Poznałam pana (na apce na "S") i sporo gadaliśmy, mieliśmy sie zobaczyć w piątek na kawę. W dzień spotkania dzwoni że musi pilnie jechać za granicę, powiedziałam że oddzwonię bo muszę wykonać kilka telefonów. Ogarnęłam reumatologa na sierpień, bo tak mówiła żeby tak sie umówić i że raz na pł oku mamy sie widywać. No trzeba sie diagnozować i potem chodzić z papierami po medykach... do nefrologa sie nie udało umówić... może w poniedziałek... Oddzwoniłam do tegoż pana co ma pilny wyjazd, skoro obiecałam to konsekwentnie... Pan nie odebrał, zrzucił połączenie. No i spokój. Zdziwiłam się jak pan za pół godziny zadzwonił, nie odebrałam. Potem dzwonił ponownie, tez nie pogadaliśmy. Potem był sms że dzwonił i ja nie odebrałam, zapowiedział że jak wróci to sie odezwie. Ciekawe... weekend z żoną i dziećmi? A telefon wyłączony bo: "zagranicą drogo"? Dobre tłumaczenie. Mógł przeprosić, mógł obiecać że se zrewanżuje, wynagrodzi ale to nie ma przesadnych starań bo skoro nie ta to następna. Ciekawe były jego wtrącenia o jakiś karach dla mnie... niby żartem ale co to znaczy karać drugiego dorosłego człowieka? Dziwny typ.
Czasem zakupy potrafią poprawić nastrój oto co sobie sprawiłam, z góry zdradzę że marzec to miesiąc w którym kupiłam sobie rekordową (jak na mnie) ilość butów, zapraszam:
YR. Krem intensywnie nawilżający na dzień i na noc & maska 75 ml, fajnie nawilżał, miałam go kiedyś więc wróciłam do tematu.
Isana maseczka peel off
YR Nawilżająca maska SOS 75 ml Hydra Végétal
So! Flow by Vis Planti Antyperspirant w kulce, dla kobiet, z trehalozą, Liczi z Kokosem
Jako upominek dostałam mały miodek wielokwiatowy
Isana maska do włosów jednominutowa, Olejek Arganowy i Żurawina
Tesa takie ustrojstwo na rzepy by nie wbijać gwoździa w ścianę. Tablica korkowa to fajna sprawa można coś przypiąć i jest na widoku...
Karnet na basen. Człowiek czasem planuje, sobie obiecuje że będzie a czas pokazuje że to różnie bywa w praktyce. Pamiętam lata temu chodziłam na basen, pływałam... teraz po przerwie i chorobie miałam problem by utrzymać się na wodzie, trochę ludzi było więc nie ułatwiało mi to postępów. Drugim razem jak poszłam lepiej już było, miałam tor dla siebie i stopniowo... nawet zaczęłam pływać.... no nieporadnie ale postęp jest. Basen mi uświadomił jak słaba jest ta moja po udarowa strona....
Isana maseczka peel off do twarzy
Aqua Gel, na otarcia i drobniejsze rany dobra rzecz.
Yumi pianka do higieny intymnej.
Isana maseczka peelingująca z glinką.
Isana maseczka peel off
Kimoco maseczka w płachcie rozświetlająca.
Bielenda maseczka dwuetapwa.
Enzymatyczna maseczka-peeling wygładzająco – regenerująca
Tony`s czekolada mleczna z karmelem i solą morską. Mniam!!!
Sweterek w takim ciekawym kolorze, bawełna z czymś sztucznym pół na pół z lekką domieszką wiskozy. Ujął mnie ten kolorek...
W lumpach kupiłam nieco więcej rzeczy, ale nie wiem czy sens jest pokazywać? Co o tym myślisz?
Miłej niedzieli:)











Szkoda, że miałaś gorszy czas i taką dziwną sytuację z tym facetem, ale dobrze, że dbasz o siebie. Ten sweterek jest przepiękny, bo uwielbiam wszystkie odcienie błękitu. Widzę, że zrobiłaś też konkretne zapasy kosmetyczne i obuwnicze, więc miło się na to patrzy. Koniecznie pokaż resztę rzeczy z lumpeksu, bo pewnie trafiłaś na super okazje. Spokojnej niedzieli.❤️
OdpowiedzUsuńTak tak pokazuj. Jak ja lubię oglądać twoje zakupy. Buty wyglądają świetnie szczególnie te pierwsze. Widać że są miękkie i wygodne. Sweterek ma piękny kolor, też bym taki chciała. Co do pana to chyba daj sobie spokój. Pozdrawiam 🤩
OdpowiedzUsuńU mnie wszystko dobrze, dziękuję 🌷 a butów nigdy za wiele 🩷
OdpowiedzUsuńFajne zakupy. Czasami nowe rzeczy potrafią poprawić nastrój.
OdpowiedzUsuńSpora garść nowości. Też chodzi mi po głowie wrócić do chodzenia na basen, dawno tego nie robiłam, a jednak pływanie dobrze na mnie działa
OdpowiedzUsuńSporo ciekawych rzeczy kupiłaś! Czekam na Twoje recenzje tych masek, bo większości nie znam, a zapowiadają się bardzo ciekawie :) Zakupy z lumpka też chętnie obejrzę! ;)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa, co kupujesz w sklepach z uzywana odzieza, ale nie lubie slowa "lumpy" :)
OdpowiedzUsuńKupujesz wiele ciekawych rzeczy, dzieki za inspiracje!
OdpowiedzUsuńjestem ciekawa gdzie można dostać budyń w takich smakach :O sporo świetnych nowości :D
OdpowiedzUsuńZakupy bardzo udane i same wartościowe rzeczy! Butki super, kosmetyki super, dodatki super, sweterek też!
OdpowiedzUsuńTeż dostalam taki mini miodek:)
Żelowe opatrunki są rewelacyjne i zawsze mam na zapasie na wszelki wypadek:)
A Pan chyba nie jest wart żeby go analizować.
Wszystkiego dobrego!
Buty bardzo mi się spodobały, a sweterek jest w moim ulubionym kolorze!
OdpowiedzUsuńMnie zainteresowała pianka do mycia twarzy. Przyjrzę się temu kosmetykowi.
OdpowiedzUsuńCiekawe, pierwszy raz widzę taką markę butów - chyba nigdy się na nią nie natknęłam
OdpowiedzUsuńBardzo ciepło i szczerze opisałaś ten niedzielny wpis, nawet jeśli widać w nim zmęczenie i spadek nastroju. Ten wątek z panem z apki brzmi rzeczywiście dziwnie i rozumiem, że mogło to zostawić po sobie niesmak. Za to bardzo spodobało mi się, że mimo gorszego czasu pokazujesz też konkretne drobiazgi, które poprawiają Ci humor, od zakupów po basen i małe domowe przyjemności. Najbardziej kibicuję temu, że mimo przerwy i choroby wracasz do pływania krok po kroku, bo to brzmi jak ważny znak siły. Czy po tych kolejnych wyjściach na basen czujesz już, że ta słabsza strona zaczyna odzyskiwać więcej pewności ruchu?
OdpowiedzUsuńWidzę, że zakupy udane One zawsze poprawiają humor.
OdpowiedzUsuńRównież uwielbiam taki kolor jak ten sweterka!
OdpowiedzUsuńDużo u Ciebie się dzieje. Jestem ciekawa tej czekolady oreo, w sumie nigdy takiej nie jadłam.
OdpowiedzUsuń