Obserwatorzy

środa, 14 października 2026

Ghosting i Orbiting

 Mam wrażenie że chyba na każde zachowanie jest specjalna nazwa. Ghosting to niestety dość czeste zachowanie któremu sprzyjają dzisiejsze czasy. Dlaczego? Czym ghosting jest postaram się napisać w dalszej części. 

https://cdn.pixabay.com/photo/2025/08/31/14/53/ghost-9807730_1280.jpg


Ghosting, z angielskiego "ghost" czyli duch. Zachowanie polega na tym że osoba bez wyjaśnienia zrywa kontakt, nie odzywa się, czasem blokuje, nie ma kontaktu, znika niczym duch. Dziś łatwo kogoś zablokować, wyciszyć, zmienić numer. Są komunikatory gdzie sama osoba nie wie że została wyciszona, po prostu wiadomości od niej wpadają do innego foldera a powiadomienie u adresata sie nie pojawi. 

 Różne relacje się kończą, ważne by porozmawiać wyjaśnić sobie. Normalnie mózg potrzebuje "domknięcia" zrozumienia co i dlaczego sie dzieje. To trudne powiedzieć drugiemu człowiekowi że to koniec, tu trzeba się liczyć z reakcją emocjonalną drugiej strony: jak płacz, podniesiony ton, można usłyszeć słowa które miłe nie są. To trudny moment dla obu stron. Dojrzałość, tego wymaga. Zniknięcie jest łatwiejsze, ot zostawienie drugiej osoby z pytaniami: "co się stało?", "dlaczego?". To niedojrzałe i brzydkie pozbawione empatii zachowanie. Łatwiej zablokować, nie odbierać telefonów, zmienić numer.

Patryk Wójcik - Psychologia na wynosklik wspomina że ktoś kto stosuje ghosting nie dopuszcza do swojego życia osoby którą chce zostawić bez pożegnania. Taka osoba lubi gromadzić informację będąc osobą tajemniczą, on wie że w każdym momencie może opuścić tą relacje. Poznawanie ze swoimi znajomymi mogłoby ułatwić kontakt a byłoby to nie na rękę komuś kto chce mieć kontrolę. W kolejnej znajomości pojawią się te same emocje i schemat. Osoba stosująca ghosting jest nie dojrzała, lubi jak jest łatwo lekko i przyjemnie. Taka osoba nie przejmuje sie drugą osobą że jej zaufanie zostało naruszone, że może mieć problemy w relacjach. Autor wypowiedzi wspomina by nie obwiniać siebie że zostało się porzuconym bez słowa bo to sposób działania tej nie dojrzałej osoby. 

https://www.istockphoto.com/pl/wektor/pier%C5%9Bcienie-obrotowe-j%C4%85dro-atomu-cz%C4%85steczki-abstrakcyjny-okr%C4%85g-t%C5%82o-gm1492315968-516341597?utm_source=pixabay&utm_medium=affiliate&utm_campaign=sponsored_illustration&utm_content=srp_topbanner_media&utm_term=kr%C4%85%C5%BCy%C4%87

Orbiting, czyli takie orbitowanie, nie ma komunikatu że kontakt będzie inaczej wyglądał. Ktoś niby jest np lajkuje posty jest jakaś aktywność, ale nie ma bliskości, rozmów. Druga osoba zostaje z pytaniami co się dzieje, dlaczego. Jest to wygodna opcja dla kogoś kto już znudził się związkiem, znalazł już kolejną "miłość" ma świeże intensywne emocje, a w starej relacji jest na wypadek wszelki, gdyby z nową osobą nie wyszło to tutaj może liczyć na jakieś korzyści. Osoba zachowująca się w ten sposób może mieć więcej takich osób. Przykładowo Pan Andrzej mieszka z Panią Hanią, jak potrzebuje pieniędzy to zgłasza się do Agnieszki, ma ochotę na igraszki/ określone praktyki idzie do Dominiki... Motywem takiego działania może być podniesienie  ego.


Dzisiaj łatwiej kogoś poznać, rozpocząć relacje ale też ją zakończyć Julitta Dębska Psycholog i Coach Relacji klik wspomina o badaniach które pokazały korelacje pomiędzy zaburzeniami osobowości a ghostingiem czy orbitingiem. Wskazywała tutaj na mroczną triadę: psychopatia, makiawelizm, narcyz. Oczywiście ktoś kto przestał się odzywać nie koniecznie jest tym strasznym psychopatą czy narcyzem, ale jest to nie wykluczone że takie cechy mieć może. Tak myślę jak bardzo trzeba nie mieć empatii by tak po prostu zniknąć bez wyjaśnienia, pożegnania... Jak można utrzymywać, manipulować kimś na tyle by mieć korzyści. Tak oszukiwać robiąc nadzieje na coś więcej by mieć korzyści to trzeba być okrutnym. 

