Dzień dobry, Dziś chciałam się podzielić moją opinią na temat musującej maski do ust Joko, My Unverse. Jak po zdjeciach można zauważyć mam pewien mały zapasik. Produkt odkryłam w zwykłym niesieciowym sklepie kosmetycznym na wyprzedaży, jako że kosmetyk mi się kończył poprosiłam by zamówiono dla mnie kolejne. Skusiłam się na wersje 02 cola, alternatywą jest 01 sprite. Po kilku wizytach z zapytaniem o produkty stwierdziłam że pani mi ich nie dostarczy więc dwa opakowania zamówiłam przez internet. Jakie było moje zdziwienie gdy po pewnym czasie okazało się że pani ma dla mnie kolejne... no i tak oto mam mały zapasik.
Marka Joko należy do firmy Miraculum, podobnie jak Wars, Pani Walewska, Tanita, Paloma, Być Może... no są to nisko półkowe marki, niektóre może budzą sentyment dawnych lat....
Tak wygląda mój zapasik
Opis klik:
"Musująca maska do ust JOKO MY UNIVERSE długotrwale nawilża, wygładza i regeneruje skórę ust, jednocześnie delikatnie pobudzając ich mikrokrążenie. Warto stosować regularnie, aplikując ją przed snem, by przez całą noc dogłębnie zadbała o nawilżenie i regenerację ust.
Miej ją zawsze pod ręką, by odżywić usta w dowolnej chwili. Maska nadaje uczucie chłodzenia na ustach.
SKŁADNIKI AKTYWNE: masło SHEA, które wspomaga nawilżenie oraz Volulip wpływający korzystnie na produkcję kolagenu na skórze.
EFEKT:
♥ nawilżone i wygładzone usta
♥ pobudza koloryt i nadaje ustom pełniejszy wygląd
wyprodukowano w Polsce
formuły wegańskie
korzyści:
Wygładzone i zregenerowane usta
Uczucie chłodzenia na ustach
Skład:
01 COLA. RICINUS COMMUNIS SEED OIL, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, TRIBEHENIN, PENTYLENE GLYCOL, C10-18 TRIGLYCERIDES, TALC, KAOLIN, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, SILICA, HELIANTHUS ANNUUS SEED CERA, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, TRIHYDROXYSTEARIN, CETEARYL ETHYLHEXANOATE, AROMA, LIMONENE, STEARALKONIUM HECTORITE, TOCOPHERYL ACETATE, METHYL DIISOPROPYL PROPIONAMIDE, CI 77891, PROPYLENE CARBONATE, Vanillyl Butyl Ether, SODIUM SACCHARIN, CITRIC ACID, SORBITAN ISOSTEARATE, ALUMINUM HYDROXIDE, PORTULACA PILOSA EXTRACT, AQUA, CI 47005, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE, LINALOOL, SUCROSE COCOATE, CI 42090, CITRAL, CITRONELLOL, ALCOHOL, PALMITOYL TRIPEPTIDE-38/p>
02 SPRITE. RICINUS COMMUNIS SEED OIL, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, TRIBEHENIN, PENTYLENE GLYCOL, C10-18 TRIGLYCERIDES, TALC, KAOLIN, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, SILICA, TRIHYDROXYSTEARIN, HELIANTHUS ANNUUS SEED CERA, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, CETEARYL ETHYLHEXANOATE, AROMA, STEARALKONIUM HECTORITE, TOCOPHERYL ACETATE, METHYL DIISOPROPYL PROPIONAMIDE, PROPYLENE CARBONATE, Vanillyl Butyl Ether, SODIUM SACCHARIN, CITRIC ACID, SORBITAN ISOSTEARATE, CI 77499, CI 77491, PORTULACA PILOSA EXTRACT, CI 77492, AQUA, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE, SUCROSE COCOATE, ALCOHOL, PALMITOYL TRIPEPTIDE-38
kolory:
01 COLA i 02 SPRITE
Na dłoni 02 SPRITE i 01 COLA.
Mamy dwie wersje: cola i sprite, obie wersje mają przyjemne aromaty, miło nosi sie je na wargach. Po nałożeniu czuję lekkie uczucie musujęce? Jest to bardzo przyjemne. Obie wersje dają lekki kolorek i połysk, wersja zielona nieco mniejszy. Obie wersje dobrze pielęgnują usta, są przyjemne. Wersje zieloną mniej lubię gdyż po nałożeniu pozostawia nieestetyczne drobinki czasem sie znajdą albo widać nieestetyczne kształty (nie wiem jak to określić). Najchętniej będę wracała do wersji cola.
Podobno kiedyś te produkty były w Rossmann, ale zostały wycofane, nie wiem gdzie po za netem można kupić. Cena to 22.99 zł | 10 ml łatwo znaleźć na promce jest za 11,50
Fajne są te maski do ust! Coś naprawdę ciekawego :)
OdpowiedzUsuńNie widziałam wcześniej tych kosmetyków.
OdpowiedzUsuńAle głównym składnikiem jest olej rycynowy ... ma właściwości przeczyszczające, czyli domyślam się, że trzeba uważać z oblizywaniem ust :)
OdpowiedzUsuńŚwietna historia z tym zapasem, czasem tak jest, że jak się coś polubi, to los sam podsyła kolejne opakowania. Skład z masłem shea i peptydami wygląda naprawdę solidnie jak na tę półkę cenową, więc wcale się nie dziwię, że do nich wracasz. Szkoda tylko, że ta wersja Sprite zostawia drobinki, ale skoro Cola wygrywa, to przynajmniej masz już swojego faworyta.
OdpowiedzUsuńSkoro zrobiłaś taki zapasik, to znaczy, że to dobry kosmetyk:)
OdpowiedzUsuńTakie recenzje i podpowiedzi są bardzo cenne, bo sama na pewno nie zwróciłabym uwagi, nawet gdyby był na półce. Popatrzę, może znajdę!
Ja mam taki zapas pasty Ajona, którą kupiłam raz w promocji, a potem w jeszcze lepszej promocji:) Ale ma dobry termin ważności, wiec jestem bardzo zadowolona.
Pozdrawiam!
solidny zapasik! lubię takie produkty, wybrałabym chyba Colę, bo akurat aromatu Sprite'a nie lubię
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe są te smaki, chyba jeszcze z takimi się nie spotkałam. Trochę szkoda, że są ciężko dostępne.
OdpowiedzUsuńMuszę przyznać, że nigdy nie używałam tego rodzaju produktów...
OdpowiedzUsuń