulubionego olejku eterycznego lub zapachowego KEJ. Zapalić i wstawić do wnętrza kominka świeczkę/podgrzewacz. Podczas użytkowania kominka należy pamiętać o regularnym uzupełnianiu wody z olejkiem po odparowaniu.
OFERUJEMY KOMINEK DO AROMATERAPII O WYMIARACH:
wysokość: około 11 cm
szerokość/ średnica: około 8 cm
Kominek sprzedawany w komplecie z podgrzewaczem, zapakowany w transparentny celofan przewiązany ozdobną rafią.
 + podgrzewacze (tealighty) 2 szt.
Zestaw gustownie zapakowany, gotowy do wręczenia przy każdej okazji. Zestaw do aromaterapii to oryginalny pomysł na prezent!"źródło klik


sklep.kej.pl

środa, 21 lutego 2018

Douglas Home Spa, Seathalasso Pianka pod prysznic - Seaweed & Sea Minerals

Jak tam zdrowie? Ja co prawda przeziębiona ale już nieco lepiej, idzie ku lepszemu. Miło wspominam moją wizytę w Busku Zdroju i myślę intensywnie jak pojawić się tam po raz kolejny. Jak wyjazd to kosmetyki - jestem fanką saszetek: bo są wygodne mało miejsca zajmują a post factum kierunek kosz. Na wyjazd zabrałam saszetki różnych produktów do pielęgnacji ale także mniejsze opakowanie pianki pod prysznic która miała nieco więcej zadań niż pierwotne przeznaczenie, a czy podołała i jakież to były wobec niej oczekiwania zapraszam do dalszej części:


Produkt pielęgnacyjny o działaniu oczyszczającym do każdego rodzaju skóry.

Od niedawna w Douglas można spotkać serie Home Spa jest to seria pielęgnacyjna w skład której wchodzą różne linie, mnie kusiła zapachem Maroccan Riad ale skoro nie było mniejszej pojemności pianki zdecydowałam się na morską, dla delikatnej skóry. Producent na stronie chwali bogatą formułę pianki pod prysznic która to ma rozpieszczać moją skórę za sprawą zawartych w niej cennych składników aktywnych z morskich wodorostów. Skóra moja po umyciu ma być intensywnie odżywiona i jedwabiście gładka. Orzeźwiający morski zapach przynosić uczucie harmonii i równowagi całemu ciału i zmysłom.

Skład:


Konsystencja:


Moja opinia:

Pianka zamknięta jest w opakowaniu przypominającym mi dezodorant w sprayu, lub piankę do golenia, obawiałam się że trzeba będzie potrząsać długo by wydobyć i optymalnie wykorzystać zawartość: nic jednak bardziej mylnego! Naciskam i wylatuje nieco pęczniejąca zawartość po wydostaniu na zewnątrz delikatna pianka. Zapach produktu przyjemny nie nachalny, myślę że zostaje na skórze po umyciu. Ciężko mi to jakoś szczegółowiej ocenić gdyż w uzdrowisku miałam kąpiele siarczkowe oraz inne wodne zabiegi przez co ciężko mi ocenić co i jak w tej materii. Na pewno pianka nie wysuszyła dodatkowo mojej skóry, nie podrażniła jej. Dodatkowymi zadaniami postawionymi produktowy było oczyszczanie twarzy i tu spisała się bardzo dobrze, nie szczypała w oczy i przyjemnie oczyściła skórę. Drugą sprawą była przepierka i tu też muszę piankę pochwalić: ubranie czyste, pachnące przyjemnie, przyznam że tu poświęciłam troszkę produktu ale sprawdził się pozytywnie:) Niestety efektem zbyt intensywnej kooperacji była wysuszona skóra dłoni. Do kogo mogę mieć pretensje: do siebie bo pianka to nie płyn do prania:)
Co do ceny:

12,90 / 75ml
36,90 / 200 ml

Generalnie jestem zadowolona z produktu: wydajności i wszechstronność w stosowaniu;) Zapewne na rynku są tańsze produkty, może fajniejsze? Czy powrócę do tej pianki? Nie wykluczam powrotu ale chętnie wypróbuję i inne.
A Ty lubisz tego typu pianki pod prysznic?