Jak wyżej wspomniałam mózg potrzebuje domknięcia, bycie zostawioną jest trudne. Z dwojga złego lepiej przeżyć rozstanie gdzie sytuacja jest jasna i czytelna. Zdecydowanie gorzej być zghostowanym.  To przykre gdy kontakt urwany, próby kontaktu są bezskuteczne. Pozostają pytania: dlaczego ta osoba milczy? Co sie stało? Taka sytuacja gdy ktoś tkwi w przeszłości powoduje blokadę na poznawanie nowych osób, spadek samooceny, niepewność.


Zastanawia mnie czy są konkretne sytuacje w których odejście bez słowa jest uzasadnione? Mam tu na myśli sytuacje skrajne takie jak np przemoc fizyczna. A co Ty o tym myślisz?

26 komentarzy:

  1. Uy es una practica común hoy en día. Te mando un beso.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele rozważań wiele przemyśleń i …. Zachowań które niestety mocno odbijają się na zdrowiu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo trafna i ważna analiza problemu, który dotyka dziś tak wielu relacji. Trafnie punktujesz, że u podstaw ghostingu czy orbitingu leży brak dojrzałości emocjonalnej oraz lęk przed konfrontacją i odpowiedzialnością za emocje drugiej strony. Odpowiadając na Twoje pytanie końcowe: jedynym uzasadnionym wyjątkiem od zasady otwartej rozmowy są właśnie sytuacje skrajne, takie jak przemoc, zastraszanie czy naruszanie granic bezpieczeństwa. Wtedy brak kontaktu nie jest niedojrzałym uciekaniem od rozmowy, lecz konieczną formą samoobrony i stawiania granic. W każdym innym przypadku milczenie to po prostu brak szacunku. Bardzo wartościowy wpis, dający do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważny temat bo ktoś kto ghostuje nie bierze pod uwagę uczuć drugiej strony...
      Prawda że są sytuacje gdzie najważniejsze to chronić siebie.

      Usuń
  4. Opisane przez Ciebie zachowania nie są przyjemne - fakt. To zachowania, które potrafią mocno poturbować emocjonalnie. Zamiast więc być uczestnikiem takiej gry, lepiej odciąć się. Zdecydowanie lepiej jest chwilę pocierpieć z powodu braku kogoś, niż cierpieć przez jego obecność. Tęsknota po odcięciu się od takiej osoby jest naturalna, ale jest to ból, który z czasem mija i prowadzi do wolności. Cierpienie w relacji, która niszczy, tylko się pogłębia. Odejście bez słowa? O ile nie ratujesz swojego zdrowia i życia, to zawsze warto dać jasny komunikat, nawet jeśli miałby być krótki i wysłany wiadomością tekstową...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im bardziej człowiek zaangażowany w relację tym bardziej cierpi będąc zghostowanym.
      Hmmm.. sytuacja gdy ktoś przestaje si odzywać na początku jest tajemnicza bo nie wiemy co jest powodem ciszy. Mózg potrzebuje domknięcia. Co w sytuacji gdy komuś coś się stało, mimo że to rzadkie sytuacje to jednak się zdarzają. Będąc w relacji chcemy wierzyć w dobre intencje drugiej strony. Z jednej strony logika z drugiej emocje, słynne rozdarcie między sercem a rozumem...
      Opisane w poście sytuacje to stan niepewności i nasuwające się pytania o których wspominam, brak odpowiedzi czy to jeszcze relacja i co oznacza brak kontaktu. Ile czasu, prób kontaktu podjąć...
      Co do zagrożenia to są sytuacje gdzie różnie możemy interpretować zachowanie drugiej strony. Nie zawsze to co logiczne jest prawdziwe. Zgadzam sie że skrajne sytuacje są uzasadnionym powodem odcięcia się bez słowa.

      Usuń
    2. Istnieje ogromna różnica między drugą szansą a niekończącą się serią kolejnych szans...Danie komuś drugiej szansy bywa wyrazem dojrzałości, empatii i wiary w to, że ludzie mogą uczyć się na własnych błędach. Jednak dawanie trzeciej, czwartej i kolejnej szansy często przestaje być wsparciem, a staje się przyzwoleniem na ranienie. Granica między wiarą w człowieka a naiwnością jest cienka, ale kluczem są zazwyczaj czyny, a nie obietnice. Jeśli po słowach "przepraszam" nie idzie realna zmiana zachowania, kolejne szanse jedynie przedłużają proces, który rani tylko Ciebie.

