Obserwatorzy

sobota, 1 kwietnia 2017

Co wypaliłam w marcu

Prima Aprilis - to dziś. Święto na które czekają  żartownisie maści wszelakiej...
Od rana do wieczora wszystkie żarty, kawały, kłamstwa...  mogą zostać usprawiedliwione "prima aprilis! Uważaj bo się pomylisz" Nie lubię kłamstwa, głupich kawałów i mam nadzieje że ten zwyczaj odejdzie do lamusa nie śmieszy mnie ani robienie ani tym bardziej jak ktoś mi robi żaaarcik... śmieszkować można słownie i to też w pewnych granicach. Słyszałam kiedyś jak znajomy opowiadał że dzwonił tego dnia do mamy - siedemdziesięcioletniej kobiety z informacją i to co roku: szpital, zakład karny... raz wciągnął inną osobę by telefonicznie jako pracownik szpitala poinformował o śmierci... z całego serca potępiam takie zwyczaje... przecież starsza kobieta mogła różnie zareagować... na taka wiadomość... brak wyobraźni....
Mam nadzieje że do lamusa odejdzie ten dzień w którym czujność należy zachować szczególną by nie usłyszeć: "prima aprilis! Uważaj bo się pomylisz". Zachęcam do czujności. A Ty lubisz właściwe la pierwszego dnia kwietnia żarty?
      W marcu jak w garncu przeplatały się słoneczne i chłodne dni. Pogoda czasem była tak cudna jak w piękny letni dzień - ahhh... słońce i od razu myślę o foceniu na bloga.
A jak już przy foceniu jesteśmy przypominam o konkursie fotograficznym:



Jesienne i zimowe miesiące są dla większości ludzi sprzyjające świeczkowym i woskowym klimatom... dla mnie miesiąc nie ma znaczenia ja mogę raczyć swój zmysł powonienia na okrągło... byle zapach był  odpowiedni do mojego nastroju:)



1) Kringle Candle - Touch of Autumn aromatyczny zapach pelen przypraw coś jakby herbaciarnia... całkiem niezły może wrócę do niego albo i nie...

2) Wood Wick - White Tea & Jasmine - mój ulubieniec... może kiedyś sie na świece skuszę bo to cudo jest <3

3) Yankee Candle Costal Living
Mocny, dość świeży zapach kwiatów, soli morskiej wykończony jakąś taką nie do końca słodyczą którą nie wiem do czego mogę porównać. Zapach mocny więc zalecam uważne dawkowanie do kominka - przyjemny elegancki towarzysz który doda pozytywnej energii:)

4)  Kringle Candle CASHMERE & COCOA -  słodkie pianki pachną rozkosznie co z tego skoro krótkotrwała to przyjemność ulotna...

5) Yankee Candle Sea Air
Zapach przypadnie do gustu miłośnikom zapachu czystości a ściślej rzecz ujmując prania. Zdaniem moim jest to zapach którym wita nas... fiołek, a generalnie ten wosk to woń lepszego płynu do płukania jest mocny - pierwsze słowa mojego przełożonego po wejściu do biura: "wczoraj był ładniejszy zapach" - widać że nie przepada za świeżością a woli słodycz której w tym miejscu nie chcę. W pomieszczeniu w którym aktualnie pracuje postawiłam na świeżość więc zdaniem moim jest to niezły wybór ale miłości nie ma...

6) Yankee Candle Festive Coctail - przypomina mi drinka

7) Yankee Candle DriftWood
Driftwood to bez wątpienia najsilniejszy wosk tego kwartetu nowości Yankee Candle na 2017 rok. Ćwiartka wosku jest bardzo intensywna i pachnie bardzo długo i intensywnie więc jeśli ktoś ma pomieszczenie małe zalecałabym ostrożność - zawsze można dołożyć do kominka bo z wyciąganiem to już gorzej;) Driftwood zapach kojarzący mi sie z drewnem który płynie sobie w morzu a ja spacerując plażą upalnego dnia obserwuję dryfujące drewienko noszone przez fale. Jest tu drewniana słodycz która rozpoczyna... jest słona sól wody morskiej która dryfuje niczym fale, zapach jest niczym upalny letni dzień na plaży.

