czwartek, 21 października 2021

Sernik z malinami i jeżynami

 Cześć Kochani! Sezon malinowo - jeżynowy mamy w pełni. Jakby ktoś szukał inspiracji to już śpieszę z pomocą. Recept na ten sernik jest mojego autorstwa. Pomysł mój stary, a jako że malin i jeżyn u mnie dostatek chętnie bym pomysł mój zrealizowała... gdyby nie brak piekarnika. Niemniej jednak może komuś przyda się ten przepis , zapraszam.

Składniki na spód:
 Masło,
ok. 20 dag ciasteczek ,
cukier wanilinowy

Masa: 
50 dag twarogu (president)
puszka masy krówkowej
śmietana trzydziestka (president)
3 szklanki jeżyn
Szklanka cukru
 4 małe jajka oraz:
Olejek wanilinowy
Czekolada Belgijska, którą kupowałam w Biedronce za ok. 2,50 (była pyszna!)

Ciasteczka rozgniatamy na „piasek” dodajemy roztopione masło dodajemy cukier wanilinowy. Wykładamy na tortownicę

Twaróg, kajmak, śmietanę, owoce, cukier miksujemy dokładnie tak by się połączyły, dodajemy olejek wanilinowy miksujemy. Dodajemy jaja po jednym; kolejne gdy poprzednie dokładnie połączyło się z ciastem.
Masę wylewamy na spód. Pokrojoną drobno czekoladę posypujemy wierzch sernika, delikatnie dociskając kawałeczki.
Pieczemy 30 minut w temperaturze 170 stopni. temperaturę zmniejszamy do 150 stopni i pieczemy jeszcze godzinę. studzimy.



A tak prezentuje się na talerzyku:


Smacznego!

środa, 20 października 2021

Beauty Formulas. Gold Rewitalizująca złota maseczka do twarzy z kolagenem Beauty Formulas Revitalising Glittering Gold Gel Facial Mask

 Beauty Formulas to marka kosmetyków z tego co widzę nisko półkowych, działa od 1984 roku. Produkty Beauty Formulas można nabyć przez internet, kiedyś Super Pharm miało spora ofertę ale oferta sie przerzedziła. Na jednej z wyprzedaży kupiłam tą oto złota maseczkę w tubce. 

Już nawet nie pamiętasz tych czasów, kiedy Twoja cera tryskała energią i zdrowym blaskiem? Masz już dosyć tego, że każdego dnia wygląda na okropnie zmęczoną, osłabioną i poszarzałą? Sięgnij po rewitalizującą złotą maseczkę do twarzy Beauty Formulas Revitalising Glittering Gold Gel Facial Mask, która zamieni zwykły rytuał pielęgnacyjny w luksusową odnowę i regenerację, między innymi dzięki mieniącemu się efektowi.

Preparat ma wygodną żelową konsystencję, która przyjemnie i równomiernie rozprowadza się na twarzy. Dostarczy Ci spektakularnych i niezapomnianych doznań. Olej słonecznikowy zmniejsza zmiany zapalne, w tym powstawanie nowych wyprysków, normalizuje pracę gruczołów łojowych, silnie nawilża i optymalnie natłuszcza, a także chroni przed czynnikami środowiskowymi. Oprócz tego zwalcza wolne rodniki i zapobiega szybkiemu starzeniu się naskórka. Oliwa z oliwek regeneruje płaszcz hydrolipidowy, sprawdza się doskonale jako filtr przeciwsłoneczny, przywraca utraconą elastyczność i przeciwdziała ponownemu wiotczeniu się cery. Recepturę wzbogacono o kolagen, który poprawia sprężystość skóry, wygładza zmarszczki, ujędrnia oraz niweluje ślady po bliznach i przebarwieniach. Systematyczne aplikowanie rewitalizującej złotej maseczki do twarzy Beauty Formulas Revitalising Gold Gel Facial Mask sprawi, że będziesz dosłownie olśniewać.

