Obserwatorzy

środa, 26 lipca 2017

Świat sie zmienia.

I co w tym dziwnego? Zmieniamy się my z każdym dniem, zmienia się rzeczywistość w okół nas... kilka lat temu widziałam urywek wiadomości z czasów gdy Lech Wałęsa był prezydentem - niesamowite - skomentował znajomy. Za jakiś czas ktoś w taki sposób może patrzeć na to co dzieje się teraz... świat pędzi na przód a to co już raczkuje jest dla mnie jak ze scenariuszy science fiction...
Big Dog - duży pies, ale z całą sympatią do większych gabarytowo zwierząt tym razem nie o nich. Wiele zapewne z Was już wie co kryje się pod tą nazwą:


Nie wiem jak Ciebie ale mnie to przeraża... bo co? Bo: mechaniczne sterowane, duże a w dodatku nie można nawiązać kontaktu, przez kogo i w jakim celu będzie wykorzystywane.
Nie można kontaktu nawiązać? Sztuczna inteligencja a proszę bardzo, jak ktoś nie widział to wywiad z maszyną:


Jak wiecie miałam okazje osobiście porozmawiać z Huyen która mi powiedziała że roboty nam pomogą. Mechaniczne rozwiązania ułatwiają i przyspieszają procesy z wielu dziedzin ale także zabierają pracę ludziom, powstają nowe zawody i rozwiązania. Huyen powiedziała że Sophia podczas kontaktu interpersonalnego sie uczy, rozwija, zapewne daleko jej jeszcze ale czy jej jak by to powiedzieć następcy nigdy sie nie zbuntują zostawiając nieporadnych ludzi którym będzie ciężko? Czy gorszy scenariusz gdy zaczną stanowić zagrożenie: silniejsi odporniejsi od nas....Czy da ktoś gwarancje że nigdy się to nie wydarzy?
Tak jak ja i na pewno wiele osób patrzy ze zdumieniem i niedowierzaniem na Sophie, tak kiedyś patrzono na wynalazki które ułatwiają nam życie na przykład z końskiego grzbietu człowiek przesiadł sie do auta. Jeździectwo dziś traktowane jest jako hobby. Zdarza się że człowiek traci nad pojazdem władzę a co z maszyną? Roboty będą wykonywały najprostsze najcięższe prace odciążając ulżą człowiekowi. Jak laptop sie zepsuje to boli... a jak roboty się zbuntują co w tedy? Mogą być posłuszne do czasu....
       Kiedyś medycyna była postrzegana różnie, dziś abstrahując od antyszczepionkowców rozmaitych nieprawidłowości zwłaszcza w służbie zdrowia lekarz jest zawodem zaufania publicznego kojarzył się on pozytywnie jako ktoś kto zaradzi chorobie wypisze receptę, L4. Lubię gdy medyk dobrze mi wytłumaczy przystępnie. Dziś wraz z rozwojem techniki mamy wiedzę na wyciągnięcie ręki, niektórzy sami sobie w oparciu o to wystawiaja diagnozę lub na rozmaiych forach proszą innych użytkowników. "Szkoda że internet nie wypisze receppty" - powiedział kiedyś pewien lekarz. Nie wpisze oczywiście ale cieszę sie że w dzisiejszych czasach każdy praktycznie ma dostęp do wiedzy serwowanej na róznym poziomie na przykład znalazłam taki medyczny kanał tworzony przez studentów i III i V roku medycyny na Uniwersytecie Medycznym im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu którzy w przystępny często zabawny sposób poruszają ważne kwestie dla Was wybrałam ten filmik:




