Obserwatorzy

niedziela, 6 grudnia 2015

Filiżankowy Mikołaj:)

źródło

W piątek cały z premedytacja dzień byłam w domu. A co było wieczorem w skrzynce? Aviso!
Na temat listonosza można wiele powiedzieć, nawet miałam skargę pisać, z naczelniczką gadałam.... tylko właśnie co to da?!
Kalendarz Fundacji AST zamówiłam by wesprzeć ukochane zwierzaki:



Tu można klikając zobaczyć poszczególne karty kalendarza:


W Warszawie istnieje możliwość odbioru kalendarza osobiście u wolontariuszek: Moniki – Warszawa, Gocław, mail: monika@fundacja-ast.pl Kasi – Warszawa, Ochota, Centrum, mail: adopcje@fundacja-ast.pl

Minimalna darowizna na fundację za kalendarz to 30 zł + koszt przesyłki (podstawowa – 11zł + koperta 4zł).
Wszelkie informacje udzielane są drogą mailową
Dane do przelewu:

 AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych

79 1160 2202 0000 0000 8061 3463

Ktoś chce? A może już ktoś ma ten kalendarz?

38 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. zachęcam do wspierania fundacji przy tej okazji:) dobro wraca.

      Usuń
  2. Urocze zdjęcia w tym kalendarzu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kazda pomoc potrzebna. Warto pomagać

    OdpowiedzUsuń
  4. Kalendarz, cel zacny.
    Listonosza też takiego miałam, już w dzielnicy nie pracuje, sąsiad naskarżył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ten mój trzyma sie od lat.... na google plus sa opinie z którymi nie sposób sie nei zgodzić... no ale cóż... trzyma sie bez zmian.

      Usuń
  5. Mój listonosz tez taki był, skargę złozyłam ale nie wiele dało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny ten kalendarz. I taka zacna inicjatywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też się spotkałam z takim zachowaniem listonosza:/ a kalendarz milutki:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam zamówić już dawno, ale nic straconego, zrobię to jutro .Dobrze, że przypomniałaś.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny, musiałabym zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cel szczytny, a kalendarz już mam.
    Też miałam takiego listonosza.
    Pomogło napisanie do naczelnika.
    Odszedł na inny rejon.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak co na piśmie to nie zginie.... hehhhh

      Usuń
  11. Ładny kalendarz.
    U mnie jest tak, że list jest za duży i wiadomo, że nie wejdzie do skrzynki ani do torby listonosza też zostawiają avizo. Niestety pp nadal się czuje jakby miała monopol na doręczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehhhh.... ten listonosz jest po prostu bezczelny. Pijak ochydny ochlapus... mama mu czasem daje parę groszy to potem piwsko kupuje... a jak o nią pyta to do samej ziemi sie kłania - a chydy i wysoki...
      dla mnie to potrafił ze mną rozmawiać a w skrzynce awizo zostawić. Rok temu sie zdziwiłam bo jak zmawiałam książkowy kalendarz to mi dostarczył... mamie kasiure przyniósł.... czy może okoliczności zbieg że gadałam z naczelniczką...

      Usuń
  12. Cudny kalendarz :). Ja na razie postawiłam na króliczy :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!