Sposób użycia: Nanieś niewielką ilość kosmetyku na oczyszczoną skórę twarzy. Rozprowadź równomiernie i pozostaw na ok. 10 minut, po czym zdejmij i przemyj skórę ciepłą wodą. A co powiesz na maseczkę błotną Beauty Formulas Glorious Mud Facial Mask?źródło opisu



Konsystencja żelowa: 


Moja opinia:

Produkt w tubce pojemności 100 ml, kosztuje około 10 złotych, jest dość wydajna, łatwo dostępna maseczka. Po nałożeniu na buzię czuję zapach perfumowany, dosć intensywny co może niektórym osobom sie przeszkadzać, ja sie do takich osób nie zaliczam. Po aplikacji czuję miłe chłodzenie które bardzo lubię, nawilżenie jest bardzo przyjemne i tak trzymam sobie ta maseczkę około 10 - 15 minut po czym zmywam buzię. Łatwo sie nie zmywa więc trochę trzeba sie "pomęczyć", po zabiegu buzia jest wygładzona, nawilżona. Czasem nakładam na dekolt i ramiona tą maskę, zauważyłam że skóra zrobiła sie gładsza, bardziej przyjemna w dotyku oraz nieco bardziej jędrna.
Czy kupię ponownie? Pewnie kiedyś przy okazji.

wtorek, 19 października 2021

Armani

 Kocham bullowate miłością ogromną, kocham tak bardzo od lat. Mimo że chciałabym mieć swojego to takiej odpowiedzialności na siebie wziąć nie mogę. Mam nadzieje że zmieni się sytuacja na tyle że zwierza swego będę mieć mogła. Tym czasem na ile to możliwe staram się pomagać. 

W niedziele na facebookowym fanpejdżu schroniska "Ciapkowo" w Gdyni pojawił się... Armani, tak słodki i uroczy że postanowiłam że znajdzie sie tutaj i jest:


IMIĘ: ARMANI (511/21)

PŁEĆ: Piesek

WIEK: Urodzony 16.08.2021 rok

RASA: Mieszaniec sznaucera

WIELKOŚĆ: Mały

CZIP: TAK


ARMANI przebywa w schronisku dla bezdomnych zwierząt OTOZ Animals „Ciapkowo” w Gdyni. Został odebrany wraz ze swoją mama z pseudohodowli.


KASTRACJA / STERYLIZACJA: WARUNEK ADOPCJI

ODROBACZENIE, ODPCHLENIE: TAK

SZCZEPIENIE: TAK (stosowne do wieku)


STOSUNEK DO DOROSŁYCH: Pozytywny

STOSUNEK DO DZIECI: Pozytywny

STOSUNEK DO PSÓW / SUK: Neutralny/ pozytywny

STOSUNEK DO KOTÓW: Nie sprawdzono


ZDROWIE: Bez zauważalnych problemów zdrowotnych.


CHARAKTER: Wesoły, kontaktowy, lubi rozrabiać.


DLA KOGO: Dla osoby aktywnie spędzającej czas, lubiącej spacery, konsekwentnej, cierpliwej.


W sprawie adopcji prosimy o kontakt mailowy schronisko@ciapkowo.pl w odpowiedzi odeślemy ankietę przed adopcyjną.

WYPEŁNIONE ANKIETY PROSIMY PRZESYŁAĆ DO 20.10.2021.

źródło

Więcej informacji można uzyskać pod numerem telefonu: 58/ 622 25 52.

Zastrzegamy sobie prawo do wyboru nowego domu.

