środa, 8 lipca 2026

Honeybush – miodokrzew z RPA

  Będąc w Toruniu moją uwagę zwrócił Roibos z dodatkami o nazwie: "Krem Pomarańczowy". Pysznym naparem raczyłam się raczej wieczorkiem. Co dobre szybko się kończy, a w mojej okolicy już niestety nie znalazłam tegoż "Pomarańczowego Kremu". W jednej z herbaciarni znalazłam coś podobnego, pani zaproponowała mi honeybusha. Roibosa piłam, ale o honeybushu nie słyszałam wcześniej.


Miodokrzew to kuzyn Rooibosa (czerwonokrzewu).  Roślinka rosnąca sobie w południowej Afryce, znana u nas i ponoć coraz bardziej popularna gdyż niektórym zastępuje herbatę. Znanych jest kilka odmian honeybusha, niektóre odmiany uprawia sie na plantacjach. Zbiera się liście i fermentuje usypując 2 metrowe stosy, bywa że jest tam nawet dwie tony liści. Proces trwa kilka dni, dzięki czemu napar cieszy słodkim miodowym smakiem, a listki mają czerwonawy kolor. Wszystko idzie z postępem więc i proces fermentacji pozyskanych listków ulega mechanizacji, dzięki czemu  proces przebiega szybciej. Drobno zmielony honeybush z dodatkami lub bez trafia na rynek w postaci sypanej, lub w torebkach ekspresowych.


Ja w herbaciarni kupiłam sypaną z dodatkami... pomarańczy, białej czekolady i coś tam jeszcze. Koszt podobny do zakupu czarnej herbaty, konkretnej kwoty nie pamiętam, kupiłam tak samo na wagę 50g na spróbowanie. 
Oczywiście znaleźć można też honeybusha jak i Roibosa z różnymi dodatkami jak i bez. Ponoć zdarza się w sprzedaży także zielony (niefermentowany) Honeybush, który charakteryzuje się ciemno-żółtą barwą, nadzwyczajnie łagodnym aromatem oraz miodowym smakiem.
Mój sfermentowany wzbogacony w dodatki wygląda tak, bardzo podobny do herbaty:


Parzenie:

Ja wsypuję łyżeczkę do sitka, zalewam gorącą wodą i przykrywam pokrywke imbrczka. Po około 5 minutach napar wlewam do filiżanki. 
Honeybush można przygotowywać na dwa sposoby:
-  zalewając 1 łyżeczkę suszu bardzo gorącą wodą 
-  gotować w garnku przez kilkanaście minut, w celu wydobycia wszystkich cennych właściwości. Wówczas do 1 litra gotującej się wody należy wrzucić 2, 3 czubate łyżeczki i gotować na małym ogniu ok. 15 min. 
W odróżnieniu od herbaty, (rośliny z rodziny należących do rodzaju kamelia) napar nie ma właściwości pobudzających. Mi napój smakuje i działa na mnie relaksująco i uspokajająco po stresującym dniu. Lubię sobie czasem wypić taki ciepły napar który dobrze gasi moje pragnienie. Czasem dodaję miodu, czasem cytrynę, jednak słodycz którą sam w sobie napar zawiera często mi wystarczy. Pić można z dodatkami jak i bez, na ciepło jak  na zimno. 


Plusów picia honeybusha jest naprawdę wiele: relaksuje, działa rozkurczowo na mięśnie gładkie. Przynosi ulgę podczas "trudnych kobiecych dni", uśmierza kolki, poprawia laktacje u karmiących kobiet. Zawiera przeciwutleniacze,cynk, żelazo, fluor, potas, magnez, wapń, miedź oraz mangan. Wysoka zawartość potasu pozytywnie wpływa na serce, wapń z kolei pomaga utrzymać zdrowe kości oraz zapobiega osteoporozie.

Znacie honeybusha? Jak lubicie pić z niego napar?

sobota, 4 lipca 2026

Deser

   Pan z  czwartkowej randki łaskaw był mnie olać. Nie odezwał się wcale. Na apce ciągle dostępny więc widocznie nie zrobiłam na nim tak dobrego wrażenia. Życie. Zastanawiam się jak to teraz jest: czy wypada sie po spotkaniu pierwszemu odezwać i komu? Zrobiłam małą ankietkę na moim instagramie ze stosownym zapytaniem, odpowiedzi były trzy: 

- on, niezależnie czy chce kontynuować znajomość

- ona

- ten kto czuje potrzebę   Dziś szybki smaczny deserek dla małych i dużych! Smaczny, banalnie prosty recept który daje spore możliwości do przerobienia;) 

Co prawda za wcześnie na wyniki gdyż do końca ankiety dość daleko. Jednak ciekawość nie daje za wygraną. Najwięcej głosów 60% zyskała trzecia odpowiedź i jeśli jakiś pan zaznaczył opcje to właśnie tą trzecią, były tam też i panie. 40% tu same panie zaznaczyły pierwszą odpowiedź że to jednak pan powinien sie odezwać pierwszy. Ja staroświecka jestem i też wolę czekać niż się narzucać, potem jak już ten kontakt jest to oczywiście że  pierwsza dzień dobry (z czasem rzecz jasna) pierwsza napiszę czy zadzwonię. Jaśniepan kontaktował się tak często że sama wielokrotnie nie odbierałam połączeń bo między rozmową a kolejną próbą połączenia nawet godzina nie minęła. No, tak wiem to kontrola była i próba zabicia nudy w pracy. 

      Przyznam że spodobało mi się robienie tego deseru w słoiku gdyż jest szczelny dzięki czemu trzyma aromat wewnątrz. Mleczne produkty lubią "przyciągać" inne zapachy a w słoiku będzie zawartość bezpieczna:)


składniki:

wtorek, 30 czerwca 2026

Denko czerwcowe

 


Dzień dobry, dziękuję Agnieszce za info o jakiejś dziwnej awarii na blogach. Ponownie dodaję ten sam post z nadzieją że będzie ok. 
Czerwiec dobiega końca więc małe podsumowanie i denko, zapraszam...