Obserwatorzy

niedziela, 4 sierpnia 2013

Naj­pierw pies nie lu­bi ko­ta, a do­piero po­tem szu­ka argumentów. - anonim

Dawniej komunikacja miedzy ludźmi wyglądała inaczej… dawno dawno temu… trzeba było osobiście albo przez pośrednika, potem długi długi czaaass… była poczta. Ludzie pisali listy, kartki, odwiedzali się, gdy weszły telefony z początku mało kto miał ten cud techniki!
O dziwo ludzie jakoś częściej się komunikowali…
Dziś mamy szereg rozmaitych możliwości maile, video rozmowy, telefony i w co tam jeszcze technika nas nie wzbogaciła, jednak paradoxalnie częstotliwość kontaktów międzyludzkich jest coraz rzadsza…
Przeważnie mówimy: praca, praca, praca. Prawda, że mamy obowiązki jesteśmy zabiegani, ale nie wierzę,  że ktoś tygodniami nie ma czasu napisać smsa, czy zadzwonić choćby na kilka minut.
Sprawa, która mnie dotknęła w jakiś sposób:
 Przez biuro poznałam chłopaka młodszego kilka lat, ale nie ważne. Rozmawialiśmy raz czy dwa, potem wiadomości na FB ale odpisywał rzadko.
Przykład po trzech tygodniach gość pisze:  
                                                         
„Cześć przepraszam ze się ostatnio nie odzywałem i trochę zaniedbałem nasze relacje ale miałem trochę problemów a potem wyjazd na wieś gdzie nie bardzo bo musiałem troszkę odreagować:)
Jeśli masz jeszcze ochotę się ze mną spotkać to może dzisiaj lub jutro, co ty na to? albo jakiegoś innego dnia”








Pierwsza myśl: Boże! Człowieku za kogo Ty się uważasz! I za kogo mnie masz! Jeśli ma mnie w nosie to nie musi pisać wcale! Nie wierzę, że trzy tygodnie był tak zajęty, że nie zdołał wysłać jakiegoś smsa…
Co nagle się odzywa i chce się łaskawie spotkać. Czy ja mam na imię „desperatka?”. Aha „Ty”, „Ciebie”, „Tobie” pisze się z dużej litery. Można być dyslektykiem, można być prostym człowiekiem, ale braku kultury nic nie usprawiedliwia.
Po za tym czy on uważa, że ja tylko czekam na ruch z jego strony?
Pewnie by mnie to nie ruszyło, ale zauważyłam, że to jakaś plaga.
Co jak co, ale nie cierpię takiego olewackiego podejścia! Nie mam pojęcia za kogo oni się uważają tak traktując? Nie mówię, że nie wiadomo czego wymagam i jak to widzę, ale razi mnie takie zachowanie.
Na koniec napiszę, że dziwne, że tacy „wspaniali” amanci tkwią w biurach matrymonialnych i w Internecie,


 a panowie potrafiący się zachować mają żony i ułożone życie. Zapomniałam dodać, że Panowie mający okolice czterdziestki, kulturalni a nie „nowocześni” mający wątpliwości kto płaci w knajpie, no tak bo z reguły potrafią zaprosić gdzieś kobietę bynajmniej nie w krzaki. Często potrafią się ubrać, jakoś wglądać, czymś zainteresować… ehhh gdyby nie ta „wada” natury stanu cywilnego…
A nie tkwić zadufani w sobie i swojej „nowoczesności”.

Kto temu winien? Mamuśki hodujące te „bustwa” (specjalnie pisane z błędem!) bublowate! I niech sobie nie myślą, że tylko przyszła kobieta będzie miała udrękę! Bo na dobrą sprawę robi krzywdę nie tylko synalkowi, którego życie zweryfikuje bardzo prawdopodobne w przykry sposób. Ale także i sobie, gdyż mierna pociecha na starość z takiego egoistycznego gnojka! 


19 komentarzy:

  1. Mnóstwo Ci takich teraz, wystarczy wejść na wiocha.pl lub gdzie indziej. Tak jak kiedyś się wyraziłaś "przyjdzie czas", że kobiety będą musiały słoiki otwierać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet nie wiesz, jak mnie wkurza jak facet mówi, że nie odzywał się bo nie miał czasu, bo gdzieś tam był, albo pracował cały dzień... Ta niby zapierdzielają 24 na dobę, a i tak ich później na nic nie stać. Żałośni są niektórzy naprawdę ;P
    To fakt, winne są matki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Witaj w klubie! Jak ktoś chce zawsze znajdzie czas i sposób. A jak nie to widać czarno na białym. Nie rozumiem po co to wszystko...

      Usuń
    2. No przecież napisanie chociażby smsa zajmuje niecała minutę. Nie rozumiem facetów ehh...

      Usuń
    3. pamiętam mojego exa! W nocy na przerwie do mnie dzwonił! Co z resztą uwielbiałam! Do rzeczy: jak ktoś chce to widać, a jak nie ma czasu to znaczy, że nie zależy i też nie ma co być minimalistką! I Broń Boże dawać od siebie! Tylko też być zbyt zajętą by nawet myśl takim kimś sobie zaprzątać!

      Usuń
  3. Jak tak mówi to nie szanuje Ciebie i trzeba urwać kontakt. Niech sobie chłopczuś sprawy swojej chorej głowy i złego wychowania załatwia sam..

    OdpowiedzUsuń
  4. Taaa to plaga prawdziwa i nie tylko wśród facetów ale kobiet też. Odzywa się taka pizda za przeproszeniem dziś do mnie bo ona zalatana ale jak coś chciała to adres znała. A jak dzwoniłam i się pytałam co z nią to wymówki typu a bo telefon a bo dziecko...
    Kocham takich ludzi ale inaczej... Faceci co nie którzy to dziwne zwierzęta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehhh nie którym ludziom pozabierać tel i kompa to może wtedy by pamiętali jak się człowiek nazywa

      Usuń
    2. ja myślę, że takim to już nic nie pomoże;/

      Usuń
    3. Masz racje, na takie przypadki to już za późno.

      Usuń
    4. ale życie i tak to zweryfikuje.

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!