Dziś będzie o przyjemności solo (raczej dla dorosłych%%%), z jednej strony błogiej, z drugiej wyrazistej i orzeźwiającej. Cherry Passion od vobroego to jedna z sześciu propozycji na umilenie sobie czasu. Mamy wersje migdalową, orzech laskowy, pistacjową, śliwkową, mleczną, a dziś będzie wiśniowa, zapraszam
opis:
Każda pralina pokryta jest deserową czekoladą
Wypełnione wiśnią z alkoholem
Produkt nie zawiera sztucznych barwników
Każda pralina w higienicznej oraz hermetycznie zamkniętej zawijce
Produkt zawiera alkohol
klikW opakowaniu mamy osiem takich cukierków:
Bez papierków wyglądają tak, Po nagryzieniu wylewa się alkoholowe nadzienie w którym pływała jurna wisienka:
Moja opinia:
Po otwarciu strunowego opakowania czujemy intensywny zapach słodkości wyczuwam wiśnię, wyczuwam alkoholowe klimaty. Każdy cukierek jest owinięty w osobną owijkę, wszystko prezentuje się atrakcyjnie wizualnie. Po nadgryzieniu chrupiąca czekolada, rozpływa się po języku płynna słodkość, pojawia się jurna wisienka i tak sobie tańczą... zakończeniem są alkoholowo czekoladowe nuty i z czekoladową błogością zostajemy. Ja lubię zalewać gorącym budyniem, fajnie smakuje z czekoladowym albo waniliowym.
Opakowanie to 8 cukierków, 91g i za to przyjdzie zapłacić około 10 pln, kupić można w sklepach, na Poczcie widziałam.
Czekoladki prezentują się pięknie i w opakowaniu i bez opakowania, a połączenie czekolady, alkoholu i wiśni na pewno sprawia, że smak jest oryginalny, szczególnie dla wielbicieli takich słodkości.
OdpowiedzUsuńPołączenie z budyniem brzmi ciekawie!
Szokuje cena, bo ponad sto złotych za kilogram, to chyba przesada, ale... każdy towar ma swojego kupca:)
Pozdrawiam!
Ten opis jest zbyt kuszący na moje podniebienie ;-)
OdpowiedzUsuńmuszą być pyszne ;D
OdpowiedzUsuńCzekoladki prezentują się pięknie Same pyszności
OdpowiedzUsuńLubię takie rzeczy ;)
OdpowiedzUsuńWiśniowa może być jak najbardziej, lubię takie połączenie wiśni z czekoladą :-) krystynabozenna
OdpowiedzUsuńPyszne są te pralinki. Idealne do popołudniowej kawy.
OdpowiedzUsuńOj tak, potwierdzam, są po prostu pyszne. Też je jadłam i ta wiśnia z alkoholem robi świetną robotę, a pomysł z zalewaniem gorącym budyniem brzmi świetnie, muszę koniecznie wypróbować przy najbliższej okazji.
OdpowiedzUsuńDzisiaj zrobiłam jak mi poleciłaś. Zjadłam czekoladkę w budyniu bez cukru. Na prawdę warto 😋
OdpowiedzUsuńSama nie jem słodyczy, ale na prezent to może być fajny pomysł :)
OdpowiedzUsuń