środa, 21 stycznia 2026

Odwrotne odrzucenie

 Czym jest odrzucenie? Dwoje ludzi na różnych etapach może nie podążać razem, może każde z nich iść osobno. Ważne by zrobić to w zgodzie, w szacunku do siebie i drugiej osoby. Jestem zdania że powinniśmy się szanować bo jesteśmy ludźmi, należy się tym bardziej gdy coś więcej dwoje ludzi łączyło. Należy to zrobić z szacunkiem i na tyle bezboleśnie na ile to możliwe. Sytuacje są różne i często jest to emocjonujący moment. 


Trafiłam na zdania że osoba która kocha nigdy nie zostawi nigdy nie porzuci. Ale czy na pewno? Ile związków tyle historii i różnych decyzji. Gdy byłam na portalu randkowym dość często czytałam jak panowie utyskiwali na panie, najczęstszym powodem była zdrada partnerki, drugim uzależnienie od alkoholu. Rzadziej były podawane inne powody jak wspólne dojście do takiej decyzji, wyjazd...
Ludzie w różny sposób sie rozstają i rozmaite powody są ku temu. 


Aby zakończyć relacje trzeba mieć odwagę to wyrazić, wziąć "na klatę" ewentualne emocje nierzadko zaskoczonej osoby. 
No właśnie Odwrotne odrzucenie - nie wiem czy w psychologii istnieje takie pojęcie, ja o nim słyszałam na kanale: "ZABURZENIA OSOBOWOŚCI - Narcyz się nazywam !" autorka wspomina o narcyzach którzy właśnie w ten sposób działają w kontekście związków, czy przyjaźni. Sytuacja dotyczy znudzenia relacją, gdy osoba uznaje że niczego wartościowego już nie uzyska. Często taka osoba ma już kolejną "wybrankę" czy też wybranka z której mogą czerpać, to ona jest ta wspaniała cudowna i to ją bombardują miłością. Podobnie jak kiedyś tą którą teraz chce porzucić. 


Zdrowe by było gdyby ktoś kto chce relacje zakończyć wprost poinformował o zakończeniu relacji. Jednak to zdrowa osoba nie jest, autorka filmiku wspomina i narcyzie NPD (narcystyczne zaburzenie osobowości). Ja od psychologa słyszałam że właśnie alkoholik który czuje się niewystarczający sabotuje i prowokuje do odejścia. To faza dewaluacji. Zachowania są różne: prowokowanie kłótni, obrażanie... czyli świadome działania by ofiara odeszła. Dlaczego nie powie otwarcie? 



Autorka filmiku mówi o odpowiedzialności której narcyz chce uniknąć za to że sie znudził. Ja myślę że ktoś może sobie kalkulować i swoimi zachowaniami grać na kilka frontów, tu prowokować kogoś by sie nie odzywał ponieważ czas ma dla kolejnej nowej osoby, która po fazie idealizacji, tak zwanego bombardowania miłością doświadczy dewaluacji. Love bombing to początkowa faza w której to zaburzona osoba daje to na co ma zdobyć względy "ukochanej". Po tej fazie jest dewaluacja bo ileż można udawać.... w toksycznych związkach przeplatają się.
Jakie są plusy dla osoby stosującej odwrotne odrzucenie"? Jak wcześniej wspomniałam nie są to zdrowe osoby. Alkoholik ma powód do picia, no został porzucony i bardzo cierpi. Kolejny plus to sadystyczna przyjemność z zadawania bólu ofierze. Bywa że druga strona będzie oczekiwała wyjaśnień, rozmowy co się dzieje więc może być lekceważona co sprawi przyjemność prowokatorowi, a alkoholik ma kolejne powody do picia bo "się go/ją czepia". Może żalić się do innych że został porzucony i pewnie dostanie wsparcie roniąc krokodyle łzy i zapewniając że nie wie co sie stało i dlaczego.
Uważam takie postępowanie za obrzydliwe i że nie powinno mieć miejsca. Bo co ma czuć ofiara? Ktoś kto sie starał, jest zdezorientowany sytuacją próbował dialogu w nadziei że początkowa faza wróci. Żal, smutek, gorycz poczucie bycia oszukaną, a do tego jeszcze dochodzi obarczenie winą bo często ktoś kto takie prowokacje stosuje na zewnątrz ma inną twarz: osoby kochającej, dobrej ciepłej, więc tutaj ofiara wychdzi na niewdzięczną. Niewykluczone że prowokator opowie różne (niekoniecznie prawdziwe) rzeczy, próbując postawić w jak najgorszym świetle ex. Jednak z tego co zrozumiałam zachowują się tak osoby z poważnymi problemami ze sobą. 
W tekście specjalnie starałam się nie używać nazwy zaburzenia jakiegokolwiek. Co do płci to też można zamiennie stosować gdyż problemy psychiczne mają zarówno panie jak i panowie. 
A co Ty o tym sądzisz?

2 komentarze:

  1. Poruszyłaś bardzo ważny temat. Często zapominamy, że sposób, w jaki kończymy relacje, mówi o nas więcej niż to, jak je zaczynaliśmy. Szacunek i odwaga do szczerej rozmowy to fundamenty, które niestety nie dla każdego są oczywiste. Dziękuję za ten wartościowy punkt widzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie, w życiu nic nie jest czarno białe. To że gdzieś jest miłość, uczucie, nie oznacza, że w pewnym momencie te drogi się nie rozjadą; inne oczekiwania, marzenia, plany, nie wszystko da się pogodzić. Ogólnie uważam też, że człowieka można najlepiej poznać w przypadku rozstania/rozwodu, wtedy wszystko co w nim siedzi wychodzi na wierzch...

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!