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz kastracja po osiągnięciu dojrzałości.

niedziela, 17 października 2021

"Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą." J.K. Rowling, Harry Potter i Czara Ognia

 Siemaneczko! Nie wiem od czego by tutaj zacząć zacznę od kolejnego zawodu na promce w Hebe... obiecałam sobie zakup pewnego pachnidła, które to z testów wszelakich każe mi powiedzieć przy kasie: mój ci on! Jednak no cóż, miałam nadzieje że okazja będzie większa... no i tak kuszą tymi do 60% gdzie "do" odgrywa rolę kluczową. Obiecałam sobie więc kupuję niech no tylko wypłata przyjdzie. Pracuję w soboty - stawka większa no i jakoś tak fajniej było,kameralniej i spokojniej, no ale wczoraj jakoś tłoczniej było bo to stawka większa nieco więc i to kusi ale i jest jeszcze obowiązek wyrobienia iluś tam sobót. Najbardziej nie lubię zmian do 21... bo to tak niezręcznie "dzwonić" do ludzi po dwudziestej. To że automat wykręca numery oraz to że ludzie odbierają zamiast mieć wyłączony telefon to nie sprawia że czuje się z tym lepiej. Cóż, muszę pracować i cieszę sie że pracę mam, choć łatwo nie jest.



Pisałam że sie zauroczyłam i że nic z tego nie wyjdzie... serce chciało ale rozum mówił że nic z tego. Wczoraj podeszłam zagadać no i zostałam delikatnie rzecz ujmując olana. Wpatrzony w telefon, odpowiadał półsłówkami, poczułam się zignorowana. Rozumiem że może nie chcieć rozmawiać, ale można zrobić to w bardziej taktowny sposób.Tak czy owak lepiej wcześniej niż później. Pozostaje przełknąć gorzką pigułkę odrzucenia i zadbać o siebie, poszukać wsparcia, pogadać z wspierającymi osobami i uszanować wybór wolnego człowieka.

No, pochwalę sie: planuję mały wypad, nocleg już zaklepany, bilety też... najpierw w obie strony kupiłam bilety na Flixbusa, potem co do drogi powrotnej sie rozmyśliłam: po co specjalnie jechać o 6 rano jak można sobie na spokojnie po godzinie 15 ruszyć. Kupiłam bilet na pociąg, z nadzieją na brak przygód. W jedną stronę busem a powrót pociągiem. Plany są, realizacja w trakcie no i pozostaje czekać na podróż i mile spędzony czas którego tak bardzo potrzebuję. 

Miłej niedzieli <3

piątek, 15 października 2021

15 października światowy dzień mycia rąk.

 Higiena dłoni to zdawać by się mogło temat dla dzieci, przez dorosłych czasem nieco zaniedbany lecz przez pandemie odświeżony. Sporo sie mówiło o dezynfekcji rąk, stoją w miejscach publicznych dozowniki które dla coraz większej liczby osób stały się "niewidoczne". Mówi sie o dezynfekcji rzypomina, jednak dla mnie jest to nieco za mało.

Temat higieny dłoni jest ważny ONZ ustanowił go na 15 października i cyklicznie obchodzony jest od 2008 roku.  Celem ustanowienia tego dnia jest globalna edukacja na temat higieny dłoni. Wyczytałam w Wikipedii że mycie rąk wodą i mydłem przed posiłkiem i po skorzystaniu z toalety przyczyniają się do ograniczenia przypadków biegunki o ok. połowę, a infekcji dróg oddechowych o ok. 25%

Produktów do mycia dłoni mamy dostatek: kostki, żele, pianki w najrozmaitszych kolorach, zapachach... 


