Lód jakoś odpuszcza, minimalnie ale jednak, niby ma sie ocieplić, o ile będzie to widzę oczami wyobraźni pluchę...
Byłam u reumatolog i z tych wyników robionych u hematolog coś znalazła, niby nic niepokojącego ale jednak będziemy się spotykać, a już myślałam że to ostatnie spotkanie...
Pojechałam sobie do Brzeźna zobaczyć zamarznięte molo, wcześniej obeszłam sklepiki i ruszyłam...
Swoją drogą to wczoraj też byłam w Brzeźnie, ale pogoda nie sprzyjała to jeszcze mogłabym przeżyć ale koszmarnie oblodzone było, padały płatki śniegu więc w połowie drogi skapitulowałam. Zdjęć nie robiłam z uwagi na pogodę, dziś wstawiam robione w ładniejszą pogodę, zapraszam:
Polowałam na fale, co prawda były lepsze ale udało mi się taką uchwycić
Kaczki i mewy pływają sobie...
Sporo osób przewijało sie z aparatami w celu uwiecznienia tych okoliczności przyrody...
Polowałam na co lepsze fale...
Widać spacerowicze stąpają po lodzie, ciekawe spoglądać z tamtej perspektywy, ale czy warto ryzykować, no ponoć lód gruby....
W drogerii kupiłam wczoraj trochę maseczek, szampon. W Pepco kupiłam sobie ten kubek, mam sporo kubków ale ten jakoś mnie zauroczył...
Dobra, to już na tyle bo sie rozpisała.... miłego piątku!

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!