Obserwatorzy

poniedziałek, 19 października 2015

L’Oreal Paris, Nutri - Gold Olejkowy Rytuał, Olejek do twarzy do cery suchej

Pierwszy raz z „Olejkowym Rytuałem Nutri Gold” spotkałam się w drogerii sieci Rossmann… spośród opakowań kremów wypatrzyłam szklaną buteleczkę z pipetką… nie mam we zwyczaju… ale tym razem było inaczej… otworzyłam wyeksponowaną buteleczkę testera wyjęłam pipetkę i zaaplikowałam na zewnętrznej tronie dłoni… zapoznałam się z zapachem… tego dnia nie dokonałam zakupu… jednak porównywanie dłoni gdzie aplikowałam olejek x drugą gdzie aplikacji nie było stwierdzić musiałam obiektywnie iż różnica jest… toteż wkrótce zakupu dokonałam korzystając z promocji w drogerii Super Pharm. Czy było warto? ZapraszamJ

Opakowanie:



Co producent mówi:



źródło screenów

"Olejek do twarzy odżywia i nawilża skórę, przywracając jej witalność i zdrowy wygląd. Natychmiast po użyciu olejku skóra jest intensywnie odżywiona, nawilżona i rozświetlona. Z każdą kroplą skóra odzyskuje zdrowy wygląd i blask. Dzień po dniu skóra jest bardziej wygładzona, wypoczęta i odzyskuje witalność." źródło







Konsystencja, nie mogłam sie zdecydować które foto wiec daję oba;)



Moja opinia:


Olejek kupujemy bardzo ładnie zapakowany: kartonik znajduje się w celofanie (taka folijka) gwarantująca że nasz egzemplarz był nie tkniętyJ. Dla mnie to ważne… nie lubię grzebać w testerach… ten olejek był wyjątkiem;), wracając do tematu kartonik jest bardzo ładny wewnątrz znajduje się szklana buteleczka z pipetką którą możemy odkręcić i zakręcić wedle potrzeby. W miarę użytkowania zauważyłam że napis się ściera tak oto wygląda moja buteleczka po olejku:


Postanowiłam jej nie wyrzucać, może się kiedyś przyda;)
Zapach olejku zacny, bardzo przyjemny wyczuwalny, nie jestem dobra w opisach woni więc daruję sobie próby.
Jak wiecie borykam się z naczyniowym problemem… olejek stosowałam:
- jako krem na noc, z kremem na noc Iwostin (na krem)
- czasem na dzień, na przykład dziśJ
- na włosy gdy nie miałam na wypadzie odżywki ani maski zastosowałam olejek/
Jak widzicie eksploatowałam ten produkt dość intensywnie toteż starczył mi na jakiś miesiąc;)
Twarz: nawilżył, odżywił… co nie znaczy że w ogóle nie miałam potrzeby stosowania maseczki nawilżającej, czasem takowa się pojawiła. Błyskawicznie olejek nadał mojej cerze pięknego blasku przez co ukoił i zmniejszył zaczerwienienie…. Cerze nadał czystości jakby jeszcze dodatkowo ją oczyścił…gdy miałam „nieprzyjaciela” dość szybko pomaga się go pozbyć… cera gładsza lśni blaskiem jest mięciutka delikatna…
Jakby to powiedzieć nie stosowałam tego produktu pod podkład gdyż mam wrażenie iż nie całkiem olejek się wchłania. Może ze dwie pipetki odlałam koleżance „na spróbowanie” wcześniej nie stosowała olejków toteż początkowe odczucia określiła jako dziwne, pochwaliła że fajnie się nakłada i cera jest taka aksamitna…oraz pochwaliła iż nawilżaJ.
Co do włosów… wypad był wypadem spontanicznym… trochę „Mc giver” jako szamponu posłużył mi żel pod prysznic a od olejku oczekiwałam iż gdy go zmyję (tym samym żelem co jako szampon  posłużył) sprawi iż włosy płatały się nie będą. No i nie zawiodłam się, produkt i tu zdał egzamin! Włosy rozczesałam bezproblemowo a po wyschnięciu ładnie delikatnie się błyszczały, nabrały więcej życia, formy… jak to po olejach.
Ogólnie bardzo przyjemne doświadczenie miałam z tym produktem, z okazji promocji w super pharm -40% zakupiłam dwa olejki jak już wiecie;). Olejek co jakiś czas w różnych drogeriach widzę w promocji to znaczy można już go nabyć za dwadzieścia parę złotych co nie jest wygórowaną ceną. Cena normalna to około 35,- myślę że to przyzwoity produkt za nie wygórowaną cenęJ. Polecam. 

48 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam produktu tego typu do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się, czy jest warty uwagi. Chyba jestem coraz bliżej skłonna temu, by go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam ich ale pipetka jest super!:P

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze a ja się tak boję olejków do twarzy:D widać niepotrzebnie xd

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi olejki świetnie działają na twarz :) Bardzo chętnie wypróbuję jak tylko wykończę obecny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie wypróbuję ten olejek. Mam nadzieję, że nie zapcha mi skóry :D

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam taki zapas olejków, że na ten za szybko się nie skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nie mogę się przekonać do stosowania olejków na twarz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam od koleżanki i niestety piekły mnie policzki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawie prezentuje się, ale nie miałam niestety

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wszelkiego rodzaju olejki i myślę, że z tym bym się także polubiła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam olejki ! ten wygląda bardzo luksusowo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tyle tych olejkowych produktów się pojawia, a ja jakoś nie mogę się do nich zupełnie przekonać :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam olejki, zwłaszcza od L'oreal. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam olejki, ale tego jeszcze nie miałam. Zainteresuje sie nim na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oglądałam kiedyś tester w drogerii i może kupię za rok:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę powiedzieć, że jak na Loreal wygląda luksusowo :) Na twarz na zimę jak najbardziej bym użyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi sie że ta marka ma ładne opakowania:)

      Usuń
  18. Bardzo lubię olejki, szczególnie do twarzy. Te z Loreal wyglądają bardzo zachęcająco lecz jeszcze nie miałam przyjemności używać. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nooo ! Gratuluję zakupu ! Potwierdzam, jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Opakowanie mnie po prostu zachwyca :) Co prawda cery suchej nie mam ale kurcze... kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę że warto wypróbować ten olejek może akurat Ci podpasuje...

      Usuń
  21. Ja się nie polubiłam z olejami niestety.

    OdpowiedzUsuń
  22. Od dawna mnie intryguje ten olejek. Niedawno kupiłam sobie jednak serum Bielendy do twarzy, więc nie skuszę się na niego teraz :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!