wtorek, 20 lutego 2018

Przesyłka od Super Galanteria

Powrót do domu nie jest aż tak smutny choć nie ukrywam że przedłużyłabym pobyt, ale przyznam że czuję się dużo lepiej niż przed wyjazdem. 
Niestety dopadło mnie przeziębienie i nie ukrywam że termofor jest moim ulubieńcem: koc laptop i trzeba przetrwać nie zapominając o herbatce, gorącej:) 
Jednak już podczas pobytu po głowie chodziła mi myśl: jak ta torebka wygląda, jaka jest, czeka w domu, zaraz będziecie mogły ją zobaczyć:) zapraszam:



Wnętrze: wypełniacz i pasek:
Mmamy dwie kieszenie jedna an zamek druga na telefon:


Nie wiem jak Ty ale ja bardzo lubię uchwyty metalowe, już tak mam:


Widać że nie jest to produkt z najwyższej półki ale tak trochę imitacja, to jednak torebek nigdy za wiele:


więcej klik


piątek, 16 lutego 2018

Najlepszy prezent urodzinowy ever!

Najlepszy prezent urodzinowy ever! Są podróże małe i te duże, spontaniczne, marzeń, pragnień zachcianek i planowane:) Ten wyjazd ma z każdego z wcześniej wymienionych po trochu...
Gdy człowiek chce i sie zaprze a i wiaterek szczęścia zawieje to człowiek i da radę, czasem;)
Podróż do Buska Zdroju to bardzo osobista dla mnei sprawa wypływająca z potrzeby wnętrza mojego... 
Przez wiele lat słowo "uzdrowisko" czy "sanatorium" kojarzyło mi się z dużo wcześniej urodzonymi ode mnie osobami, istotnie jak jestem tutaj i rozglądam się w około to widzę osoby w wieku około emerytalnym, no chyba że są to pracownicy...
Wróćmy do wyjazdu... najpierw były różne myśli i emocje, potem pojawiły się zachcianki... w końcu zdałam sobie sprawę że tak naprawdę to muszę odwiedzić Busko ponownie! Pojawił się plan, odrobina szczęścia i jestem:) 
Na stronie Uzdrowiska bywam często i wypatrzyłam rabat 15%! zarezerwowałam potem kupiłam bilety a powiadam Ci że łatwo tu dojechać nie jest, łatwiej jak ktoś ma auto, ja nie mam.
Bilet na PKP Intercity to koszt około 200 pln. Bla bla Car... no szczęścia nie mam bo w moim terminie nikt nie jechał ale kierowcy wyceniają miejsce w swoim aucie na około 60 pln a i też nie każdy do samego celu mojej podróży jedzie. Zdecydowałam się na Polskiego busa i z wyprzedzeniem za podróż zapłaciłam 22pln. czyli w dwie strony 44. Jedzie sie około 8 godzin i przeważnie jest u kresu kursu wcześniej, mimo że mój bus odjechał ok 20 minut później.
W Katowicach byłam, spotkałam się ze znajomymi, ciacho zjadłam upominkami sie wymieniliśmy, miło bardzo:)
Z Katowic jest bus, Mat Bus i jedzie 3,5 godziny kosztuje ok 35 pln, a na powrót jak bym wcześniej kupiła to zapłaciłabym 26 a żem gapa i wyjeżdżać mi sie nie chce to teraz 29 + opłata transakcyjna to bilet do Katowic wyniósł mnie 32,99 to wyszło ale i tak taniej 2pln:)

Gdy przyjechałam zdolniacha (bo to powtórna, druga już wizyta w tym miejscu) trafić nie mogłam ale w końcu dotarłam, wchodzę idę na recepcje melduję się jest kluczyk dostaję i idę przejęta... nie wierząc w to co widzę: naprawdę sie udało!
Banan na buzi i pomykam korytarzami... fruwam... przypominając sobie...
Jak już nieco ochłonęłam poszłam się zameldować u pielęgniarki opieka pielęgniarska czynna całą dobę, Panie przemiłe, grzeczne gotowe i chętne do pomocy:) ankietka do wypełnienia a rano wizyta lekarska, z badaniami: ob, mocz, morfologia, prześwietlenie klatki piersiowej... Pani doktor miła... ale na część zabiegów sie u mnie nie zgodziła....bo jak sie okazało mam za wysokie ciśnienie... dla tego miałam zadanie: przychodzić do pielęgniarki na pomiary, nawet tabletkę dostałam, a co sie okazało? Emocje opadły więc i moje ciśnienie do norm powróciło;) Jak to jedna z dokonujących pomiaru skomentowała: "książkowe" no!
Oto Marconi, i jak tu sie nie cieszyć z takiego piknego miejsca:



