Obserwatorzy

środa, 19 sierpnia 2015

Pojawiam sie i znikam...

Rada nie rada dzwonić musiałam na infolinie Orange… a to dość emocjonujące zajęcie z dwóch powodów, otóż postawili oni zaoszczędzić na etatach wprowadzając automatyzacje a taki automat hasło zmienić potrafi… co ja jestem informatyk by zdiagnozować problem? W labiryncie pytań usiłuję metodą prób i błędów po pomoc dzwonić... oby mi pomogli… miałam kiedyś neta z UPC, miałam osiedlówke i nic tak nie psuło się jak neostrada za te cechę okrzyknięta przez znajomego „chujostradą”. Drugi powód to cena połączenia… złotówka za połączenie, to nie to samo co złotówka za minutę…
Już wiecie dlaczego… nieudane próby połączenia się z konsultantem były tak
emocjonujące…
Bo oddzwonić to nie oddzwonili… a poniedziałek z samego rana pomyślałam ryzyk fizyk i gdy przeszłam gąszcz próśb o dokonanie wyboru – istny labirynt… udało mi się połączyć z konsultantką. Rozmowa trwała jakieś pół godziny… z czego sporo czasu  zajęło oczekiwanie na reakcje lifeboxa… po 29 minutach w 27 sekundzie zerwało połączenie… Pani oddzwoniła szybciutko… ta rozmowa trwała 7 minut 42 sekundy… a wniosek z tego taki że trzeba wymienić ten ich „cud techniki”… bo podane mi smsem hasło urządzenie nie przyjmuje, Pani z infolini zmieniła i zdalnie wprowadziła hasło i efekt był ten sam… ciekawa jestem czy to celowy zabieg by umowę przedłużyć… bo się kończy… zbieg okoliczności? A może celowy zabieg? Awaria?
Tęsknota za Wami zawiodła mnie do kafejki internetowej gdzie w towarzystwie pochłoniętych i rozemocjonowanych grami osobników płci męskiej Wasze blogi przeglądać mogłam… zebrać myśli przez te głośne okrzyki ciężko mi było… aczkolwiek swe zaległości zmniejszyłam, obiecuję je nadrobić ino net mi powróci…
Sprawdziłam też ile mi przyjdzie zapłacić za połączenia z infolinią Orange...  okazuje sie że ta przyjemność wyniosła mnie 25,01 pln...
Mama była w saloonie by wymienić urządzenie, salonowe lalunie spławiły ją mówiąc że to nie wina urządzenia a nasza bo hasło zmienione… no i mamusia z awanturą przywędrowała do domu że jakim prawem hasło zmieniane, że jak można dopuścić by ktoś hasło zmieniał… i że wszystko jest moja wina. Okazało się że mimo że przesłałam smsem numer zgłoszenia, i hasło mojej siostrze , zostawiłam kartkę A5 z numerem zgłoszenia moja informacja została zlekceważona, siostra mamie nie przekazała ani numeru ani kartki która leżała na miejscu urządzenia.
Mimo to lalunie powinny mieć podgląd i sprawdzić, w końcu mama wiedziała że dzwoniłam na infolinie…
Zadzwoniłam i wczoraj ze skargą iż mamie wymienić urządzenia nie chcieli miał kurier przyjechać i bezpłatnie urządzenie wymienić, mama zaczęła krzyczeć że żadnej skargi nie zgłasza… pewnie znowu pójdzie do salonu lalunie oglądać… albo z usług orange zrezygnować.
Neta nie mam i nie wiem kiedy będę miała, zamiast błąkać się z moim sypiącym się laptopem w poszukiwaniu sieci wolałabym podpisać na siebie umowe tylko niestety nie ma u nas osiedlówki… a stałe łącze jakie mnie interesuje to są zobowiązania na jakiś czas…  ktoś coś doradzi?

