poniedziałek, 14 stycznia 2019

AA Wings of Color, No-Limit Volume, Maximum Volume Boost Mascara (Pogrubiający tusz do rzęs)

Hipoalergiczny skład, oraz jakość produktów w relacji do ich cen dzięki któremu bez obaw może je stosować każda z nas. Cała seria z tego co przeczytałam jest w całości przebadana alergologicznie. Seria jest połączeniem makijażu i pielęgnacji dzięki zawartości ekstraktów i minerałów pochodzenia roślinnego  -  przekonuje nas marka AA na swojej stronie internetowej. Twarzą serii jest znana makijażystka Magda Pieczonka która zdobyła tytuł makijażystka Wszech Czasów portalu wizaż.pl roku 2018. Znana influencerka jest też autorką pędzli do makijażu oraz rzęs LOVENUE.pl
Magda jest twarzą kolorowej kolekcji AA która ma być odpowiednia dla alergików. 
Na spotkaniu blogerek MAYbe Beauty otrzymałam między innymi tusz do rzęs o którym chciałabym dziś napisać. Zapraszam


Szata graficzna jest ładne kojarzy mi się nieco z kosmetykami z wyżej półki - ponadczasowe złoto i czerń - klasyka. Sama szafa w drogeriach robi pozytywne wrażenie jest jasna, świetlista przyciągająca.
 Marka AA zachęca do zakupu tej pogrubiającej mascary opisując ją że pogrubia bez limitu, "nie pozostawia grudek. Ultra-kremowa formuła tuszu wzbogacona keratyną i prowitaminą B5, otula każdą rzęsę podkreślając spojrzenie zjawiskowo pogrubionymi rzęsami. Zaczynaj nakładanie maskary od podstawy górnych rzęs. Szeroką częścią szczoteczki aplikuj maskarę ruchem zygzakowatym. Następnie „rozczesz” rzęsy od nasady w kierunku ich końca, aby dokładnie pokryć tuszem każdą rzęsę. Nałóż ponownie maskarę lub powtórz tę czynność kilkukrotnie w celu uzyskania pożądanego stopnia intensywności makijażu. Żeby optycznie powiększyć oczy użyj szczoteczki, „ciągnąc” ją z wewnętrznego kącika oka w kierunku na zewnątrz." - czytałam na stronie marki klik

Opakowanie jest jakoś zabezpieczone przed sklepowymi testerkami, choć po za tą naklejką mogło by być solidniejsze:


Skład:

 AQUA, CI 77499, CERA ALBA, PARAFFIN, COPERNICIA CERIFERA CERA, STEARETH-21, ACRYLATES/OCTYLACRYLAMIDE COPOLYMER, POTASSIUM CETYL PHOSPHATE, PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, POLYMETHYL METHACRYLATE,…

 Duża gęsta szczotka o stożkowym kształcie. Szczotka posiada liczne z miękkie, faliste włoski:


No i u mnie przyznam że szału nie ma... musiałam sie namachać tą szczoteczką by uzyskać jak na moje oko delikatny efekt. Na potrzeby tego posta pomalowałam jedno oko, do zdjęć. Porównując obie patrzałki nie zauważyłam większej różnicy pomiędzy malowanymi a sauté rzęsami.
Na  poniższym zdjęciu oko potraktowane tuszem:


Tusz nie zrobił mi krzywdy: nie uczulił, nie podrażnił, ale jak wiecie nie jestem alergiczką ani właścicielką oczu wrażliwych. 
Tusz daje naprawdę znikomy efekt, nawet jak sie namacham tą szczoteczką widać nie wiele... nawet kolor tuszu nie jest jakiś szczególnie widoczny... w dodatku grudki są, a po całym dniu to i pod oczami znaleźć go można. No nie polecam.
Dostępność jest plusem znajdziemy go w Rossmannie i Super Pharm, cena to około 30 pln. Znam naprawdę lepsze tusze których można mieć kilka za cenę tego tuszu.
Na stronie marki z opisem tuszu AA Wings of Color, No-Limit Volume, Maximum Volume Boost znalazłam znaczek iż został on nagrodę Doskonałość Roku 2017 miesiecznika Twój Styl. 
No cóż u mnie sie Maximum Volume Boost Mascara z AA nie sprawdziła. Moje zdanie nie jest odosobnione pisały  o nim też mamazrozowatorebkacienistość.
Za upominek dziękuję marce kosmetykiaa.pl

