Obserwatorzy

wtorek, 28 lipca 2015

Flos Lek Rosa Masquita tonik

Tonik wygrzebałam z koszyka z przeceną w sklepie sieci Super Pharm. Do zakupu zachęciły mnie obietnice producenta o działaniu produktu: kojące i relaksujące. No konia z rzędem jeśli obietnice spełnionymi zostaną…

Co mówi producent:


Znakomicie odświeża, usuwa resztki makijażu i innych zanieczyszczeń. Przywraca naturalne pH zdrowej skóry. Regularnie stosowany zmiękcza i likwiduje uczucie szorstkości naskórka. Długotrwale nawilża, delikatnie rozjaśnia, wygładza i uelastycznia skórę.
Gładka, jędrna, odpowiednio napięta, przyjemna w dotyku oraz o zdrowym, ładnym kolorycie skóra.

Sposób użycia:

Wacikiem jednorazowym zmywać skórę twarzy i szyi omijając okolice oczu.

Zastosowanie:

Każdy rodzaj skóry dojrzałej wymagającej nawilżenia i odżywienia.


Jak widać celofan gwarantuje że produkt był nie otwierany:






kolejnym gwarantem jest taki dzyndzelek przy otwarciu który to należy przełamać by dobrać sie do zawartości buteleczki:)






Skład:

Aqua, Glycerin, Rosa Gallica Flower Extract, Rosa Damascena Flower Oil, Hydrolyzed Rice Protein, Sodium Lactate, Polysorbate-20, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Trideceth-9, PEG-5 Ethylhexanoate, Panthenol, Allantoin, Parfum, Disodium EDTA, CI 14720, Citronellol, Geraniol, Linalool.

Tonik bardzo przyjemnie nawilża, na drugim miejscu w składzie mamy glicerynę która nawilża, potem extrakt z róży, potem mamy olejek różany działający antyseptycznie, uszczelniająco naczynia włosowate, oprócz tego nadaje produktowi zapach. Hydrolizat protein ryżu tworzy film na skórze chroniący przed utratą wilgoci w naskórku, zmiękcza i wygładza.
Sól sodowa kwasu mlekowego: nawilża, zmiękcza, złuszcza naskórek
Polysorbate-20 - pomaga łączyć olejki i inne składniki w całość
Fenoksyetanol, Ethylhexylglycerin - konserwanty
Trideceth-9 - Substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry
PEG-5 - emulgator, konserwant
Panthenol - ma działanie przeciwzapalne, przyspiesza procesy regeneracji naskórka
Allantoin - Działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga prcesy regeneracji i odbudowy naskórka, stymuluje proces gojenia się ran. Działa silnie nawilżająco, przez co wywołuje uczucie gładkości na skórze.
perfum -
Disodium EDTA - Wspomaga działanie konserwantów, zmiękcza wodę
CI 14720 - barwnik koloru czerwonego (mimo to nie zauważyłam by tonik miał kolor)
Citronellol - Imituje zapach róży i geranium. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
Geraniol - Imituje zapach pelargonii. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.
Linalool - Imituje zapach konwalii. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.

Analizując skład widzę że nie jest to produkt dedykowany skórze dojrzałej lecz bardziej skórze suchej, wrażliwej.


Moja opinia:

Opakowanie, kartonik flakonik są bardzo ładne wizualnie, mamy gwarancje że nikt przed nami nie "testował" naszego egzemplarza, to dla mnie cenne i bardzo na plus.
Buteleczka ma poręczny kształt jest wygodna w użyciu, zapach produktu jest różany lecz nie jest to jedynie woń kwiatu... zapach jest wyczuwalny jak dla mnie przyjemny jest, tonik nawilża i mam wrażenie że ukoił i dodał blasku mojej cerze.
Chętnie wrócę do teogo produktu ponownie.

44 komentarze:

  1. Nie wiedziałam, że Floslek ma taki tonik w ofercie, z przyjemnością spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Im jestem starsz, tym bardziej lubie kosmetyki różane:). Teraz z lubością smaruje sie różanym hydrolatem wiec zapewne i ten tonik podbiłby moje serce.

    OdpowiedzUsuń
  3. super jeśli obietnice producenta się sprawdzają i do tego ładnie się prezentuje na półeczce :)
    zrobię prezent mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kartonik wyglądał tak jakoś bardziej "na bogato", a buteleczka w środku przypomina te z szamponów za 3 zł :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tego toniku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie wiedziałam, ze Flos-Lek ma coś takiego, ale z zapachem róży u mnie średnio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no zapach jest wyczuwalny więc jeśli nie lubisz zapachu różanego to może być on problemem w używaniu tego produktu

      Usuń
  7. Jakie zabezpieczenia :) i dobrze! Niezbyt lubię różane kosmetyki...

    OdpowiedzUsuń
  8. może kiedyś go wypróbuję bo lubię kosmetyki z flosleku, mam problem z używaniem toników hydrolatów. ostatnio w ogóle po nie nie sięgam mimo tego, że mam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o nim, średnio przepadam za różanymi ale mama byłaby zachwycona! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wydaje mi się całkiem fajny :) ja jeszcze z flos-leku nic nie miałam..

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna buteleczka. Sięgnęłabym po nią na pewno żeby jej się przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie Oslo nie jest tanie, jest najdroższym miastem świata. Oslo pass kosztuje w granicach 70-80zl.
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Buteleczka bardzo mi się podoba, a lubię cieszyć oko kosmetykiem :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam, że nie widziałam go wcześniej. Jak zwykle wpada mi w oko wszystko co ma róże :D. Muszę sobie gdzieś zapisać, aby nie zapomnieć o nim, gdy skończę hydrolaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używam hydrolatów, a tego to już w ogóle nigdzie nie spotkałam :)

      Usuń
  15. Moja mama bardzo chwali sobie firmę Flos-Lek, jednak tego toniku jeszcze nie miała, rozejrzę się za nim podczas najbliższych zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam o nim, ale spodobał mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie kupuje produktow z przeznaczeniem niezgodnie z wiekiem, więc na pewno bym się na niego nie zdecydowała.

    OdpowiedzUsuń
  18. 50+ to nie dla mnie ;) moja mama toników nie używa więc odpada, ale Floslek często mnie zawiodło więc chyba bym się nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!