sobota, 17 sierpnia 2019

Zakupowo


Cześć Kochani! Jak mija wekend? W piątek byłam na rozmowie kwalifikacyjnej i wiecie co? Mam wrażenie że niektórzy widzą we mnie terapeutkę... tak.... opowiadają o firmie, swoich problemach, początkach swojej pracy no i tak... zadawanie pytań kojarzy mi się przede wszystkim ze sposobem na uzyskanie odpowiedzi, zwłaszcza na rozmowie kwalifikacyjnej która powinna być jakimś dialogiem służącym poznaniu obu stron. Tymczasem są pracodawcy którzy zamiast iść do psychologa zwierzają się kandydatom. No tak wygodniej bo przyjedzie, wysłucha i pojedzie, ie skasuje ba! Nie skasuje za wysłuchanie... Nie rozumiem po co zadawać pytania skoro ma sie ochotę wygłosić monolog...jedynie. Monolog - jest gdy mówi jedna osoba. Dialog, interakcja to rozmowa gdy mówią dwie osoby zaangażowane. Monolog na rozmowie daje słuchaczowi do zrozumienia że jest mniej ważny, że nie ma nic do powiedzenia, zwłaszcza gdy nie może zbyt wiele powiedzieć bo ktoś przerywa. Pan oczywiście nie przygotowany, będzie sie zastanawiał i radził.... hehhhh no i kilka firm w poniedziałek ma sie odezwać ;/

Szkoła angielskiego.... tak mi sie wydawało że skoro sie umawiamy to tak powinno być, a tu okazuje sie że w szkole do której sie zapisałam rzeczywistość bywa zaskakująca. Zgodnie z terminarzem zajęć w sobotę powinny być zajęcia, jednak z uwagi na długi weekend większość osób chce sobie wyjechać, odpocząć i spoko, ja to rozumiem. Jednak jest kilka osób które chcą zajęcia... miedzy innymi ja. Mi te zajęcia są mega potrzebne gdyż angielski i prawo jazdy to coś co ułatwi mi znalezienie pracy. Umówiłam się z prowadzącym żeby zajęcia były takie żeby inni nie stracili no i ok, zgłosiły się też inne osoby. Jaki wynik? Dzwoni pani z sekretariatu że zajęcia odwołane. 
Ciekawe jes też to że skoro zawarta została umowa powinna być w 2 egzemplarzach. Jedną ma szkoła drugą powinien mieć uczestnik, tyle że oba egzemplarze zostały gdzieś przesłane do zatwierdzenia czy podpisania no i umów nie ma. 
Prosiłam też o zaświadczenie że chodzę na zajęcia no i pani miga sie od wystawienia mi takiego dokumentu. Tłumaczyłam że wystarczy odręczne pismo i pieczątka szkoły.... niestety pani czuje sie nie kompetentna..... i tak drugi tydzień... 

Zakupów miało nie być a jednak "som", z uwagi na ciecie kosztów wyszło jak wyszło:


Przyprawy, mogło by być więcej a jest tak jak widać. Coś słodkiego też musi być.


Kosmetyczki, piórniki to koszt około 20 - 40 złotych. Mi udało się upolować za 6 pln. Zeszyt w sztywnej okładce, okazał się "czysty" czy też "gładki" więc dokupiłam liniuszek. Ołówek, temperówka, gumka, kolorowe pisadła. Starałam sie by wyszło nie drogo....
Jest nawet pędzelek który kupiłam z przeznaczeniem do blendowania cieni do powiek. Nie polecam go, włosie wypada....


Pianka do Intymnej z Ziaji - lubię ją, fajna jest.
Odżywka do włosów, miała być inna ale ciecie kosztów sprawiło że ta trafiła do mojego koszyka i jak na razie jest ok, tym bardziej że kosztowała około piątki.
Aqua-gel, tak już mam że ten opatrunek jest na tyle tani i dobry że staram się zawsze mieć go w domu. Opatrunek jałowy w formie takiego plastra żelowej galaretki świetnie sprawdza się oddając wilgoć, wchłania wysięki... super sprawa za około 4 złote (mniejszy kosztuje mniej). Czemu potrzebuję aqua gel? No często buty mnie tak załatwią.... ostatnio wyszłam z domu na spacer, zapomniałam ubrać skarpetek.... no i paskudne otarcie, dobrze że miałam aqua gel. No, mam już kolejny zapasowy opatrunek ;/ mam nadzieje że już nie będzie potrzebny, aczkolwiek na wypadek wszelki dobrze go mieć.

