sobota, 15 sierpnia 2026

Vobro Ego Cherry Passion

 Dziś będzie o przyjemności solo (raczej dla dorosłych%%%), z jednej strony błogiej, z drugiej wyrazistej i orzeźwiającej. Cherry Passion od vobroego to jedna z sześciu propozycji na umilenie sobie czasu. Mamy wersje migdalowąorzech laskowypistacjowąśliwkowąmleczną, a dziś będzie wiśniowa, zapraszam


opis:

Każda pralina pokryta jest deserową czekoladą

Wypełnione wiśnią z alkoholem

Produkt nie zawiera sztucznych barwników

Każda pralina w higienicznej oraz hermetycznie zamkniętej zawijce

Produkt zawiera alkohol

klik

W opakowaniu mamy osiem takich cukierków: 


Bez papierków wyglądają tak, Po nagryzieniu wylewa się alkoholowe nadzienie w którym pływała jurna wisienka:







Moja opinia:

Po otwarciu strunowego opakowania czujemy intensywny zapach słodkości wyczuwam wiśnię, wyczuwam alkoholowe klimaty. Każdy cukierek jest owinięty w osobną owijkę, wszystko prezentuje się atrakcyjnie wizualnie. Po nadgryzieniu chrupiąca czekolada, rozpływa się po języku płynna słodkość, pojawia się jurna wisienka i tak sobie tańczą... zakończeniem są alkoholowo czekoladowe nuty i z czekoladową błogością zostajemy. Ja lubię zalewać gorącym budyniem, fajnie smakuje z czekoladowym albo waniliowym. 
Opakowanie to 8 cukierków, 91g i za to przyjdzie zapłacić około 10 pln, kupić można w sklepach, na Poczcie widziałam.

Za przyjemności dziękujemy vobroego.pl 


52 komentarze:

  1. Czekoladki prezentują się pięknie i w opakowaniu i bez opakowania, a połączenie czekolady, alkoholu i wiśni na pewno sprawia, że smak jest oryginalny, szczególnie dla wielbicieli takich słodkości.
    Połączenie z budyniem brzmi ciekawie!
    Szokuje cena, bo ponad sto złotych za kilogram, to chyba przesada, ale... każdy towar ma swojego kupca:)
    Pozdrawiam!



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena wysoka, ale za jakość trzeba płacić, w końcu nie kupuje się tego w tonach. ;)

      Usuń
  2. Ten opis jest zbyt kuszący na moje podniebienie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę te wisienki wypróbować , są rzeczywiście takie kuszące :-) Anna Ewa

      Usuń
  3. Czekoladki prezentują się pięknie Same pyszności

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiśniowa może być jak najbardziej, lubię takie połączenie wiśni z czekoladą :-) krystynabozenna

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszne są te pralinki. Idealne do popołudniowej kawy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj tak, potwierdzam, są po prostu pyszne. Też je jadłam i ta wiśnia z alkoholem robi świetną robotę, a pomysł z zalewaniem gorącym budyniem brzmi świetnie, muszę koniecznie wypróbować przy najbliższej okazji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzisiaj zrobiłam jak mi poleciłaś. Zjadłam czekoladkę w budyniu bez cukru. Na prawdę warto 😋

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama nie jem słodyczy, ale na prezent to może być fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo smaczne czekoladki chętnie spróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również postaram się trafić na wszystkie smaki, mała słodycz do porannej kawy. :)

      Usuń
  10. Jaka szkoda, że nie mieszkasz obok... Wpadłabyś do mnie i zrobiłybyśmy wymiankę: Ty placki, a ja na te wisienki z poczty ;-))

    OdpowiedzUsuń
  11. Smakowicie wyglada. Mi dzisiaj sasiadka dała ciasto z nutą alkoholu. Pyszne bardzo. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie przepadam za słodyczami z alkoholem, ale wyglądają super ładnie, zwłaszcza, gdy niespodziewanie musimy komuś kupić drobny upominek!

