Piątkowy wieczór jak wiecie spędziłam w teatrze. Bilet kupiłam sama a jako że mam zniżkę z racji posiadania karty: "Do Kultury" bilet nabyłam ulgowy. "Do Kultury"- jest to karta biblioteczna na którą przysługują zniżki, między innymi do kina czy teatru ale nie tylko więcej o zniżkach klik.
Na spektakl czekałam od dawna, już przeglądając galerie pokazującą zdjęcia ze spektaklu wiedziałam że koniecznie muszę zobaczyć to widowisko! Bilet nabyłam dokładnie tydzień wcześniej gdzie z podglądu online widziałam że to ostatnie miejsca sie ostały. Nie wiem jak w inne dni ale w piątek można było dwa razy dziennie zobaczyć wyżej przeze mnie wymieniony spektakl. No! Młodzież szkolna z ciałem pedagogicznym na 11 a na 19 spokojnie będzie. Ohhhhh... głupia i naiwna ja.... oj naiwna.... myśląc że godzina 19 jest zbyt późną na klasowe wycieczki ludzi bez klasy. Zamoich czasów... to na rano sie chodziło wszędzie nie żadne tam wieczory!
Bywanie w teatrze nie zdarza mi sie zbyt często - tak czuję i jest to moja opinia. Rozumiem że inni bywają rzadziej ale tu nie chcę się porównywać z nikim co proszę mi wybaczyć. Zasiadanie na widowni już w moim odczuciu ma w sobie coś nie zwykło i magicznego: w tym momencie staram się chłonąć atmosferę, klimat tą całą niepowtarzalność i przygotować się na to co za chwile będzie miało miejsce realnie na deskach scenicznych. Każdy jest inny, ale ważne by nie przeszkadzać innym. jeśli jest ktoś wierzący praktykujący to mogłabym to porównać do tego właśnie momentu kiedy jest w kościele, ma osobisty swój kontakt z bogiem więc realizuje potrzebę która go właśnie tam przywiodła. Najważniejsze: jestem i nie przeszkadzam być innym. Z racji wieku moje podejście może wydawać się staroświeckie jak na te "nowoczesne czasy" gdzie około gimnazjalna młodzież ma swoje sprawy co daje sie zauważyć organoleptycznie... mnie uczono że teatru należy ładnie sie ubrać. Panie nauczycielki były łaskawe ładniejszy aczkolwiek skromny strój nałożyć, za to z uczniami bywało różnie.... najgorsze były przepocone dzieciaki - fuj! Niektórzy z uczniów mieli koszulki jak po domu, czy też z lekcji wychowania fizycznego! Smród najgorszy w dodatku głośność zachowania dawały do zrozumienia że opiekunowie są co najmniej dysfunkcyjni! Bo skoro akceptują głośne zachowania i nie zwracają uwagi młodzieży na to że obok ktoś jest i może mu przeszkadzać dla tego warto sie wyciszyć. Wyobraźcie sobie że nawet jak już światła zgasły szmerom nie było końca, najważniejsze by młodzież bawiła się przednio! Niestety nauczyciele zdawali sie lekceważyć zachowania. Ktoś z widowni stanowczym tonem upomniał belfrów by upomnieli młodzież co też po dlużeszej chwili nastąpiło. Cała ta sytuacja zabrała mi wiele... najgorsza była niemożność skupienia sie na początku spektaklu. Uważam że powinny być seanse specjalne "dla młodzieży" a osobne dla dorosłych! Bo dlaczego mam znosić skutki czyjejś dysfunkcji! Degrengolada! Zapewne wielu z tych młodych obecnie ludzi nie zasiądzie na widowni teatralnej po zakończeniu edukcaji; to jest nie wybierze z własnej nieprzymuszonej woli takiej formy spędzenia czasu: jakże przyjemnej dla mnie. Wiecie co? I dobrze! Niech siedzą gdzie chcą w swoim gronie a nie na widowni przeszkadzając innym! Przykład powinien iść z góry. Ohhhh ja niepoprawna idealistka...Starsza siedząca obok mnie Pani chciała zapewne pokazać że jest nowoczesna! Ma telefon i nawet ustawione dźwięki przy naciśnięciu klawiszy - tak to samsung nie dotykowy, więc jeśli chce sie nim pochwalić to dlaczego nie w swoim gronie zamiast w teatrze no i weź tu sie skup! A zapłacone zostało! Słyszałam że dawnym dawnom... tak zwanego "gonga w łeb" zwanego też "porządkowym" mogła zarobić persona co jej elementarne zasady społeczne są obce. Niestety czasy do lamusa odeszły a kulturalnym ludziom pozostaje mieć nadzieje że dane będzie spektakl obejrzeć bez towarzystwa nieogarnietych. Tak oczywiste sprawy ale niestety nie dla każdego. Najgorsze że to starsi powinni dawać przykład młodszym, taka kolej rzeczy tak świat skonstruowany. Taka społeczna rola. Teoria...
cdn***
sobota, 2 grudnia 2017
53 komentarze:
Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Aj, chciałabym się wybrać do teatru, ale niestety nie mam jak :(
OdpowiedzUsuńJa również.... byłam w LO i chętnie wybrałabym się ponownie...
