niedziela, 27 października 2019

Filmowo


Pozdrawiam w ten niedzielny jedyny wolny mój dzień w tygodniu. Rano wychodzę z domu, wieczorem przychodzę, niedziela jest jedynym dniem który mam wolny... ale niestety on mija szybko. Zbyt szybko. Brak czasu kładzie sie cieniem na innych sprawach, coś kosztem czegoś, zwyczajnie.
A jednak udało mi się zobaczyć filmy, nic jakoś szczególnie nowego za to mimo że długie to oba uznaję za dobre produkcje, i choć gdyby mi zaproponowano ponowne zobaczenie o pewnie bym odmówiła to dalej uważam że warto było. Rozumiem że nie każdemu przypadną do gustu, są na swój sposób specyficzne. A co mi sie udało zobaczyć:



Oczy szeroko zamknięte / Eyes Wide Shut (1999)


reżyseria: Stanley Kubrick
scenariusz: Frederic Raphael, Stanley Kubrick
gatunek: Erotyczny, Thriller
produkcja: USA, Wielka Brytania


Ostatnie dzieło amerykańskiego reżysera. Z początku wydawał mi sie nudny, właściwie to jakoś do połowy... całość trwa ponad dwie godziny. Przyznam że miałam ochotę zaprzestać oglądania gdyż wizja długiego nudnego filmu zdała mi sie średnio atrakcyjna. Mamy Pana doktora (Tom Cruise) który w relacji z żoną (Nicole Kidman) ma nienajlepszy moment, a to za sprawą pewnego dysonansu pomiędzy tym jak postrzega małżonkę a tym co mu powiedziała. Dręczony obrazami niewierności kręci się po mieście szukając wrażeń... co samo w sobie jest dość nudne i przyznam że oczy mi sie przymykały i już miałam darować sobie dalsze oglądanie, aż tu po woli zaczęła sie akcja rozkręcać... zrobiło sie mrocznie, zrobiło tajemniczo więc sie rozbudziłam i ciekawość pchała ku czekaniu na rozwiązanie zagadek. Film trzymał w napięciu, dreszczyk sie pojawił... i ta aura tajemniczości takiej mrocznej...
Stary dobry film.

Dom, który zbudował Jack / The House That Jack Built (2018)


reżyseria: Lars von Trier
scenariusz: Lars von Trier
gatunek: Dramat, thiller
produkcja: Dania, Francja, Niemcy, Szwecja


Wiem, wiem... miałam iść do kina na ten film, czekałam na premierę a jak już sie w kinach pojawił nie poszłam. No właśnie z całym moim uwielbieniem do twórczości Larsa von Triera stwierdzam że tu nie ma żartów... na oglądanie filmów Larsa von Triera trzeba mieć czas, nastrój... piszę to z całym w ręcz uwielbieniem gdyż tytuły które oglądałam sa po prostu genialne, ale nie jest to czas spędzony miło lekko i przyjemnie. Czytałam róże opinie, najczęściej były to negatywne mocno opisy, oczywiście każdy ma prawo do swojej...
Film jest ciężki, czasem przewidywalny ale i tak zaskakujący, intelektualny i szokujący... Dzieła Larsa wzbudzają we mnie sporo dość silnych emocji. Mamy tu psychopatycznego morderce który tutaj snuje opowieść o mordowaniu które porównuje do... dzieł sztuki(wiem absurdalnie to brzmi, ale w koncu czymś trzeba zszokować widza, heloł!). Film podzielony jest na części, każda z nich to kolejna odsłona bohatera, jego przemyśleń i okrucieństw.
Na koniec filmu poznajemy rozmówcę Jacka.... wydawało mi się że jest to terapeuta... a jak ktoś ciekawy to polecam seans... na koniec filmu oprócz rozwiązania czekają wysmakowane obrazy:)
Film nie dla każdego i nie na każdy moment, ja dojrzewałam do tego obrazu i przyznam że nie zawiodłam się.

No i to wszystko co udało mi sie zobaczyć, a jak u Ciebie? Polecisz coś?
Milej niedzieli:****

29 komentarzy:

  1. Druga propozycja mnie zainteresowała. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Obejrzałam kawałek drugiego filmu. Muszę jeszcze do niego wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wczoraj widziałam "Ratatuj" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dom, który zbudował Jack mnie zainteresowała :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie obejrzałabym "Oczy szeroko zamknięte".

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie oglądałam żadnej z powyższych propozycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe propozycje filmowe ;) Zgodzę się, czas szybo mija :( Życzę udanej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  8. "Oczy szeroko zamknięte" oglądałam baaaardzo dawno temu. Ciekawa jestem jak teraz odebrałabym ten film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak ciekawe doświadczenie wrócić do tematy po latach:)

      Usuń
  9. Dom, który zbudował Jack, może i by do mnie trafił, ale pierwszy, to już zupełnie nie moja bajka :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Filmów nie oglądaliśmy (jeszcze). Dla mnie niedziela nie była tym razem łaskawa i musiałam iść do pracy. Na szczęście na I zmianę, która szybko uciekła w siną dal!
    A z filmów co proponujemy? hmm ... zależy jakie gatunki lubisz ;), bo jest sporo bardzo miłych i ciekawych filmów.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam :) albo nie kojarze w tej chwili

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy film próbowałam kiedyś obejrzeć, ale niestety mnie nie wciągnął i nie dotrwałam do końca :) drugiego filmu jeszcze nie oglądałam :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze się zastanawiam, co trzeba mieć w głowie, żeby kręcić takie filmy jak Lars von Tier. Chyba trzeba mieć w sobie coś z psychopaty, który zamiast mordować, to kręci filmy o mordowaniu. ;) I tak samo zastanawia mnie, jak można zachwycać się tymi filmami, nie rozumiem tego. Nie rozumiem, jak może kogoś pociągać psychika mordercy, jego motywy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze byłam zdania, że weekend powinien trwać trzy dni :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na filmy niewiele mam już czasu po całym dniu pracy, a jeśli już to wybieram książkę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Żadnego z tych filmów nie widziałam. Ten drugi ciekawie się zapowiada. Szczerze mówiąc ostatnio częściej oglądam seriale z Netflixa . Bardzo mnie wciągnęła Opowieść podręcznej. Polecam.

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!