sobota, 2 lutego 2019

Denko


Jak ten styczeń szybko zleciał, to nie wiarygodne.... już lutego dzień drugi nam nastał i oby rozpoczął się lepszy czas...
Śnieg za oknem, zimno i wyczekiwanie na cieplejsze dni. 
Pożegnanie miesiąca to także pożegnanie z pustymi opakowaniami czyli projekt denko. Denko u mnie to takie nie do końca denko, bardziej jak u Moniki.... rozstanie z produktami które sie zużyło oraz takimi które denka nie sięgły. Co, jak i dlaczego w dalszej części zapraszam.
Dodam że numerki mają kolorki: czarny oznacza bubla do którego wrócić nie zamierzam, różowy to przeciętniaki których nie skreślam, a serduszko oznacza że wrócę chętnie:)



APN Cosmetics Żel pod prysznic, Balsam do pielęgnacji ciała INDIE - całkiem fajny komplecik żel pod prysznic i balsam, całkiem fajnie pachnie i pozostawia zapach na skórze. Lubię to, chętni wrócę ale szczególnych zabiegów robiła nie będę by go zdobyć. Jak zobaczę gdzieś w dobrej cenie to spoko:)
2) Oillan - Effect - Nawilżający żel do mycia twarzy - dostałam go na Maybe Beauty. Skończyłam niedawno, naprawdę wydajny przyjemny delikatny i skuteczny produkt:) gdy byłam w Super Pharm nawet spoglądałam by wrócić do niego ale wiadomo że fajnie zmieniać produkty do pielęgnacji więc kupiłam inny produkt, jednak być może kiedyś wrócę ponownie do tego żelu:)

3) Tołpa nawilżający żel pod prysznic. - Recenzja. no po prostu nie. Nie pieni sie, trudno go spłukać....więc tak nie za często go używałam, starałam się go zużyć, no i fajny ładny przyjemny zapach miał.... no niestety miał bo już chyba zbyt długo był pod prysznicem moim skoro zapach nie do końca już był przyjemny. To był znak że trzeba sie rozstać. Ostatecznie. No niestety trzeba sie pożegnać. No nie lubię wyrzucać nie zużywszy ale tu... kierunek kosz. Zużyłam coś około połowę. Nie planuję powrotu.


1) Bielenda maseczka Mops nie nawilżała jakoś wybitnie, nadruki mnie nie bawią. Może i marudna jestem ale ta dodatkowa chemia zupełnie nie jest potrzebna, dla mnie licz sie działanie a to też jakoś mnie nie zachwyciło, a jeśli mam jeszcze wydać więcej pieniędzy to ja podziękuje. Nie skreślam tak całkowicie bo jak zauważę w dużej promocji to może sie skuszę, ale nie jest to jakiś mój must have.
2) Maska oczyszczająca, podobnie jak nawilżająca działaniem mnie nie zachwyciła, nadruk, cena i cała reszta jak wyżej opisałam.
3) Bevola - lubię tą maskę bardzo i wracam co niej:) co więcej pisać, chyba już wszystko napisałam: dobra tania...
4) Dermaglin oczyszczająco odżywcza maska wracam chętnie do tych masek:)
5) i 6) Liqpharm próbka serum z witaminą C i peeling - chętnie sie skuszę na te produkty w pełnowymiarowej wersji:)

No i tyle by było,  a jak Twoje zużycia? Kojarzysz coś z mojego denka?

70 komentarzy:

  1. Żel pod prysznic i balsam APN mnie zaciekawiły. Szkoda że maski Bielendy są takie słabe, obejdę się bez nich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny był ten zestawik, mam jeszcze micelek z tej marki:)

      Usuń
  2. Produkty do kąpieli biorę w ciemno. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że zwierzakowe maski z Bielendy wypadają tak słabo, no i kosztują.. Miałam takie z Isany i były w porządku😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Isana tańsza zdecydowanie:) pewnie wypróbuję te maski.

      Usuń
  4. Żel Tołpy i dla mnie był beznadziejny.
    Moje denko już widziałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko wyrzucam niezużyty produkt, ale ten był takim bublem że tylko kosz....

