Obserwatorzy

poniedziałek, 10 lipca 2017

See See - recenzja - Szampon Pielęgnacyjny z Błotem z Morza Martwego


Produkt trzymałam w ramach współpracy z marą SeeSee specjalizuje się w produktach pielęgnacyjnych do twarzy ciała i włosów które charakteryzują się zawartością minerałów z Morza Martwego. Produkty są izraelskie a formuły produkowane w Izraelu przed producenta kosmetyków Minus417. Na blogu pisałam już o kremie na noc z minerałami, dziś przyszła kolej na szampon do włosów, jeśli jesteście ciekawe jak sie sprawdził to zapraszam do dalszej lektury:) 


Opis ze strony :

Wyjątkowy szampon z błotem z Morza Martwego, najniższego punktu na Ziemi, zapewnia włosom i skórze głowy pielęgnację jedyną w swoim rodzaju. Niezwykłe błoto, bogate w minerały, które stymulują skórę głowy i usuwają zanieczyszczenia, zostało wzbogacone naturalnymi olejkami i ekstraktami. Szampon zawiera także składnik antystatyczny oraz tworzący specjalną warstwę ochronną, która zapewnia włosom miękkość i zdrowy wygląd.
źródło


Składniki aktywne

    • Woda z Morza Martwego - bogata jest aż w 21 minerałów, z których ponad połowa nie występuje nigdzie indziej a ich stężenie wynosi aż 28 % podczas gdy w Bałtyku jest to około 0,8. Najważniejsze z nich to magnez (35 razy więcej niż w Oceanie Atlantyckim), potas (20 razy więcej niż w Oceanie Atlantyckim), wapń (42 razy więcej niż w Oceanie Atlantyckim), sód, chrom, cynk, mangan, miedź oraz bromki (najwyższe stężenie w wodach na świecie, 80 razy więcej niż w Oceanie Atlantyckim), jodki, siarczany, węglany i chlorki. Stąd też Morze Martwe nazywane jest największym naturalnym SPA, kopalnią minerałów oraz morzem rekordów.
    • Sól z Morza Martwego jest solą potasowo - magnezową a zawarte w niej mikroelementy mają zdolność wnikania w głąb skóry.
    • Trwa cytrynowa - ma działanie kojące a jej zapach energetyzuje i pobudza. Dzięki działaniu fungistatycznemu (hamuje rozwój grzybów) i bakteriostatycznemu zapobiega stanom zapalnym skóry.
    • Olej jojoba - płynny wosk o właściwościach przeciwzapalnych. Reguluje wydzielanie sebum, przyśpiesza gojenie ran, jest naturalnym filtrem słonecznym o SPF 4.
    • Wyciąg z rumianku - przyśpiesza gojenie się ran, łagodzi podrażnienia i działa przeciwzapalnie
    • Sok z aloe vera - jest bogaty w witaminy i mikroelementy oraz aż w 18 z 22 aminokwasów występujących w ludzkim organizmie. Aloes intensywnie nawilża skórę a efekty jego działania widoczne są natychmiast.
    • Olej arganowy - oprócz właściwości jakie posiadają inne oleje roślinne olej arganowy zawiera stygmasterol który ma zdolność regeneracji naskórka oraz tirukallol, który łagodzący objawy alergii.
    • Olej ze słodkich migdałów - zawiera kwas oleinowy, linolowy oraz witaminy: A, B1, B2, B6, D i E. W kosmetyce słynie ze swoich właściwości wygładzających i nawilżających.
    • Ekstrakt z zielonej herbaty - działa przeciwbakteryjnie, antyoksydacyjnie, przeciwzapalnie. Stymuluje regenerację i podziały komórkowe, wspomaga gojenie drobnych uszkodzeń skóry.
    • Witamina E - antyoksydant
    • Ekstrakt z korzenia imbiru - poprawia krążenie krwi, rozgrzewa, leczy łojotokowe zapalenie skóry, a także zapalenie mieszków włosowych. Działa przeciwwirusowo i przeciwbakteryjnie.
    • źródło

Wskazania

Każdy rodzaj włosów.
Sposób użycia: rozprowadź na wilgotnych włosach szampon w ilości około jednej łyżeczki. Przez minutę masuj skórę głowy i włosy. Dokładnie zmyj woda. Możesz stosować go na co dzień. Do suchych i farbowanych włosów.
źródło

Skład:


Wyjątkowość

  • Szampon głęboko oczyszcza i odżywi skórę głowy. Składniki roślinne maja działanie odbudowujące, nawilżające i regenerujące. Kuracja szamponem z błotem z Morza Martwego dedykowana jest do włosów pozbawionych blasku i energii, osłabionych zabiegami chemicznymi i mechanicznymi, z rozdwojonymi końcówkami i uszkodzoną strukturą. Rezultaty widoczne są już po pierwszym zastosowaniu i zwiększają się z każdym dniem stosowania kuracji.
  • Nie zawiera parabenów, olei mineralnych, substancji zapachowych.
  • Opracowany na podstawie założeń balneoterapii, fitokosmetyki i aromaterapii.
POJEMNOŚĆ: 250 ml
źródło

Konsystencja:


Moja opinia:

