Obserwatorzy

środa, 19 sierpnia 2015

Iwostin - oczyszczająca pianka na naczynka







32 komentarze:

  1. Na szczęście nie mam problemu z naczynkami więc produkt nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam problemu z naczynkami, ale lubię takie pianki do buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej pianki akurat nie miałam,(naczynka wyszły mi po ciazy i zostały niestety) ale produkty Iwostinu bardzo ale to bardzo lubie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo fajna firma lubię ich produkty ten na pewno też by mi przypasował:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam wodę termalną Iwostin :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O nie miałam tego produktu, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś jakiś płyn do mycia twarzy tej firmy i pamiętam, że bardzo go sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnie zdjęcie jest zabawne ;) Ja nie mam problemu z naczynkami, ale w rodzinie mojego męża to jest na porządku dziennym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapisze sobie ten produkt. Może podczas jakiejś promocji się skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pewnie wrócę do tej pianki jak mi sie skończy... czy ją odrazu kupię nie wiem.... wszystko zależy czy coś w promocji będzie

      Usuń
  10. Ja również zapisuję.
    Serdecznie pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubie takie pianki. :D Nie mam jednak problemów z naczynkami to produkt nie dla mnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę że krzywdy nie zrobi, tym bardziej w okresie zimowym:)

      Usuń
  12. Jestem jej ciekawa, szczególnie zimą mogłaby mi się przydać, kiedy naczynka mam nad jedną brwią... chyba że nie wrócą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naczynka to takie choleststwo że ubi wracać.... dziś buzia mnie szczypała i piekła to było nie do wytrzymania

      Usuń
  13. lubię markę IWOSTIN
    Miałam krem i tonik i byłam bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię wodę termalną z Iwostin, piankę też chętnie wypróbowałabym :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!