Kolejny wtorek, kolejny psiak który poleca sie uwadze. Zapraszam do opisu
"Bubu jest psiakiem w typie amstaffa, ocenionym na ok. 5-6 lat. Kilka miesięcy temu trafił do kieleckiego schroniska, z czym zupełnie nie potrafił sobie poradzić. Pojawił się stres, ogromne emocje i trudności z wyciszeniem. Na szczęście na jego drodze pojawili się też Iwona i Marcin, nasi niezawodni wolontariusze. Zabierając Bubu ze schroniska, wiedzieli, że czeka ich sporo pracy. Na miejscu był niemal bez przerwy pobudzony: szczekał, biegał od jednej strony kojca do drugiej, a spokojne leżenie należało raczej do rzadkości. Na smyczy mocno ciągnął, wyciszenie przychodziło dopiero wtedy, gdy oddalał się od schroniska, wchodził do lasu. Kontakt w kojcu też nie należał do najłatwiejszych. Bubu miał trudność ze spokojnym przyjmowaniem bliskości, łapał zębami przez kraty, zwykła obecność w kennelu potrafiła go nakręcić. Emocje zwyczajnie brały w nim górę i trudno mu było znaleźć sposób, aby sobie z nimi poradzić. Dziś jednak patrzymy na zupełnie innego psa. Bubu potrafi spać, odpoczywać, położyć się obok człowieka i psich rezydentów, w tym adoptowanej od nas Furianny. Nawet domowy kot nie robi już na nim żadnego wrażenia. Nie niszczy, zachowuje w domu czystość, a kiedy zdarzy mu się mocniej pobudzić, znacznie szybciej niż kiedyś, wraca do równowagi. Bubu w kontaktach z psami pomimo tego że został odłowiony bardzo pogryziony, nie wykazuje zachowań agresywnych a tego się najbardziej obawialiśmy. Pięknie komunikuje się z psami.Oczywiście nie oznacza to, że cała praca jest już za nim. Ale zmiana w jego codziennym funkcjonowaniu jest naprawdę ogromna! Czapki z głów dla jego DT! Bubu ma w sobie naprawdę duży potencjał. Potrzebuje tylko czasu, mądrego prowadzenia i ludzi, którzy pomogą mu dalej się pięknie rozwijać. Przed nami porządkowanie spraw zdrowotnych, aktualnie walczymy z Giardią i niedowagą (jakieś 7-8 kg). W badaniach wyszła tez niedoczynność tarczycy. Zabieramy się więc za odgruzowanie chłopaka i mocno trzymamy kciuki, aby ta droga prowadziła prosto do jego własnego, kochającego domu."
Kontakt w sprawie adopcji: 577 505 553,
adopcje.fundacjaast@gmail.com

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!