      Usuń
  5. Dobre pytania, myślę, że różnie takie zachowanie można interpretować. Jeśli jest przemoc to myślę, że nawet trzeba odejść.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jest to łatwe dla drugiej strony i naprawdę ciężko zaufać w dzisiejszych czasach. Chociaż nie tylko w dzisiejszych, to jest bardzo popularne od zawsze i nie śmiem cokolwiek doradzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak było kiedyś, prawda że ciężko zaufać ale też ciężko o dobrą relacje bez tego...

      Usuń
  7. Bardzo dobrze wyjaśnione i opisane zachowania. Sama osobiście nie znam takich osób ale wiem że problem jest ogromny i dotyka coraz więcej ludzi. Prawda jest taka że każdy z nas jest inny. Po ludziach można spodziewać się naprawdę wszystkiego. Myślę że w niektórych sytuacjach odejście bez słowa jest w dobrym pomysłem. Tak jak zostało już wspomniane na przykład podczas znęcania się, bicia. To słuszne rozwiązanie. Dobrze by osoba która nas atakuje odcięła się od nas jak najszybciej. Nikomu tego nie życzę. Przechodzenia przez takie trudne chwile. Ale wiadome jest to że życie bywa różne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że w kontaktach internetowych "ghosting" jest często spotykany. Na różnych platformach randkowych ale nie tylko tam, jest on niejako elementem powierzchownych kontaktów. Zrobi się "match" a potem jedna ze stron "unmatch" i po kontakcie.
    Łatwiej kliknąć, niż tłumaczyć się, dlaczego inna osoba z różnych względów nie pasuje.

    Z tym, że zerwanie kontaktów zdarzało się już bez internetu. Wystarczyło, jak ktoś przeprowadził się do innego miasta i nie chciało mu się odpisywać.

    Teraz każdy ma tyle kontaktów na telefonie czy w mediach ogólnie, że niektóre osoby jak nie odpiszą od razu, to czasami nawet nie zauważą, że zapomniały. I już jest ghosting.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też zdarzały się odejścia bez słów wyjaśnienia. Czy to boli? Boli. Każde odejście boli, to przegadane też.

      Usuń
  9. Ciekawie opisałaś te dwie postawy.
    Mamy teraz łatwiejszy dostęp do kanałów psychologicznych, podcastów. Ja sama bardzo lubię filmy Patryka Wójcika.
    Mamy większą wiedzę i większą świadomość, ale zachowania niedojrzałości emocjonalnej pozostały...A nawet moim zdaniem- nasiliły się. Nie wiem czy winić za to tak wielki obecnie nacisk na indywidualizm?! W każdym razie ludzie już specjalnie się nie kryją, że wybierają egoizm, a nie odpowiedzialność, za siebie i drugiego człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie czasy, że na wszystko wymyśla się nazwy😉
    Zawsze tacy ludzie byli, to nie nowość...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wkurza mnie to nazewnictwo, ale taka moda i niech sobie będzie.
    Uważam, że powinno się wyjaśnić decyzję o zakończeniu relacji, szczególnie kiedy trwala długo i była przyjacielska. Od kilku lat nie wiem, czemu moja wieloletnia " przyjaciółka" przestała ze mną rozmawiać i zerwała kontakt. Próbowałam wyjaśnić, ale nie było woli z jej strony.
    Zabolało, zamknęłam sama ten rozdział, posprzątałam wspomnienia i od tej pory jestem bardzo ostrożna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ludzie są jednak dziwni... trudno im ufać, a nawet chyba nie powinno się ufać... jakie czasy takie relacje - ale trzeba dbać o siebie

    OdpowiedzUsuń
  13. Praktycznie zawsze o ghosting'u mówi się w kontekście relacji przyjacielskich i miłosnych, a to zjawisko występuje niestety też w pracy. Bywają niepoważni klienci, co narobią nadziei, a potem rozwiązują temat nieodbieraniem telefonu i nieodpisywaniem na emaile.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam wrażenie, że coraz trudniej ludziom jest budować normalne relacje. Chyba właśnie o brak rozmowy najczęściej tu chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie rozumiem tego zachowania i chyba nie chce zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nawet nie wiedziałam, że to zjawisko ma nazwę. Ale to prawda, że jest niezwykle częste i spotkało chyba każdego z nas.

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!