      Usuń
  5. lubie produkty tolpa ale do mycia twarzy:) do ciala jeszczeni nie mialam

    OdpowiedzUsuń
  6. dosyć często widzę niezbyt pochlebne recenzje kosmetyków Tołpy :/ chyba na nic się od tej firmy nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wrażenie, że ostatnio maseczki rządzą ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie tylko na ile są skuteczne, a na ile się je po prostu lubi...?

      Usuń
  8. Nic nie znam z Twojego denka :( 5 i 6 mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię produkty tej firmy, mam ochotę na kolejne. Mam nadzieje że i Ty je polubisz.

      Usuń
  9. Miałam maseczkę kota z Bielendy. Nie była zła, ale spokojnie można się bez niej obejść ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic nie używam z tych kosmetyków, co Ty, ale sama wiem, że jedne preparaty bardziej służą a inne mniej, a nawet uczulają. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CZasem u jednej osoby sie sprawdza u innej nie więc mamy o czym pisać:)

      Usuń
  11. u mnie też sporo maseczek, lubię

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę że tołpa nie zachwyciła i wiesz, jakoś się nie dziwię...u mnie też się nigdy nie sprawdzała...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam żadnego kosmetyku niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Znam jedynie te maseczki zwierzaki z Bielendy i mam podobne zdanie o nich co Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie szczęśliwie w styczniu mało rzeczy się skończyło, znaczy nie wydam za duzo kasy w lutym,. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tołpa to dobra firma, reszta to dla mnie nowość , ale jak nowe to trzeba spróbować.
    http://krystynaczarnecka.pl/
    Serdeczne pozdrowienia znad sztalug malarskich .
    Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi również styczeń bardzo szybko uciekł nawet nie wiem kiedy. Bardzo fajne Denko bardzo lubię kosmetyki Tołpa

    OdpowiedzUsuń
  18. Te maski z Bielendy wyglądają uroczo, jak będę w Polsce to muszę sobie je koniecznie kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Żebym ja była tak konsekwentna w używaniu maseczek... ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że maseczki z Bielendy kiepsko się sprawdziły, bo prezentowały się całkiem fajnie

    OdpowiedzUsuń
  21. kurcze bede musiała omijać te maski z bielendy, a gdzieś się na nie kusiłam

    OdpowiedzUsuń
  22. Maseczki z Bielendy wyglądają uroczo, ale jeśli nie działają z dobrym efektem to je odpuszczę

    OdpowiedzUsuń
  23. Tolpa moim zdaniem jest mocno przereklamowana.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam ani jednego produktu z Twojego denka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam problem z maseczkami, rzadko o nich pamiętam a mam sporo saszetek

    OdpowiedzUsuń
  26. Zawsze chciałam wypróbować te maseczki z Bielendy, ale skoro są takie średnie, to się zastanowię ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oillan lubiłam, a Tołpa mi nie wadziła :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubie te maseczki z buzkami zwierzatek

    OdpowiedzUsuń
  29. Osobiście nie próbowałam jeszcze żadnego z tych produktów ale maski Bielendy kuszą mnie od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam maseczkę z kotkiem, ale moja cera była średnio zadowolona plus cała się kleiłam ;(

    OdpowiedzUsuń
  31. u mnie mops póki co nabiera mocy prawnej ;D niestety reszty nie znam ;(

    OdpowiedzUsuń
  32. ja uwielbiam wszystkie maseczki, a twoich ulubionych jeszcze nie znam...

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajne denko ale maseczek z Bielendy nie miałam 😲

    OdpowiedzUsuń
  34. Tołpa zapowiadała się na super firmę. Szkoda, że genialne pomysły profesora rozmieniono na drobne.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja jestem ciekawa tych maseczek które użyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Maseczki z tymi zwierzakami wyglądają bardzo kusząco! Gdyby dodać do tego naturalny skład, to byłaby rewelacja :)Pozostałych produktów jeszcze nie znam, ale fajnie, że opisałaś czego można się po nich spodziewać :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Te maseczki wyglądają przeuroczo, muszę się za nimi rozejrzeć :) Z prezentowanych przez Ciebie kosmetyków znam jedynie duet od APN, jednak ja miałam go w innym wariancie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!