Aha i co z postami przedstawiającymi same foty kosmetyków? Myślę że nie wiele wnoszą i mam zamiar je usunąć… a foty wzbogacić o opinie, albo opinie uzupełnić… sama nie wiem…


24 komentarze:

  1. Dobrze, że ja nie mam takich przygód z Orange... bo bym pewnie wyszła z siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a noooo... wybierają lalunie do salooonów bo niby wyglądem przyciąga.... a "profesjonalizmem" zniechęca

      Usuń
  2. ja moge polecic Play jesli chodzi o obsluge a jakosc najlepiej przerestowac kupujac starter na karte:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. neta w telefonie mam ale chciałabym łącze sałe którego play w ofercie nie ma...

      Usuń
  3. Ja mam internet radiowy.
    Nie doradzam bo nie wiem co doradzić.
    Serdecznie pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na swoje infolinie mam dzwonienie za darmo, zarowno w Telekomie na stacjonarny plus internet, jak do O2 na komorke. A i tak sie wkurzam, bo musze czekac w kolejce, az mnie ktos wyslucha. Gdybym jeszcze miala za to placic, to na pewno bym zrezygnowala z ich uslug. Kiedy przez 7 dni mialam zaklocenia w telefonie stacjonarnym, w nastepnym miesiacu nie pobrano ode mnie comiesiecznej oplaty abonamentowej (40 euro z gorka).
    Moim zdaniem infolinie powinny byc i w Polsce za darmo, przeciez to jest servis dla klientow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no prosze... jak byłam na szkoleniach w orange.... kiedyś pracowałam na słuchawkach.... Piotrek powiedział że infolinia dla tego jest płatna by ludzie nie dzwonili z głupotami tylko jak mają naprawdę problem. A jak oni uznają to kwotę zwracają jak ktoś ma w Orange... a jak ja nie mam no cóż....
      Osobiście nei lubię tej firmy i nic u nich nie wezmę.

      Usuń
  5. Jedna, wielka paranoja... Nie wiem jak można tak traktować klienta przecież to kpina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widać że klientów za dużo mają. Ja nie zamierzam zasilać ich kręgów. Orange nawet nie biorę pod uwagę, z resztą nigdy nie brałam.

      Usuń
  6. U nas długo był problem z internetem. Teraz mamy tzw. paluszek z cyfrowego polsatu i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja niestety nie pomogę - przesiaduję za granicą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś internet z Orange ten sam co Ty i mimo że chodził świetnie. Rachunki przychodzi o wiele wyższe, niż miałam na umowie. Zrezygnowałam, teraz mam internet bezprzewodowy z Play i jestem z niego bardzo zadowolona.:) Robie sobie wirtualna sieć WiFi i w całym domu śmiga jak talala. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie tylko ja lubię sobie muzyki posłuchać film zobaczyć.... toteż cenię sobie stałe łącze... obawiam się że że nie było by takie to łatwe jak przy stałym łączu ;/

      Usuń
  9. Nie ma nic gorszego niż problemy z Internetem... :<

    OdpowiedzUsuń
  10. niestety kiedy konsument ma problem musi się przedrzeć przez nie jedną przeszkodę i labirynt nerwów,ale jeśli konsument zalega ze spłatą to wszystko się odbywa w trycie TURBO :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana zadzwoń kiedyś do nc+ to jest dopiero kosmos. Ostatnio czekałam 16 minut, aż w końcu się dowiedziałam, że zdalnie mi nie pomogą ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wielce wykwalifikowani pracownicy... ehh...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na szczęście póki co nie mam problemów z Orange. Wszystko gra :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam z t mobile ale niestety mam z nimi problemy... ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam Netię na kablach Orange i odpukać nie narzekam, ewentualne awarie są rozwiązywane bardzo szybko i bez problemów, dlatego nawet przedłużyłam z nimi umowę. O dziwo jednak, kiedy miałam Neostradę były z nią same problemy, więcej internetu nie było niż było i wprost doczekać się nie mogłam zmiany! Mam nadzieję, że w końcu rozwiążesz te problemy po swojej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  16. Polecam net na kartę w takiej sytuacji albo jakiś niski abonament, bo chyba innej rady nie ma.
    A co do postòw bez opisu to do mnie są one zbędne, bo jak piszesz nic nie wnoszą...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!