Myć dłonie powinniśmy przed posiłkiem ale tez przed przygotowaniem posiłku, przed wyjściem z toalety, po kontakcie ze zwierzętami, gdy czujemy potrzebę....
"Prawidłowe mycie dłoni powinno otrwać około półminuty: 
mówi Jolanta Korczyńska - kierownik Działu Sanitarno-Epidemiologicznego WSzW w Gorzowie Wlkp. - Ważne jest, żeby zachować odpowiednią kolejność poszczególnych czynności i wykonać je dokładnie. Najpierw zwilżamy ręce wodą, następnie nanosimy na skórę środek myjący. Potem wcieramy go we wszystkie powierzchnie rąk, grzbiet, wewnętrzną stronę dłoni. Pamiętamy o dokładnym umyciu przestrzeni między palcami, grzbietów palców oraz okolic kciuków. Następnie spłukujemy dokładnie pod bieżącą wodą i wycieramy, najlepiej ręcznikiem jednorazowym - tłumaczy ekspertka. Myjąc ręce w miejscu publicznym, starajmy się nie dotykać umytymi rękoma klamek, drzwi oraz innych elementów wyposażenia – mogą znajdować się na nich liczne bakterie. Jolanta Korczyńska podkreśla - Nie myjmy rąk tylko przy użyciu zimnej wody – w ten sposób nie usuniemy z ich powierzchni tłuszczu i brudu. Najlepiej myć ręce ciepłą wodą z mydłem. Jeżeli nie mamy do tego warunków, można użyć specjalnych preparatów dezynfekujących. Istotne jest też suszenie rąk, bo wilgotne dłonie są siedliskiem drobnoustrojów. Często przed myciem nie zdejmujemy pierścionków, bransoletek i zegarków, a powinniśmy bo pod biżuterią znajdują się zarazki i brud."źródło
Najczęstszymi błędami są: zbyt krótki czas mycia dłoni. Niedokładne mycie, pomijanie kciuka, wewnętrznej strony dłoni, przestrzeni miedzy palcami.
Biżuteria ładnie wygląda ale nie koniecznie jest higieniczna - pamiętajmy o przestrzeni pod pierścionkiem, bransoletką... 
Błędem jest używanie wspólnej kostki, pasty, gdyż mogą się tam mnożyć drobnoustroje.

W Polsce też są inicjatywy promujące mycie rąk, na przykład projekt wrocławskich mieszkańców „Zdrova.Strefa”, obecnie HANHA. HANHA (ang. Hand and Hand – Ręka i Ręka) – inicjatywa mająca na celu wdrażanie zasad higieny osobistej poprzez wyrobienie nawyku częstego mycia rąk mydłem i wodą po skorzystaniu z toalety oraz przed jedzeniem.źródło

środa, 13 października 2021

vitex oczyszczająca maseczka tlenowa.

Wzięłam sobie dzień wolnego, taki wypoczynkowy czas, na okoliczność szczepionki. Dobrze zrobiłam bo czuję sie osłabiona a ręka pobolewa. Pracę mam stresującą, tym bardziej słusznie było dzień odpoczynku sobie zrobić. Czas postanowiłam spędzić w domu, odespać, poszukać noclegów na wyjazd, taki tam kilkudniowy. Zaczęłam oddzwaniać z zapytaniem o miejsce oraz cenę. No i ciśnienie podniesione! Jasne rozumiem już haczyki w stylu "od 20 złotych" no i wiem że zapłacę więcej, zwłaszcza że nie jadę na miesiąc, no ok. Jednak jeśli jest to hostel i na swojej stronie ma cennik to rozumiem że jest on aktualny. Okazało się że jestem naiwna, albo liczyć nie potrafię. Obliczyłam sobie że jedna noc za 60 złotych (weekend) + 2x55 (dzień powszedni) = 170. Pani wyszło 220 (80 weekendowa doba + 2x70 dzień powszedni). Zastanawiam się na ile nieaktualne ceny są haczykiem a na ile zaniedbaniem. Jasne, rozumiem że w ogłoszeniu może być różnie bo może "nie ma czasu siedzieć i poprawiać ceny" o tyle na stronie internetowej danego miejsca w zakładce cennik powinny być ceny aktualne. Ktoś kto sugeruje się ceną na stronie w recepcji może doznać niemiłej niespodzianki.  