Jasne że wśród wartościowych informacji w internecie znajdziemy dobre źródła i te fejkowe, lub zwyczajnie nieprzydatne, ale najważniejsze ze mamy wybór:)
No właśnie jak już przy medycynie jesteśmy to medycyna estetyczna nie dziwi nikogo coraz więcej osób poddaje się bardziej lub mniej inwazyjnym zabiegom, no właśnie czy jest to dalej medycyna - dziedzina wiedzy pomocnej w walce z chorobami, pozwalajacej poprawić jakość życia i je przedłużyć? Medycyna estetyczna to nowa dziedzina dla niektórych wciąż kontrowersyjna.
Jak już jesteśmy przy około medycznych ze się tak wyrażę tematach to gdzieś na fb mignęło mi hasło "bar kroplówkowy". Bar to rozumiem ale kroplówka to już przyjemnie mi się nie kojarzy.... bar owszem z drinkami przekąskami ale kroplówka to ze szpitalem chorobą.... bongo! Coś w tym jest
bo jeśli brak Ci energii, trenujesz masz spotkanie biznesowe, masz za sobą ciężki okres? Nic prostszego idź na kroplówkę! Przypływ sił poczujesz zaraz po kroplówce i ma utrzymać się kilka dni - obiecują na stronie której reklamy nie chcę robić;)
Chcesz schudnąć? I tu warto zastanowić się nad wizytą w barze kroplówkowym.
Detoks, regeneracja, nawodnienie, pamięć i koncentracja.... ba! Nawet zwiększenie libido.... wiele kobiet zainteresuje polepszenie stanu skóry, włosów.... jest też oferta dla mam.... coś pominęłam...jest zwiększenie odporności ahhhh dlugo by wymieniać dodam że taka jednorazowa przyjemność to wydatek ok 180 - 220 złotych. Dużo? Mało? Ciekawe jak z efektami i potem ewentualnym uzależnieniem od tego typu łatwych rozwiązań;)



        Łatwo i przyjemnie, pod warunkiem że mamy pieniądze to żaden problem, załóżmy.  Amerykański etolog  John Calhoun od lipca 1968 do 1972 roku przeprowadził kontrowersyjne doświadczenie naukowe Eksperyment Calhouna zwany mysią utopią. W ramach doświadczenia stworzono gryzoniom idealne warunki do życia. Z dala od drapieżników miały nieograniczony dostęp do pożywienia, wody i materiałów do budowy gniazd. "zapewniono im opiekę medyczną, by uchronić populację przed chorobami zakaźnymi. Jedynym ograniczeniem była powierzchnia – klatka o podstawie kwadratu o bokach długości 2,7 metra i wysokości 1,4 mogła pomieścić maksymalnie 3840 osobników"źródło



104 dni zajęło badanym przystosowanie się do nowych de lux warunków, na świat przyszło ich potomstwo, nastąpił podział terenu i budowanie gniazd.
105 do 314 dnia był okresem szybkiego rozwoju, dominujące samce miały więcej potomstwa szybciej sie rozmnażały niż te o niższej pozycji społecznej. Życie towarzyskie myszy przeżywało rozkwit:)
trzysta piętnastego dnia badana populacja liczy 620 myszy która się podwaja co 145 dni. Samce przesstają być terytorialne za to samice stają się coraz bardziej agresywne instynkta maciezuńskie zanikają. Matki odrzucają własne dzieci. Populacja myszy jest na najwyższym poziomie czyli 2 200 osobników
Dzień 560 to początek wymierania myszy które stały się zainteresowane jedzeniem piciem, dbaniem o własne futerko sześćsetnego dnia rodzi się ostatni osobnik, dnia 920 ostatni stosunek sie odbył.
Myszy przestały dbać o teren o potomstwo. Myszy nie miały chęci ze sobą przebywać.