8) yankee candle cherry blossom - cudo łączące kwiatowe i słodkie cukiereczkowe nuty... cieszy bardzo więc wrócę na pewno

No i to wszystko co wypaliłam w marcu:) miałaś coś z tych wosków? Zainteresowało coś?

64 komentarze:

  1. Ooo! Dzięki za przypomnienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie lubię prima aprilis.. niektóre osoby mają dość specyficzne poczucie humoru.. jeśli chodzi o mnie to w marcu wypaliłam sporo podgrzewaczy i świec bispol :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :-)) Aż pomyślałam w pierwszej chwili,że zaczęłaś palić papierosy :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ mieszanka fajnych zapachów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi też jakoś nie pasuje ten 1 kwietnia ;o
    Oh uwielbiam Yankee Candle- moje ulubione <3

    OdpowiedzUsuń
  6. O, a ja nawet zapomniałam o prima aprilis. Jak dla mnie głupie święto, jakiś niewinny żarcik można zrobić, ale tylko tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię Prima Aprilis - drażni mnie ,, poczucie humoru " niektórych osób.
    Sporo tego wypaliłaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spróbowałabym wersji z białą herbatą i jaśminem. Musi pachnieć obłębnie.
    Pozdrawiam serdecznie :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedyś jak się było młodym primma aprilis to była frajda;) teraz to nie;p

    OdpowiedzUsuń
  10. całkiem sporo, mój kominek też ciągle jest w użyciu ale od razu wyrzucam puste opakowania

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo nie lubię primma aprillis, moim zdaniem wymuszone dniem żarty wcale nie są śmieszne.. Uwielbiam piękne zapachy, co chwilę wymieniam świeczki zapachowe :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Sporo wypaliłaś. Ja cały czas palę wanilię z pomarańczą.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przepadam za tym "świętem". Żartować można codziennie (w granicach dobrego smaku) a nie jakieś szpitale, śmierć. Prędzej to doprowadzi do zawału niż śmiechu :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam szczerze, że nie znam żadnego z tych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja 1 kwietnia bardzo lubię. Zachowuję dystans do tego dnia i obchodzę tak, jak tradycja nakazuje :)

    http://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie lubię tego "Święta". chociaż nie powiem że nie miałam chęci zrobienie jakiegoś żartu narzeczonemu. Jednak zrezygnowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej aż tyle!! Sporo tego, ja też uwielbiam świeczki i kadzidełka, ale za zwyczaj kupuję takie małe "podgrzewacze" zapachowe. Bo u mnie nie ma specjalnie sklepów z takimi cudami, a przez net to wiadomo musiałabym zamówić ich więcej, a nie za bardzo potrafię :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do udziału w konkursie. Do wygrania są woski😺

      Usuń
  18. I would like to try all these Yankee Candle's waxes.

    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie nie do śmiechu coś. Zła jestem... Nie woskuje;) od roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwie Ci się.... ale milsze czasu już za rogiem Kochana:* a czemu nie woskujesz?

      Usuń
  20. Pewnie już to znasz...
    http://zdrowie.radiozet.pl/Seks-i-zwiazki/Nowa-czarna-lista-kosmetykow-zawierajacych-niebezpieczne-substancje-2017-00001533

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko YR mi sie zdarza, choć rzadziej coraz

      Usuń
  21. Akurat żadnego nie miałam okazji palić ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sporo tego ;) ,3 i 6 podobają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam żadnego z tych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Całkiem sporo wypaliłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  25. DriftWood mnie zaintrygował najabrdziej, nie znam jeszcze tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. no popatrz, że ja ciągle żadnego wosku nie kupiłam. na dodatek zapodziałam gdzieś mój kominek;/

    OdpowiedzUsuń
  27. Sporo tego, wczoraj zaopatrzyłam się w nowy kominek, więc w końcu zabiorę się za woski :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!