Dzień wolny postanowiłam poprawić sobie nastrój, zadbać o cerę. Pielęgnacja powinna być przyjemnością, poprawia nastrój sprawia że czujemy sie lepiej upatrując efektów. Fajnie jest stosować: "pewniaki" czyli swoich znanych i lubianych ulubieńców, jednak fajnie próbować firm i produktów nowych odkrywając nowe fajne kosmetyki. W moim mieście Pani prowadzi sklep z kosmetykami ze wschodu. 


Przeżyj zachwycający mikromasaż bąbelkowy z aktywnymi bąbelkami tlenu z oczyszczającą maską musującą. Transparentna jedwabista konsystencja o soczystym zielonym kolorze łatwo i gładko rozprowadza się po skórze, zamieniając się w puszystą pianę, która skutecznie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i toksyn, jednocześnie nasycając ją tlenem i witaminami.
Sfermentowany kompleks smoothie superfood (kalamondin, satsuma, arbuz, ziziphus, imbir, jarmuż, chia, indyjski granat, moringa, sezam) nadaje masce pop wyjątkowe właściwości. Już w 10 minut skóra otrzymuje potężny ładunek energii, zostaje nasycona najcenniejszymi środkami nawilżającymi i odżywczymi, aktywowane są procesy odnowy, poprawia się oddychanie komórkowe, skóra jest wygładzona, staje się promienna i gładka.
Bioaktywna woda cytrusowa, wzbogacona koktajlem witamin A, C, E, F, wypełnia skórę sprężystością i świeżością, ujednolica i oczyszcza cerę, nadaje delikatny blask. klik


Stosowanie: Nałożyć na oczyszczoną, wilgotną skórę omijając okolice oczu, po 7-10 minutach spłukać ciepłą wodą. Stosuj 1-2 razy w tygodniu.

Kompozycja:woda, decyloglukozyd, kokamidopropylobetaina, heksametylodisiloksan, kopolimer akrylanów i metakrylanu begenetu-25, gliceryna, PEG-7 glyceryl cocoate, PEG/PPG-120/10-trimethylpropane trioleate, laureth-2, methyldomethylparaatenemond , Cipergillus Enzyme ) Fruit Extract, Citrullus Lanatus (Watermelon) Fruit Extract, Ziziphus Jujuba (Ziziphus) Fruit Extract, Zingiber Officinale (Ginger) Root Extract, Brassi Oleracea (Kale) Fruit Extract, Citrus Citrus fruit extract, Salvia Hispanica (Chia) Seed Extract , ekstrakt z Momordica Charantia (indyjski granat), ekstrakt z liści Moringa Oleifera (Moringa), ekstrakt z nasion Sesamum Indicum (sezamu), destylat z kwiatów Citrus Aurantium Amara (pomarańcza), 2-bromo-2-nitropropano-1,3-diol,CI 42090, CI 47005


Moja opinia:

Maseczka saszetkowa, fajna szata graficzna, oraz cena 3,49 - skusiły mnie do zakupu. Zakup powtórzyłam ale czy jest to mój ulubieniec? No tego nie powiem. Maseczka ma dziwną konsystencje czego nei widać na zdjeciu: jest żelowa ale taka bardziej zbita, stała przez co średnio nakłada się na twarz... podczas aplikacji niesforna część potrafi sie odłączyć i gdzieś sobie wylądować. Zapach jest taki sztuczny, kojarzy mi sie z takimi bańkami mydlanymi dla dzieci. Woń nie jest dla mnie przykra, ale i nie zachwyca, fajnie jakby była przyjemniejsza. Maseczka ma taki mniej więcej jak na zdjęciu kolor, po nałożeniu i w trakcie zapach jest dobrze wyczuwalny. Po jakimś czasie maseczka zaczyna na buzi zmieniać konsystencje na piankową, po dziesięciu minutach zgodnie z zaleceniem zmywam buzię. Maseczka nie zmywa sie od razu łatwo i szybko. Po zmyciu i osuszeniu skóra jest nawilżona, oczyszczona i ujędrniona. 
Mimo minusów maseczka ma swoje plusy, wiec pewnie kupię ją ponownie.