Obserwatorzy

czwartek, 9 października 2014

Rozmaitości:





 źródło: aktualny katalog IKEA 


Malinki na kompocik:)) 

Rodo - tęsknimy! Odwiedź nas szybko, bo dawno Cię nie było! 

48 komentarzy:

  1. Alez on ma super minke!!!

    Narobilas mi smaka malinkami. Nie jadlam w tym roku niestety ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodo w ogóle jest the best! Oby szybko zawitał!

      Usuń
  2. Chyba muszę po pracy przejść się na nasze maliny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Latarka na kolbelke to praktyczna rzecz! :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Latarka na korbkę może się przydać w najmniej spodziewanym momencie. Warto ją mieć. Nie ma nic gorszego niż brak prądu i latarka bez sprawnych baterii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wczoraj byłam na pokazie i dostałam podobne ustrojstwo, pierwotnie miały być kolczyki, latarkę chciałam oddać komyś w prezencie, ale szybko sie rozmyśliłam:))

      Usuń
  5. Jak zwykle nie dostałam nowego katalogu ikei :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Maaalinyyy :-) Kobieto! Uwielbiam maliny pod każdą postacią, choć świeże są naj, naj :-) Latarka to niezły hit ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, mi by było szkoda malin na kompot :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię na surowo. Mama ma manię obróbki termicznej wszystkiego. Nie wiem dlaczego nie lubi surówek! Nawet głupią kapustę musi dusić, gotować... szkoda mi witamin, a z jabłkiem kapusty po prostu nienawidzę!

      Usuń
    2. Ja też surówki z kapustą z dodatkiem jabłka nie lubię :P. Ale już na szczęście dawno nikt mi takiej nie zrobił, a ja sobie też takiej nie robię :D.

      Usuń
  8. U mnie maliny idą na sok na zimę jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie mam kwiatów, u mnie szybko umierają.

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja ostatnio kompot z jabłek popijam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe wykorzystanie tych plastikowych butelek :)
    Ale latarka na korbkę jest the best :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od wczoraj mam latarkę działjcą na tej zasadzie

      Usuń
  12. Witam!
    Oooo, jaki miły miszmasz.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Micha

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy pomysł bardzo oryginalny. Muszę skombinować sok z malin i cytryny do herbaty podobnie jak imbir - najwyższy czas już dbać o gardło :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kompot z malin to dla mnie profanacja :D. Takie ładne maliny najlepsze na świeżo!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!