    OdpowiedzUsuń
  13. A cóż to za słodkości :D No, no nie spotkałam się jeszcze z takimi pralinkami

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno są bardzo smaczne 🤩

    OdpowiedzUsuń
  15. Królestwo za prawdziwe wiśnie! U mnie to prawdziwy rarytas. Moje drzewka jeszcze maleńkie. Czekam na owoce, ale chyba sobie jeszcze poczekam...
    Narobiłaś mi smaka Czerwona Filiżanko. 🫣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiśnie to niekwestionowane królowe w odcieniu czekolady, ale mnie pistacje bardzo przekonują. :)

      Usuń
  16. Ooo, kiedyś byłbym łasy na takie słodkości, ale muszę ograniczać cukier. Miłej niedzieli 😀

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie wypróbowałabym wszystkie, ale i tak podejrzewam, znając przychylność moich kubków smakowych, zachwycałabym się najbardziej pistacjowej wersji. Izabela Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  18. O ile uwielbiam Vobro tak za tym smakiem akurat nie przepadam. Może dlatego, że w ogóle nie lubię, kiedy w słodyczach jest alkohol.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mniam mniam, zjadłoby się ❤️

    OdpowiedzUsuń
  20. Najbardziej przekonuje mnie tu chyba podejście do produktów bez udawania, że roślinna alternatywa musi smakować dokładnie jak jej mięsny odpowiednik. Jeśli skład i smak są w porządku, to dla mnie właśnie to jest najważniejsze. A przy takich produktach zawsze warto też spojrzeć na etykietę, bo sama nazwa czy opakowanie potrafią stworzyć zupełnie inne oczekiwania niż to, co faktycznie znajdziemy w środku.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam wiśnię, więc to coś zdecydowanie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię takie teksty o np. słodyczach, bo jest ich wiele w sklepie i nie wiadomo wybrać, a takie wiśnie w połączeniu z pyszną czekoladą to jest to co lubię, lubię zapach wiśni i to smakuje rewelacyjnie... dziękuję za komentarz i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Wiśnia, czekolada i odrobina alkoholu – brzmi jak całkiem udane połączenie. 😄 Szczególnie zaciekawiło mnie to nadzienie, które podobno naprawdę mocno wiśniowo-alkoholowo daje o sobie znać.

    OdpowiedzUsuń
  24. Fiu, fiu! Jakie przyjemności!
    Aż mi zapachniały te wisienki😊

    OdpowiedzUsuń
  25. Thank you for visiting my blog and leaving a comment.
    Greetings from Italy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wiśniowe chyba najlepsze i opakowanie fajne, można zabrać na drogę!

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliwkowe... wiśniowe... mleczne... Mmm... Jutro lecę do sklepów i na pocztę w poszukiwaniu dobrości!

    OdpowiedzUsuń
  28. Aż mi ślinka poleciała, muszę się rozejrzeć za takimi pralinkami

    OdpowiedzUsuń
  29. Na te się akurat nie skuszę, bo nie jestem fanką wiśni.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mocne masz motto na blogu. Bardzo bojowe. A tu mowa o pokojowych rozkoszach podniebienia. Uwielbiam słodycze. Muszę się pilnować, ale czasami to i owo spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jadłam . Dostałam od koleżanki. Smaczne były. Alkoholu raczej nie piję, ale praliny z alkoholem lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię praliny z alkoholem, chociaż alkoholu to nie piję :-) krystynabozenna

      Usuń
  32. Lubię takie połączenie, czekolada i wiśnie plus odrobina alkoholu, bardzo przyjemne połączenie KrystynaBS

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale super pomysł, żeby czekoladkę zalać budyniem! Chyba wiem co będzie na kolację :) wiśnie w czekoladzie są super, tak samo jak czereśnie. Mam prośbę, możesz oznaczać czy produkt jest bezglutenowy?

    OdpowiedzUsuń
  34. Wisienkowa wersja jest smaczna.

    OdpowiedzUsuń
  35. Wiśnie w czekoladzie z nutą alkoholu to moje ulubione słodkości.

    OdpowiedzUsuń
  36. uwielbiam wiśnie w pralinach, ale tych nie znałam ... przekonałaś mnie 'jurną wisienką' - jak gdzieś spotkam to kupię z czystej ciekawości i w nadziei na zachwyty :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Taką % czekoladkę to zjem jedną do kawy :) bez % to nawet dwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z pewnością nie skończyłoby się na jednej, czy dwóch :D

      Usuń
  38. Ja wybieram migdały - zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Chętnie bym skosztowała takich słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Osobiście uwielbiam połączenie czekolady i wiśni. No i jeszcze te procenty :D

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!