A może my jesteśmy na jakimś etapie gdzie w miarę łatwo o opiekę zdrowotną, żyjemy generalnie na niezłym poziomie nie jesteśmy głodni. Przyrost naturalny jest niski (wyłączając muzułmanów w opanowanych krajach dobrobytu:)
Kiedyś makijaż to właśnie była typowo kobieca sprawa.... Jakuba Króla kojarzycie? Temat męskiego makijażu poruszałam już kiedyś... granica tego co męskie a kobiece sie zaciera. Zbigniew Lew Starowicz powiedział że kobiety coraz chętniej zdradzają: stały się niezależne same wyjeżdżają podróżują, obyczaje już nie są tak rygorystyczne no i w końcu antykoncepcja sprawiająca że kobieta nie ryzykuje już ciążą.
Jesteśmy wygodni wolimy się bawić zamiast piastować kolejne dzieci. A może to jest podejście racjonalne? W końcu każdemu dziecku należy sie uwaga, chcemy wykształcić coś dać naszym następcom wiec stawiamy na jakość nie na ilość:)
"Calhoun podsumowywał swoje badanie pisząc, że śmierć śmierci cielesnej („śmierć do kwadratu” z tytułu jego pracy) prowadzi do śmierci organizacji społecznej i w konsekwencji do śmierci duchowej jednostek i formułował hipotezy, że w analogicznych warunkach społeczność ludzi także podlegałaby podobnym procesom"źródło
Z tego co zrozumiałam badane myszy są potomstwem ośmiu osobników więc mamy tu odczynienia z chowem wsobnym gdzie wszystko działo się "w rodzinie" a wymiana genów choroby rozmaite genetyczne (?) wynikające z mało zróżnicowanej puli genowej,  oraz sama klatka w której ciągle przebywały a co za tym idzie odłączenie od bodźców zewnętrznych to ekstremalnie różne od naturalnych warunki.
Jesteśmy ekstremalnie różnymi gatunkami więc samo porównanie jest już kontrowersje.
    No właśnie a jak Ty widzisz przyszłość: sztuczna inteligencja to wybawienie czy zagrożenie? A z
Baru kroplówkowego skorzystałabyś?

56 komentarzy:

  1. Nie ufam poradom internetowym, nie korzystałabym z żadnych kroplówkowych barów. Mam tak zryte żyły po różnych operacjach i leczeniach, że mi nie zależy na dodatkowej energii. Potrzebuję tylko chwilę relaksu i świętego spokoju. Internetowe porady zamiast pomóc, mogą zabić. Jeśli już, wolałabym skorzystać z rad doświadczonego specjalisty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Doktor google" prawdę Ci powie i Ciebie wyleczy... i właśnie w ten sposób ludzie mogą sobie zaszkodzić albo "nabawić jakiś paranoi"(boli mnie głowa - to z pewnością guz mózgu). Faktycznie w internecie można znaleźć przydatne informacje, ale sporo jest głupot. Jakiś czas temu media pisały o modelce, która dzięki radom z internetu wstrzyknęła sobie olej spożywczy w twarz - chciała być piękniejsza... oczywiście to dało inny efekt ;/

      Bar kroplówkowy? Czyli kroplówka z witaminami? Chyba było coś o tym w jednym odcinku "Damy i wieśniaczki PL".

      Usuń
    2. Kroplówkowe bary to dodatkowa usługa klinik medycyny estetycznej, współczuję problemów zdrowotnych dla osób pragnących relaksu też sie napewno cos znajdzie;)
      Podzielam Twoją opinię też nie skorzystałabym z tej usługi, co do porad z neta to czasem szukam i zdarza mi się korzystać, różnie bywa.

      Usuń
    3. Ervisha masz racje kluczowe jest oddzielenie dobrych od fejkowych informacji i wiedzieć kiedy zasięgnąć profesjonalnej pomocy

      Usuń
  2. Choć nie mam wielkiego doświadczenia życiowego, nie mam wielu lat, ale w czasach mojego dzieciństwa, w latach 90 świat zupełnie inaczej wyglądał. Jedyną moją rozrywką elektroniczną był telewizor. Telefon był jeden na rodzinę, ale bardziej to wtedy bardziej taka cegła z antenką. Dzisiaj już nawet 4 letnie dzieci mają tablety. Chciałabym, żeby moje dziecko doświadczyło prawdziwego dzieciństwa - nie tego wirtualnego, ale takie są czasy. A ja wciąż nie mogę za tym nadążyć i się z tym pogodzić. Ten rozwój tak szybko idzie, że nie zdziwię się, jeśli w przyszłości na ziemi rządzić będą właśnie roboty. Te wszystkie filmy z tego tematu to jakby obraz tej przyszłości. Wystarczy jeden inteligentny robot by stworzyć masę innych. W sumie to trochę przerażające, ale gatunek ludzki aż sam się o to nieraz prosi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lata 90 i jeszcze troszkę później :) Pamiętam te czasy - dzieciaki do późna przesiadywały na podwórkach, spędzały wakacje na zabawie w podchody, chowanego, łapanego, berka... Wieczorami nikt nie chciał wracać do domu - świetna zabawa i cudowne wspomnienia :) Pamiętam taki przełom, kiedy dzieciaki już nie chciały wychodzić na dwór "bo komputer" ;/ Zastanawiam się, czy "współczesne" dzieci wiedzą co to berek, gra w klasy, czy pomidor...

