Obserwatorzy

czwartek, 10 grudnia 2015

Rozmaitości
















38 komentarzy:

  1. Fantastyczne te wymówki - znajdź jeszcze o sprzątaniu łazienki :)
    Widzę obrazek z filmu von Trier'a - bardzo lubię jego twórczość ale ten filmik (a raczej serial który u nas jest niedostępny) był dla mnie nie do przejścia.
    Skąd jest ten obraz kobiety na łóżku - co to?
    A czekolada w plasterkach - po pierwsze to tylko japończycy mogli wynaleźć, w sumie do ciast jak znalazł.
    Pies to okropny prezent, w szczególności dla dzieci, bez uzgodnienia, ludzie którzy kupują w ciemno takie prezenty, później, w razie wyrzucenia / znudzenia sami powinni przygarnąć takiego zwierzaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bardzo lubię tego reżysera, ciekawa jestem tego dzieła co tak skrupulatnie przez lata tworzy:)
      kobieta na łóżku muzy słucha:)
      czekolada w plasterkach oj widzę że jest to podpowiedź dla producentów czekolady, o ile to nie patent:).
      Pies czy każde inne żywe zwierze dane jako prezent, to bywa jego dramatem.... dla tego warto poruszać ten temat.

      Usuń
    2. Pamiętam jak mój facet zabrał mnie do kina ochota na Królestwo, to było jak objawienie. Coś niesamowitego, amerykańska wersja się nie umywa.
      Chodziło mi skąd wzięłaś tę fotkę :)

      Usuń
    3. http://41.media.tumblr.com/f844a13c418cebdb9295900c7b85fa16/tumblr_nxc60m0p4z1slrk0zo1_1280.jpg

      ale stronka hardcorowa... wchodzisz na swoją odpowiedzialność.

      Usuń
  2. przed świętami wymówki jak znalazł:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wymówki bardzo słuszne :))
    Czekolada to bardzo dobry pomysł, a z psami to niestety sama prawda ....

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta czekolada w plasterkach mi się marzy - mogłaby być z niej niezła konkurencja dla nutelli ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekolada w plasterkach... ktoś wysłuchał moich próśb. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba skorzystam z porad dotyczących porządków świątecznych, a czekoladę w plasterkach chętnie bym wypróbowała :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Spróbowałabym tej czekolady w plasterkach.
    A porządkach przedświątecznych nie będę pisać, bo chyba żadna z nas ich nie lubi.
    A pies jako prezent to głupi pomysł.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  8. Raz zobaczonego nie da się odzobaczyć. TO COŚ do telefonu, co się rusza, jest OKROPNE! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. swoją drogą ciekawe co to? wygląda na ładowarkę...

      Usuń
  9. Co to ma być z tym telefonem... o fuu

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten obrazek pierwszy z napisami jest świetny :D

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  11. I mogę się w tym roku wymigać od sprzątania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie byłabym sobą gdybym nie stwierdziła, że czekoladę w plasterkach chętnie bym przygarnęła :-D Jakkolwiek by ona nie smakowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeżeli chodzi o psiego przyjaciela to się zgodzę:) Czekolada w plastrach? Pewnie na jakimś "serowym" glutku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) kto wie co to za czekolada:) może nutellowata, kto wie?

      Usuń
  14. haha :) ja jeszcze nic nie zrobilam na swieta

    OdpowiedzUsuń
  15. Super! Ale okna chyba umyję, bo już prawie nic przez nie nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy obrazek jest super i zacznę się doń stosować jeszcze w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!