80 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Po produkcie nagrodzonym można b spodziewać sie więcej:)

      Usuń
  2. Póki co, czekam aż odrosną moje rzęsy po chemii, więc stosujemy tylko odżywkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trudno mówić o jakimkolwiek efekcie, ot lekko podkreślone rzęsy. Są lepsze tusze i za taką cenę można kupić dwa takie 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam miejsce gdzie można trzy dobre tusze za 18 PLN nabyć.

      Usuń
  4. Sa lepsze tusze za połowę tej ceny.. cóż bubel!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda. Ja ostatnio nacięłam się na Maybelline. Nie kosztował mało, a był fatalny :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Tobą, miałam go i też nie polecam

    OdpowiedzUsuń
  7. Tusz do rzęs to co prawda nie dla mnie ale wiem komu podeślę ten artykuł

    OdpowiedzUsuń
  8. Tego tuszu nie miałam, ale nie kupuię go, bo mnie nie zachęca i szczotka już mi się nie podoba.
    Dobrze wiedzieć, że bubel.

    OdpowiedzUsuń
  9. Od lat jestem wierna L'oreal. To najelpsze tusze w znośnej cenie, które znalazłam

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że się nie sprawdziła ale na pocieszenie jest czekoladka xD

    OdpowiedzUsuń
  11. szkoda, że się nie sprawdził. ale przynajmniej wiesz czego masz unikać już na przyszłość :D
    ja unikać np. wszystkich produktów LOREAL, bo silnie mnie uczulają. tam jest napakowane tyle chemii, że się za głowę złapałam jak ludzie mogą tych kosmetyków używać. ponad 2 tyg dochodziłam do siebie po ich kosmetykach. ostatnio dostałam tusz do rzęs właśnie Loreal, nawet na sobie nie przetestowałam - od razu oddałam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda ze sie nie sprawdzil, szczoteczke ma bowiem taka jaka ja lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten tusz, ale jeszcze nie używałam, ciekawe jak się u mnie sprawdzi. Szkoda, że tak słabo wypada.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładne zdjęcie Ci wyszło, z czekoladkami, wygląda naprawdę zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że się nie sprawdził. Ale jeszcze znajdziesz fajny tusz do rzęs :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam sprawdzony tusz do rzęs, który jeszcze nigdy mnie nie zawiódł i na tę chwilę nie planuję go zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. niestety z marką AA od kilku lat się nie lubię; testowałam wile produktów od nich: podkłady, pudry, lakiery i jedynym produktem godnym polecenia jest pomadka matowa i to w konkretnym kolorze :(

    https://skromny-minimalizm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nigdy nie czytałam takiej instrukcji, ale faktycznie w tej cenie można kupić coś, co daje lepsze efekty.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam o nim same niepochlebne recenzje - że krzywdy nie robi ale też i...nie działa jak zwykły tusz do rzęs. A szkoda, bo założenia tej lini kosmetyków są świetne!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam z nim styczności, ale efekt jakoś mnie nie poraża. Szkoda, bo mogło być lepiej jeśli chodzi o wydłużenie

    OdpowiedzUsuń
  21. Trudno mi podyskutować bo nie znam się na tym. Pozdrawiam Cię serdecznie😀

    OdpowiedzUsuń
  22. Tusz z grudkami zdecydowanie odpada, wolę pozornie naturalny efekt. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze że o tym piszeszepcie
    Nie skorzystam z pewnością
    Pozdro

    OdpowiedzUsuń
  24. Przykro mi, że nie jesteś z niego zadowolona :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Interesting post dear! thanks for sharing, xx

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie lubię takich szczotek ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. dla mnie produkty AA to bubelki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam wobec nich aż takiej niechęci ale do tuszu nie wrócę.