      Usuń
    2. To były czasy.. pomidor, jakie krowa daje mlekom gra w kabel, gumę.. Eh.

      Usuń
    3. Przypomniałaś mi o krowie :D Albo gra w państwa-miasta z piłką :)

      Usuń
    4. Mam nadzieje że władza nad robotami nie wymknie sie człowiekowi spod kontroli, co do rozwoju to filmik Huyen zrobił piorunujące wrażenie na mnie

      Usuń
    5. Ervisha kidys kara było siedzenie w domu a teraz siedzenie na podwórku bez elektroniki, świat sie zmienia. Co do zabaw to myślę że w szkole czy przedszkolu są różne zabawy tradycyjne

      Usuń
    6. Alicja P. ahhh wspomnienia:))

      Usuń
    7. Ja to bym chciała taką karę.."Idź na dwór!".. kara marzenie :D

      Usuń
  3. O tych kroplòwkach pierwszy raz słyszę. Matko kochana co się dzieje na tym świecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kroplówki to z tego wszystkiego najmniejszy problem: ot usługa jak każda inna, jeden korzysta inny nie

      Usuń
  4. ja żyłam w dzieciństwie gdzie nie było kompa, tel, neta. grało się w zbijanego, chodziło na spacery, spędzało czas z rodziną. a teraz dzieci zamiast rodziców wolą komputer

    OdpowiedzUsuń
  5. XXI wiek to czas nieustannych zmian, wszystko się zmienia szczególnie w technice.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciężko mi się jednoznacznie odnieść do tego co napisałaś. Nie wiem jak z barami kroplówkowymi... A co do sztucznej inteligencji... z jednej strony to dla nas dużo dobrego, a z drugiej niesie też ryzyko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo poruszyłam to prawda, ciężko się odnieść rozumiem. Obawiam sie że wiele z tego juz nie będzie robiło żadnego wrażenia

      Usuń
  7. "Jesteśmy wygodni" - to na pewno. Moim zdaniem model rodziny się zmienia, wypierane są tradycyjne wartości (czasem nawet piętnowane i wyśmiewane). Młodzi ludzie nie są już tak ufni względem siebie, jest coraz mniej małżeństw, rzadziej pary decydują się na potomstwo, bo nie chcą zrezygnować z obecnego poziomu życia, wygody, kariery...
    Takie mamy tendencje społeczne. Nie tylko w Polsce.
    Pozdrawiam! Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może swiadomość, jesteśmy coraz bardziej świadomi... że dziecko potrzebuje w dobie umów zlecenie powstrzymywanie sie od prokreacji uważam za odpowiedzialność, dopiero gdy ktoś czuje dojrzałość by zostać rodzicem bo może sobie finansowo i intelektualnie na to pozwolić. Najszybciej mnoży sie patologia.

      Usuń
  8. Poruszyłaś ciekawy temat. Moim zdaniem ludzkość czeka samozagłada.Nie mam nic przeciwko postępowi ale większość ludzi dzięki niemu po prostu głupieje :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się częściej robić takie off topy:)

      Usuń
  9. Tak sobie myślę, że niektórym by się sztuczna inteligencja przydała... :>

    OdpowiedzUsuń
  10. widziałam już wcześniej rozmowę z tym robotem i szczerze nie pojmuję w ogóle tego, jak on działa... przeraża mnie to maksymalnie

    OdpowiedzUsuń
  11. Kroplówki? nie miałam o tym pojęcia. OMG!