Szampon otrzymujemy w ładnej wizualnie butelce koloru turkusowego ze złotymi elementami przyznam że podoba mi się wizualnie i na pewno zwróciłby swoją oryginalną grafiką moją uwagę:) buteleczka otwierana na klik lub jak kto preferuje można swobodnie odkręcić. Mamy nalepkę ale czy ona pełni funkcje zabezpieczającą przed testerkami sklepowymi to nie wiem myślę że raczej bardziej reklamową, choć w sumie nigdzie nie widziałam tego produktu w sklepach, kojarzę go z sieci, z blogów:)
Szampon ma kolor ciemno szary, jest dość gęsty. Co do zapachu to jest to coś.... moje odczucie, dość specyficzne.... kojarzy mi sie coś między kminkiem a trawą cytrynową... oczywiście ktoś może mieć inne odczucie, moje skojarzenie jest właśnie takie. Woń produktu nie wywołała we mnie euforii ani wielkiej antypatii ot przyjęłam go z dobrodziejstwem inwentarza.
Co do samego mycia to pieni się nieźle, oczekiwałam głębszego oczyszczenia a po użyciu jakiejkolwiek odżywki czy maski bym nie zastosowała włosy były oklapłe....
Zrezygnowałam więc z kolejnych etapów poprzestając na myciu jedynie i wiecie co? Strzał w dziesiątkę...  Po umyciu i delikatnym osuszeniu ręcznikiem mogłam spokojnie rozczesać włosy palcami... wow! Moje rzadkie włosy skłonne do puszenia po tym szamponie zdyscyplinowane, błyszczące lekko usztywnione. Fajny szampon 2 w 1, ale czy ideał? Nie koniecznie... czasem moja daleka od monogamii skóra głowy potrzebuje oczyszczenia i super sprawdzało się serum . Potrzebowałam czegoś innego odmiany z raz w tygodniu:) oczyszczenie, maska, odzywka... i dalej mogłam wrócić;) jak to niewierny maż do żony;)
Co do wypadania włosów to myślę że jest sporo produktów które miały tu udział być może między innymi ten szampon:)
Powiem tak: jeśli wyjeżdżałabym gdzieś na dłużej to chętnie zabrałabym ze soba właśnie  Szampon Pielęgnacyjny z Błotem z Morza Martwego z SeeSee, dlaczego? Bo fajni działa i nie wymaga odżywki, a nawet (w moim przypadku) jest nie wskazana. Czego chcieć więcej:) Może po prostu lepszej dostępności? Cena ok 30pln/250ml dość wydajnego produktu.
Czy wrócę kiedyś do  Szamponu Pielęgnacyjnego z Błotem z Morza Martwego? - kiedyś tak, jednak jak na razie skupiam się na denkowaniu:) tego co już mam:)

Za możliwość przetestowania dziękuję marce SeeSee

60 komentarzy:

  1. lovely post :)
    have a nice week :)

    https://www.instagram.com/tijamomcilovic/
    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś pisząc recenzje ich produktów zaznaczyłam że szampon to jeden z tych produktów od nich który mam w planach wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje że będziesz miała okazje :***

      Usuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tym szamponie - nawet nie jestem pewna, czy znam markę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki letni, wakacyjny kolorek opakowania.
    Robi wrażenie :) Naprawdę uwielbiam takie szampony.
    Super sprawa. Przetestowałabym.
    Pozdrawiam cieplutko, poniedziałkowo :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm.. a tej marki to przypadkiem nie ma w Rossmanach? albo Hebe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie widziałam. W Hebe jakiś czas temu szukałam szamponu z glinką ghassoul ale jak zwykle nic nie znalazłam i nie widziałam w Rossmannie przeglądałam co mają i też raczej nie widziałam choc sklepy potrafią się różnić miedzy sobą asortymentem

      Usuń
  6. opakowanie urocze, skład nie jest zły

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm nie wiem. Nie znam w ogóle tego szamponu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam tego szamponu, ale zaciekawił mnie. Mam suche włosy i jestem ciekawa jakby się spisał u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesujący produkt, chętnie spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej firmy. Ryzykownie, ja bez nałożenia odżywki i olejków po umyciu zawsze mam katastrofę, więc zapewne nie wpadłabym na Twój pomysł :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może u Ciebie sprawdziłby się z olejami i odżywkami, choć ten szampon ma oleje w sobie:)

      Usuń
  11. This is nice!!!

    BEAUTYEDITER.COM

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tej marki. Składniki aktywne są ciekawe i chętnie bym sprawdziła jak szampon by się u mnie spisał :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiedziałam, że ta marka ma także szampony :)
    Nie wiem czy spodobałby mi się jego zapach :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ma:) zapach jest ok jak dla mnie neutralny

      Usuń
  14. Piekne opakowanie, składniki aktywne też niczego sobie. Jednak po szampony sięgam po te stacjonarne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) witam w elitarnym gronie Obserwatorów:*

      Usuń
  15. Szampon wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O kurcze, nawet nie wiedziałam, że mają taki fajny szampon! Chcę go :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie widziałam go jeszcze, mam od nich krem, ale nie tykany póki co :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi krem już sie kończy, ciekawe czy sie u Ciebie sprawdzi:)

      Usuń
  18. Używałam wielu kosmetyków z minerałami z Morza Martwego, jednak nigdy nie był to szampon. Produktów firmy SeeSee nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wymaga odżywki? Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Najbardziej ciekawi zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam jeszcze tego szamponu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi się bardzo podoba szata graficzna tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja uwielbiałam kosmetyki z minerałami z morza martwego z serii Mineral Care, a potem je wycofali (nie wiem, czy z Polski, czy w ogóle) i zniknęły z półek.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kuszące, wartościowe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Aż żałuję, że nie testowałam jeszcze tego szamponu! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!