      Usuń
  28. Nie jestem miłośniczką AA, szkoda, że się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam różne produkty z AA. Nie czuje do nich niechęci. Ale tuszu nie polubiłam.

      Usuń
  29. Jak nie podrażnia to chyba bym wypróbowała, choć efektu mocnego nie daje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak oceniasz, dziewczyna ostatnio to oglądała i zastanawiała się czy kupić.

      Usuń
    2. Jak tylko ją dorwę w jakiejś drogerii.

      Usuń
    3. W każdym Rosmanie chyba jest szafa AA:)

      Usuń
  30. Nie znam, mam swój ulubiony tusz. Jednak lubię tego typu szczoteczki. Moje rzęsy pociągnięte taką szczoteczką,są gęstsze i dłuższe. Ładnie też je rozczesują. Ten tusz mimo wszystko nie jest dla mnie. Pozostanę przy swoim :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj nie, efekt nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  32. nie mialam chyba nigdy z tej formy tuszu

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten tusz daje bardzo naturalny efekt, mam go i jest całkiem w porządku do dziennych makijaży:)

    OdpowiedzUsuń
  34. ciekawa jestem kto przyznaje te nagrody i za co :/ dzięki za szczerą recenzję produktu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiesz różnie to bywa.... co u jednej osoby sie sprawdza nie koniecznie u innej... jednak Magda Pieczonka nie podpisała sie pod serią.... każdy ma prawo do swojego zdania.

      Usuń
  35. Ale lipa :/ Dobrze wiedzieć żeby unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Szczoteczka całkiem spoko, ale efekt cienki :/// Będę unikać jak ognia!

    OdpowiedzUsuń
  37. Patrząc na szczoteczkę spodziewałabym się lepszego efektu.

    OdpowiedzUsuń
  38. Szczoteczka wygląda fajnie, szkoda że się nie sprawdziła!

    OdpowiedzUsuń
  39. Również nie mogę polecić tej mascary. Sklejała moje rzęsy i oprócz tego nie robiła nic innego ....

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubię takie szczoteczki w tuszach do rzęs

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja nie lubię takich gęstych szczoteczek w tuszach.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie lubię tej masakry, prawie jej nie widziałam na rzesach.

    OdpowiedzUsuń
  43. oj, nie lubię takich szczoteczek. Z góry bym wiedziała, że nie zda u mnie egzaminu

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie wiedziałam, że firma AA ma tusze do rzęs w ofercie :)
    Szkoda jednak, że ten nie daje prawie żadnych efektów :(

    OdpowiedzUsuń
  45. niestety u mnie taka szczoteczka zupełnie odpada :) szkoda, że się u Ciebie nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  46. Szkoda, że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  47. Doskonałość Roku za taki efekt, oj ja nie wiem na jakiej podstawie były wybierane te zwycięskie produkty. Lubię markę AA, ale na ten tusz się nie skuszę, wolę lekko wygięte szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kiedyś gdzieś czytałam opinię na jego temat i również osoba opisująca nie byłą z niego do końca zadowolona. Ja lubię tusze które dają oszałamiające efekty więc ten omijam.

    OdpowiedzUsuń
  49. Rzeczywiście efekt kiepski. Ja mam mizerne rzęsy, więc u mnie pewnie byłoby jeszcze gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  50. Niestety ale taki efekt nie jest zbyt dobry

    OdpowiedzUsuń
  51. Widać, że ten tusz nie jest za dobry ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Widzę, że są tutaj prawie same negatywne opinie o tym tuszu. Ja się jednak muszę wyłamać z tego ogółu, sorki. Mi się sprawdził w 98%. Używam go odkąd się pojawił i dopasował się do moich rzęs. Fakt, że nie może być zupełnie "świeży", tzn. najlepszy efekt daje po tygodniu używania. Wtedy już nie jest taki mokry i inaczej się nakłada. To jest moje doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!