    OdpowiedzUsuń
  12. Internet otworzył nam okno na świat, ale mocno ograniczył osobiste kontakty międzyludzkie. Ja tęsknię za czasami gdy dzieci bawiły się na podwórkach, rodziny spędzały czas na rozmowach czy grach, za tradycyjnymi listami. Nowe technologie to krok do ograniczenia naszej wolności, zwiększonej inwigilacji, a wreszcie kontroli nad ludzkim umysłem. Zwykłym szarym ludziom niczego dobrego to nie przyniesie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fenomenalnie mamy tyle możliwości do kontaktowania się ze sobą a tego coraz mniej.... jesteśmy zabiegani coraz bardziej a jednak ciężko zadzwonić napisać.... już nawet na fb mam możliwość rozmów głosowych a znajomych fulll z czego z iloma się kontaktujemy?
      See Bloggers i inne konferencje i spotkania blogerskie uważam za fajną okazje do spotkań osobistych wymiany... idealna okazja by pogadać osobiście

      Usuń
  13. Z techniką na najwyższym poziomie to mam do czynienia na co dzień, bo syn inżynier...
    Ale zanim ta technika dotrze do nas , to minie dużo czasu, chyba nie za mojego życia..
    Gdybym była milionerką to bym korzystała ze wszystkiego co nie szkodzi,
    dlatego milionerzy korzystają, bo to technologie nie dla maluczkich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz jak Bill G powiedział że komputer będzie w każdym domu wiele osób nie dowierzało...

      Usuń
  14. Ja jestem przerażona światem... każdy wojujący zwolennik lgbtqwerty powinien przyswoić sobie mysi eksperyment. Ehhh... przerażające.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja to zawsze jestem ze wszystkim do tyłu, nic nie wiem o nowinkach i w sumie to mi to odpowiada ;) Na moją wiochę i tak pewnie prędko nie dotrą ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również wychowałam się w czasach bez tel, neta itd, wchodziłam na drzewa, czytałam masę książek... i bardzo dobrze wspominam tamte czasy...a te wszystkie nowinki techniczne mnie przerażają...

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja uważam, że wiedza medyczna w internecie to straszne zło. Przeciętnemu człowiekowi ciężko odróżnić, coś co brzmi mądrze, od tego, co faktycznie jest sensowne i naprawdę nietrudno o to, żeby zrobić sobie krzywdę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam o barach kroplówkowych, ale jestem do nich sceptycznie nastawiona. Wolę się wyspać i w ten sposób zregenerować swoje siły niż korzystać z jakiś pozornie super wspomagaczy. Co do sztucznej inteligencji to też jestem sceptycznie nastawiona. Nic nie zastąpi człowiekowi drugiego człowieka, żaden superrobot, czy też tablet. A potem się dziwimy, że społeczeństwo jest coraz bardziej zacofane i egoistyczne. Tylko gdzie ono ma się uczyć empatii, skoro nie obcuje z innymi ludźmi tylko z komputerem? Pozdrawiam i zapraszam do mnie(http://na-sciezkach-codziennosci.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewne ktoś kto ma taką potrzebę może akurat mieć ciężki okres w życiu, choć są osoby które żyją w biegu i to mogą być stali bywalcy takich barów. Co do składu wlewu to są to witaminowe i nie tylko kompozycje więc kroplówka wydaje sie być lepszym rozwiązaniem od używek którymi ludzie też usiłują sobie radzić, w dodatku taki bar to usługa kliniki więc obsługa baru to lekarze i pielęgniarki wnioskuję
      Sztuczna inteligncja może pomóc ale ale może z czasem zbuntować się.
      człowiek jest istotą społeczna a jednak izolujemy się od siebie preferując choćby socjal media.

      Usuń
  19. Ta maszyna jest faktycznie jakaś przerażająca...

    OdpowiedzUsuń
  20. Patrzę na tę sophie i nie dowierzam. Niesamowita sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  21. Za dużo filmow o katastroficznej przyszłości widziałam i taka mechanizacja budzi mój lęk.

    OdpowiedzUsuń
  22. Przerażające jest to, do czego zmierza świat!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!