UsuńTrzymam kciuki by sie udało, naprawdę oby wybrany spektakl był super dla Ciebie
UsuńTakże trzymam kciuki :*
UsuńJa muszę po nowym roku wybrać się do teatru :)
OdpowiedzUsuńDobra decyzja!
UsuńJa kiedyś byłam w operze jak była wycieczka dzieci z jakiejś wsi. Nie znaczy to oczywiście, że takie dzieci są gorsze. Po prostu nie oszukujmy się, nawet miejskie, super prowadzone dzieci, niekoniecznie polubią operę. To były 12-15 latki, zdecydowanie nie był to ciekawy temat dla nich, oni się męczyli i męczyli innych. Trzeba dobierać sztuki dla dzieci i młodzieży ostrożnie, a nie, zakłócać normalne widowisko tym co chcą coś zobaczyć i przeżyć....
OdpowiedzUsuńZ tym dobieraniem sztuki do wieku to prawda, ale 12-15 latki to nie dzieci z przedszkola, tylko już młodzież. Przedszkolaki potrafią zachowywać się przyzwoicie i tak jak należy. W takim wieku już wiadomo co wypada a czego nie i jak należy zachowywać się w tego typu miejscach ;)
UsuńMłodzież nie młodzież,w kontekście opery to za mało by świadomie to przeżyć. Sama to przeszłam, nudziłam się strasznie choć po cichu jak mnie rodzice zabierali. Dopiero od 3- 4 lat świadomie chodzę. Więc w tym wieku wybierałam jakieś opery dla młodszej widowni, coś lekkiego. Bo nawet dobrze wychowani mogą zacząć się nudzić i przeszkadzać innym. I ja to rozumiem ;) Choć nie popieram.
UsuńMasz rację, ale mimo wszystko pewne miejsca wymagają odpowiedniego zachowania się. Dorośli mogą wyjść a młodzież postarać się "opanować" swoje emocje i niezadowolenie ;)
UsuńEch, no właśnie - już czytając początek chciałam napisać, że jeżeli poszłaś na lekturę szkolną, na 100% będzie tam młodzież z liceum... Podejrzewam, że nie był to spektakl Twoich marzeń;)))
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)
p.s. zabierasz swoją filiżankę nawet do teatru?!;)
Spektakl ok, jestem zadowolona ale najważniejsze by oglądać w spokoju i ciszy to podstawa....
UsuńCałe lata nie byłam już w teatrze :)
OdpowiedzUsuńOj dawno nie byłam w teatrze, dawno..
OdpowiedzUsuńTo się zdenerowawałaś zamiast z przyjemnością i spokojnie obejrzeć spektakl, ludzie są naprawdę czasami okrponi...
OdpowiedzUsuńno cóż...
UsuńZ jednej strony może dobrze byłoby, gdyby do teatru wybierali się wyłącznie uczniowie, którzy rzeczywiście chcą i mają szacunek do występujących, jak i pozostałych widzów, jednakże pewnie okres szkolny to jedyny czas, w którym zaciągnąć na spektakl można kogoś, kto nigdy o wybraniu się do teatru nie byłby w stanie nawet pomyśleć. Przypomina mi się takie przedstawienie, na które zabrano nas w liceum. Jestem osobą związaną z muzyką i było to dla mnie coś przykrego, ale myślę, że drażniłoby to również kogoś o kompletnie przeciętnie wyczulonym na nieczystości uchu... Pomijając fakt, że spektakl był infantylny, a postanowiono na niego zabrać młodzież licealną.
OdpowiedzUsuńWracając, myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby to, co wspomniałaś w poście - osobne spektakle dla szkolnych grup, osobne dla indywidualnych widzów! :)
Pozdrawiam!
no cóż... trudno jest wytrzymać na czymś co nam sie nie podoba, współczuję. JA byłam w kinie z klasą na filmie... który przespałam... długi i okropny
UsuńDawno nie byłam w teatrze.
OdpowiedzUsuńDziwne że ludzie nie potrafią się zachować w takim miejscu .
zdziwiło mnie że dojrzałe, i starsze osoby mają problemy z zachowaniem sie...
UsuńSama nieczęsto bywam w teatrze. Sytuacja jest przykra i zachowanie... aż szkoda pisać. Osobne spektakle dla uczniów byłyby dobrym rozwiązaniem. Zdecydowanie.
OdpowiedzUsuń:)
UsuńNiektórzy nie umieją zachowywać się porządnie w teatrze, a dla różnych osób ubranie się w odświętny strój to widocznie zbyt wygórowane wymaganie. Nie rozumiem w takim razie, po co wybierają się do teatru. Przeszkadzać?
OdpowiedzUsuńhttps://luxwell99.blogspot.com/2017/12/1-rozdzial.html
Są osoby które nigdzie sie zachować nie umieją ;/
UsuńCzyli najlepiej do teatru w sobotę!! Tak mi przykro, ze towarzystwo nie dopisalo.. tak się cieszylas. 😿
OdpowiedzUsuńalbo na taki ewidentnie dla dorosłych:)))
UsuńJa byłam w czwartek w teatrze.