Na koniec coś do posłuchania:



No i tyle szaleństw moich, a co u Ciebie nowego?

piątek, 16 sierpnia 2019

Co u Ciebie? Co u mnie?

Witajcie moi Drodzy! Naprawdę cieszę się że tu jesteś i dziękuję Ci za to:) Myślę że będzie fajnie jak napiszesz co u Ciebie, jak sie miewasz, jak mija Ci czas, co cieszy co trapi. Ja także w dalszej części podzielę się....

środa, 14 sierpnia 2019

5-letnia Szanti prosi o dom, choćby na tymczas...

Cześć Kochani! Serdeczne pozdrowienia przesyłam, u mnie ostatnio sporo sie dzieje, ale aby nie porzucać jednego z zadań bloga: pomocy zwierzakom przedstawiam kolejnego bullowatego którego zawiódł czlowiek. Szanti to sunia jedna z tych stworzeń zawiedzionych bardziej... Jednak mimo tego co widać gołym okiem patrząc na zdjecia.... to z opisu wynika że prawdopodobnie wiele osób pokochałoby sunie z wzajemnością.... Szanti jak głosi opis - kocha człowieka, jest spragniona towarzystwa... zapraszam do opisu który jak i zdjęcia pochodzą ze strony Fundacji AST, zapraszam:



Szanti to 5-letnia sunia w typie pitbull, która przeszło miesiąc pojawiła się u nas w fundacji Fundacji AST. To mama naszych dziewięcioraczków. A że dzieciaki odkarmione, zaszczepione a cześć już powoli aklimatyzuje się w nowych domach, to teraz czas na Szanti - rozpoczynamy intensywne szukanie domu stałego lub choćby tymczasowego dla niej (sunia aktualnie przebywa w hotelu dla zwierząt w Bojanie, w okolicach Trójmiasta).
Szanti trafiła do nas w fatalnym stanie, chuda, z kręgosłupem na wierzchu, cycuchami do ziemi i wyłysieniami na całej skórze. Po wstępnym badaniach wiemy, że wszystko to było efektem skrajnego wycieńczenia i wyniszczenia organizmu po kolejnym już miocie, jaki w swoim krótkim życiu przyszło jej odchować. Szanti rozpoczęła leczenie, kilogramy powoli przybywają, sutki się wciągają, stara i zniszczona sierść wypadła, a skóra zaczyna porastać zdrowym włosem. Wyniki krwi są eleganckie, więc za kilka tygodni panna powinna błyszczeć wręcz błyszczeć.
Jaka jest Szanti? Przylepa niesamowita - kocha człowieka całą sobą. Rozdaje buziaki, gości wita merdając ogonem. Jest bardzo spragniona kontaktu z człowiekiem. W hotelowym pokoju nie załatwia się, nie niszczy, nie szczeka, grzecznie czeka na swoją kolej spaceru. W nowym domu powinna być psio-kocią jedynaczką. Do dzieci niesprawdzona (postaramy się jednak w najbliższym czasie zapoznać ją z jakimiś maluchami). Na spacerze jeszcze nieco wyłączona, jakby chciała nachodzić się i nawęszyć się na zapas, czemu w sumie nie ma się co dziwić.
Kochani, Szanti dostała szansę od losu, trafiając do Fundacji, ale to tylko przystanek w jej drodze do lepszego jutra. Marzymy o tym, aby pokazać Szanti, jak piękne jest psie życie u boku swojej rodziny. Piszcie więc do nas śmiało na priv lub dzwońcie pod numer 661 665 695 (Natalia)


25.07.2019 Szanti jest z nami od początku czerwca. Niespełna dwa miesiące intensywnego leczenia sprawiło, że Szanti dziś to zupełnie inny pies, niż w momencie w którym do nas trafiła. Zdrowszy, piękniejszy i szczęśliwszy. A to wszystko dzięki naszym lekarzom i nieocenionej opiece właścicieli hotelu Na Sześciu Łapach. Ale my jesteśmy tylko przystankiem w drodze po lepsze życie dla naszych podopiecznych i nie chcemy, by ten postój trwał zbyt długo. Dlatego też z całego naszego serca apelujemy, choćby o dom tymczasowy dla suni. Szanti jest psem bardzo proludzkim, otwartym na nowo poznane osoby. Jest delikatna względem dzieci, więc spokojnie może zamieszkać z maluchami w szkolnym wieku, ale w przyszłym domu powinna być psio-kocią jedynaczką.
Jeśli Wasze serce zabiło mocniej do Szanti, jeśli chcielibyście podarować jej dom tymczasowy lub stały dzwońcie lub piszcie do nas śmiało. Zapraszamy Was do kontaktu na adopcje@fundacja-ast.pl lub po numerem 661 665 695 (Natalia)