Liczący ponad 200 lat obiekt projektu włoskiego pochodzenia Henryka Marconiego od 1836 roku służy kuracjuszom którzy mieszkają tu w 1,2 i więcej osobowych pokojach, są i apartamenty. Mnie sie udało dostać pokój dwu osobowy gdzie jestem sama, i z tego cieszę się prze ogromnie! Ale o tym za chwilkę:)


Marconi za dnia:


No nieco później:


W środku:


W tle sala koncertowa znana Wam z moich wpisów Filiżanka Kulturalnie:)


No i łóżeczko moje, duża butelka Buskowianki, radyjko, czajnik szklanki, filiżanki, telefon:


Stolik, foteliki, stolik z telewizorem, ale ja nie oglądam tv dobrze że jest wi-fi które działa dobrze, w pokoju. Zasięg jeśli chodzi o rozmowy telefoniczne to z tym bywa różnie:)
Łazienka:



U Pani doktor ustalane są zabiegi, na dowód tego otrzymuje sie kartę zabiegową i tego samego dnia mam zabiegi już od razu:) oto moja lista:


O samych zabiegach może innym razem by nie przedłużać. Oto wanna do masażu podwodnego, w stroju kąpielowym wchodzę do wanny i Pani fizjoterapeutka wodą pood ciśnieniem mnie masuje. Dowiedziałam się że jestem wyjątkowo wrażliwa. Nigdy tak o sobie nie myślałam, choć przyznam że nie lubię zbyt mocnego odczucia fizycznego ze tak to ujmę. Zabieg przyjemny dla wielu jednak gdy ciśnienie jest zbyt wysokie to powoduje ból. Każdy jest inny dla tego warto dobrać optymalny stopień.


Spacerki, ah spacerki... - trzeba chyba więcej pofocić:)


 Ale Oriony wiem gdzie są i to najważniejsze:) uwielbiam te sprowadzane ze Słowacji czekolady, niestety nigdzie ich stacjonarnie nie uświadczyłam... tylko w jednym sklepie do którego znajdę drogę szybko;))


Ciastka , desery są ale owoce czasem dokupuje sobie bo tu troszkę mało tego, a szkoda:)


Jedzonko bardzo dobre, śniadanie w formie szwedzkiego stołu zawsze sałatki, wędliny, sery, coś na ciepło... kawa, herbata... a oto moje przykładowe śniadanie:


No i tak.... mam co chciałam, dzień urodzin moich dniem najlepszym jaki mogłam sobie wymarzyć: sama kupiłam i sama korzystam, chłonę, nadrabiam i sie mega cieszę wszystkim: widokiem piękna tego miejsca, miłymi, przemiłymi ludźmi... Panie pokojowe, recepcja, pielęgniarki, fizjoterapeutki... naprawdę nigdy nie czułam się tak zaopiekowana z każdej strony! To naprawdę wzruszające....
Ok 21 jest obchód i pielęgniarka pyta czy wszystko dobrze, a jak nie było mnie w pokoju to na drzwiach znalazłam karteczkę:



Nawet całkiem fajne osoby towarzyszą mi przy stoliku, co prawda nieco monotematyczne ale i tak można sie nieco dowiedzieć:) Niesamowite że ja nie mam tu na co narzekać... no może po za warunkami jakie panują w miejscu gdzie jest zawijanie borowinowe... ludzie świata.... że tak obskurne pomieszczenie funkcjonuje... wszystko ładnie wygląda a ta część jest odpychająca wyjątkowo... okropieństwo:odrapane ściany, nie remontowane od dziesięcioleci...wstyd normalnie! Bo co to za filozofia kafelki położyć i już wygląda inaczej! Marconiego rozbudowują pod część noclegową i niestety mają zniknąć już zabiegi, na które można iść łącznikiem bez wychodzenia na zewnątrz.
 Druga sprawa to to że nie przyjechałabym na dłużej skoro tu tak fajnie, ale to może powód by odwiedzić to miejsce ponownie? Z pewnością na dłużej by na przykład skorzystać z oferty minibiura podróży oferujacych wycieczki po okolicy: Sandomierz, Szydłów, Tarnów, Bochnia, Łańcut, ja chętnie wybrałabym się do Wieliczki, ale to może innym razem:)
Pozdrawiam:*