Obserwatorzy

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Papillon czyli motylek w świecie psów...

Dostałam pod opiekę pieska rasy papillon. I niemalże od razu pomyślałam o zmojegopunktuwidzenia. Chyba będzie wiedziała dlaczegoJ.


Nazwa rasy – od francuskiego słowa „papillon” czyli "motyl" nawiązująca do kształtu uszu przypomina skrzydła motyla. Rasa baaardzo stara! Jest jedną z najstarszych europejskich ras, znana była już co najmniej w XVI wieku. Pierwsza wzmianka o sprzedaży przedstawiciela rasy pochodzi z 1545 roku. Nie jasne jest pochodzenia rasy. Wiadomo, że powstała w Europie kontynentalnej. Jedni uważają, że przodkiem papillona mógł być spaniel karłowaty (Epagneul nain) sprowadzony prawdopodobnie z Chin do Hiszpanii. Inni twierdzą, że obecny papillon ze stojącymi uszami wywodzi się od ok. XIX wieku w prostej linii z phalene (z fr. ćma), rasy o zwisających uszach. Rasa występowała na dworach hiszpańskich zabawiając damy dworu; popularne w większości dworów szlacheckich w Europie.
Są to psy towarzyszące, taka ich „użytkowość”, świetnie sprawdza się w roli stróża, dobrze sprawdza się w mieście, w bloku rasa mało szczekliwa czytałam w opisie rasy, chociaż ten przypadek lubi momentami zaszczekać by na przykład zwrócić na siebie naszą uwagę. Papillony potrafią polować na szczury, oraz nadają się do psiego sportu jakim jest agillity.


Stanley Coren zaliczył spaniele kontynentalne miniaturowe papillony (fr. motyl) do pierwszej dziesiątki najinteligentniejszych psów. Wyprzedziły w tym rankingu owczarki belgijskie i rottweilery. Są przy tym efektowne, małe, a więc poręczne, rozbrajające i urocze. Natura, obdarzywszy papillona wybujałą inteligencją, dała mu jednocześnie w pakiecie ogromną wrażliwość i delikatność. Szkolenie papillona wymaga od właściciela poczucia równowagi godnego mistrza Wacława Niżyńskiego, opanowania Jamesa Bonda i lekkości – nomen omen – motylka. Mało kto potrafi sprostać tym wymaganiom i dlatego tak mało papillonów pokazuje się na zawodach.
Zauważyłam że nie przepada za długimi spacerami to typowy kanapowiecJ. Lubi być noszony na rękach – trochę jak dziecko gdy już nie może iść to się go na ręce bierze. Robercik jest zachwycony!
Wielkością Papillon są zbliżone do kota wysokość około 28 cm, i waży od 2 do 5 kilogramów.
Ogólnie są wesołe, energiczne, inteligentny i przyjacielski. Jako pies towarzyszący przywiązuje się do właściciela. Bardzo szybko u nas się zaklimatyzował, choć piszą, że bywają powściągliwe do obcych.
Umaszczenie. Psy tej rasy mają zwykle białe umaszczenie z czerwonymi lub czarnymi łatami. Według wzorca FCI dopuszczalne są wszelkie maści na białym tle.

Problemy zdrowotne:
Chodź jest to stara i dość zdrowa rasa ale jak każda rasa ma swoje tendencje, dlatego dobrze wiedzieć o co dbać. Do rzeczy:
 Choroby serca. Wypadanie rzepki kolanowej, postępujący zanik siatkówki, skłonności do łamania kości. Częstym kłopotem bywa nadmierne narastanie kamienia nazębnego. Wiele papillonków ma także widoczne problemy z wyciekiem łez, co widać po śladach pod oczami. Cóż, nikt nie jest doskonały. Zaś dla zminimalizowania ryzyka warto zapytać hodowcę o wyniki badań rodziców wymarzonego szczeniaka.
     Choć papillon nie jest psem agresywnym czy dominującym, z powodu zaborczości może niespecjalnie dobrze znosić obecność innych psów. Zwłaszcza irytują go pobratymcy sporo od niego więksi. Co mu się będzie jakiś wielkopies w jego własnym domu rozpychał! Niechęć papillona nie będzie się objawiała w otwartym dążeniu do konfrontacji, na to jest za mądry. Jednak istnieją przecież dziesiątki sposobów, żeby obrzydzić życie psiemu koledze: drobne złośliwostki, psikusy. Wielu papillonowych chłopaków, choć na ogół zdaje sobie sprawę ze swoich rozmiarów i możliwości, jednak nie rezygnuje zbyt łatwo z możliwości okazania jakiemuś pobratymcowi, że ma nad nim przewagę, a przynajmniej z udawania, że ją ma. Co tu kryć, czasami są też tak pewni swojej samczej mocy, że dają temu wyraz, znakując sprzęty i ściany.
Oto kilka fotek skarba - z góry przepraszam za jakość bo robione na szybko pod ten wpis. Dodaje małe jak ktoś chce może kliknąć i powiększyć:                                                      


 

Źródła: trzy pierwsze fotki z neta. Text Źródło 1źródło 2

26 komentarzy:

  1. kolezanka go ma, dala za niego ponad 2 tysiaki;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Papilonki są bardzo charakterystyczne, osobiście znam kilka i to dość fajne pieseczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki śmieszny tylko szczekać ten "mój" "przypadek" lubi...

      Usuń
  3. Słodki :)

    Zapraszam na konkurs http://kraina-kosmetykow.blogspot.com/2013/08/konkurs-z-loli-beads.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Śmieszne uszy ma :P Ale i tak wole swojego ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana ja do Ciebie wpadam najczęściej!! :)
    Hmm czemu akurat pomyślałaś o mnie? :) Dlatego, że boję się bardziej ''groźnych'' psów, a ten jest łagodny? ;) No nie powiem, podoba mi się on :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) aha ok.
      Pisałaś, że boisz się psów, nigdy nie miałaś z nimi styczności, ale chciałabyś mieć psa, więc pomyślałam o Tobie...
      Ten piesek jest delikatny niczym motylek, zabawny i przyjecielski jak to piesek do towarzystwa:) minusy wg mnie:
      - przewrażliwiony, bardzo delikatny czasem nawet go nie dotkniesz a już piszczy
      - kłaki dobrze schodzą, ale kłaczy trzeba czesać - ale może lubisz i Ci to nie przeszkadza w końcu mała powierzchnia
      - nie wiem czy lubisz biegać, długie spacery jeśli nie to dobrze bo to kanapowiec ładnie wygląda i jest zabawny.
      Osobiście nie zdobył mojego serca przez niską inteligencje...

      Usuń
    2. Aż taki wrażliwy jest? Kurcze to bałabym się go dotknąć nawet :D
      Myślę, że kiedyś zdecyduję się na jakiegoś biednego kundelka ze schroniska (oby był łagodny ;) )

      Usuń
    3. przyznam się, że ja się go boję dotknąć... ale Robercik bierze na ręce na kolanka...
      Ja tam nie lubie takich psów. Wole swoje ASTy można wyściskać wytarmosić, swoją drogą jaka przepaść między nimi:D

      Usuń
  6. ...fajny ale ja i tak wolę kundelki...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki śliczny piesiulek :-)
    Też bym chętnie takiego popilnowała.
    Przynajmniej masz z racji zawodu kontakt z ciekawymi rasami :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. witaj ,
    ładny i całkiem sympatyczny ten piesek -jednak ja chyba sie powtórzę komentując u Ciebie ,ale boję się nawet małych ,sympatycznych piesków :-(
    pozdrowienia zostawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!