SZANTI
w typie pit bull, wiek 5 lat.
Wygląd: czekoladowa, w białe łaty.
Charakter: bardzo przyjazna dla ludzi, do domu bez innych zwierząt. 
Zdrowie: wyniszczona wiloma porodami, zaniedbana.
Miejsce pobytu: hotel dla psów, Bojano
Kontakt w sprawie adopcji: tel.: 661 665 695, mail: adopcje@fundacja-ast.pl
Wirtualny Opiekun: brak

Źródło, więcej info klik

niedziela, 11 sierpnia 2019

Filmowo


Cześć Kochani! Jak tam mija weekend? U mnie jak na razie stara bida, między jedną a drugą rozmową w cale mi nei do śmiechu. Ostatnio byłam na rozmowie na której poczęstowano mnie pyszną kawą, ot odskocznia od marudzenia na temat firm hahaha. Jutro mam kolejną i mam nadzieje że w końcu zaproponuje mi ktoś umowę. Angielski i prawo jazdy to moje dwie kule... Na angielski chodzę i co ciekawe lepiej sobie radzę niż przypuszczałam, fajnie bo "kniżki" (książki) przyszły i ćwiczenia. Jak widać czasem trzeba dać sobie szansę i uwierzyć w siebie. Lektor nasz czy jak to tam sie zowie podpowiedział że warto choć 15 minut dziennie poświęcić na kontakt z językiem. W każdym razie warto sie uczyć, szkoda tylko że projekt sie kończy, ale może zaproponują dobrą cenę za kurs bo książki i ćwiczenia an dalszy etap też dostaliśmy.
By odpocząć od całotygodniowych spraw trochę zaległości blogowe po nadrabiałam, no i zagłębiłam się w filmowe seanse, a jakie tytuły tym razem? Zapraszam:

piątek, 9 sierpnia 2019

Sposoby na darmową (lub prawie darmową) reklamę i inne oszczędności które stosują firmy....(?) - czyli Nie rób tego!!!

Pewnie przynudzam kolejnym wspomnieniem na temat firm, no ale po to zakłada sie bloga by móc dzielić się swoim zdaniem, wygadać się. Opisane tutaj sposoby to nie jest forma oskarżenia, nie piszę tego z myślą by inspirować kogokolwiek w niezdrowy sposób. Po prostu opiszę "kilka" zaobserwowanych zachowań, które w sposób dość ekonomiczny pozwalają co nieco zyskać. Reklama internetowa, reklama, gazetowa, bilboardy, to wszystko kosztuje i to nie mało, a ponoć jeszcze będzie drożało. W dobie konkurencji, w dobie drożyzny i chęci osiągnięcia maksymalnych zysków firmy bywają dość kreatywne co samo w sobie można poczytać za plus, jednak jeśli w skutek działań ktoś czuje sie wykorzystany, oszukany to nie jest fair. Jeśli jest tu ktoś kto dalej ma nadzieje na inspiracje i nie przejmuje sie uczuciami innych dodam coś oczywistego co na pewno wie.... otóż w takiej sytuacji gdy ktoś czuje sie źle w skutek działań to jak u mnie i pewnie i części innych ludzi owa reklama przynosi skutek odwrotny od zamierzonego. Na przykład dziś dziś firma x próbuje zaistnieć w sposób nie do końca fajny to jutro, czy innym razem "wczorajsza ofiara" podczas dokonywania wyborów może powie: "nie chce wspierać tego oszusta". Mimo że możesz mieć lepszy produkt, może konkurencyjny cenowo...
Nawet rozmawiałam z pewną osobą ale o tym za chwilę. Oto zachowania którymi nie należy sie inspirować:

środa, 7 sierpnia 2019

Esent. Olejek eteryczny z Drzewa Herbacianego (Melaleuca Alternifolia) certyfikowany w Wielkiej Brytanii

Cześć Kochani! Lato to pora roku w której jakoś tak bardziej narażeni jesteśmy na problemy skórne. Wiele mówi sie o filtrach SPF, ale słońce to nie jedyne zagrożenie... 
Gdy słonko zaświeci oddajemy sie rozmaitym aktywnościom a co za tym idzie narażamy nasz największy narząd... przerwanie ciągłości skóry, ukąszenia owadów, bakterie, wirusy, grzyby... 
Z resztą nie tylko latem ale przez cały rok może pojawić się na skórze coś co powinno zniknąć jak najszybciej. 
Dziś o produkcie który staram sie mieć zawsze w domu. Mimo że firmy są różne rozmaite są też ceny i pojemności a co za tym idzie składy.... Mimo różnic wierna jestem Olejkowi z Drzewa Herbacianego. 
Sklep Esent.pl odkryłam dzięki blogowaniu fajna współpraca spodobała mi się na tyle że poczyniłam zakupy myślę że jeszcze w przyszłości coś zamówię z tego sklepu. 
Dziś będzie o Olejku z Drzewa Herbacianego...

