piątek, 15 maja 2026

Co u Ciebie?

    Co u Ciebie? Może chcesz podzielić sie czymś? To jest miejsce i czas na napisanie w komentarzu tego co Ci w duszy gra:)





Co u mnie? 

Chodzę na basen, chcę wykorzystać wejścia z karnetu aby nie przepadły, wiem powinnam kupić następny. Miałam imieniny jaśniepan zamiast złożyć życzenia, zrobił mi pobudkę, nie przeprosił za to że obudził. Potem przypomniało mu się że mam imieniny i złożył życzenia. Twierdzi że mnie kocha. Jako prezent imieninowy kupiłam sobie bilet do Elbląga, w przed dzień wyjazdu  okazało się że jaśniepan chce sie ze mną spotkać, powiedziałam że wyjeżdżam to sie śmiał że go wkręcam i sobie jaja robię. No nie mógł uwierzyć że zorganizowałam sobie czas w dzień gdy on ma wolne, ale niczego nie proponował więc to chyba normalne że mogę mieć swoje plany. Wyszedł temat pewnych strasznych wydarzeń z mojej przeszłości, prosiłam byśmy nie rozmawiali o tym, jaśniepan miał ochotę, prośby nie uszanował i tym właśnie sprawił że płakałam, powróciły odczucia w ciele, to było straszne. Pisał że kocha dzwonił, no i udowodnił że odebranie od niego telefonu jest błędem bo nie rozumie że wracanie do trudnych wspomnień poprzez rozmowę o traumatycznych wydarzeniach to sprawianie cierpienia. Jemu nie zależy na tym bym darzyła go cieniem dobrych uczuć. Powiedziałam: "jeśli chcesz bym cie znienawidziła to dalej ciągnij temat", sprawa dla niego wyjątkowo interesująca skoro nie odpuścił. Kłamstwa... cukrzyca, jest na tabletkach ale przypadkiem kazało się że ma insulinę, twierdzi że jest zdrowy i sie dobrze czuje.  Dalej wałkuje temat wizyty, a konkretnie nocy spędzonej wspólnie w mieszkaniu jego brata który ponoć wyjechał do pracy. Zapomniałam napisać o kłamstwie: że w domu w którym jaśniepan mieszka z ojcem (on ma osobne wejście), mieszka mama jaśniepana. Rozumiem że mieszkanie z rodzicami w wieku 45 lat to nie jest powód do dumy, ale czy kłamanie jest?! W nieprawdę idzie w zaparte a w ostateczności mówi że to ja źle zrozumiałam/odebrałam. Prośba o nie dotykanie mnie w pewne miejsce również nie przynosi efektu. Wielokrotnie mówiłam że nie czuję gotowości by poznać jego mamę, mówiłam o lęku... Oczywiście próbował dać ją do telefonu.Zakończyłam rozmowę. Jak sie spotykaliśmy czułam ból w klatce piersiowej i miałam problemy z oddychaniem. Dzięki temu że nawiązywał do tematu o którego brak prosiłam, zgodził się ale dalej nawiązywał i ciągnął. Dodatkowo wraca temat spędzenia wspólnie nocy w mieszkaniu brata mimo że poinformowałam że nie czuję gotowości do tych spraw, znamy się niecały miesiąc i pytanie czy ma zabrać klucze do tego mieszkania/ co kupić... jest irytujące mówiłam że jak poczuję gotowość to mu powiem. Rozumiem że ma potrzeby ale chyba moje zdanie powinno mieć jakieś znaczenie. Przykre było "zaproszenie do teatru" otóż okazuje się nie ma biletów, ciężko będzie kupić... widziałam na stronie że wszystkie wyprzedane... mówił że pójście na ten spektakl to jego priorytet. Mam napady płaczu, ból w klace piersiowej który ustał po tym jak najadłam sie słodyczy. Niebiańska ulga...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!