poniedziałek, 13 lipca 2026
niedziela, 12 lipca 2026
"Miłość" mężczyzny to najgorsze co może spotkać kobietę, zwłaszcza zaangażowaną". Może tuż obok.
Może tuż obok to seria opowiadań, zdarzenia tu opisane są prawdziwe. Zmieniam jedynie szczegóły tak aby utrudnić identyfikacje, wyjątkiem są sprawy, osoby powszechnie znane. Dzisiejszy wpis porusza bardzo trudne tematy, treści mogą poruszyć i zrozumiem jeśli nie czujesz sie na siłach... Mimo wszystko zapraszam.
sobota, 11 lipca 2026
piątek, 10 lipca 2026
środa, 8 lipca 2026
Honeybush – miodokrzew z RPA
Będąc w Toruniu moją uwagę zwrócił Roibos z dodatkami o nazwie: "Krem Pomarańczowy". Pysznym naparem raczyłam się raczej wieczorkiem. Co dobre szybko się kończy, a w mojej okolicy już niestety nie znalazłam tegoż "Pomarańczowego Kremu". W jednej z herbaciarni znalazłam coś podobnego, pani zaproponowała mi honeybusha. Roibosa piłam, ale o honeybushu nie słyszałam wcześniej.
Miodokrzew to kuzyn Rooibosa (czerwonokrzewu). Roślinka rosnąca sobie w południowej Afryce, znana u nas i ponoć coraz bardziej popularna gdyż niektórym zastępuje herbatę. Znanych jest kilka odmian honeybusha, niektóre odmiany uprawia sie na plantacjach. Zbiera się liście i fermentuje usypując 2 metrowe stosy, bywa że jest tam nawet dwie tony liści. Proces trwa kilka dni, dzięki czemu napar cieszy słodkim miodowym smakiem, a listki mają czerwonawy kolor. Wszystko idzie z postępem więc i proces fermentacji pozyskanych listków ulega mechanizacji, dzięki czemu proces przebiega szybciej. Drobno zmielony honeybush z dodatkami lub bez trafia na rynek w postaci sypanej, lub w torebkach ekspresowych.