Olejek z Drzewa herbacianego otrzymujemy w buteleczce z ciemnego szkła. Pojemność są różne 20ml, 100ml, 250ml. Olejek jest surowcem który możemy stosować na skórę, ale jest też surowcem którym możemy w zależności od potrzeb wzbogacać swoje produkty albo tworzyć swoje z dodatkiem olejku z drzewa herbacianego.  Tea Tree Oil znajduje zastosowanie w produktach do pielęgnacji cery z problemami trądzikowymi, produktów stosowanych punktowo (np korektory), kosmetyków do dłoni czy stóp.



Opis:
"Olejek eteryczny z Drzewa Herbacianego (Melaleuca Alternifolia) certyfikowany w Wielkiej Brytanii . Pozyskiwany jest w procesie destylacji parą wodną liści i drobnych gałązek. Drzewo Herbaciane, a w zasadzie jego liście, były do wieków używane przez rdzennych mieszańców Australii, do leczenia wielu schorzeń. Do chwili obecnej wyodrębniono w oleju z tego drzewa ponad 90 związków o działaniu leczniczym, bakteriobójczym, antygrzybicznym itp.



Działanie.

Olejek ma przede wszystkim silne działanie bakteriobójcze i antygrzybiczne. Świetnie sprawdza się przy leczeniu i łagodzeniu objawów, wszelkich stanów zapalnych skóry, w tym trądziku, egzem, brodawek, zmian grzybiczych. Reguluje pracę gruczołów łojowych, ścieśnia pory skóry, pobudza naturalne procesy regenerujące, oraz oczyszcza skórę. Na koniec wypada wspomnieć, że olejek ma właściwości przeciwbólowe, przeciwświądowe.


Zastosowanie.

Zalecane stężenie w formułach kosmetycznych 0,5-3%

Olej zalecany do formuł kosmetycznych na trądzik. zmiany egzemowe, grzybicze. Olej świetnie sprawdza się przy łagodzeniu objawów po ugryzieniu przez owady i do oczyszczania skóry ( nie stosować bezpośrednio na rany ).

W przemyśle kosmetycznym stosowany jest jako dodatek do środków czystości, kosmetyków to twarzy i ciała, preparatów łagodzących skutki poparzeń itp.


Informacje chemiczne.

Olejek eteryczny z gałązek i liści drzewa Melaleuca Alternifolia. W swym składzie zawiera min naturalny Terpinen-4-ol i Cyneol. Jest olejkiem rzadkim, o barwie jasnożóltej ( słomkowej ).

Pochodzenie.

Olej importowany i certyfikowany w Wielkiej Brytanii."źródło opisu

Widać buteleczka posiada kroplomierz który ułatwia precyzyjną aplikacje, odmierzanie:


Moja opinia:

 Ja swój olejek kupiłam z myślą o zadaniach specjalnych - jakaś rana, ranka, nieprzyjaciel na twarzy, czy też ślad po wyciskaniu. Wiem nie powinno sie tego robić ale odruch jest silniejszy. Ważne by po wszystkim zdezynfekować miejsce a Olejek z Drzewa Harbacianego sprawdza sie świetnie. Przyspiesza gojenie ran, pomaga usunąć zmiany... Ten olejek to pierwsze po co sięgam gdy zauważę na skórze coś co chciałabym by jak najszybciej zniknęło: pryszcz, ranka, zmiana skórna... oczywiście olejek stosuję do powierzchniowych niewielkich zmian, działa antyseptycznie i jest niezawodny. Niezawodność, szerokie zastosowanie to spore plusy, ale jak dla mnie jest i minus.... zapach... intensywny jak dla mnie średnio przyjemny zapach.... ciężko mi go opisać.... taki drzewo -ziołowy.... intensywny utrzymuje sie w powietrzu, daje sie też przez pewien czas wyczuć na skórze z którą miał kontakt.
Sam olejek jest wodnisty o intensywnym zapachu. Zapach rekompensuje mi niezawodne działanie tego produktu, kolejnym plusem jest cena 10,79 / 20 ml. Z przesyłką wyjdzie około 20 pln.

A Ty znasz olejek z drzewa herbacianego?