OdpowiedzUsuńNa musiacalu "Chicago". Występowała nawet Basia Kurdej-Szatan.
Świetny czas i wspaniałe doznania artystyczne.
Pozdrawiam weekendowo :)
Brawo Ty!
UsuńMAsz rację, to czasem tylko teoria.....
OdpowiedzUsuńNabrałam ochoty na teatr :)) Pozdrawiam KOchana :)
super że zachęciłam Cię, mam nadzieje że sie wybierzesz i będziesz zadowolona ze spektaklu:)
UsuńOstatnio mam ogromną ochotę wybrać się do teatru - poluję na jakiś ciekawy spektakl :)
OdpowiedzUsuń:)
UsuńChętnie bym się wybrała do Teatru ;) Ostatnio byłam w czasach szkolnych...
OdpowiedzUsuńwarto sie wybrać:)
UsuńMieszkając w lesie, częściej wybieram się do teatru niż wtedy, kiedy żyłam w mieście. Wprawdzie do teatru mam kawał drogi, ale to mi w zupełności nie przeszkadza. Rzadko kiedy, w teatrze mam styczność z młodzieżą w wieku okołolicealnym. W każdym razie, niestety muszę zgodzić się z tym, co napisałaś :( Zarówno osoby starsze, te w kwiecie wieku jak i młodzi, często nie potrafią się ani zachować, ani ubrać stosownie do miejsca w którym przebywają. Zaglądanie do telefonów, szepty i chichoty podczas spektaklu, zdarzają się często i naprawdę nie mam pojęcia, skąd się to bierze.
OdpowiedzUsuńKolejna sprawa, dotycząca bezpośrednio młodzieży:
Jeśli już nauczyciele chcą wyprowadzać swoich podopiecznych do teatru, niech wybierają takie przedstawienia, które będą interesujące dla danych grup wiekowych.
Przykro mi, że w teatrze spotkały Cię takie nieprzyjemności, tym bardziej, że tak cieszyłaś się na to wyjście.
Mam nadzieję, że następnym razem będzie o wiele sympatyczniej.
zaglądanie do telefonów to jeszcze nie jest tak złe jak wibrujący czy dzwoniący telefon.... skoro sztuka nie interesuje to nie lepiej wyjść z sali? Są miejsca siedzące jak sie wychodzi nawet można cos wypić.... wiec po co przeszkadzać innym.... brak słów.... Albo ktoś kto pod kobiec smsy pisze.... no ludzie...
UsuńSuper że chodzisz do teatru:)
Wiesz rozumiem nauczycieli że nie ma sztuki która by zainteresowała każdego no ale kultura odpowiednie zachowanie podczas pektaklu.... no nie może być tak że mają to w nosie że ich podopieczni przeszkadzają....
Co do przykrości na szczęście nie było najgorzej baąłm się że będzie gorzej:)
Daaawno nie byłam w teatrze. Chyba raz, za czasów podstawówki.
OdpowiedzUsuń;)
UsuńW teatrze nie byłam wieki i nie czuję takiej potrzeby - to nie dla mnie, ale gdybym już poszła to również chciałabym aby ludzie zachowywali się tak jak należy, ja oczywiście również starałbym się zachowywać odpowiednio - spokój, telefon wyciszony itd.
OdpowiedzUsuńSą miejsca gdzie pewne formy zachowania są standardem i powinno się ich przestrzegać :)
najlepiej wyłączyć:) nawet wibracje słychać, ja wyłączam. Włączam w przerwie:)
UsuńJak ja dawno nie byłam w teatrze.
OdpowiedzUsuń;/
UsuńNie rozumiem jak można nie umieć się zachować.. Tez osobiście mnie to denerwuje jak ktoś nie wie gdzie jest i jak ma się zachowywać.. :/
OdpowiedzUsuńdzieci jak dzieci ale dorośli....
UsuńByłam w teatrze jak byłam mała 😀
OdpowiedzUsuńwww.meriskarecenzuje.pl
;/
Usuńdawno nie była w teatrze... ale masz rację co do młodzieży (fakt faktem sama do niej jeszcze chwilę należę, ale wiem, kiedy trzeba się zachować). Niestety, nauczyciele mają coraz bardziej, że tak powiem, wyrypane na to, co robią uczniowie.
OdpowiedzUsuń:)
UsuńJa już dawno nie byłam w teatrze a przeszlabym się na jakiś dobry spektakl :)
OdpowiedzUsuńdobry pomysł:)
UsuńDzieci z reguły nudzą się w teatrze, ale są wyjątki. Kiedyś jak byłam to bardzo halasowaly :)
OdpowiedzUsuńDla tego powinny być spektakle dla dzieci i młodierzy oddzielne. Współczuję aktorom. Tutaj Balladyna była osadzona w realiach współczesnych więc i rap nawet był... no i nie tylko dzieciom sie podobało, w sumie nie było tak źle ale początek.... nie fajnie nie fajnie
UsuńŚwietna jest ta karta :)
OdpowiedzUsuń